Jump to content
Dogomania

haniabor

Members
  • Posts

    1262
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by haniabor

  1. Tak Jostel. Od początku mówiłam, że jeśli nas zaakceptuje, to zostanie.:lol:
  2. Ja go wcale nie ogłaszam, my się nim chwalimy!!!
  3. Dzięki Elmirko, całuski
  4. Matrioszko my nie mamy ulicy, bo my jesteśmy praaaawie Lubartów. Barney przeszedł chrzest bojowy: był sam w domu kilka godzin ...... i nic. Spał, czekał, słuchał radia. Jestem z niego dumna.
  5. Pochorował się oczywiście Wiktor. Psa kochają już wszyscy oprócz kota. Doszło do konfrontacji. Kot zaatakował Barneya, po czym schował się pod łóżko. Przy drugiej próbie rękoczynów (?) pies nie był już głupi i też podjął walkę. Rozdzielono przeciwników, rozjemcy żadne nie atakowało. Ponieważ Barney jest cudowny będziemy dalej próbowali je zaprzyjaźnić. Barney po dniu mocnych wrażeń zjadł wreszcie po raz pierwszy porządnie (do tej pory jadał półgębkiem).
  6. Muzyki nie lubi, szczególnie głośnej- denerwuje się. Najlepszy okazał się program pierwszy- dużo gadają.
  7. Barney to szczęściarz- dziecko się pochorowało (może specjalnie) i zostało w domu. Natomiast sposób z radiem jest świetny. Do tej pory psidło chodziło za nami krok w krok, nie odstępowało człowieka- a dziś "słuchało" radia.
  8. Koła samochodu są za duże- nie rusza ich. Poza tym wie, że samochód to jest przyrząd do wożenia Barneya.;) Ładuje się na siedzenie obok kierowcy i czeka. Tylko małe kółeczka są fajne- dają się złapać w zęby.
  9. Kot Czesiek jest domownikiem pełną parą. Przyszedł w dobre ręce z bloku, był już dorosły, i też ma swój charakterek. Uwielbia się obrażać i długo daje się przepraszać. Miałaś rację z chrapaniem- niesie się po całym domu. I jeszcze jedna ciekawostka o Barneyku- boi się ciemności.
  10. Jostel, zrobiłaś co mogłaś dla Fifiego. Trzymaj się. Barneykowi zaczynają rosnąć różki. Już mu przeszkadzają biegające i krzyczące dzieci za płotem. Leci na łeb, na szyję i obszczekuje. W kwestii kota: matoda pies na smyczy, albo trzymany, kot na rękach, działa do pewnego momentu. Potem kot zaczyna się kryć- pies spokojny. Czesiek zawsze jednak w końcu nie wytrzyma i da w długą, więc Barney zawsze usiłuje go złapać. Trenujemy dalej. A jeszczo jedno! Kręcące się kółko, np w wózku powoduje, że pies durnieje i usiłuje je zeżreć.
  11. Chyba uznał, że jest u siebie. Do tej pory chodził za nami jak cień. Nie złościł się, nawet jak zza płotu pies go obszczekiwał, to go w przenośni i dosłownie olał. Natomiast dziś zaczyna obszczekiwać okolicę. Reaguje na nowe dźwięki, staje w drzwiach balkonowych i ujada, nie bardzo daje się uspokoić. Chyba nas broni. Pięknie "śpiewa" razem z karetkami. Nie chce jeść suchej karmy, rąbie za to trawę. Niestety jutro trzeba iść do pracy, a naczytałam się już na temat zostawiania boksiów w domu. Wprawdzie dzieciaki oferują pozostanie w domu- ale szkoła wzywa!
  12. Barney jest wspaniałym psem. Ten, kto go wyrzucił, sam powinien wylądować w schronie. Barney już się trochę zaadaptował. Zna już nas wszystkich. Gdy syn wrócił z wycieczki, zapałali do siebie miłością. Najchętniej pewnie wylizywaliby się obaj. Boksio jest zupełnie nieagresywny. Wszystkim gościom na wstępie wylizuje stopy (wszystko jedno, czy mają skarpety, czy nie). Po takim przywitaniu nie ma wyjścia- wszyscy się w nim zakochują. Miałam airdaleterierkę- wydawało mi się, że nie ma radośniejszych i bardziej przyjaznych psów- zalizałaby na śmierć. Ale Barney robi to samo.
  13. Znalazłam ulotkę (przekopałam pojemnik ze śmieciami)- znalazłam informację,że działania niepożądane powinny przejść po 24 h.
  14. Czy możliwa jest jakaś reakcja alergiczna na krople? Barney już kilka razy drapał się po karku, w miejscu ich wpuszczenia
  15. Dostał już kropelki na pchły i kleszcze. Ale nie wiem, jak w praktyce działają.
  16. Pierwsza noc za nami. Boksio spał spokojnie (nie chrapał !). Ale regularnie wstawał, przychodził do nas i nas obwąchiwał. Pewnie sprawdzał, czy nie następują nowe podmianki. Dziś jest wyluzowany, puszcza piłeczkę, żebyśmy się z nim pobawili. Mniej zieje. Wczoraj tylko raz dziecku wywalił się na grzbiet i dał brzucha do głasków. Dziś ja też już zasłużyłam dwa razy na ten zaszczyt.
  17. Psiak wreszcie padł ze zmęczenia. Śpi z piłeczką w zębach i nawet ruch i hałasy mu nie przeszkadzają.
  18. Pies jest po prostu cudo! Posłuszny i kochany. Usiłował na początku zeżreć królika- miniaturkę (dinozaurka) razem z klatką. Na nie rusz, zostaw już nawet do niego nie skręca. Chodzi i nas pilnuje. Czeka na Jostel i samochód. Wyprowadza nas za płot i stoi. Kot zaginął gdzieś w domu. Na razie jest obrażony. A co do bąków- miałyście rację :lol:
  19. Barney już dotarł. Jest śliczny, mądry i kochany. Umie chodzić po płytkach i po schodach, jest ciekawski i radosny. Strasznie zieje, ale to pewnie upał i emocje. Jostel już pojechała, a boksio chodzi za nami. Wypił strasznie dużo, jeszcze nic nie chce jeść. piłeczki na razie nie odda nikomu. Jest tylko jego!! Zdjęcia zrobione, ale na razie nie umiem ich wysłać. Postaram się szybko nauczyć
  20. Nie wiem co zrobiłam, że zniknął mój wpis, więc proszę jeszcze raz: Jostel jedź powoooli i ostrooożnie (postaram się być o 15)
  21. Jostel, jedź powoooooli i ostroooożnie (za cholerę nie dolecę na 14.30)
  22. Wiecie co? Strasznie smutno zrobiło się bez Barneya w domu.... Oczywiste, że przygotowania pełną parą. Jeden z gabinetów weterynaryjnych (obchodzone wszystkie, bo przez telefon nieważne- nie widać człowieka) jest OK. Jostel zasiała wątpliwości, że od obroży lepsze szelki. W sklepie ustalone, że wszystko da się zamienić lub wymienić. Stan gotowości pełny. Nawet łakocie do przekupstw załatwione.
  23. To nie ogłupienie, tylko fakt, że nie pisałam. Choć muszę przyznać, że zaraziłaś mnie dogomanią i czytałam Was codziennie, śledziłam losy psiaków, a Barney chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu.[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]
  24. Dziewczyny kochane Ja też się cieszę ogromnie i duma mnie rozpiera, że Jostel wybrała nas dla Barneya. Chłopaki już się doczekać nie mogą (ja zresztą też). Trochę się boję, bo nigdy nie miałam boksera. Obiecuję zająć się nim jak można najlepiej. Liczę na wasze wsparcie.
×
×
  • Create New...