-
Posts
285 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by brunka
-
++++++DZISIAJ KONIEC +++++ Ciuszki na różne pory roku. Do 03.10.g.22
brunka replied to Poker's topic in Zakończone
Przesyłka dotarła już bardzo dawno, przepraszam za opóźnienie potwierdzenia -
++++++DZISIAJ KONIEC +++++ Ciuszki na różne pory roku. Do 03.10.g.22
brunka replied to Poker's topic in Zakończone
Dzień dobry. Poproszę nr 3,10, 15, 16, 28, 32. Wszystko w opcji KT. -
U nas hiciorem jest Josera Festiwal. Od czasu do czasu zamieniam z Nutro Choice Adult Large Breed, też zjadane bez problemów.
-
Przetestujcie dom na innym psie. Wpuść psa teściowej, sąsiada, jakiegokolwiek innego. Zobacz jego reakcję. Jeżeli będzie zachowywał się normalnie zostaw go na jakiś czas (godzina?). Niech zostawi trochę swojego zapachu, może to spowoduje reakcję pt. "to mój dom".
-
Trochę znam, więc napiszę to co wiem. Przez jakiś czas jeździłam tam z córką właśnie na wolontariat, ale brak czasu i nie mała odległość spowodowały, że musiałyśmy zrezygnować. Do rzeczy. Nic nie wiem o kotach, więc do tego "skandalu" się nie odniosę. Psy są w boksach po kilka ( 5, 6 - różnie), dobierane wg wieku i temperamentu, o ile taki da się na początku rozpoznać, ewentualnie przenoszone jeśli jest coś nie tak. Przywożone "nowe" są w boksach zewnętrznych, pojedynczych.Są pod opieką weterynarza. Nie wyglądają na bardzo zestresowane, ani zaniedbane. Nie boją się ludzi, podchodzą do ogrodzeń merdając ogonami, garną się do opiekunki i do pana sprzątającego. Opiekunka to bardzo miła i otwarta osoba, chętnie udzielająca informacji o każdym psiaku.Bywało tak, że w dniu w którym byłyśmy 3, 4 psiaki były zabierane do nowych domów. Najlepszym wyjściem będzie rozmowa z opiekunką.
-
Zanim weźmiesz drugiego psa jako lek na lęki pierwszego wypróbuj klatkę, szkolenie i wszystko inne co mądrzy, doświadczeni psiarze poradzą. Drugi pies to dwa razy tyle obowiązków co jeden. Decyzja o jego posiadaniu musi być w pełni świadoma tego co stać się może i musi być podyktowana chęcią posiadania dwóch psów a nie znalezieniem lekarstwa na.... Często jest tak, że drugi pies przejmuje zachowania pierwszego i jesteś nagle w posiadaniu dwóch wyjących, piszczących i niszczących zwierzów i wtedy dopiero zaczyna się jazda. Ja miałam dużo szczęścia. Żeby wyleczyć lękliwego berneńczyka przygarnęliśmy suczkę, która miała go ośmielić, wyleczyć z lęków i strachów. Dopiero potem zaczęłam czytać i dowiadywać się jak taka sytuacja może się skończyć. W naszym przypadku skończyło się dobrze. Brunek za przykładem Diorki zaczął podchodzić do ludzi, bawić się z psami i ogólnie jest dobrze ale stracha miałam i nikomu tego sposobu nie polecam.
-
MAGIA-wyniszczony WRAK pięknej suki DON już w domu :)
brunka replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img577.imageshack.us/img577/1149/magi001.jpg[/IMG] hi,hi,hi mały głód ją dopadł. Świetne te owczareczki od was.Gratuluje nowym właścicielom i życzę tyle radości co u nas :bye: -
MAGIA-wyniszczony WRAK pięknej suki DON już w domu :)
brunka replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
To chyba z jednego gniazda macie te Donki. Wszystkie takie cudne, że każdą chciałoby się zagarnąć. Dobrze, że już w domku. My do socjalizacji się nie nadajemy,nasza rozpuszczona jak tylko się dało :diabloti: -
Prawie Owczarek- Diora & Całkiem Berneńczyk- Bruno :))
brunka replied to wonderful_dog's topic in Owczarek niemiecki
Obliże od pyska do ogona, pcheł poszuka, po pysku dostanie i wybaczy, to chyba miłość :iloveyou: -
Pieniążki przelane. Przybrana córcia pozdrawia :calus: [QUOTE]ależ piękną córeczkę ma Ramzes!:lol: A patyczki tez tak lubi, czy się wyrodziła? Diorka, trzymaj łapiny za tak cudowny domek dla Taty, jak Twój!!!!:multi:[/QUOTE] Nie lubi patyków, jakieś złe wspomnienia ma. Woli zagryzać pluszaki :cool3:
-
No jest "ofiara" na b :eviltong:. Jak się tak przyglądam to Ramzes mógłby być ojcem mojej Diorki ( te dłuuuuugie łapy), a rodzinie się nie odmawia. Dajcie nr konta, prześlę na razie 50 zł, przybranej córce od pyska wyszarpie :diabloti:. Prawda, że podobna, trochę bardziej zarośnięta ale to pewnie po mamie.....[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233737-Prawie-Owczarek-Diora-Ca%C5%82kie1m-Berne%C5%84czyk-Bruno-%29%29"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233737-Prawie-Owczarek-Diora-Ca%C5%82kie1m-Berne%C5%84czyk-Bruno-))[/URL]
-
[quote name='shera9']aha...ja nie jestem zbyt przesądna:D[/QUOTE] Ja też nie, ale......... odpukiwanie nie jest szkodliwe :razz:
-
Ja mam berneńczyka i owczarkę (prawie), czyli psy potencjalnie narażone na problemy ze stawami. Karmię Joserą Festiwal. Chętnie jedzą ( berneńczyk na sucho, owczarka na "mokro"). Ma w składzie mielone muszle z małży, które wspomagają funkcjonowanie stawów, ale nie ukrywam, że dodatkowo, co jakiś czas podaję preparaty na stawy a i galaretkę z kurzych rapek też im gotuje. Jak na razie (odpukuję: puk,puk) wszystko dobrze
-
Lord już w NOWYM DOMU. I niech tak zostanie... :)
brunka replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Do Skalbmierza mogę podjechać, nie jest tak daleko. Nie mam SH ani malamuta u siebie ale w pobliżu spotykam, mniej więcej wiem czego potrzebują. Jakieś indywidualne potrzeby Lorda na priv albo telefon. -
Z jakiej hodowli kupiłeś pieska? Czy miałeś okazję poznać rodziców? Wiesz jakie mieli charaktery? Jak piesek był socjalizowany w pierwszych miesiącach życia? Wreszcie jak ty z nim pracujesz, żeby osiągnąć rezultat jakiego się spodziewasz? Czy był na jakimś szkoleniu? Predyspozycje rasy to nie wszystko.....
-
DIORA - młoda ZAGŁODZONA sunia DON - ŻYWY SZKIELET - ma dom !
brunka replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Ale my tu chciałyśmy różową krówkę przedstawić, że Diorka piękna to każdy chyba widzi, co????? :mad: Brunek poddał się babskiej dominacji panującej w naszym domu i potulnie wykonuje co Diorka każe. Pannica nie tylko wypiękniała ale i zmądrzała, zadomowiła się i dokładnie zna nasze zwyczaje, wie u kogo można wyżebrać jakiś smaczny kąsek a kto jest nie do ruszenia i nie warto. Załapała nawet wycieranie łap co przy teraźniejszej pogodzie i dwóch wielkich psiskach okazało się bardzo pomocne. Grzecznie wcina jedzonko, chodzi na spacerki ( na razie jeszcze na smyczy, ma zapędy uciekinierskie),obszczekuje gości po to żeby za chwilę pozwolić się łaskawie wymiziać. Jak na razie zero problemów (puk, puk żeby nie zapeszyć):mdrmed: