-
Posts
23642 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Perełka1
-
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='Istar19']dostałam zdjęcie Sznapsa jak się bawi..tak dobrze widzieć go szczęśliwego :) co do biegunki w schronisku niestety jest częsta, znaczy Sznaps i tak miał ja rzadziej niż inne psy które miałam przed nim ale się zdarzała, mam nadzieje że szybko minie. a co do sikania..po pierwsze w domu... proszę mu ode mnie nagadać, że tak się nie robi :mad: eh mam nadzieje że szybko sie oduczy :oops: a czy często sikał na spacerach...szczerze nie...podlewał drzewa, krzaczki itp ale nie z większa częstotliwością co np moje sunie...może to też ze stresu? A gazy to na pewno z jedzenia...czasem w schronisku naprawdę jest paskudne niestety :roll: z tymi wyskokami na spacerach to wiem jak jest...za każdym razem jak mi tak robił to stawałam i czekałam aż się uspokoi. co do stękania przy kładzeniu, nie wiem, przy mnie się kładł na ziemi nie raz i nic nie narzekał..mam nadzieje że to tylko jego przejściowe marudzenia Ale w tym wszystkim mam nadzieje że jesteście Państwo z niego zadowoleni :oops:[/QUOTE] Jesteśmy zadowoleni:lol: Może na wyrost martwię się o jego zdrowie. Mam już w domu chorego psa Perełkę (ci co ją jeszcze pamiętają: Perełka przeżyła, przybrała na wadze i wszystkich ustawia w stadzie - niestety musi jeść karmę weterynaryjna Renala do końca życia), więc jestem czujna na zapas. Wiem, co dostają psy schroniskowe. Prawie 10 lat temu adoptowałam ze schroniska w Sosnowcu mojego Pimpka. Istar nie martw się, Sznaps nie przyniesie Ci wstydu:diabloti: -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Wiem, że znaczy teren. Ale bardzo dużo sika na spacerze. Miałam owczarka, więc mam porównanie. Biegunka pojawiła się po wyciągnięciu z boksu plus bardzo śmierdzące gazy. Może Istar zauważyła, ile sikał. -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Sznaps już w domu! Podczas spaceru jeszcze na terenie schroniska miał lekką biegunkę. Na razie dostał lekarstwa i zobaczymy co dalej. Spotkanie z resztą stada przebiegło pomyślnie, nawet lepiej niż się spodziewałam. Sznaps jest cierpliwy i przyjacielski, a nasz samiec Pimpek do łatwych nie należy. Suki "ciotki będzińskie" ignoruje. Na spacerze jest spokojny, ale zdarzają mu wyskoki, że chce biec przed siebie. Jazdę w aucie znosi bez problemu. Kiedyś mieszkał prawdopodobnie w bloku, bo zna schody i prosto z klatki idzie po schodach. Dostał jedzenie. Teraz śpi. Zdążył obsikać szafkę i radio. Sięga pyskiem do stołu i próbował już coś ukraść. Dużo sika. Jedyne co mnie martwi to, że przy kładzeniu się stęka. Nie wiem, czy po prostu zawsze tak było, czy coś go boli. -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że z wszystkimi się dogada. O Tajdze zapomni szybko, czekają na niego w domu "urodziwie cioteczki będzińskie":diabloti:. Będzie mieszkał w mieszkaniu, ale ma zapewnione spacery i teren do wybiegania i ćwiczeń. Nasze "cioteczki" chodzą wyłącznie wokół komina i tylko przy ładnej pogodzie. Wiadomości oczywiście będę przekazywać, ale na dogomanii będę tylko pisać, jestem z pokolenia, które w szkole nie miało zajęć z komputera i na dodatek typowym "humanistą".Zdjęcia mogę przesyłać mailem lub na tel. kom. Ponieważ wolę jednak osobiste kontakty a że również mieszkam w Katowicach, to zapraszam do osobistych wizyt. Najważniejsze będzie dogadanie się z reszty stadem. Poprzedni pies był również owcą w przebraniu wilka i miał wręcz anielską cierpliwość do reszty stada. -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='kimiji']Super strasznie się cieszę:D:D A kiedy będziecie państwo Sznapsika odbierać?[/QUOTE] Najprawdopodobniej już w poniedziałek. Istar19 będzie mocno płakać, ale kolejne psy czekają -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='kimiji']Mam rozumieć, że to decyzja taka 100%-owa?:)[/QUOTE] Tak, jesteśmy zdecydowani na 100% -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Sznapi ma szansę na domek i potrzebuje wsparcia Śledzę wątek Sznapsa od początku. Dzisiaj spotkaliśmy się w schronie. Jesteśmy zdecydowani na wzięcie Sznapsa. Mam nadzieję, że wszyscy się w domu dogadają. -
Misiek - duży pies z ogromnym sercem - w DS!!!!
Perełka1 replied to klaudiaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='klaudiaaa']Pinokio na początku też się buntował. Piszczał, nie dało mu się założyć. Wyszedł raz, drugi zobaczył że wdoopke ciepło. Teraz bez sweterka ani rusz :-) A jak po śniegu biega :lol: Śnieg sięga wyżej od niego, ale nie ważne :lol:[/QUOTE] Perełka przykurcza łapki i momentalnie sika plus blady język. A Mi jest u mnie krótko,sweterka też nie ubierze, przykurcza łapki i wygląda jak robak obły. No ale jest poprawa bo daje się złapać, żeby wyjść na spacer. na dworze zakopuje się w śniegu i szaleje, szczeka. Perełka natomiast jak same imię mówi, na dworze tylko stoi, jak jest zimno to nie chce wychodzić, Latem nie wejdzie nawet na trawę, bo kłuję ja w brzuch, jak pada deszcz omija kałuże i tak śmiesznie podnosi łapki. -
Misiek - duży pies z ogromnym sercem - w DS!!!!
Perełka1 replied to klaudiaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='klaudiaaa']a Pinokio, Pinokio w swoim nowym sweterku :-):-):-)[/QUOTE] A moje Panie Perełka i Mi nie wyjdą na spacer w sweterkach:diabloti: -
BRATEK - szukamy domku któy go pokocha ..... takiego jakim jest
Perełka1 replied to amikat's topic in Już w nowym domu
Zgadza się, ale jeżeli raz mu "odwaliło" to w kolejnym domu pewnie też mu "odwali". Nie znam sytuacji Bratka, ale czy nie jest to ten pies, który wracał już z adopcji? Nawiasem mówiąc, to "walenie kupy" chyba nie przeważyło o oddaniu psa? Według mnie to normalny żywiołowy pies, któremu trzeba poświęcić trochę czasu. tylko ludzie jak zwykle do niczego. -
BRATEK - szukamy domku któy go pokocha ..... takiego jakim jest
Perełka1 replied to amikat's topic in Już w nowym domu
Chyba źle odczytałaś moje intencje i nie znasz losów Perełki i Mi.. Ja się nie skarżę. Ja sama mam w domu trzy psy po przejściach i czwartego już nie chodzącego. Poza tym mój mąż jest szkoleniowcem. Perełka i Mi pochodzą z jednego źródła a różnią się diametralnie. Perełka jest u nas od pół roku a Mi dopiero od miesiąca. Chciałam po prostu przekazać wieści od naszych suk i ich postępach w socjalizacji. Nie każdy jest przygotowany na przyjęcie takich psów. A z Perełką to ja już swoje przeszłam:p -
BRATEK - szukamy domku któy go pokocha ..... takiego jakim jest
Perełka1 replied to amikat's topic in Już w nowym domu
Nasza Mi zjada wszystko co jest ze skóry, sama otwiera szafki w przedpokoju. Wszystko musi być pozaklejane. Spina się na szafki na swoich krótkich i krzywych łapkach, skacze na krzesła. Na stole w kuchni też już była. Śmieci muszą być pod sufitem. Jak już niczego nie było w przedpokoju to obgryzła pufę. Zabrała się za kable. Pozaklejaliśmy kable taśmą to i z tym sobie poradziła. Uratowało nas posmarowanie kabli kremem. Najgorsze jest to, że wszystko rozgryza i demoluje a Perełka to zjada. Mi jest zakochana w Perełce, a Perełka jej nie znosi, często przydusza do ziemi i gryzie. Robie kupy w domu to najmniejszy problem. Perełka nie wychodzi na spacer jak jest brzydka pogoda natomiast Mi pójdzie nawet w najgorszą pogodę. No i sika jak pies. I cały czas szczeka i gryzie. Na razie opanowała jazdę windą. -
BRATEK - szukamy domku któy go pokocha ..... takiego jakim jest
Perełka1 replied to amikat's topic in Już w nowym domu
Ani Migotki, ani Perełki choć w domu na dodatek jeszcze srają i sikają. Migotka jest na razie socjalizowana, przestała się bać człowieka i wychodzi na spacery. -
BRATEK - szukamy domku któy go pokocha ..... takiego jakim jest
Perełka1 replied to amikat's topic in Już w nowym domu
[quote name='Glutofia']Bratek okazał sie demonem zniszczenia.[/QUOTE] Tak jak nasza chachar Migototka, która pruje całe mieszkanie, meble, kable i ma na swoim kocie kilka par butów, torebki, rękawiczki - wszystko co ze skóry. Perełka jest przy niej aniołkiem. -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Perełka1 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
[quote name='BoUnTy']Ja też mam alergie i astme, no koty i w mniejszym stopniu na psy ;) A mam u siebie koty na DT [co konczy się wycieczkami na pogotowie ]:->] i owszem psy, gdzie mam rany az do krwii dopóki nie minie czas kiedy wypłuka się schroniskowy syf z sierści.[/QUOTE] Problemem tutaj nie jest licytowanie się kto jest większym cierpiętnikem na własne życzenie. Jeżeli rzeczywiście istnieją przesłanki wykluczające możliwość posiadania psa to bez sensu byłoby dla obydwu stron trzymanie Kubusia na siłę. Dla mnie sosnowiec 90 wydaje sie coraz mniej wiarygodna - i tu jest pies pogrzebany. Kubusia chciała oddać jeszcze przed pojawieniem się alergii. Z zaoferowanej pomocy nie skorzystała. I potem 2 godziny później pojawia się alergia. -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Perełka1 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Następny książkowy przykład, jak nie wolno postępować z psem - wyciągnięcie ręki, nie wiem z jakiej pozycji. Dotyczy to każdego psa, nie ważne czy schroniskowy czy inny. Gwałtowny ruch wykonany w kierunku psa - i skończyło się pogryzieniem. Musisz nauczyć się odczytywać mowę ciała psa - merdanie - nie zawsze oznacza radość. -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Perełka1 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
[Być może zbyt wcześnie to napisałam ale przejęłam się opinia lekarza.[/QUOTE] Czytam ze zrozumieniem. Napisałaś po spacerze, że jeśli jeszcze raz Cię ugryzie, "to będę musiała go oddać". Wtedy nie było jeszcze mowy o alergii. Wiesz, ja myślę, że chyba lepiej będzie jak go oddasz, dojrzejesz, dokształcisz się trochę w temacie psów i może za kilka lat znowu spróbujesz. Nie masz pojęcia, jak myśli i funkcjonuje pies. Świadczy o tym między innymi to, że cieszy Cie to, iż Kubuś siedząc na Twoich kolanach warczy na męża. W tym cały problem. A nazywa się to "przewodnictwo w stadzie". Pies nie uznaje Ciebie jako przewodnika, sam decyduje kiedy ugryżć a kiedy zawarczeć. Myślę, że jeszcze długa droga przed Tobą. Podałam Ci namiary na szkoleniowca, nie zadzwoniłaś. Psy nie wystarczy kochać po ludzku, trzeba zrozumieć ich świat. -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Perełka1 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Sosnowiec 90 - pogubiłam już się w Twoich opowieściach. najpierw pies był nieznośny i się go bałaś. Teraz, po ujawnieniu nie do końca zdefiniowanych problemów zdrowotnych, jest kochany i właściwie nie ma z nim większych problemów. Z ostatnich postów odniosłam wrażenie, że chcesz się go pozbyć i już podjęłaś decyzję, nie czekając na wyniki badań. Powtórzę więc zadane już na forum pytanie: czy gdy okaże się, że Kubuś nie jest przyczyną Twoich problemów zdrowotnych zatrzymasz go? -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Perełka1 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Szkoda słów:angryy: Na yorka od mamy nie ma Pani uczulenia. Może poczekać do wyników... -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Perełka1 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Warto trochę poczytać, np "Mój pies świadczy o mnie" albo pooglądać np "Ja albo mój pies" na TVN Style albo poszukać na dogo lub w internecie na psich stronach. Warto zadać sobie trud dlaczego i w jakich sytuacjach tak się zachowuje - a reszta pójdzie z górki. Myślę też, że nie czas teraz na lektury. Na to był czas przed adoptowaniem psa. Trzeba działać bardzo szybko, bo skończy się tak, że pies pogryzie dotkliwie Pania i Pani męża i znowu wyląduje w schronisku. Podaję bezpośredni numer do świetnego fachowca: [B]Małgorzata Starkiewicz 502 722 057[/B] - na pewno poradzi, jak postepowac z psem. -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Perełka1 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Hm trudna sprawa... . Wydaje mi się, że nie nadajecie się Państwo na przewodnika. jest to pies po przejściach, samodzielny, który sam podejmuje inicjatywę. Ustępowanie mu na każdym kroku tylko pogorszy sytuację. Radziłabym jak najszybciej zasięgnąć rady fachowca, udać się na tzw. psie przedszkole, gdzie dowiecie się jak funkcjonuje pies i jak z nim postępować. Kolejnym krokiem byłoby udanie się na szkolenie podstawowe. Oprócz szkoleniowców z firmy Pastel, istnieje wiele innych firm zajmujących się szkoleniem psów. W Katowicach działa szkoła Korkus, Fryc i Gostar. Szkoda, że przed adopcją, nikt nie poinformował Państwa o charakterze Kubusia. Na pewno nie jest to pies agresywny. -
Do Kora78; Załączenie dla porównania tych dwóch zdjęć nazywa się celową manipulacją. Na jednym pies w kojcu a na drugim Bella w ogródku koło kolorowego kwietnika. Śpi w tym kwietniku? Porównać można dopiero, gdy zobaczymy zdjęcie Belli w kojcu, w nowych warunkach. No ale chyba za 300 zl miesięcznie to będą super hotelowe warunki.A te podpisy pod zdjęciami ..jakie to infantylne...
-
Do sosnowieckie schronisko; Byłaś/eś na miejscu? Na tych dwóch zdjęciach, dodatkowo o wątpliwej jakości, niczego dokładnie nie widać. Pies leży na drewnianych paletach, czyli bardzo dobrze, u większości dt psy leża na kafelkach, ochroniona jest przed słońcem, miski też są. Trzeba zaznaczyć, że rodzice Blood są cały czas w domu i mogą cały czas podawać wodę. [B]Dla mnie Kora 78 straciła wiarygodność po przejściach z Bellą. Najpierw to oszustwo, że jest ds dla Belli, potem informacje, jak to nowi właściciele są zadowoleni z Belli a na koniec informacja,że Bella jest w hotelu.[/B] Po co to wszystko? Przecież można było w każdej chwili odebrać Bellę? Albo było tak, że nie wyszło z adopcją i trzeba było zachować twarz? Co do urażonej ambicji, mówimy o sytuacji MI. Przecież z jej psychika jest gorzej. U Blood było Jak na te psy ok, nawet przytyła. Więc po co ta szybka akcja? Ja doskonale wiem, jakie warunki maja psy w schroniskach. Nosiłam im jedzenie w latach 80 jako dziecko, kiedy Kora78 biegała w tetrowych pieluchach. Wtedy nie wpuszczano wolontariuszy. ludzie stali za płotem i rzucali chleb z margaryną, bo masła nawet dla ludzi nie było. Kto pamięta jeszcze schronisko na Ceglanej w Katowicach?