Jump to content
Dogomania

haniabor

Members
  • Posts

    1262
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by haniabor

  1. Chciałam dziś wykorzystać pomysł Kapselka i zaproponować Barneyowi piwnicę. Do tej pory nigdy nawet nie próbował tam schodzić. A fajnie jest- 18 stopni. Niestety, pies panicznie się bał, nie chciał zejść ani nie dał się sprowadzić. Znowu warczenie i strach.
  2. ...za 15-20 lat! Jeżeli nawet 20, ale tylko tyle, to ja poczekam;). Perspektywa, że wyznaczono koniec głupawki, jest i tak wyjątkowo optymistyczna:multi:
  3. Albo może dostawała w schronie coś super wyjątkowego? Spróbujcie się dowiedzieć, to może i Barney przestanie wreszcie wybrzydzać;)
  4. Dziewczyny na dogo jestem od bardzo niedawna. Ale codziennie łażę po różnych psich bidach, codziennie ogarnia mnie wściekłość. Na dodatek zaczęłam widzieć psy w okolicy i u znajomych. Muszę przyznać, że o wielu kolegach zmieniłam zdanie. Wprawdzie to ja siedzę na dogo, ale również moje dzieci zaczęły klasyfikować ludzi na podstawie ich stosunku do, najczęściej własnego, psa. Dopóki nie zmieni się podejście ludzi biorących sobie "zabawki", szczeniaczki dla trzylatka z pseudo- najlepiej jakiejś modnej rasy, dopóki ludzie zamiast wychować psa wymieniają go na nowy (a nuż sam ze siebie będzie wszystko umiał)- przepisy niewiele pomogą.
  5. Barniś stał się psem grzebiącym. Na podwórku, głównie pod schodami pojawiły się wilcze doły. W zależności od położenia słońca psiak się przemieszcza z jednego do drugiego. Cały jest umorusany w pyłach i kurzu. A ja się śmiałam, że po mojej kopiącej terierce już nie będzie zapadni. (Kiedyś Talia narobiła tyle podkopów i korytarz, że się zapadłam dosłownie do pasa.) TZ robi coś w rodzaju pergoli na tarasie. Parę dni temu podniósł rurę, a pies zerwał się na równe łapy i uciekł. Dziś TZ niósł mi 2,5 metrowy bambus do kwiata. Barniś najpierw zaczął warczeć, a potem przerażony uciekł i długo nie dał się uspokoić. Jak i po co można bić pagajami boksia???
  6. Kapselku, do taaaaakiej zmiany to ja jeszcze nie dojrzałam;)
  7. Barniś, jak to Barniś- raz je, raz nie chce. Tym staram się nie przejmować. Jak wiadomo jest trochę ciepło. Żeby mu odrobinę ulżyć- postanowiliśmy go pomoczyć. Barney grzecznie znosi wszystko, co się mu robi, więc nie narzekał. Ale puszczony, nawet się nie otrzepał i uciekł tam gdzie czuje się najbezpieczniej- do domu. Tam dopiero porządnie się wytrzepał! No cóż, planowałam polegiwanie nie sprzątanie, ale łapanie uciekającego i ociekającego psiaka było całkiem śmieszne, i zmusiło wszystkich do ruchu. Ponieważ psiak zapadł w serce każdemu z domowników, to moje dziecko wymyśliło, jak jeszcze go uszczęśliwić. Uznał mianowicie, że trzeba by odkupić Freda (brata lub Barneyowego syna). Podchodził mnie długo, zanim powiedział o co chodzi. Zaczął od pytania: "mamusiu, czy byś zapłaciła nawet 500 zł.?" To "nawet 500" było rozczulające. Bo zasługą Barneya jest jeszcze jedno- wiem, że moje chłopaki to dobre ludziska!
  8. Ulga ogromna, aż bałam się zajrzeć na wątek. Trini- nie daj się!
  9. Trini jest cudna. Trzymam kciuki, mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Też trochę dorzucę. Barniś też ma guzki. Przy pierwszej wizycie u weta ustaliłyśmy, że trzeba obserwować.
  10. Aha! Zapomniałam podzielić się ciekawostką. Wszyscy sąsiedzi uważają, że mamy świra. Sąsiad, który ma niemal dzikiego ONka (kilka lat temu dotkliwie pogryzł dziecko- byłby zagryzł, gdyby właścicielka nie położyła się na dzieciaku),stwierdził na temat boksia: "ludzie biorą sobie groźne psy, a potem są problemy". Do jego psa podchodzi tylko on, nawet żona się boi! :shake: A drugi sąsiad, który ma pitbulla na łańcuchu, ostatnio biegł z synem zobaczyć, jak nasz pies "urwał się" i co będzie dalej. Nic dalej nie było, bo Barniś robił po prostu setny obchód, czy raczej obieg, długiego na dwieście metrów podwórka. :lol:
  11. Nie dość, że łobuz to jeszcze pies stróżujący. Wieczorami, (kiedyś bał się wyjść po ciemku) zaczyna obchód podwórka. I szczeka! Na wszystko, każdy dźwięk jest okazją, każde szczeknięcie innych psów, Sygnał karetki, klakson. Szczeka długo, z lubością, jego szczek musi być ostatni. Jest tak z siebie zadowolony, że prawie nie widać, jak sprawdza, czy jesteśmy obok.
  12. Gdy pisałam, pieseczek nie chciał ryżu z wołowinką. Następnego dnia dwa razy oferowałam żarełko, ale nie chciał jeść. No to schowałam znowu do lodówki. Wyjęłam wczoraj- i pies nawet miskę wylizał. Co więcej, zjadł (co prawda z ręki) trochę suchej karmy. Dziś rano wtrząchnął znowu jedzonko, zobaczymy co będzie wieczorem.
  13. Dzięki dziewczyny Powiedziałam psu, że musi zacząć jeść co dostanie, że nie będę się przejmowała. Na razie nie widać, żeby on się tym przejął. Kapselek ma rację. Pies mamle chleb, czasem nawet taki odłożony dla królika, najlepiej wchodzą resztki z obiadu. Jedyna rzecz jaką ukradł ze stołu, to resztki kurczaka. Ale skoro boks- niejadek nie jest wyjątkiem, to ja go przeczekam:cool3:. (Nie wiem tylko jak długo).
  14. Wiem, że przy jedzeniu strzela fochy, ale poza tym ........ pies grzeczny, posłuszny, milutki, ułożony, wręcz wpatruje się w człowieka, żeby sprawdzić co ma robić. Więc jak tu się nim nie przejmować?
  15. My tu prowadzimy specjalistyczne rozmowy, a Barniś........... coraz głośniej chrapie. Tego też żaden pies na taką skalę mi nie fundował.
  16. Że łobuz się rozbestwia to pewne. Natomiast nie zawsze jest możliwość gotowania- czasem nawet moi faceci muszą sobie jakoś radzić. Szczerze mówiąc karma o tak ładnej nazwie nigdy mi nie wpadła w oko (albo w ręce).
  17. Natomiast Barniś ładnie zjada owoce:lol:. Przedtem dziecko karmiło go morwami, dziś poszli na maliny.
  18. Kupuję coraz mniejsze opakowania- więc nie wiem. Na początku myślałam, że pies nie może gryźć, że ma problem z zębami. Ale kości i różne twarde przedmioty gryzie- czyli nie zęby. Koleżanka z pracy zalewa swojemu boksiowi karmę wrzątkiem. Też próbowałam. Powstaje całkiem ładnie pachnąca ciapa, ale jak się okazuje też niejadalna.
  19. Zaczęliśmy chamsko od chappi, potem pies nie jadł pedigree, potem nie ruszał frolica, a obecnie nie je darlinga. Też wpadłam na to, że powinna być drobna, ale po przemacaniu karm w sklepie doszłam do wniosku, że drobne są chyba tylko dla juniorów.
  20. Dzięki za informacje. Nigdy nie miałam psa niejadka, a ten nawet mocno zmęczony po spacerach kombinuje nad miską. Jest jak u Agnezii- nawet ryż lub makaron z mięskami przestały wchodzić, znudziły się. Suche karmy sprawdzam, może któraś podejdzie- na razie pasuje tylko kocia (dlatego, że drobna?), inne wypadają z pyska.
  21. Z powodu chyba już obsesji karmieniowej zapomniałam opowiedzieć. o nowości. Od dwóch dni jak się podchodzi do leżącego psiaka- unosi przednią łapę i daje brzucho do głasków. Nawet często nie otwiera przy tym oczu- każdy z domowników dostępuje zaszczytu!
  22. Dziewczyny bokserkowe Proszę o pomoc- co i ile powinien jeść dorosły boksio? Ciągle mam wrażenie, że Barney je za mało. Moja airdailterierka wtrząchała gar jedzenia na raz, a była wielkości boksia. Barniś je mało i na dodatek niechętnie. Pisałam już, że w czasie jedzenia musi widzieć ręce, musi ktoś stać obok, nie wolno mu też nic kazać, ani pokazywać palcem michy. Zaczyna warczeć, wycofuje się. Ma jakieś przykre wspomnienia z karmienia. Nie rusza suchej karmy, ani polanej do smaku, ani wymieszanej, mało co mu dobrze idzie. Każdy stres powoduje, że przestaje jeść. TZ wyjechał na 2 dni- drugiego dnia pies nie zjadł nic. Wiem, że Barniś dobrze wygląda, wiem, że jest gorąco- ale co boksie naprawdę lubią? Podzielcie się doświadczeniami, pliiis.
×
×
  • Create New...