-
Posts
23645 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Perełka1
-
Starszy pies Pato zostaje na zawsze u Blood
Perełka1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='jusstyna85']O nie, nie nie...wiesz co by było? wielka nagonka i znowu Pato byłby gdzieś na samym końcu,tak jak jest teraz. Boże,ludzie opanujcie sie,bo to jest żałosne. Powtarzam-Pato jest do adopcji,lub szuka innego tymczasu.Ja nie będę ciągle użerać się z ludźmi,tłumaczyć każdemu z osobna,że jak na moje oko,to Pato jest szczęśliwy,zadowolony i JA NIE MAM SIE DO CZEGO DOCZEPIĆ. Czemu na siłe mam szukać? Czy jest niedożywiony? NIE.... czy ucieka od Blood,biije go? NIE... czy Blood coś ukryła...NIE... czy wyrzuciła po tym jak stan sie polepszył...NIE... czy zażądała jakiejś kasy?...NIE... Czy jest szczęśliwy...TAK... zadbany?...TAK... Czy Blood traktuje go jak swojego psa? TAK... PISZE TO PO RAZ OSTATNI,ŻEBY WSZYSCY WIDZIELI.Macie lepszy tymczas? żaden problem z mojej strony.Ja nie wyrwę psa z tymczasu,który go kocha i nie odwioze do schroniska na pewną śmierć w stadzie.Odżył psychicznie i od razu kręgosłup się poprawił.[/QUOTE] Nikt nie podważa tego, że Pato jest szczęśliwy. Chodzi o to, żeby Blood pisała prawdę. Wcześniej często mijała się z prawdą i znowu próbowała ukryć to , co dla niej niewygodne. Dlaczego z góry zakładasz, że byłaby nagonka. Według mnie to zyskałaby w oczach części dogomaniaków. -
Starszy pies Pato zostaje na zawsze u Blood
Perełka1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Widzę, że masz teraz stały dostęp do internetu, bo wcześniej były z tym problemy. "zreszta nie bede brala 5 psow jesi nie jestem w stanie ich utrzymac na odpowiednim poziomie.i w odpowiednich warunkach" - wiem, przekonała się o tym Perełka i Bella no i częściowo Pato. A Migotka też uciekła? "Wszystko co dostalas bylo dobre i moglam urzywac" - male akwarium - propozycja wyszła od Ciebie, 2 odstraszacze na siki używane (też się o nie nie prosiłam), 2 puszki renala w 2010 roku dla Perełki. Przypomij mi Blood nazwę karmy,którą dostałam, bo ja nie pamiętam tego faktu. "ale to jest wdziecznosc" - pisałaś na wątku nieprawdę i zwróciłam Ci uwagę. Nie odpowiadałaś, widocznie znowu nie miałaś dostępu do internetu i nie chciałaś korzystać z uprzejmości sąsiadki. Blood, za co mam być wdzięczna. Chyba żartujesz... Długo Cię broniłam, bo jesteś młoda, masz dobre chęci - ale chyba zdajesz sobie sprawę, że choroba Perełki zaczęła się w 90% właśnie u Ciebie, bo ona wszystko pochłania i trzeba mieć ją cały czas na oku. Ja, dzięki tej"małej i nieciekawej powierzchni" mogę to robić. wiedzialam ze tak bedzie ale nie spodziewalam sie ze taka osoba to sprowokuje.....- to nie jest prowokacja -
Starszy pies Pato zostaje na zawsze u Blood
Perełka1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Miałam jeszcze coś napisać, ale stwierdziłam, że nie warto. -
Starszy pies Pato zostaje na zawsze u Blood
Perełka1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Wiesz przeczytałam to jeszcze raz i pokazałaś, ile jesteś warta. W tych twoich nieskładnych i pełnych byków zdaniach wylazło to, co w sobie siedzi. Bardzo dobrze się długo się maskowałaś. Szkoda, ze nie zauważyłam tego dużo wcześniej. Zostawię bez komentarza Twoje słowa: [B]"twoja wielka ilosc psów na tak malej nieciekawej powierzchni"[/B]. -
Starszy pies Pato zostaje na zawsze u Blood
Perełka1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Blood, uważam, że przesadziłaś. Albo jesteś nienormalna, albo na tyle bezczelna. Kiedy do mnie jeździłaś??? I jaką karmę mi kupowałaś???? dla kogo???? Dostałam od Ciebie dwa środki odstraszające, bo sama mi zaproponowałaś, że ich nie potrzebujesz. Poza tym one były już w 1/2 zużyte, jeden za 14,50 zł a drugi za 21 zł. Pieniędzy za nie nie chciałaś. I dostałam również stare przeciekające małe akwarium, też chciałaś się go pozbyć. I pamiętaj Blood na przyszłość, jeżeli komuś dajesz swoje stare zbędne rzeczy, to się tego nie wypomina. I nie licz innym pieniędzy, zarób je sobie sama. Ja na to co mam pracowałam 20 lat. A Ty na razie jesteś na utrzymaniu rodziców i narzeczonego i korzystasz z pracy Twoich schorowanych rodziców. Kłamiesz, manipulujesz. Jeszcze życie Ci da w doopę to spokorniejesz. I wiesz już coraz więcej ludzi się na Tobie poznało. "[B]Mam wrazenie jakby placono mi 300zł mies za psa[/B]" - no widzisz ja mam 5 psów, czyli 1500 zł miesięcznie, [B]dlaczego nie weźmiesz też 5 psów jak tak dobrze płacą, weź, wejdź na dogo tam wiele bid czeka, często schorowanych. Masz do tego warunki, dopóki nie zlikwidują działek. [/B] -
Starszy pies Pato zostaje na zawsze u Blood
Perełka1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
"widze ze ty tez wdalas sie w manipulcje i wiem dlaczego (ale to prywatne zdanie)" - nie wiem o jakich manipulacjach piszesz? i tym bardziej nie znam powodu, dla którego miałabym to robić. "Zadne z was ani nie finansuje ani nie pomaga osobiscie" - z tego co pamiętam to nie chciałas pieniędzy za karmę, poza tym dlaczego miałabym Cię finansować? "ty sie calkiem nie udzielalas" - przecież nie ja wyciągnęłam Pato ze schroniska i wydaje mi się, że nie potrzebuje pomocy. Ja udzielam się przy moich pięciu psach. "gdy ty potrzebowalas pomocy jezdzilam do ciebie i pomagalam"- Grażyna o jakiej pomocy mówisz? Byłaś u mnie w ciągu roku może 3-4 razy, bo chciałaś odwiedzić Perełkę.Były to czysto towarzyskie spotkania.Raz poprosiłam Cię o pomoc przy założeniu szelek u Migotki, bo Ciebie znała i nie uciekała. Trwało to może godzinę a twój narzeczony czekał bardzo zniecierpliwiony w aucie z bardzo nieciekawą miną. I raz kupiłaś Perełce dwie puszki renala. Ja nie oczekiwałam i nie oczekuje od Ciebie pomocy, ale dużym nadużyciem jest pisanie, że mi pomagałaś, w czym? Byłaś ze mną u weterynarza? Spędzałaś z nią po 5 godzin u weterynarza? Kupowałaś Perełce leki? Dawałaś jej kroplówki? Szukałaś lekarstw dla niej? Ja codziennie a nawet niekiedy dwa razy dziennie jeździłam z nią do Gliwic i kombinowałam przejazdy, bo nie mam prawa jazdy, a nie zawsze mógł mnie tam zawieżć mój mąż. Wydaje mi się,że to ja na bieżąco informowałam o stanie Perełki, co przypłaciłam bardzo wysokimi rachunkami za telefon. " ale nie lepiej sie podlizywac tej "fundacyjce" ale ty masz do tego powody ja nie" - ja nie podlizuję się nikomu i nie mam ku temu powodów. . "z Justyna wszystko ustalam bo ona nas regularnie odwiedza i pomaga" - to chyba ona wyciągnęła Pato ze schroniska i dziwnym byłoby gdyby nie pomagała. Przecież znalazła bezpłaty dt. A konkretnie to w czym pomaga, oprócz wspólnych spacerów. "u mnie psy jak i koty maja wolnsc nie mieszkaja zamkniete" - niektóre chyba muszą być zamknięte, bo jak widać źle się to skończyło. "maja staly dostęp do ogrodu ktory widzials i tak chwalilas" - Grażyna ja nie widziałam Twojego ogrodu, byłam U Ciebie przejazdem w styczniu czy lutym chyba ok. 20 po akwarium, może w sumie pięć minut, stałam przy ogrodzeniu i powiedziałam, że podoba mi tak duży teren, co ja mogłam podziwiać zimą w ogrodzie? " a co chcielibyscie mi zabrac psy?? Podoba sie pewnie komus Leonidas rozumiem was - Grażyna jacy "WY". Ja piszę w swoim imieniu i myślę, że Ci "WY" to chyba mają psów po dziurki w nosie i na pewno nie marzą o kolejnych. "Mam tego dosc Pato prawdopodobnie u mnie zostaie kto bedzie chcial nas odwiedzac i wiedziec jak jest to zapraszam nie mam nic przeciwko" - musisz tylko lepiej zabezpieczyć teren albo zrobić porządne kojce, żeby nie dochodziło do takich sytuacji jak z Pato i jeśli już o czymś informujesz, to pisz prawdę, albo w ogóle zamknij wątek. Pozdrowienia od Perełki:lol: -
Starszy pies Pato zostaje na zawsze u Blood
Perełka1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Nie zgadzam się. Po to zakłada się wątek dla psa, aby informować o wszystkich zdarzeniach z życia psa, które pomogą w jego charakterystyce. Ucieczka Pato to było bardzo ważne wydarzenie, choć trwało zaledwie jeden dzień i jedną noc. Blood przedstawia wydarzenia z życia Pato bardzo wybiórczo, a właściwie skupia się na samych pierdołach typu słonina i mizianie. A to co jest dla niej niewygodne przemilcza.Bombarduje masą zdjęć, często z tego samego okresu. I do dzisiaj nie przedstawiła faktów. -
Starszy pies Pato zostaje na zawsze u Blood
Perełka1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Doceniam to, co zrobiła Blood i Pato ma na pewno lepiej niż w schronisku. Ale nie w tym problem. Po prostu jej wpisy na wątku były oszustwem - o to chodzi. Poza tym Pato nie wymaga jakieś mega super opieki. Żyje sobie w ogródku i tyle i przy okazji pilnuje domu. -
Starszy pies Pato zostaje na zawsze u Blood
Perełka1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
"Dla pewności wysłała im fotke." Grażyna - a jak wysłałaś im fotkę? przecież pracujesz w parku bez dostępu do internetu. -
Starszy pies Pato zostaje na zawsze u Blood
Perełka1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='jusstyna85']Znowu się zaczęło.Wiedziałam,że nie warto było o tym pisać. Pato nie zaginął ! Sąsiad miał otwartą bramke do swojego ogrodu(dom koło domu) i Pato tam wszedł,warczac i rzucając sie na psa sąsiada.W tym czasie Blood była w pracy.Wzięła go straż miejska do Schroniska.Blood nie mogła wyjść w czasie pracy .Zadzwoniła tam i zapytała,czy pies jest w schronie.Dla pewności wysłała im fotke.Pato był tam zaledwie pare godzin w boksie agresywny pies. Mam już cholernie dość.Myślałam,że wyjaśniłam sytuacje z Amikat i jasno powiedziałam,że widuje Pato i nie zawsze jestem zapowiedziana.O wszystkim wiedziałam,bo Blood od razu zadzwoniła. Nie mam czasu na głupie przepychanki słowne[/QUOTE] A ja jednak nie wierzę w taką wersję wydarzeń. Po prostu już przestałam ufać. Pato miał być przecież w domu. Wynika z tego, że jest puszczony samopas po posesji. Grażyna - czy Leon też jest trzymany w ogrodzie czy raczej w domu? -
Starszy pies Pato zostaje na zawsze u Blood
Perełka1 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
".....Jest w supero rękach". Grażyna znalazłam dzisiaj przypadkiem na stronie schroniska w chorzowskiego takie ogłoszenie: [B]"pies Pato Zaginoł 3.04.2011 Chorzów stary -Park chorzowski kolice ul. siemianowickiej Lat ok 9 spokojny z silnymi zmianami zwyrodnieniowymi kregoslupa-trudnosci w chodzeniu na tylne lapy. Tel. kontaktowy: 507170050" [/B][IMG]http://www.chorzow.schronisko.com/images/zaginione/2011/kwiecien/8/SDC13161.JPG[/IMG] Wydaje mi się, że chodzi tu o Twojego nowego podopiecznego. Na jego wątku nie znalazłam informacji, że zaginął. Ogłoszenie jest z 11.04. 2011 i to jest chyba Twój numer telefonu. W tym okresie na jego wątku pojawiają się stare zdjęcia. 05.04- zdjęcie z 01.04 z tekstem, że Pato dobrze się czuje i pilnuje domku. 12.04 - zdjęcia z 23.03 z tekstem "wieczorny spacerek" 15.04 informacja,że dużo biega i stare zdjęcie. Jeżeli Pato rzeczywiście zaginął w tym okresie, to lepiej uczciwie przyznać się do tego na wątku. Psy uciekają nawet z najlepszych domów. A tak to ja czuję się oszukana i zmanipulowana, bo śledzę jego wątek i z uwagą czytam wszystkie Twoje informację. Po przeczytaniu tego ogłoszenia i Twoich wpisów na wątku mam mieszane uczucia i niestety dajesz powody do atakowania swojej osoby przez innych dogomaniaków. -
"jesteśmy tam dwa, czasami raz w tygodniu, jak możemy przewidzieć takie rzeczy?!" - nie rozumiemy się, nic nie trzeba było przewidywać. Na już skasowanym wątku Enzo Soboz4 pisze o Enzo(cytat nie dosłowny, bo z pamięci): Dzisiaj Enzo złapał Sznapsa i trzymał go w paszczy i nie chciał puścić. Trzeba uważać na niego bo jest agresywny do innych psów". A teraz informacja o Enzo na allegro: Dwuletni pies w typie pitbulla. Spokojny i zrównoważony. Do innych zwierząt również jest przyjaźnie usposobiony i ani razu nie wykazał się cieniem agresji w stosunku do innych psów. No coś tu chyba nie gra?
-
O agresji Enzo wiedziano (wpisy na wątku) a na allegro informuje się, że jest zrównoważony i nieagresywny. Chodzi tu o odpowiedzialność!!! Przecież te informacje są dla potencjalnych nowych domów i często na ich podstawie wybiera się psa. Nie można ot tak po prostu wszystko zamiatać pod dywan i nie ma sprawy. Trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość i podawać rzetelne informacje. A jeśli się ich nie ma to po prostu uczciwie przyznać, że nie zna się psa. Saphira18 - oczywiście, że na podstawie dwóch wizyt w tygodniu trudno określić charakter psa. Alle w przypadku Enzo wystarczyły te dwie czy nawet jedna wizyta.
-
Mam prośbę do admina / moda o usunięcie postów od 44 wlacznie az do ostatniego i zamkniecie tematu. Kiepski bo kiepski ale byl to topic o spotkaniach z Enzo a nie pole do dyskusji." Te niestety w przypadku Enzo sporadyczne spotkania miały jasny cel. Poznać psa, jego zachowanie w stosunku do ludzi i innych zwierząt i przez to znależć mu dom. Zamiast usuwać posty z dyskusją, która czemuś służy, proponowałabym zdjąć wreszcie Enzo z allegro. Opis Enzo to jakaś kpina. T Dwuletni pies w typie pitbulla. Spokojny i zrównoważony. Do innych zwierząt również jest przyjaźnie usposobiony i ani razu nie wykazał się cieniem agresji w stosunku do innych psów. Na razie mało skupiony na opiekunie, bardziej na otoczeniu i spacerze.
-
Na razie trwa licytacja, co można zrobić. Oczywiście wiem, że można dotrzeć do autora wątku. Tylko po co. Niska szkodliwość społeczna - szkoda czasu i zachodu. Tak naprawdę to chyba nikomu nie chce się tym zająć. Lepiej olać wątek i zająć się tymi, co rzeczywiście potrzebują pomocy. To się zdarzało i będzie zdarzać.
-
Uważam, że najwyższa pora zakończyć ten wątek. Jesteście rozgoryczone, ale tak naprawdę zdajecie sobie sprawę z tego, że nic nie jesteście w stanie zrobić DJWarkot. Wasza władza sięga jedynie "czarnych kwiatków". "Wizyta w domu" - idiotyczny pomysł. Skąd wiecie, że to w ogóle dziewczyna..? Lepiej już to zakończyć i nie dawać więcej satysfakcji.
-
Myślę, że Drogobella nie chce nikomu nic udowadniać. Po prostu pies biega bez opieki i tylko czekamy, aż trzepnie go auto i później na dogo będą zbiórki na operacje i leczenie. Nie chodzi o to, czy jest czy nie jest wychudzony... ale nie powinien być puszczony na samopas. Ale w Polsce nigdy nie będzie normalnie. mija kilka dni i nikt nie chce zająć się sprawą. Myślę, że poczekamy aż sąd zdecyduje, do kogo należy pies. Może jak przekroczy łapą teren TG, to będzie po problemie, bo sprawą będą musiały zając się Katowice. ale na razie wszystko jest ok, pies dokarmiany kababami czyli polska rzeczywistość.
-
Hermes - dumne imię...zagubionego w świecie psa...MA DOM
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
podali sobie łapy, przypieczętowali cały dzień [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_YYXwOyBO9LY/TcLyiU6GE8I/AAAAAAAAHg4/0NGg5j3U9XQ/IMG_2669.JPG[/IMG] To ja ju wiem, dlaczego Sznaps ciagle podaje lapy:evil_lol: -
Jamniczka szorstkowłosa Ola ma dom, dom na stałe!
Perełka1 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
A może warto byłoby zasięgnąć konsultacji u dr Schneider z Gliwic, wiem że współpracuje również z Wrocławiem. My leczyliśmy najpierw Perełkę u 3 innych weterynarzy i dopiero ona postawiła trafną diagnozę. Problemem jedynie jest dojazd do Gliwic (czas no i koszta paliwa). Ceny są umiarkowane. Kiedyś przyjmowała również w niedzielę, udziela również konsultacji telefonicznych ale najlepiej pojechać do niej z olą. Dzisiejsza biegunka w nocy całkiem mnie już "rozłożyła", miałam nadzieję, że przynajmniej już to zastrzyki zahamowały. Przygotowania do świąt zerowe, nie mam nic i nawet nie potrafię się pozbierać co by trzeba było kupić, chyba pogłodzimy się wszyscy razem z Olą, bo na jedzenie patrzeć nie potrafię a wówczas mysl o kupowaniu wędlin czy mięsa nie jest zbyt przyjemna...[/QUOTE] -
Jamniczka szorstkowłosa Ola ma dom, dom na stałe!
Perełka1 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Dziś kupiłam jej kocie saszetki, ale wet zabronił... Ja myślałam o saszetkach weterynaryjnych dla kota (pokarm mokry). Perełka jadła Renala dla nerkowców. Ale i tak musiałam jej wkładać na siłę do pyszczka. Jest stosunkowo drogi, jedna saszetka kosztuje ok. 4,70. Do wyboru są saszetki z wołowiną, kurczakiem i tuńczykiem A dlaczego wet ich zabronił?mnie powiedziano, że to obojętne, ważne że chce je jeść. W przypadku Perełki powiedziano nam, że przy jej wynikach, nie ma już prawa żyć, że to kwestia dwóch, może trzech dni. A jednak udało się, wprawdzie przeszła wszystkie inne choroby po kolei (niby nosówka, skrajna niewydolność nerek, zapalenie puc, mocznica, alergia - o podawaniu kroplówek już nie wspomnę, jedynie Robert miał sposób na tego dzikusa, u nas był jeszcze problem z socjalizacją a kroplówki i zastrzyki podawaliśmy sami w domu) Na pewno jest to bardzo duże obciążenie psychiczne i fizyczne również. I dezorganizuje życie całej rodziny. Trzeba być dobrej myśli i wierzyć, że się uda. -
Jamniczka szorstkowłosa Ola ma dom, dom na stałe!
Perełka1 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Robert serdecznie dziękuje za pozdrowienia. Oczywiście, że pamięta. Zresztą on pamięta każdego wyszkolonego psa po imieniu, bardziej niż ludzi. Tylko, ja-Katarzyna- jestem jego żoną:lol: a mama to Małgorzata. -
Jamniczka szorstkowłosa Ola ma dom, dom na stałe!
Perełka1 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
[quote name='kuba123']witamy panią Kasię u Oli pozdrawiamy ''CZARCIĄ TRÓJKĘ"";)[/QUOTE] Jest nas już pięcioro:diabloti:Doszedł Sznaps. Więc ciotki trochę się uspokoiły. Ale Migot i Lalun dalej się gryzą. -
Jamniczka szorstkowłosa Ola ma dom, dom na stałe!
Perełka1 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Bardzo jestem zmęczona jaj chorobą, juz się cieszyłam że rano wyglądała lepiej, ale to chyba złudzenie, na pewno nie wymiotowała i nie ma już biegunki, ale to już tyle dni... Doskonale Panią rozumiem. Nasza Perełka z Umieralni chorowała tak przez pół roku. Nie tylko nie jadła ale i nie piła a dostawała cały czas furosemid. Jedynym ratunkiem były dla nas wtedy "Renale" dla kotów. Podobno mają więcej wabików smakowych. Na dnie miski dawałam kilka kawałków renala i zalewałam wodą. Udawało mi się tak przemycić trochę jedzenia. A sikanie niestety do dzisiaj pozostało... -
Owca w przebraniu Wilka....nareszcie ma dom!!
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
[quote name='Istar19']jutro mija tydzień od kiedy Sznapi jest w domu! mam nadzieje że "bilans zysków i strat" jest na plusie :roll::dog:[/QUOTE] Na plusie:diabloti:... Wszystko w porządku. Sznaps jest bardzo kochany. Zdarzają mu się małe kradzieże (Sznaps ściąga ze stołu jedzenie i wszystkie psy jedzą razem z nim), ale ja mu wszystko wybaczam. Powoli zajął wszystkie kanapy w mieszkaniu. Wieczorem pcha się do łóżka, jak się chce go zrzucić to kładzie się na plecy i zaczyna bawić. Przeczeka, aż zaśniemy i rano i tak jest w łóżku. Rano bardzo radośnie się wita, liże po twarzy i wygryza. ;) -
Hermes - dumne imię...zagubionego w świecie psa...MA DOM
Perełka1 replied to Istar19's topic in Już w nowym domu
Istar... idź spać, Hermes na pewno już śpi. Sznapsiu, po zjedzeniu ukradzionych naleśników smacznie śpi:evil_lol: