Jump to content
Dogomania

farmerka63

Members
  • Posts

    3149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by farmerka63

  1. Cena konkurencyjna. W dodatku ten wet jest o wiele bliżej wsi wokół której krąży mama krasnoludków . Rozumiem, że omijamy procedury - wniosek gminy , schronisko itd. ? Marto - sorry, że pytam ( aczkolwiek mam wielkie nadzieje, że tym razem się uda) - kto za to zapłaci i co dalej ? Jeśli się uda "ululać " rudą dzikuskę to pojedzie do schroniska w J. , tak ?
  2. Tak... Cokolwiek się wydarzyło - to chyba nie był zbieg okoliczności ... Bart uciekinier i martwa suczka - tak blisko siebie i nieomal jednocześnie... :(
  3. Nawet nie chce mi się tego komentować... :angryy: Ati - jak my możemy pomóc Lordowi ???
  4. Może było niedawno w okolicy jakieś dramatyczne polowanie i psy się zagubiły w pościgu za zwierzyną ? Może hanowerka została postrzelona przez przypadek ?
  5. No i po pontonie...Nie popłyniemy więcej na spływ :( Miałam nadzieję, że go jakoś uratuję, ale okrutna, nieobliczalna i zła Lolas uszkodziła zamek błyskawiczny i eko-skórę też. Jakby tylko sam baleron z gąbką poległ, to bym uratowała, a tak to kiszka :( Zemsta za relegowanie z sypialni... Cały dzień były dzisiaj na dworze . Leżą teraz pokotem w kuchni.Wszystkie cztery. Sznaucery też mają "bana", bo raczyły się wytarzać w jakichś " wonnościach wschodu ". Nie zdążyłam wykąpać śmierdzieli, no to "niedozobaczenia się z paniami " !
  6. Ciotki dolatują jak nocne ćmy... ;) To ja też wyrażę nadzieję lepszego jutra i zgaszę światło - śpijcie dobrze :)
  7. Iść na lofry = włóczyć się Tylko jeszcze nie rozszyfrowałam tego "agoj!" :D
  8. Jeśli zrobiła je wczoraj Justyna , to je zdobędę . Jeśli nie - no to trudno... Mam do niej jeszcze wieczorkiem dzwonić - bo będziemy sie konkretnie umawiać na strzyżenie moich sierściuchów. Rano była poza domem.
  9. Odink - KAŻDA pomoc - nawet ta najdrobniejsza się liczy. Dziękujemy Ci z góry . [SIZE=1]...czekam jak na szpilkach....[/SIZE]
  10. Ati - Twoje poznańskie kwiatuszki są boskie .... [SIZE=6]LOFRY :klacz::klacz::klacz::klacz:[/SIZE]
  11. Mam wieści :p Sprzed chwilki dosłownie :) Zadzwoniłam do Justyny w sprawie strzyżenie moich zarośniętych sznupek - Figaro był [B] WCZORAJ [/B]na postrzyżynach. Szczęśliwy , kochany pies - nie musimy się martwić - jest pod troskliwą opieką :multi:
  12. Majqo kochana - to jasne dla mnie jak dzisiejsze słońce nad Wielkopolską, że fundacja to nie święty Mikołaj i teraz spoczywa na nas odpowiedzialność za cały aspekt finansowy ... a więc i zdrowie Groszka. Dobrze, że tu przybiegłaś - powtórzę za osobistym listem do Ciebie - zadziałaś jak katalizator :loveu:
  13. LOLA- FASOLA - TOTALNY KATAKLIZM :mad:
  14. No dobra...mogę chodzić BEZ :diabloti: ...Czym to grozi w dalszej perspektywie to pewnie wszystkie ciotki wiedzą. Ale to już historia - najnowsze dokonanie ślicznej Loluni - to już nie jest takie śmieszne :angryy: Załatwiła prawie nowiutki ponton ...dzisiaj rano... z powodu eksmisji z sypialni... Ati wie czemu - bo naskarżyłam pani kierowniczce . [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/01165f6484ec7cd2.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/515/01165f6484ec7cd2gen.jpg[/IMG][/URL] [RIGHT] [IMG]http://c.fotosik.pl/webimg/other/advert_navigation_close.gif[/IMG] [IMG]http://c.fotosik.pl/webimg/other/advert_navigation_left.gif[/IMG] [IMG]http://c.fotosik.pl/webimg/other/advert_navigation_right.gif[/IMG] [/RIGHT] [RIGHT][IMG]http://c.fotosik.pl/webimg/other/advert_navigation_left.gif[/IMG] [IMG]http://c.fotosik.pl/webimg/other/advert_navigation_right.gif[/IMG] [/RIGHT]
  15. SUPER ! To się spinamy finansowo - i czekamy na doniesienia z frontu !
  16. Skoro fundacja była tak miła i pochyliła się nad Groszkiem...to może konta tez udzieli ? Byłoby łatwiej płacić faktury - wystawiane na fundację. Taka moja cicha sugestia... ;)
  17. Amikat - wysłałam Ci na PW telefon do Kropeek.
  18. Amikat - świetnie ! Ale - jak rozumiem - na Brynowie nie mają możliwości dłuższej hospitalizacji, tak ? Kilka stron wcześniej ktoś nam udzielił takiej informacji - że jedynie leczenie ambulatoryjne. Jakkolwiek by nie było - najpierw trzeba Groszka porządnie zdiagnozować. Telefon do Kropeek ma Malawaszka - już do niej dzwonię !
  19. Bezpłatny Dom Tymczasowy - za darmoszkę karmi i pieści tymczasowicza. Jest wspierany finansowo w razie kłopotów - weterynarz , fryzjer.
  20. Majqa - dzięki za przybycie ! Jesteśmy bezradne po prostu ! Parę groszy uzbieramy , ale ja przynajmniej nie znam dobrych adresów z tamtej okolicy ! Kropeek zdobyła się na heroiczny wysiłek - jak im obojgu pomóc ???
  21. O choroba jasssna..Ale się porobiło :( Ja malucha nie mogę wziąć na tymczas - raz - bo zatkana jestem tymczasowiczką Lolą. Dwa - przepsiona ( 5 sztuk ) . Trzy - daleko mam do weta ( prawie 30 km ) Dokładam 5 dyszek . Jest już późno - jutro spróbuję podzwonić , choć kontakty na Śląsku mam żadne :( Ale może znajomi znajomych. Kropeek - trzymaj się !!!
  22. Ja tu będę - aż do szczęśliwego końca. Finansemam ..mhm....nieco ograniczone, ale coś wyskrobię.
  23. Olgo , Kado - i mi na polującego nie wygląda. Fakt, że jest jednak przedstawicielem rasy myśliwskiej wskazuje na to, że MÓGŁ należeć do myśliwego...Niemniej cieniutki , połyskliwy włos , domowe nawyczki ( też zwróciła na to uwagę Airgialla w rozmowie telefonicznej ) wskazuje na byt wybitnie kanapowy. Oczywista sprawa, że nie oddamy Barta w łapki pierwszego lepszego pana w zielonym kapelusiku z piórkiem ;) Poza tym Bart jest w wieku, który go chyba wyklucza z tego sportu... No i dobrze. Niech ma chłopak ten zasłużony fotel :D Opowiem Wam ciekawą historię - wiosną ubiegłego roku szukaliśmy domu dla posokowca z jędrzejewskiego schroniska. O mały włos pies nie poszedłby do leśniczówki ( poręczonej przez dogomaniaczkę) pod Zieloną Górą. Poprzedni posoczek -weteran pana leśniczego odszedł ze starości ,a miał życie jak pączek kąpany w maśle .Spacery z panem po lesie ( liczyli razem drzewa w ramach obowiązków zawodowych), spanie z panem w łóżku . Zero obowiązków a już najmniejszych myśliwskich. I w ostatnim momencie znalazła się prawdziwa pańcia Bruna ( bo tak miał na imię ). Wrócił do domu pod Poznań...i powiem, że byłam średnio zadowolona z takiego obrotu sprawy - bo pani odbierając psa ze schronu skarżyła się, że pies notorycznie ucieka, że pokonuje nawet siatkę w kojcu wspinając się po niej jak małpa. Wniosek - nikt chyba Brunowi nie poświęcał należytego czasu i takie tego zgubne efekty :( Wniosek - i wśród ludzi związanych zawodowo z lasem zdarzają się dogomaniacy sercem :) ...bez dubeltówek .
×
×
  • Create New...