Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. Ojej,żadna ciocia nie czekała na Marcelka:( Chciałam napisać,że kojec już dojechał. Noc Marcelkowi spokojnie minęła.
  2. Marcelek już u mnie.To jest kruszynka ...biedny strasznie:( Na dzień dobry niestety miałam niespodziankę i musiałam "obsłużyć" Marcelka. Linkę na którą był łapany i miał na szyi (tak mówił kierowca),zaplątał ,owinął nią sobie łapkę.Pan kierowca mi pomógł,zdjęliśmy. Noc niestety musi spędzić jeszcze w klatce :(...pozasłaniałam,zrobiłam mu budkę, siedzi,."nie oddycha" :( łapka uwolniona z tej linki,
  3. Skoro chłopak jest już poza schronem,to uznałam,że musi mieć szansę,że trzeba próbować zmienić jego życie:(...jak nie uda się u mnie,to szukać pomocy dalej. Nie będę mogła niestety mu tyle czasu poświęcić co Moriskowi i warunki lokalowe będzie mieć inne :(...ale nudzić się mu nie pozwolimy:) Marcelek ma przyjechać w okolicach 23.
  4. Aśka7, Feniks z pewnością podziękowałby Tobie!...że wiozłas go ponad 1000km i mógł skosztować te pyszne naleśniki Mari! Dzięki Wam dziewczyny mógł poczuć chociaż kilka chwil być psem kochanym. Mari,ukłony!Trzymaj się Kochana. Odpoczywaj umęczony cudny piesku Feniksie :(:(
  5. Dziękuję Moli. Elu,kup więc proszę 3 zgrzewki 6x800g z kurczakiem, https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/reddy/intestinal/438383
  6. Szkoda:( długo czekać trzeba:( Elu widzę,że jest z kurczakiem 800g. Nie wiem,czy Promyczkowi pasował.Zaczekajmy do jutra aż Moli napisze,czy może być z kurczakiem. Jeżeli odpada,to wtedy kupisz jagnięcinę 400g ,może 3 pakiety Elu ,tak żeby była darmowa dostawa.
  7. Kiedyś wetce trudno było dokładnie określić wiek Promyczka,ząbki miał ładne jak kilkulatek,ale mówiła,że psiak jest na pewno staruszkiem i wpisze po środku- chyba 9 czy 10 lat wpisała wtedy. Ile to było? 4 czy 5 lat temu jak zabraliśmy z przechowalni. Kilkanaście ma z pewnością. Promyk u Moli odnajduje się świetnie, zna chyba dokładnie każdy kamyk na posesji:). Śmiga jak samolocik :) A w domu jeszcze lepiej. Pewnego razu w czasie moich odwiedzin przywitał się ładnie i nie zauważyłam kiedy, jak w sekundzie zwiał przez pokój, korytarz i stanął przed drzwiami wyjściowymi:)
  8. Moli, może 3 pakiety kupimy. Promyczek "jechał" dłuższy czas na nie swoich puszkach, a Ty nic nie alarmowałaś:( Kup Elu 3 zestawy. Rozmawiałam z wetką czym zabezpieczyć Promysia od kleszczy i powiedziała,że Symparicą. Także Moli jak będziesz w Białym,to weź proszę 2 tabletki - na dwa miesiące,tak jak mówiłam, żebyś nie musiała gonić auta. No i sprawdź jak stoicie z tabletkami tarczycowymi czy nie kończą,ew. znów kup zapas.
  9. Dziękuję Sowo. Oj,tak...Morisek lubi czuć "wiatr w uszach" , a przy dwóch panienkach to i popisuje że hej :) Dzięki Tysiu. Majeczka jeszcze wymaga pracy, ale jest nieźle i zmiany idą w dobrą stronę:)...Morisek oczywiście ma w tym swój udział :)
  10. Powoli się topi,drogi mamy czyste,ale po bokach na osiedlu ogromne hałdy jeszcze leżą. Dziś byliśmy na działce poszukać wiosny,ale ni widu ni słychu..... Psiaki zadowolone, ja mniej,bo ciężki śnieg dużo mi szkód na działce narobił:(
  11. Zapomniałam na śmierć o zakupie karmy dla stada za styczeń i luty za opiekę,a już koniec lutego :( Elu, w wolnej chwili kup proszę tą suchą Brita 18kg i puszki Rocco 6szt clasic, https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/brit/988421 https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/rocco/pakiety_probne/391116
  12. Ćwicz ze "swoim" dzikusem, zobaczysz,że wyjdzie na Psa:) Tu masz podstawową technikę, pokazane ułożenie palców i jak się przechodzi po skórze bez odrywania ręki ( co jest b. ważne przy psach nie znających dotyku! )....robi się niewielkie kółka 1 i 1/4 obrotu zgodnie ze wskazówkami zegara...na początek wystarczy :).. (tak mi też kiedyś powiedziano i było prawdą) ...szerszy wachlarz technik ttouch też Ci wyślę. https://www.youtube.comwatchvXfhmRI Naprawdę bardzo polecam i zachęcam!,, przy Morisie testowałam wiele różnych masaży,ale żaden się nie sprawdził na początku przy jego dzikości :( Na angielskich stronach można dużo info znaleźć. Ta technika pomaga rozluźniać napięcie u psa,zwiększa jego świadomość dotyku,pomaga opanować strach. Psiak nabiera pewności siebie we wcześniej stresujących dla niego sytuacjach. Dla psiaków nie znających dotyku ręki,źle kojarzących ludzką rękę,nieśmiałych,nerwowych,nadpobudliwych ten masaż sprawdza się rewelacyjnie. Przetestowałam na Amiczku [*] gdy był podekscytowany, rewelacyjnie uspokajał się przy szczekaniu...konsekwencji i czasu mi tylko brakowało by z nim pracować.Z Moriskiem też można by było jeszcze popracować,ale na pewnym etapie odpuściłam i tylko z przypadku robię masażyk :( Majeczka zaczęła reagować na masaż wspaniale w domu ...a przerażenie na smyczy wiem,że pomogły jej opanować krótkie masaże na podwórku.
  13. Morisek miał trudną drogę w poznawaniu nowego świata i ze wszystkim musiał się mierzyć Sam :(:(, przez długi okres nie miał wsparcia w żadnym ogonku :(,które na ten czas u mnie były. Majeczka ,ma zdecydowanie łatwiej.Widzę,że psiaki ją rozumieją i zaczyna do nich się garnąć, podobne kroki robić. A Morisek?,hmm,znów zaskakuje ...lekką zazdrość zauważam o ...głaski :)...ciągle jeszcze poznaję co skrywa w sobie:)
  14. Dokładnie tak.. Oczka się zmieniają i widzę w nich wiele mądrości,sunia ma potencjał,..ale sponiewierana przez życie:( Dobrze,później....wczoraj dentysta "zwalił mnie z nóg" :(
  15. Z Majeczką 3 - oprócz Moriska mam jeszcze Maszę staruszkę - prawie całe swoje życie,blisko 10 lat za kratami :( Troszkę tak, bacznie psiaki obserwuje i jak dziś wyszłam na chwilę wieczorem z pokoju,to nawet zeszła na podłogę do Maszki,.,słysząc kroki oczywiście zwiała w moment...ja tylko póki co jeszcze wrogiem jestem :)
  16. Po powrocie dziś ze spaceru, nie zwiała jak przedtem na swój kącik, tylko zobaczcie gdzie... :):) Po chwili uciekła do siebie jak smycz szłam odpinać. Morisek tym razem jednak się nie popisał ,bo to kawaler niedotykalski za bardzo,a zwłaszcza kogoś nowego :). Maja przeskakując przez niego gdzieś pewnie nacisnęła ogonek albo plecki zahaczyła,a ten swój "uśmiech" jej pokazał,maluch:) Ogólnie ,to chłopak dobry i wspiera dziewczynkę,a że na głowę wejść nie da,to od razu tłumaczy :)
  17. Ale po co? Nie ma potrzeby na tym etapie z nią się siłować po schodach na parter do kuchni,to dodatkowa trauma.Tam mam dużą otwartą przestrzeń,żadnych drzwi i pod pierwszą komodę czy stół się schowa. Na dole celowo zmontowałam tę podwyższoną kanapę,żeby pies miał swój azyl i jednocześnie mógł obserwować co dzieje się wokół, oraz żebym ja miała łatwy dostęp do psa,i żeby móc robić masaże. Uważam,że ma tu lepiej niż miałaby sobie szukać bezpiecznego miejsca po kątach na górze. Sama zostaje tu tylko na noc i krótko w dzień.Miejsca na dole mamy sporo i w ciągu dnia większość życia przenieśliśmy z psami do Majeczki,a ona siedząc obserwuje co ja robię,co robią psiaki.Nie odważyła się jeszcze przy mnie zejść na podłogę,ale ma taką możliwość jak będzie gotowa.Będąc sama śpi na Moriskowej kanapie,na podłodze,zmienia sobie miejsca,wiem to,bo z sierścią jeszcze trzeba będzie zrobić porządek. Tak Oneczko.Jak zobaczyła,że przywieranie do ziemi na ulicy nic jej nie daje ,to w sytuacjach awaryjnych zaczęła wręcz przywierać mi do nogi,a rozproszonymi oczkami szukać we mnie ratunku.Wykorzystuję to od pierwszej chwili do budowania relacji. I choć w domu ma jeszcze do mnie dystans,to myślę że niedługo się zacznie zmieniać,bo spacerki nam w tym pomogą. Majeczka ma jeszcze wiele "schodów" do pokonania przed sobą,ale te dwa ostatnie dni dodały nam obu -chyba obu :) mnóstwo wiary ....i jak pisze Poker - małymi kroczkami sunia wylezie z tego marazmu.
×
×
  • Create New...