-
Posts
8070 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by WATACHA
-
Ile można na Was czekać ? No nie Surka , nie Surka. To Szyszka z wyszkowskiej przechowalni:). Mały gnom, który ciągle merda ogonem i rozdaje buziaki. Trochę jej nie lubię, bo mi nalała w wyrko :P. Chodzę na 6 spacerów dziennie , ale wczoraj o 23 postanowiłam być jak Cezar Millan i wyszłam z czterema :).Aaaaaaa i tymczasowo, bo jestem walnięta , ale jeszcze się trzymam :). A mąż jak zwykle się zakochał :) A to moja była tymczaska , może ktoś wie która ?
-
Jak Was nie interesują nowe pieski to może starego chcecie zobaczyć w nowym już nie nowym domku :P?
-
Ja jestem cofnięta w rozwoju i nie mam internetu w telefonie :)
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
WATACHA replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Jak Twoje zdrowie? -
Skąd ja to wiedziałam :)
-
Zagląda tu ktoś jeszcze oprócz mnie :)?
-
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
WATACHA replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
I Twoje? -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
WATACHA replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Skleiłaś ich :)? -
To było jakiś czas temu. Zagoiło się.
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
WATACHA replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Kręgosłup mnie boli, ale to zwyrodnienia. -
Chodzę, nawet więcej łaziłam niż normalnie, bo mimo, że na urlopie to dużo spraw miałam do załatwienia :). W związku z tą moją przygodą teściowa przypomniała mi historię Bartka brata Grześka czyli jej drugiego syna. A było to tak: Dzwoni Grzesiek do niej i mówi " Mamo tylko się nie denerwuj , ale pamiętaj tylko się nie denerwuj , wbiłem sobie siekierę w nogę" . Ogólnie nie śmieszne, ale dlaczego to już tak. Podleciał do niego szerszeń, a że w ręku miał akurat siekierę to odruchowo nią machną :)
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
WATACHA replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
To faktycznie kiepsko. A skąd to, miałaś kleszcze ? Ja to tylko jestem zmęczona i mi się nic nie chce robić, ale nie wiem czy to choroba czy zwykłe lenistwo. -
Dokładnie 10 lat temu wstałam rano i pędziłam pełna niepewności w pewne miejsce, gdzie czekał on , najpiękniejszy, najmądrzejszy mój wyśniony, wymarzony <3 Mentorku obyś jak najdłużej był z nami w zdrowiu i szczęściu.
-
Trochę się zabezpieczyłam i kupiłam książkę o ziołach z obrazkami ha,ha,ha, ale nie wszystkie są :)
-
Co jeszcze, co jeszcze ?Ileż można znieść :P?
-
Trochę się przestraszyłam jak trysnęło, ale spoko już się nawet śmieję. W sumie już się w szpitalu śmiałam. Mąż do mnie "nie śmiej się, wyglądaj jakbyś cierpiała" . Dopiero mi potem Bartek powiedział, że żyła była milimetr dalej i ją widział na wierzchu, ble. Pani pewnie nie takie rzeczy oglądała, ale cóż, mi było wstyd, a z drugiej strony śmiech mnie ogarniał jak mi odwinęła nogawkę, próbowałam sobie wyobrazić co sobie pomyślała :) Ja go strzygłam na podłodze , jakby było to pierwsze ostrze które miałam w maszynce to by takiego urazu nie było. To co dokupywałyśmy wtedy, ma takie niebezpieczne, ostre, długie końce. A ile taki wypasiony stół kosztuje, nowy i używany?
-
Ku przestrodze :) Wczoraj zaczęłam strzyżenie psów.Ogoliłam Leosiowi szyję i chciałam odłożyć maszynkę, niestety wpadła mi z ręki, prosto na nogę, ostrzem do dołu. Krew tak trysnęła, że myślałam , że żyłę przecięłam. Bartek jak spał tak zerwał się na równe nogi i zaczął mi tamować krew i przykładać lód. Jak przestało mi lecieć to Bartek zajrzał i od razu do mnie "tylko nie patrz" . Niestety pogotowie nie chciało przyjechać i musieliśmy się pofatygować sami. Rana na 2 cm, do szycia, a ja martwiłam się, że mam brudne dresy i nieogolone nogi ha,ha,ha, krzaki takie , że niejeden facet by mi pozazdrościł. Pamiętajcie dziewczyny, nie znacie dnia , ani godziny, więc gólcie nogi :P. Jak wróciłam dzielnie ostrzygłam Leosia do końca, ale ciężko było. Chyba czas kupić stolik groomerski :).
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
WATACHA replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
O wszystko pytam i o chorobę i o dolegliwości. Co ty piszesz? Koty drze? Szkoda , że nie wiedziałam , bo bym nie musiała jej wczoraj pleców masować i nóg depilować ha,ha,ha,ha -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
WATACHA replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
A co dokładnie Ci dolega Zerduszko? Monika troszkę żartuję, teściową mam super. Biedna jest bardzo , bo zimą połamała kręgosłup i jeszcze jest na zwolnieniu. Zerduszko chodzę czasem z nią na zakupy, a czemu pytasz? Jeżeli chodzi o smak ziół to można się przyzwyczaić. Dla mnie najgorszy smak ma lukrecja. Jeżeli chodzi o boleriozę to podobno może dawać różne objawy. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Tiiiiiiiiaaaaaaaa, on rządzi jak mu się nikt nie postawi. Nie chciałabym mu przypominać jak była Nikta- wariatka :). -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
WATACHA replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
U nas ogólnie dobrze, pomijając borykanie się od kilku miesięcy z gardłem i jest coraz gorzej. Wyszło, że psy (w sumie Mentor miał tylko wymaz) moje mają w gardle bakterie coli odporną na antybiotyki. Przynajmniej tak mi powiedziała weterynarz która zlecała badania. Mentor ogólnie już się postarzał słabo chodzi , ma zwyrodnienia. Zapisaliśmy się na akupunkturę . Na razie byliśmy raz, jutro będziemy drugi. Ale w sumie już po tym pierwszym byliśmy zadowoleni, pies stał się żywszy i jak pojechaliśmy na działkę to więcej hasał . Pani też nam poradziła jakieś proszki na ta coli, ale musi zobaczyć badanie. Jeżeli nie podziałają to gdzieś tam się wysyła badania, czy próbkę i oni robią szczepionkę specjalnie pod tą bakterię. A tak w ogóle jest u nas piękna pogoda, aż chce się żyć , tylko jakieś robactwo mi się wkrada do mieszkania i muszę z nimi walczyć. Okazuje się, że" teściowa chyba chce mnie zabić. Poszłyśmy na spacer po łąkach. Idziemy, a ona do mnie "o dziurawiec". No to,ja, mykż nazbierałam całą garść. Za jakiś czas mówi, że to chyba nie dziurawiec. Zaproponowała, że zrobimy herbatkę i jak będzie czerwona, to to dziurawiec. Jak wróciłyśmy ze spaceru to zwróciłam się o pomoc do wójcia google i faktycznie patrzę, że to nie dzurawiec. No to szukam dalej , patrzę, chyba wrotycz. Też dobrze. Oglądam z lewej, z prawej, kurna inne liście, nie wrotycz. Szukam , szukam, jest! Starzec Jakubek- trujący :). No w małych ilościach leczniczy, ale jednak :). Po drodze nazbierałyśmy jakiś chabazi , bardzo ładne , do wazonu w sam raz. Szukam u wójcia , żarnowiec miotlasty - trujący, ha,ha,ha , ale stoi w wazonie i zaczyna puszczać śliczne żółte kwiatuszki. Stoi od niedzieli, żyjemy :P -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
U nas wszystkich ustawia Leoś. Sura gwałci Mentora i się jakoś kręci ha,ha,ha. Jak mieliśmy jeszcze tymczasowiczki to też wymiotowały, albo się bardzo śliniły w aucie. A mieliśmy taką wariatkę co kiedyś nam się zlała na kanapę w samochodzie, ale to z ekscytacji , że ktoś podszedł do samochodu.