Pies Pustyni
Members-
Posts
858 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pies Pustyni
-
[quote name='Cockermaniaczka']A moze zaczniesz czytac ze zrozumieniem to zrozumiesz jak to jest...[/QUOTE] Moze zaczne.Twoim zdaniem odwracanie sie nie jest w tym przypadku reakcja?
-
[quote name='karina1002']No to co ja poradzę na to, że szkoleniowcy, którzy znają przyczynę złych zachowań psów i rozumieją je, stosują metody "pozytywne"?[/QUOTE] Mi chodzi o tych,ktorzy nie stosujac w nadmiarze ani smakolykow ani kar,czy stosujac je umiejetnie,tez osiagaja cel.
-
[quote name='Cockermaniaczka']Oczywiscie ze sie bedzie odwracal za pierwszym razem...[/QUOTE] [QUOTE]nie ma mozliwosci reakcji...[/QUOTE] No to jak to w koncu jest?
-
[quote name='Cockermaniaczka']Tym sie rozni ze pies jest od razu oddzielany od bodzca i nie ma mozliwosci reakcji...Timing musi byc natychmiastowy a nie ze sobie gadasz nie na ktore pies nie zareaguje... Reakcja na byc na JUZ .I to stosuje victoria. Trzeba psa wyprzedzic w reakcji,o tym juz ANGELA pisala...[/QUOTE] Dlaczego zakladasz,ze nie zareaguje? A co jesli zmienisz kierunek,a pies bedzie sie odwracal i ciagnal?
-
[quote name='Gonitwa'][url]http://vod.onet.pl/ja-albo-moj-pies,ja-albo-moj-pies,1591,1,1610,odcinek.html[/url] proszę, to ten odcinek ;)[/QUOTE] Dziekuje :)
-
[quote name='Angelka']No to przecież zmieniam kierunek jak się spina to jest moja reakcja pies nie rzuca się na innego i idzie wtedy nagroda.[/QUOTE] No a czym to sie rozni od "nie" kiedy sie spina i nagroda za uspokojenie sie? "ludzie widza co chcą widzieć"...
-
[quote name='karina1002'] Z własnego doświadczenia wiem jedno: metody "dominacyjne" stosowanie przez "[B]szkoleniowca[/B]", [B]który nie ma bladego pojęcia o psach i jego zachowaniach[/B] jest bardzo niebezpieczne. Ciągle mamy telefony o "agresywnych" psach do oddania mimo szkolenia. Jak się dowiaduję u którego " szkoleniowca" pies jest szkolony, wiem od razu skąd te zachowania agresywne u tych psów są. I wiem, że te psy ze strachu sikają pod siebie przy durnej komendzie Siad. I wiem, że to jest do wyprostowania, ale to potrwa rok, dwa i niestety nie wszystko da się wyprostować. I takiego psa się nie da wyadoptować. I takie psy są usypiane, bo są "agresywne".[/QUOTE] To jest wlasnie problem w takich dyskusjach.Mowiac o "pozytywnych" masz na mysli tylko tych,ktorzy wiedza co robia.Wszystkie inne metody stosuja ignoranci. A kij ma dwa konce(chociaz niektorzy twierdza,ze poczatek i koniec)...
-
[quote name='Angelka']Ujęłabymto inaczej, szkolenie pozytywne polega na tym abywyprzedzić psa w swoim działaniu i nagrodzić za dobre zachowanie a nie karać za błędy. Taki przykładzik idziemy z psem ulica pies się spina by zaatakować, rzuca się my mówimy np. "NIe" on reaguje my nagradzamy za odstąpienie od zachowania to jest błąd, w mniemaniu psa nagradzasz wtedy za to ze chciał się rzucić i przestał a nie za to ze w ogóle tego nie zrobił. Należy wyprzedzić zachowanie psa i np jak to robi Victoria wyprzedza fakty i zmienia kierunek spaceru i nagradza za zachowanie.[/QUOTE] Powinno sie reagowac kiedy pies sie spina,a nie czekac az sie rzuci. Jesli zmienisz kierunek spaceru kiedy to za jakie dobre zachowanie nagradzasz?Biorac pod uwage,ze chcesz go oduczyc rzucania sie na inne psy,jak chcesz to osiagnac unikajac ich?
-
[QUOTE]A ty myślisz że jakbym nie była kimś ważnym w oczach mojego psa to by te chrupki ruszyła? [/QUOTE] Chcialbym tu cos napisac,ale juz nie wiem co...
-
[quote name='Angelka']"W zasadzie wszystkie metody pracy J. Fishera można nazwać pozytywnymi — nie odwoływał się on ani do awersji, ani do stosowania przemocy."[/QUOTE] To juz jest odwracanie kota ogonem. A metody pozytywne polegaja na tym,zeby pies mial cos fajnego z zamian za zaniechanie nieporzadanego zachowania,tak?A jesli tak,to cos tu sie nie zgadza...
-
Nie przekonalas mnie...
-
[quote name='Angelka']Pokaż mi linka do tego odcinka :) Ja mam książkę Victori w której jest to opisane mogę ci nawet zacytować : "Wykorzystaj pory posiłków,żeby wzmocnić swoją pozycję jako lidera. Zawsze napełniaj miskę na blacie, nie na podłodze przed nim. Jak już wczesniej wspomniałam,żeby przypomnieć mu o twojej przywódczej roli,możesz udawać,że podjadasz jego jedzenie,zanim je położysz. Jesteś cenniejszy, jeśli ty zarządzasz źródłem największej przyjemności psa" Proszę nie mylić tego Lidera jako kogoś najwyższego w hierarchii stada itp. Lider-przewodnik psa. Nie ktoś kto rządzi nim siłą i budzi w ten sposób respekt.[/QUOTE] Ogladalem to w tv,ale poszukam. A co do reszty,to zwykla hipokryzja.Uwazasz,ze lider to nie ktos najwyzszy w hierarchii?Co ich rozni?Pozycje mozna ustalic bez uzycia sily. To co ta kobieta mowi,pisze a co stosuje to moga byc rozne sprawy.Przekonalem sie sledzac poczynania rodzimych "pozytywnych",z ktorych jeden(bardzo znany) posilkuje sie delikatnie krytykowanymi przez siebie metodami,zaczerpnietymi z td. Po prostu ktos twierdzacy,ze psy mozna wychowac tylko metodami pozytywnymi,malo o nich wie.Takie jest moje zdanie.
-
[quote name='Angelka']A gdzie wy widzicie ze ona karze jeść żarcie z psiej miski? To nie jest TD jak osoba która z tym walczy moze to glosic i pokazywac w swoich programach? [I] [URL]http://vimeo.com/7831488[/URL] [/I] Pokazywanie ze się je z psiej miski([B]tak widzi to pies, my udajemy że to robimy[/B]) to stary chwyt i ma na celu co innego. Nie chce mi się tu tego tłumaczyć bo zaraz będzie kłótnia kto jest inteligentny ten pojmie, tyle w temacie.[/QUOTE] Angelka,ja nie grzesze inteligencja i w zwiazku z tym poprosze o wyjasnienie,co to za chwyt. Ogladalas ten odcinek?Bo tak sie sklada,ze wlascicielka na polecenie V.S. [B]jadla,a nie udawala.[/B] [B]sugarr[/B] - zapewniam Cie,ze to nie byl blad w tlumaczeniu,bo ja ogladam to wszystko w oryginale.
-
pies się nas boi przez zabiegi pielęgnacyjne
Pies Pustyni replied to Avaloth's topic in Wszystko o psach
[QUOTE] Znosi to dużo lepiej niż wielką niewiadomą za każdym razem, gdy kroję smaczki - co będzie? coś fajnego czy uszy?[/QUOTE] Czyli nie tylko kolczatka,ale nawet "smaczki" zle uzyte moga psa stresowac. Ale naprawde nie rozumiem co jest dobrego w uprzedzaniu psa o nieprzyjemnosci.Jemu i tak wystarczy jakikolwiek Twoj ruch z tym zwiazany,poprzedzajacy zabieg i wie o co chodzi.Po co mu za kazdym razem kilkadziesiat sekund stresu wiecej? -
Ja tam za nia nie przepadam.A kilka miesiecy temu tylko sie w tym utwierdzilem.Ogladalem przypadkiem odcinek,w ktorym robila cos z jakims malamutem(chyba podgryzal wlascicielke).No wiec najpierw kazala tej kobiecie jesc z takiej samej jak psia miski,na jego oczach oczywiscie - cos dla tych,ktorzy krytykuja Millana za stosowanie TD.Po jakims czasie (i zastosowaniu kilku technik),wlascicielka kucnela,zawolala psa,ten usiadl z nietega mina i skulil "polamane" uszy,co Victoria ocenila jako radosc. Druga czesc odcinka dotyczyla biszona obszczekujacego ludzi.Ida sobie ulica (V.S. i pani z psem) i w pewnym momencie biszon skacze z jazgotem do nogi przechodnia(zaskoczony facet sie przestraszyl).Victoria mowi pani co ma zrobic z psem,jakby nic sie nie stalo.On sie odwraca i mowi:"Nie trzeba przepraszac",a V.S. na to zdziwiona "Przeciez cie nie ugryzl!O co chodzi?".Bylo to malo profesonalne. Rzecz miala miejsce w Londynie,gdzie ludzie na ulicy czy w sklepie przepraszaja sie naprawde za drobiazgi.
-
pies się nas boi przez zabiegi pielęgnacyjne
Pies Pustyni replied to Avaloth's topic in Wszystko o psach
[QUOTE]Na razie wymyśliłam tylko tyle, że daję psu jasny sygnał, że zamierzam wyczyścić mu uszy. Chowa się, trudno, wyciągam go z kryjówki.[/QUOTE] Moim zdanie to blad.Skoro pies obawia sie tego,to po co dodatkowo go niepokoic tym sygnalem?Ja bym zaczepial mu te uszy kilka razy dziennie,w roznych sytuacjach,troszke w nich podlubal i przestawal.Zakladajac,ze go te zabiegi nie bola,a Ty nie robisz tego w nerwach,powinien sie dosyc szybko z tym pogodzic. Poza tym moze wiez miedzy wami nie jest zbyt silna,bo gdyby byla,to psisko nie chowaloby sie pod stolem,tylko przychodzilo do Ciebie.Moze szedlby jak na sciecie,ale by podszedl.Nie bierz tego do siebie,ale jest i taka mozliwosc. -
Pies ze schroniska ugryzł drugi raz...poszukiwany behawiorysta.
Pies Pustyni replied to Evelynkaa's topic in Agresja
[QUOTE]ona musi zejść z kanapy bo Budrys chce wejść.[/QUOTE] Nie wiem czy behawiorysta cos pomoze,bo wyglada na to,ze Budrysa (fajne imie swoja droga) trzeba by wziac "za pysk",a to nie jest specjalnoscia behawiorystow.Chociaz ostatnio zaczeli troszke spuszczac z tonu... -
[quote name='Ursusek'] Niedługo nawet w ogródku pies będzie musiał być na smyczy,jak ktoś ma [B]psa do kolan[/B] to nic nie zrobi sarnie ani jeleniowi tylko sobie pogoni i zaraz wróci jak już ma być zakaz to tylko do dużych psów.[/QUOTE] Tak sie sklada,ze pracujac kilka lat temu w lesie trafilem na martwa,jeszcze ciepla sarne.Obok niej lezaly odpoczywajac trzy psy,z ktorych [B]najwiekszy[/B] byl wlasnie takim psem "do kolan",a najmniejszy - szczeniakiem wielkosci jamnika. Sarna jest zwierzeciem dosyc delikatnym i krotkodystansowym biegaczem.Dla silnego,sredniej wielkosci psa jest latwa ofiara.
-
Jesli suka potrafi pokonywac przeszkody,to mozna ustawic cos niewysokiego w wodzie tuz przy brzegu i majac ja na smyczy(zeby nie ominela) sprowokowac przeskok. Wydaje mi sie,ze opor przed wskoczeniem do wody z wysokosci bierze sie stad,ze pies nie potrafi ocenic efektu "ladowania" na niestalym podlozu. Moj pies tez byl fanatykiem plywania i kapieli,ale nie skakal do wody z wysokosci.Natomiast przeszkody ponad 2-metrowe i zeskakiwanie z nich na "staly lad" nie bylo problemem. Moze tez chodzic o sliskie deski pomostu,ktore nie pozwalaja na pewne odbicie sie,co rowniez psa oniesmiela.
-
[quote name='olekg89']wyjdź sobie z domu zapal papierosa (jak nie palisz to zacznij)[/QUOTE] :cool3:...
-
[QUOTE] W takim razie karcisz swojego psa cały spacer prowadzając go w kagańcu. Też ma go na pysku i tez go niesie non stop.[/QUOTE] Kaganie zakladasz psu,idziecie na spacer,wracacie i tyle.Nic sie w miedzy czasie nie dzieje,kaganiec nie sluzy do zadnych korekt. Kantar,jesli juz raz byl w uzyciu, jest odbierany przez psa tak samo jak kolczatka.Bo niby czemu nie,tez przeciez sluzy do karcenia.
-
[quote name='NatiiMar']Ciekawe jak chciałbyś założyć temu psu kolczatkę i jeszcze "szarpnąć jak strong men". Millan pewnie by się nie zawahał...[/QUOTE] Tutaj przesadzilas.Wszystko musi byc czarne albo biale,na szary juz nie ma miejsca? [QUOTE]ja natomiast widziałam jakies 10 odcinków Millana i w kazdym jednym było warczenie, duszenie dławikiem i wywalanie na plecy.[/QUOTE] A to juz chyba byl spisek antymillanowy...
-
Ja nie wiem gdzie wy ogladacie te filmiki,ze w kazdym odcinku widzicie tylko "wywalanie na plecy,przyduszanie do podlogi,warczenie". Obejrzalem grubo ponad dwadziescia odcinkow,niektore kilkakrotnie(w angielskiej tv bylo duzo powtorek) i takie sceny(pomijajac warczenie) widzialem moze trzy,cztery razy.A jesli nawet przytrzymywal takiego delikwenta w pozycji lezacej to NIGDY nie robil tego nerwowo,ze zloscia czy agresja. Proponuje zobaczyc odcinek,w ktorym pracowal z "polaboratoryjnym",przerazonym gonczym, z kalekim (brak przedniej nogi) mieszancem,z psami wieziennymi,dalmatynczykiem -maskotka strazy pozarnej.Albo ten z nerwowym mieszancem teriera,z ktorego wlascicielka z pomoca Millana zrobila psa-asysytenta...
-
Byc moze sa gdzies do sciagniecia,bo naprawde warto je dokladnie obejrzec.
-
[B]marta9494[/B] - to sa tylko kilkuminutowe wyrywki,niektore moga zmylic... [B]Mada [/B]- Millan nie tresuje psow,tylko zmienia (i tlumaczy wlascicielom jak to zrobic) ich zachowanie.