gosia7
Members-
Posts
6384 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gosia7
-
Cudem uratowana - NIE BOI SIĘ PSA:) szuka DS
gosia7 replied to gosia7's topic in Kotki już w nowych domach
[IMG]http://i62.tinypic.com/347d91u.jpg[/IMG] stosunek do psów:) -
Cudem uratowana - NIE BOI SIĘ PSA:) szuka DS
gosia7 replied to gosia7's topic in Kotki już w nowych domach
Koteczka fika,bryka z przyszywanym rodzeństwem.Ma ładny apetyt,kończy Scanomune na podniesienie odporności.Jedno oczko łzawi momentami,więc wciąż czekamy z drugim szczepieniem. Tylko telefonów dobrych brak,a byle komu nie oddam maleńkiej:shake: -
Cudem uratowana - NIE BOI SIĘ PSA:) szuka DS
gosia7 replied to gosia7's topic in Kotki już w nowych domach
Dziękujemy Cioci BasiaD,że zajrzała do maleńkiej:kiss_2: -
4 maludy szukaja wlasciciela - Inowrocław
gosia7 replied to kubapiwo's topic in Kotki już w nowych domach
a co z ich mamą? -
Cudem uratowana - NIE BOI SIĘ PSA:) szuka DS
gosia7 replied to gosia7's topic in Kotki już w nowych domach
pusto tu strasznie,no cóż w końcu to psie forum...:-( -
Cudem uratowana - NIE BOI SIĘ PSA:) szuka DS
gosia7 replied to gosia7's topic in Kotki już w nowych domach
Słuchajcie mała wciąż ma łzawienie,głównie z jednego oczka. Do tej pory wydałam na koteczkę b.dużo kasy (wizyty u weta,wizyty u okulisty,by uratować oczko, antybiotyk,krople do oczu 4 rodzaje,szczepienie,odrobaczenie,2xZylexis i Scanomune na uodpornienie),nawet nie chce tego podliczać,bo strach... Proszę,jeśli ktoś może o udział w bazarku na jej rzecz. Oprócz zdrówka potrzebujemy pieniążków na zaspokojenie wilczego apetytu tego potwora.Je i rośnie non stop,a ja oprócz niej mam jeszcze 5 kocich tymczasów... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256751-To-i-owo-kuchennie-i-ubraniowo-)-do-05-09-2014?p=22371218#post22371218[/URL] -
Cudem uratowana - NIE BOI SIĘ PSA:) szuka DS
gosia7 replied to gosia7's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='BasiaD']Ale śliczn Niunia..Trzymam kciuki za domek![/QUOTE] dziękujemy,bardzo się przydadzą! -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='agat21']o, to już dużo dużo lepiej :) ale jest wciąż zagrożenie, że nie będzie widzieć na to oczko?[/QUOTE] Koteczka widzi:) Udało się uratować oczko i funkcje widzenia w nim. Maleńka rośnie jak na drożdżach,je,szaleje i...wciąż czeka na domek. Ponowiła się jej wirusówka z 40st temp.,znów było leczenie,ale już sytuacja opanowana.Oczko trochę nadal łzawi.Koteczka przyjmuje Scanomune na uodpornienie.I jest przekochana:)Ma swój wątek w dziale Koty,zapraszam chętne prokocie Ciocie:) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256680-Cudem-uratowana-NIE-BOI-SIĘ-PSA-)-szuka-DS[/URL] -
Spokojne, gorące, niedzielne popołudnie.Ludzie leniwie snują się po chodnikach,a na poboczu parkingu,pod maską samochodu rozgrywa się dramat.Prawdziwy dramat dla maleńkiej,niespełna 7-tyg. koteczki.Zgubiła się swej mamie,oddaliła zbytnio,kocia mama niosąc swe maleńkie kociątko potrącona przez samochód uciekła i skonała nieopodal? Która z tych wersji jest prawdziwa? Dziś już się nie dowiemy... Przerażone maleństwo zostało samo,przy ruchliwej ulicy,radziło sobie jak potrafiło,weszło po kole pod maskę samochodu stojącego na parkingu i stamtąd rozpaczliwie nawoływało swą kocią mamę. Nie nadeszła. Minęły 2 doby(!).Dwie doby przerażającego płaczu kociaka,dwie doby bez jedzenia,bez picia,bez mamy.Ludzie niby próbowali coś robić,ale nic konstruktywnego nie wymyślono.Kociaka nie dało się wydobyć.Czy miał tam skonać?Albo zostać w okrutny sposób zmiażdżony jak samochód ruszy..? Na szczęście ktoś zareagował stanowczo,wezwał Straż Miejską,zidentyfikowano właściciela pojazdu,otwarto maskę i wyczerpane maleństwo bezpiecznie trafiło do weterynarza. Dwie doby płaczu ,płaczu ile sił w małych płuckach,wszystko to dało znać w postaci kociego kataru.I znów kociątko walczyło (pokazujemy tą walkę na ostatnich zdjęciach).Tym razem z chorobą.Ale już nie było samo.Tulone,karmione,głaskane,miało szeptane do uszka,że jest kochane,że nikt nie pozwoli mu odejść...Tak to w domowych pieleszach (czyt.w ludzkim łóżku;)z dobrą opieką lekarzy szybko doszło do siebie. Tym razem też wygrało:) Wszystko jest już dziś opanowane.Ogromna wola życia tej małej kruszyny zwyciężyła. Dziś zapomniała już złe chwile. Jest zdrowa,odrobaczona,zaszczepiona.Szaleje jak każdy zdrowy kociak.Potrafi też rozbrajająco mruczeć zasypiając wtulona w człowieka,bo teraz jego traktuje jak swoją mamę i biegnie się schować,gdy dorosłe koty skarcą za bardzo łapką.Koteczka czeka na swój docelowy domek,który ją pokocha,zadba i nie pozwoli już nigdy na kocie łzy... Z nowym domkiem podpisujemy umowę adopcyjną,to nic strasznego:),chcemy,by koteczka była bezpieczna,a ,my spokojni o jej dalsze losy. Prosimy też o zabezpieczenie balkonu/okien siatką dla bezpieczeństwa małej. Koteczka ma dziś ok.12tyg.,świetnie dogaduje się z kotami,nie boi się także psa,z którym mieszka pod jednym dachem:) Jest wyjątkowo delikatna,wymaga dbałości o jej zdrowie,by dolegliwości nie nawracały,uwielbia spać w łożku lub na kolanach,gdzie czuje się bezpieczna i kochana. Czasem uważa ,że jest wielkim, groźnym tygrysem i walczy z pluszowym szczurem,co widać na zdjęciu;) wpłaty: bazarek gosia7 312,25zł bazarek Sisi44 133zł bazarek gosia7 353,50zł razem: 798,75 zł wydatki: Gerber delikatny kurczak 3,69złx30szt = 110,7zł (nie mam rachunków,bo jak mała była bliska śmierci nie miałam głowy do ich zbierania,a jadła tylko te musy kurczaka i indyka- Gerberki podawane strzykawką- na dowód puste słoiczki wysawione potem na jednym bazarku,których część zakupiła WATACHA:) Oridermyl antybiotyk Sumamed 2 op. probiotyk wizyta u okulisty 3razy - 120zł krople Braunol 10zł krople Krople szczepienie Tricat odrobaczenie karma + akcesoria zooplus - 341,28zł (rachunek str.2) razem: 571.98zł (nieuzupełnione kwoty uzupełnię)
-
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Manio się nie obrazi,bo lubi kociaki.Więc wtrącę : może ktoś chce adoptować takie małe cuda,albo zna dobry domek chętny do adopcji (z osiatkowanym balkonem/oknem,by były bezpiezne)? Zostało mi jeszcze 5sztuk gotowych do adopcji.Najchętniej parami. Dajcie znać proszę. Rujnują mnie czasowo i finansowo już te wiecznie głodne potwory:diabloti: -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
malagos,też współczuję Twojej Siostrze:crazyeye::diabloti:. Kango/Maniek wytarzał się kiedyś także w jakiejś padlinie. Raz w życiu.A ja spieszyłam się do pracy i nie miałam czasu go wykąpać natychmiast.Przetarłam na szybko z wierzchu jak mogłam i zamknęłam w pokoju,a jak wróciłam zapach zabił mnie w progu.Mieszkanie wietrzyłam jeszcze ze 2dni:diabloti: -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-D :D :D :D :D dobre! -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
agat21,oczko małej teraz wygląda tak.Rogówka nadal przymglona,walczę,żeby widziała. -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Królestwo za obejrzenie obrazka zaszlamionej Rici leżącej bez tchu na środku ścieżki spacerowej na psiej łączce!A bardziej za zobaczenie miny tego pana,kiedy mu oświadczyła,że nie zamierza jeszcze wrcać do domu i tak sobie tu jeszcze poleży:grin: :grin: :grin: Dobrze,że nie wezwał erki psychiatrycznej:evil_lol:. Numer z licznikiem do resocjalizacji też świetny:jumpie: A widok odjeżdżającej na dziecięcym rowerku Rici też byłby bezcenny.Już to widzę kolanka pod brodą,grochy lejące się z oczu dzieciaka i znaki zapytania nad wciąż zdezorientowaną łepetyną Mania:laugh2_2:. -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I można? Można! :pKocham takie mądre wypowiedzi :loveu: Rebelia! Dzięki za odświeżenie umysłu:) to zaćmienie przez to,że mnie już Maniuś/Kanguś nie dotlenia na spacerkach nocą ;) Choć uwielbiałam jego konkretność i rzeczowość na dworzu o np.2 w nocy.Jak chciał wyjść,nie było rady.Zwlekałam się z łożka z ledwością,ale potem szybko jego siku,kupa w oddali (bo to kulturalny chłopak i odbiega na stronę daleko) i zaraz szybciutko powrót pod klatkę. A jak przysypiałam czekając na niego na ławce, patrzył na mnie z politowaniem "No co tak siedzisz,wracamy Kobieto,ile będę tak stał pod tą klatką...?" Riciu póki nie wrzucasz zdjęć, rób opisy Waszych przygód,masz świetne pióro:) Na początek proponuję mrożący krew w żyłach horror z rowem melioracyjnym Szkoda tylko,że nie będziesz mogła pokazać jak leżałaś po wszystkim na brzegu:grab: Tylko uważaj,bo tu wrażliwe Ciotki są,uprzedzam zatem już teraz,że wszystko dobrze się skończyło. Ps.agat21 ,była ostra walka o oczko koteczki.Wrzód na rogówce,zmętnienie oka w kolejnym etapie takie,jakby ktoś nalał do niego mleka.Pobiegłam do okulisty (lecznica Garncarza)i pomału,pomału wychodzimy na prostą.Gdyby ktoś szukał kociaka,dajcie znać proszę. -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dubelllll:) -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale najpierw muszę ogarnąć te stwory.To nowe tymczasy,które to są sprawcami mojej spóźnionej relacji. I tą maleńką sierotkę z kocim katarem,wyciągniętą spod maski samochodu,gdzie wlazła po kole i siedziala 2 doby płacząc niemiłosiernie:( Pół osiedla ją słyszało i... nic nie zrobiło. A SM jednego dnia przyjechała i odjechała,bo kocię uciekło spod jednego samochodu pod drugi. Tak więc narazie mam kupę szczęścia. Z przewagą kupy. Dosłownie. Ale to już temat na nowy wątek. -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A to członkowie rodziny Kangusia- bardzo przyjazny kocurek Rokosz I śliczna piaskowa szylkretka koteczka -imię ma b.oryginalne,ale zapomniałam-cóż starość nie radość. Ogólnie wizyta b.udana.Przesiedziałam u Rici kilka godzin,bo ja to nachalna bywam :oops: , a i stęskniona byłam przeogromnie. Kiedyś jeszcze to powtórzę,bo Ricia jest tak miła,że zaprosiła nas na kolejny raz :Rose: -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I śliczny płotek przed blokiem,którego nie wolno obsiusiwać,więc Kango musi szybciutko biec na psią łączkę.Ale podobno szybko się tego nauczył,bo to zdolny chłopak. I na szczęście mieszka na parterze,więc nie musi chodzić po schodach:) A jak Kolega Rici podpowiedział,żeby po deszczu przejść się garażem do klatki schodowej,coby pies się tam otrzepał z wody deszczowej (u psa Kolegi ten system działa),to Kango owszem przeszedł się.Ale na górę po schodkach ani myślał wejść:eviltong: -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I przed spacerkiem No przestań wreszcie pstrykać te zdjęcia i otwórzcie wreszcie te drzwi! Na psiej łączczce I uśmiech specjalnie dla kochanych Cioć z Dogo :p -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A to przepiękna kangusiowa obróżka i śliczne,wielgachne miski.Wreszcie dopasowane do jego pysia. I ukochana Pańcia:loveu: Ups! Pańcia uplasowana tuż za śliczną obrożą i miskami-mam nadzieję,że się nie obrazi:oops: wszak uplasowała się na trzecim miejscu,więc i tak ma miejsce na pudle;) Ale prawda jest taka,że bez takiej cudownej osoby,nie byłoby kangusiowego happy-endu. Dziękujemy Riciu:loveu: I wybacz ,kiepski reporter ze mnie. -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam,już zdaję relację:)U mnie wciąż brak czasu,ale wiem ,że to niewybaczalne,więc proszę oto relacja:) Jak przyszłam Kanguś przywitał mnie i owszem.Ze stoickim spokojem.Zresztą chyba bardziej przypominał sobie swego kumpla-mojego psa i na nim skupił całe obwąchiwanie,a radosne powitanie z uściskami wzięły w łeb jak tylko wyczuł prezenty,jakie mu przyniosłam. Zwęszył penisa wołowego przez siatkę i nie było przebacz.Sam prawie go wydobył z reklamówki i zniknął z nim na dobre pół godz. na swoim legowisku pochłonięty obrabianiem smakołyku. I tak to znów człowiek przegrał z jedzenem:diabloti: -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A nie mówiłam ? Wreszcie Kango jest w moim ulubionym dziale:) -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oto kto był dobrym aniołem Kangusia:loveu: Najpierw wyłożył kasę na wyróżnienie ogłoszenia,potem wyszeptał prośbę i.... Ludź dobry zadzwonił! Mówisz i masz;) Ale bez czaru osobistego Kangurzątka nic by się nie udało! ps.Jeszcze tylko dwa dni,jeszcze dwa dni iiiiiii.... się przytulę do Cielaczka :laugh2_2:Mam już prezenty: wędzoną kość cielecą,kurze łapki i ...coś co będzie zagadką dla Rici,więc póki co nie zdradzę:cool3: -
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A Ciotka malagos kompletnie zapóźniona:mad::evil_lol: a tu takie zmiany,proszę Cioci,że heeej! Cioteczka sobie poczyta i cieszy się razem z nami,proszę,bardzo proszę:p A jakże,Riciu,będę maksymalnie,absolutnie nieodwołalnie,obrzydliwie natrętnie i bezgranicznie maniacko obcałowywać Kangusia, tysiące razy! Aż mnie będzie miał dość! Od wszystkich Cioć oczywiście także! Oj,będzie,będzie zabawa,będzie się działo;) Aż psu oddechu będzie mało:diabloti: W ndz,nie w sobotę oczywiście-bo z rozmachu i tęsknoty okrutnej mylę dni w radosnym szale;)