Jump to content
Dogomania

Marina_22

Members
  • Content Count

    92
  • Joined

  • Last visited

About Marina_22

  • Rank
    Advanced Member
  1. Ja mam owczarka szwajcarskiego długowłosego, który jest mega energiczny i czasem przez 4 godziny biega z kilkoma innymi psami po polach, trawnikach, wybiegach i nigdy! mi nie wpadła na kupe! dziwne nie? :)
  2. No więc zaczęłam interesować się Afganami, przyznam szczerze, że są piękne, dostojne i imponujące. Zastanawiam się nad tą rasą, ale mam kilka pytań, które mnie nurtują. Może zacznę od podstawy a mianowicie: - Czy afgany dobrze dogadują się z innymi psami? mam już suczkę BOSA, która jak to młodziak jest szalona i pełna energii, ale w domu zazwyczaj śpi. - Czy bardzo linieją? moja Fojbe przez cały rok zrzuca sporo sierści i muszę sprzątać co 2 dni, więc jak to wygląda w przypadku Afganów? - Nie ma mnie 5x w tyg. po ok. 5-6 godzin, jak Afgany znoszą samotność? - czy te psiaki łatwo polubią podróże samochodem? (ok. 5 razy w oku wyjeżdżam do Niemiec) - Afgan to chart, więc z mojego punktu widzenia potrzebuje sporo ruchu. Ja mogę zapewnić psiakowi ok. 3 godziny biegania, aportowania i zabawy dziennie + 15 min na szkolenie. Czy to wystarczy? - Jak wygląda pielęgnacja sierści? - Ile kosztują Afgany? mówię o psiakach z bardzo dobrych hodowli no to chyba na tyle, jak mi się jeszcze jakieś pytania będą nasuwać to napiszę ;)
  3. Córka jego ma już 12 lat i jest odpowiedzialną dziewczynką. Mieli już kocura- Kaspra prawie 13 lat i kiedy odszedł chcą kolejnego. Nic złego na pewno się nie stanie,jestem tego pewna
  4. Meflo czuje się dobrze. Przyzwyczaja się co raz bardziej do nowych warunków. Zaczął tolerować psy mieszkające z nim i jest lepiej. Z jedną suczką wyżła- Leną ma wspaniały kontakt, razem śpią, jedzą, bawią się. Zaczął lepiej przychodzić na zawołanie. Myśliwy jest zachwycony perfekcjonizmem psa w wykonywaniu komend, a jednak moja praca nie poszła na marne. W ciągu najbliższych 2 miesięcy, kiedy zostanie skończony remont domu Meflo zamieszka w domu, a nie jak do tej pory w kojcu. Utrzymuje stały kontakt z opiekunem psa i w razie problemów jestem "pod telefonem". Dostałam na święta 2 kotki;) świetne są i bardzo urocze. Jeden kociak- samczyk to kot birmański o wdzięcznym imieniu Casimir, ma 3 miesiące, natomiast kotka jest rasy norweski leśny, ma cudowne zielone oczka i do tego piękne imię- Saathiya( satiyja) czyli po domowemu Saśka. Fajne słodkie maluchy, nigdy nie miałam kotów, ale tak naprawdę ledwo są zauważalne. Zazwyczaj większość czasu łażą i biegają po ogrodzie, albo strychu domu. Nigdy nie miałam kota w domu, to moje pierwsze takie stworzenie, ale nie żałuję. Fojbe ładnie bawi się z Małym i razem śpią, piękny widok, tym bardziej, że Saathiya jest biała, tak jak Fojbe, więc ładnie się uzupełniają. Na co szczepi się kociaki? bo nie mam pojęcia, a dostałam je zupełnie przypadkowo, nie chcę wnikać w szczegóły i nie znam się na nich
  5. Jakie ona ma dłuuugie łapy i smukłe ciałko, ślicznotka :)
  6. Nawet jeśli podajecie przykłady i piszecie o tym, że "olewając" te psy pomożemy innym to nie przemawia do nas. Bo przecież każdego z nas bardziej uderzy śmierć jednego osobnika, niż pusta statystyka ile zwierząt może przez nas cierpieć.
  7. No niestety Greven, być może masz rację, ale ja pieniędzy nie stworzę. I tak wydałam na niego już ok. 800zł, drugie tyle w najbliższym czasie nie jestem w stanie dać. Święta są dla mnie ważniejsze, w Polsce mam tylko koleżanki, ten okres świąt chcę spędzić z rodziną, co może mam nie pojechać, bo muszę mieć kasę na szkolenie psa? nie przesadzajmy, być może ty byłabyś w stanie do takich poświęceń, ale ja nie. Pies został wykastrowany, częściej jest szkolony, jeśli to nie da oczekiwanych efektów, to albo zamieszka w kojcu, ale poczeka do początku nowego roku na behawiorystę.
  8. Sporo się wydarzyło od momentu gdy założyłam ten temat, spotkałam się z wieloma, często negatywnymi opiniami w związku z uratowaniem psa, daniem mu domu i nie poradzeniem sobie z wychowaniem. Mimo tych wielu niefajnych postów również za nie dziękuję, bo były mniej lub bardziej pomocne. Meflo jest od 2 tygodni wykastrowany. Jak na razie nie ma żadnej zmiany w charakterze psa,ale metamorfoza ma jeszcze szansę wystąpić u niego. Pies już 2 dni po zabiegu był skory do zabawy i szalenia, oczywiście z umiarem. Jakoś idziemy do przodu. Staram się chociaż raz na 2-3 dni zabierać psy oddzielnie na spacer, częściej nie jestem w stanie, bo bardzo dużo się uczę, pracuję, no nie jestem po prostu w stanie. Meflo polubił sobie jedną małą suczkę jamniczka, z którą czasami chodzimy na spacery. Od szczeniaka również koleżanka przychodzi do nas ze swoją bokserką- Tośką, więc Meflo również ja akceptuje. I to w sumie na tyle psów, którym Meflo nie rzuca się do gardła. Resztę atakuje. Niby pracuje nad tym, ale o efekty trudno. Ostatnio przyjechał myśliwy, przyjaciel ojca, któremu bardzo podoba się pies i jest chętny dać mu dom, nie wiem co zrobię, muszę to przemyśleć, aczkolwiek nie jestem przekonana. Sądzę, że Meflo nie nadaje się do zamieszkania w boksie, gdyż nie ma podszerstka i potrzebuje ogromniej ilości kontaktu z człowiekiem. Sam ruch mu nie wystarczy, była Młodym zainteresowana też dziewczyna z uczelni, zakochana jest w jego uroku, wdzięku, ale powiedziałam jej jakim psem jest Meflo i ma się zastanowić, zapewne nic z tego nie wyjdzie i psiaczek pozostanie u mnie. Nie wiem co się dzieje, ale momentami oddałabym go gdziekolwiek, innym razem nie przyszłoby mi nawet to do głowy. Rodzina ciągle namawia na oddanie psa, ale ja wewnętrznie nie chcę tego. Ten pies ma w sobie coś zabójczego, co nie pozwala go nie pokochać, raz w tygodniu, w sobotę, kiedy chcę iść z koleżankami na dyskotekę to Meflo i Fojbe zabierane są na spacer i godzinne szkolenie przez koleżankę, muszę powiedzieć, że ma to wiele plusów, psiaki bezbłędnie na każde kiwnięcie palcem wykonują komendę "siad" co mnie ułatwia w dużym stopniu życie.
  9. No tak tak Ladyswallow, nie wychodzę tak od razu z nim, zazwyczaj po jakiś 30min, jak coś zjem
  10. Nie oczekuje, aby Meflo był taki sam jak Fojbe, wiem, że każdy pies ma inną osobowość, pisałam o tym w pierwszym poście.Pragnę jedynie, aby nie był agresywny do ludzi i innych zwierząt, czy to wiele? nie sądzę. Nie faworyzuje Fojbe. Ostatnimi czasy nawet więcej poświęcam czasu na szkolenie z Meflo, gdyż jest psem kłopotliwym. Gdybym oczekiwała, aby psy się ze sobą wszystkim dzieliły, to nie kupowałabym 4 misek, 2 legowisk, 8 zabawek, 4 kości etc. Chcę tylko, żeby Meflo nie rzucał się na Fojbe, gdy ta grzecznie podchodzi w obrębie "jego" rzeczy. Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat klatek dla psa, wszyscy tutaj radzą, żeby kupić klatkę, gdy psiak niszczy, więc to zrobiłam, nie wydaje mi się, że Meflo jest przez to pokrzywdzony. Tym bardziej, że przed zamknięciem go wychodzi na godzinny spacer i po moim przyjściu zabieram go na 3 godzinny intensywny wysiłek. Nie jestem osobą impulsywną, pochodzę ze spokojnej rodziny i też taka jestem. Nie krzyczę na Małego, bo wiem, że to nie jego wina. Moim zdaniem wina leży po stronie jego poprzedniego właściciela i po "hodowcy". Odrzucam możliwość oddania go komuś, ponieważ bardzo go kocham. Poświęciłam już ogrom czasu na czytanie książek o wychowaniu psów, interesuje się rasą etc. Wyżły to psy bardzo rodzinne, łagodne i aktywne, ale wiem, iż po moim psie nie mogę tego oczekiwać, ponieważ nie ma rodowodu. To nie jest tak,że ja kocham tylko Fojbe i ją faworyzuje, ale po prostu czasem jak widzę Fojbe smutną i przybitą, bo Meflo znowu coś jej zrobił jest mi jej szkoda. Nie poddam się, znajdę dobrego szkoleniowca i popracuje nad nim, zobaczymy. Chciałam kupić rodowodową cziłke po dobrych rodzicach, od początku przywiązałabym dużą wagę na szkolenie jej, ale czasem los decyduje za nas, musiałam go zabrać, bo w innym przypadku zapewne tułał by się od rodziny do rodziny, nie każdy miałby ochotę na tolerowanie takiego zachowania. Widzę, że Meflo chce jakby zdominować Fojbe, a ona ciapa się daje, nie wtrącam się w ich relacje, dopóki jednemu z psów nie dzieje się krzywda. Wyobraźcie sobie jak reagują przechodnie, sąsiedzi, znajomi, gdy widzą agresje tak młodego i małego szczeniaka. To nie jest odpowiednie zachowanie. Ostatnio rozmawiałam nawet z hodowcą Fojbe o Meflo i sam przyznał, że zachowanie Małego jest niepokojące. Skoro zabawa w jego mniemaniu to agresja to nie jest za fajnie. Aha i nie piszcie, że to szczeniak i musi gryźć, oczywiście, wiem, że przy Fojbe miałam mocno zgryzione ręce przez zabawę, to samo przez Meflo, ale to jak on się zachowuje nie jest już czystą zabawą szczeniaka
  11. Aha stosowałam się do waszych rad: przed wyjściem na uczelnie zabieram psy na godzinny spacer, potem Meflo siedzi w klatce 5 godzin, następnie przychodzę i zabieram psiaki na 3 godziny ruchu, następnie karmie je, pobawię się z nimi i idę się uczyć, psy w tym czasie dostają kość, albo kongo, żeby zajęły się sobą. Meflo to niesforny psiak i czasem odwali coś tak głupiego, że śmiać mi się chce, ale wiem,że to co robi nie jest fajne. Nie wyobrażacie sobie jak ja go kocham, na początku pozwalałam mu spać na łóżku,ale teraz ma kategoryczny zakaz wchodzenia na kanapy i łóżka, ma swoje legowisko. Na spacer chodzi w kagańcu. Mały szczeniak w kagańcu, jedynie na polanie go ściągam, gdy coś cały czas robi to nie myśli o agresji, chociaż widzę,że jest zazdrosny o Fojbe, a ona ciapa boi się go.
  12. Wiesz wydaje mi się, że lepszym rozwiązaniem było zabranie go od tego faceta, danie mu dachu nad głową, pełnej miski, miłości, spacerów etc. niż zostawienie go tam, gdzie był. Psiak w innym przypadku trafił by na ulicę, bądź do schroniska, a tak to jest bezpieczny. Musiałam iść do pracy, na praktyki. Zapewniłam mu wszystko co potrzebuje do prawidłowego rozwoju. Zakupiłam wczoraj tą klatkę, dałam psiakowi do niej kocyk, zabawki,ucho świńskie oraz wodę. Pojechałam z Fojbe do psiego fryzjera na kąpanie. Po powrocie Mefloo żyje i ma się dobrze. Zamierzam z niej korzystać podczas mojej nieobecności w domu. Gdy wróciłam poszłam z nim na długi spacer w nagrodę za dobre zachowanie. Może w listopadzie pójdę z nim na szkolenie posłuszeństwa, dobrze mu to zrobi. Z Fojbe radzę sobie od małego, nie mam z nią problemów. To jest tak kochana, łagodna i posłuszna suczka, że naprawdę. Natomiast gdyby Mefloo był u mnie już 2 miesiące wcześniej to też było by inaczej. On u tego znajomego siedział sam 8-9 godzin, potem wychodził na spacerek 15 minutowy, a za załatwienie się w domu dostawał klapsy. Myślę, że on tez potrzebuje czasu i ogromnej dawki cierpliwości, staram się mu to wszystko zapewnić, ale momentami mam go dosyć. Wczoraj gotowałam obiad a on bawił się na ogrodzie z Fojbe, przynajmniej tak mi się wydawało, kiedy wyszłam na ogród okazało się, że psiak rozwalił mi wszystkie kwiatki, jest strasznie energiczny. Fojbe pod 3 godzinnym bieganiu i aportowaniu przyszła, położyła się i spała do wieczora, a Mefloo napił się wody i znów miał ochotę na bieganie. Z suczkami dogaduje się świetnie, ale wczoraj warczał i szczekał na labradora. Jest jakby sfrustrowany, nie potrafię go rozwikłać, czasami nie wiem o co mu chodzi.
  13. Kochani dopiero wczoraj wieczorem wróciłam z Hamburga a tam nie miałam możliwości i czasu korzystania z internetu, więc jestem zaskoczona oczernianiem mojej osoby. Powtarzam, że ten post to nie żadna podpucha. Przepraszam, ale nie każdy ma tak dużą wiedzę o pieskach rasy chi i dlatego wolałam zapytać, niż popełnić błąd. Widziałam psiaczki o tym umaszczeniu, bardzo mi się spodobały i dlatego szukałam hodowli. Psiaczka będę kupować dopiero w październiku, więc mam jeszcze sporo czasu. Ale już rozglądam się za hodowlami. Lepiej wcześniej dowiedzieć się wszystkiego, niż podjąć pochopną decyzję. Tym bardziej, że mam już jednego psiaka i wiem, jaki to obowiązek. Muszę wszystko przemyśleć, pojeździć po hodowlach, dopytać się wszystkiego i dopiero wtedy zakupić psa.
  14. Witajcie. No więc zacznę od tego, że mam już jednego psiaka- suczkę 5 miesięczną owczarka szwajcarskiego. We wrześniu- październiku kupuję sobie cziłkę. I mam dosyć nietypowe pytanie, ale mam nadzieje, że udzielicie mi sensownej odpowiedzi. Czy znacie jakąś hodowle i czy wql istnieją cziłki biało- szare, albo szaro- białe długowłose? jeśli są takie, to czy znacie hodowle, która posiada takie oto pieski? bardzo proszę o odpowiedź, zależy mi na takim piesku
  15. Długowłosa. Przepraszam, że tak mało piszę, ale mam ograniczony dostęp do internetu, ponieważ mój komputer jest w naprawie i piszę od koleżanki, będę starała pisać jak najczęściej Jakie kosmetyki i witaminy mam kupić małej? jak wygląda praca z psiakiem w psim przedszkolu?
×
×
  • Create New...