Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. Oglądnęłam filmik.Maluch wykończy Dorę;) a szczególnie jej ogon.Ile w nim życia! Fajniutki jest.
  2. [quote name='Satrina']No ja 10 pln daje deklaracji po Fruzi, szukach chetnych nie obiecuje bo zczasem krucho.Ciagle mam te plyny i zapachy do zmywarek na bazarek, tylko cos nie moge ich wystawic[/QUOTE] Satrina zrób bazarek.Ja chętnie wspomogę psiaki i kupię zapachy do zmywarki.Tyle tylko na dzień dzisiejszy mogę pomóc.Mój rezydent po operacji kręgosłupa,operacja prawie 2000zł no i jeszcze tymczasowiczka u mnie w BDT.
  3. Zamówione ogłoszonka na bazaruniu u natie.Czekam na realizację,jak tylko będą wstawię na wątek naszego Bastulińskiego. Podałam kontakt tel. na Grażynkę a maila na mnie,tak będzie wygodniej.
  4. MALWA dziękuję za deklarację,że zgodziłaś się zostać skarbnikiem.To od pewnego czasu było priorytetem, aby jakoś uporządkować sprawy finansowe Amora i przedstawić je jasno na pierwszej stronie wątku. Teraz priorytet to karma dla Amora,może Royal Canin jednak.Gro weterynarzy ma ją w Lecznicach do sprzedaży i promują ją.Nie można długo zastanawiać się,bo co będzie jadł Amor? Zakupioną karmę trzeba sprzedać albo przeznaczyć dla innego psiaka w hoteliku,ponieważ myślę,że missieek ma pod opieką psiaki,którym można tą karmę podawać. Raczyna - twój post był nie na miejscu i Ty ostrzegałaś jakimiś paragrafami,Bogusik,która jest od początku na wątku Amora i długo na Dogo i bardzo wspiera psiaki.Bogusik post był napisany w momencie jak była mowa o ogłoszeniach aby szukać Amorowi DT bez opłat albo za mniejsze pieniądze,dlatego ten post został zamieszczony i Bogusik miała prawo swój osąd tak napisać.Amor ma dług i on będzie się powiększał,ponieważ tylko dzięki MALWA i FLY dług zmalał a co będzie dalej? Raczyna,to Ty rozpętałaś burzę niepotrzebnie i niepotrzebną dyskusję na temat postu Bogusik.Jeżeli missieek czuje się obrażona postem Bogusik to powinna wejść na wątek i napisać ripostę,sądzę,że nie potrzebuje adwokatów.
  5. Ja podejrzewam,że Kaja nie znała czesania,nie widziała szczotki ani grzebienia na oczy i stąd są małe problemy.U mnie małymi kroczkami przyzwyczajałam Kajunię do czesania i w pewnym stopniu udało mi się.Sądzę,że Kai wejdzie czesanie w krew i będzie to uważała za przyjemność.Pamiętam jak przyjechała do mnie i na rantach uszów miała skorupę i nie dawała czesać uszów.Skorupę łuszczącego naskórka zlikwidowałam maścią i nie było problemu z czesaniem.Kaja ma bardzo czułe uszy na dotyk.Musiało ją w życiu coś spotkać przykrego,że tak reagowała.Ma na jednym uchu wycięcie,może przeszła ból i głowa jest tabu.To minie tylko czas,delikatność i cierpliwość zrobi swoje.
  6. Dziękuję za miłe słowa.Ja tak kocham swoje tymczasiki jak swojego Mikusia.Nigdy nie szłam na ilość przewalonych psiaków.Zawsze było tak,że psiak musiał być doprowadzony do stanu normalności a później wyadoptowany.W przypadku Sary,Sara nie wymaga już żadnych zabiegów i uznałam,że trzeba jej szukać domku.Sara pokochała nas i to jest w tym wszystkim najsmutniejsze.Ona bardzo szybciutko nas zaakceptowała i uważa mój dom za swój dom.Sara bardzo mi przypomina Kamę (tymczasowiczkę) swoim charakterem.Wykupiłam ogłoszenia na bazarku dla Sary na woj.dolnośląskie,czekam na ich realizację.
  7. [quote name='Poker']Na samą myśl o sznaucereczce niedobrze mi się robi.:-([/QUOTE] Jak pamięć mnie nie myli i dobrze skojarzyłam to była sunia,która chorowała na chorobę Cushinga malutka.Została pozostawiona w domu ze stadem sama no i stało się nieszczęście-ONek ją zagryzł. Nie pisałam za wiele na wątku ale ONek dopadał do Sary a Sara wskakiwała raz na moje kolana,raz do TZ.Jak tylko ruszyła się ONek atakował ją od tyłu.Dla mnie wizyta była stresująca i jeszcze jednym doświadczeniem,że należy dokładnie sprawdzić dom i warunki w jakich ma przebywać pies,pomimo zapewnień przyszłych adoptujących,że nie stanie się psu krzywda i będzie miał super warunki.
  8. Walentyna, ja pisałam Tobie jaką metodą czesałam Kaję.Popatrz na zdjęcia,Kajunia zawsze była wyczesana,broda i pyszczek też.Opanowałam to dzięki podchodzeniu do czesania kilka razy dziennie.Zaczynałam od grzbietu i reszty a na końcu pysk i broda kilkoma szybkimi ruchami szczotki i tylko szczotki z kuleczkami na końcu (grzebień ani pudlówki nie wchodziły w grę).Kaja nie lubi nożyczek ale też były używane w przypadku dreda i to też było jedno podejście i jeden ruch.Łapałam za pysk lewą ręką z góry a prawą szybko kilka razy przelatywałam szczotką brodę i szyję,natomiast pysk bez trzymania,najlepiej szło mi czesanie Kai w jej legowisku.Można jeszcze spróbować czesanie w wannie (jeżeli posiadasz ją).Ja tak z dredów wyczesywałam teraz Sarę zanim nie została obcięta,ponieważ na wolnej przestrzeni nie było mowy,uciekała mi i nie dało się.Trzeba wypracować sobie jakąś metodę,która jest skuteczna.Ogólnie Kaja dawała się czesać i lubiła tylko nie w nadmiarze,dlatego kilka razy dziennie była czesana w krótkim dla siebie czasie aby nie była zniechęcona do czesania.Jeżeli nie poradzisz sobie to na wiosnę,np.w kwietniu można Kaję obciąć i też będzie ładnie wyglądać z tym,że dalej czesać aby weszło jej to w krew.
  9. Na tablicy Jantar ma 998 wejść, to bardzo dużo.Przepiękne zdjęcie na kanapie i inne.To taki dostojny pies.Jego szata jest cudna i niespotykana,patrząc okiem tego kto uwielbia psy z długą sierścią.Może tekst jest za ostry i zniechęca ludzi?
  10. Dobrze,że sami pojechaliśmy i sprawdziliśmy dom.Co by było gdyby inna osoba sprawdziła dom i ocena by była na tak.Państwo przyjechali by po Sarunię do mnie i wzięli ją, a po dniu mógłby być zwrot z adopcji,gdyby było co zwracać.Ja miałam od początku obawy o ONka,pisałam o tym i sprawdziły się.To jest starszy piesek,który ma 9 lat i w moich myślach było prawdopodobieństwo nie akceptacji Sary.Tak jak pisała marako,może złe było zapoznanie psów no ale trudno. A wiecie kto był najszczęśliwszy w domu jak przyjechaliśmy z Sarunią - Miki!
  11. Zapoznanie było na ogrodzie a później w domu.W każdym razie nie oddam Sary do domu z dużym psem.Ona boi się dużych psów.Skojarzyłam sobie teraz,że jak przechodziłam z Sarą koło posesji gdzie jest bernardyn to Sara podkulona uciekła na drugą stronę jezdni.Wynika z tego,że boi się dużych psów.Będę jej szukać odpowiedniego domu aby w nim czuła się komfortowo,ani Saruni,ani mnie nic nie goni.
  12. [quote name='Bogusik']Właśnie dopiero wrócili.Anula,jak tylko trochę złapie"oddechu" to wszystko napisze.[/QUOTE] No i wróciliśmy razem z Sarunią do domu.Wizyta trwała ponad dwie godziny.ONek nie zaakceptował Sary,zaatakował ją kilka razy na ogrodzie i w domu,nawet nie pomógł kaganiec,ponieważ też atakował,zastawiał sobą wejście z ogrodu do domu,stał przy swojej misce.Sara kładła się na plecy ale to nie pomogło,aż na sam koniec zaczęła się bronić i warczeć na ONka.Państwo byli bardzo zaskoczeni reakcję swojego psa,ponieważ mieli pudelka miniaturkę samca i sądzili,że ich pies też bez problemu zaakceptuje Sarę.Pomimo,że psiaki nie dogadały się Państwo chcieli aby Sara została u nich,szalenie się wszystkim podobała,jednak ja nie zgodziłam się.Traktuję Sarunię jak swojego rezydenta i do końca życia bym sobie nie wybaczyła gdyby Sarze coś się stało.Wystarczyło by jedno złapanie zębami ONka i by było już po Sarze - to jest duży silny pies.Zabierając Sarę wyszłam z domu Państwa w przekonaniu,że to nie jest dla niej dom.Sara potrzebuje domu bez psa,jedynie kot by mógł być.Dla Sary to był wielki stres,cały czas ziajała,bardzo mi szkoda Sary.Ogólnie Państwo przesympatyczni,bardzo mili,kochający zwierzęta,obcałowali wszyscy Sarunię,na koniec Pani miała łzy w oczach, żegnając się z Sarą. Może mnie zlinczujecie ale to nie jest dom dla Sary. Potrzebuję fajny tekst do ogłoszeń,może ktoś pomoże?
  13. [quote name='ocelot']Anulka czy to ten domek co Pani o Kaję dzwoniła? jesli tak to przyznam szczerze zrobilam to bez przekonania, ale teraz będe polecać przy każdym telefonie jakiegos psiaka......[/QUOTE] Tak Aniu Kochana,to właśnie ten domek.Pani napisała do mnie maila i tak się zaczęło.Jestem Tobie bardzo wdzięczna,że zaproponowałaś Sarunię.Dziękuję. [quote name='Poker']Pojechali? Ciekawe jak tam . Ocelot, jasne ,że nie wolno żadnej okazji przepuścić i nie wolno dawać zwieść się pozorom. Dzięki telefonom o sunie, które wyadoptowaliśmy, kilka innych znalazło domy.[/QUOTE] Tak,Poker ma rację,zawsze jest chociaż minimalna szansa aby psiak znalazł domek.Ja miałam też taki przypadek,że Pani napisała mi maila z zapytaniem o Kamę a Kama już była w nowym domku i zaproponowałam Puszka, no i Puszek ma dom fajny. Nie wyjechaliśmy jeszcze,jesteśmy umówieni na 16 godz.w Jaworzynie Śl.Mam nerwy,ponieważ nie obawiam się o Państwa tylko o rezydenta ONka.
  14. Ja sądzę,że Deczkę można już ogłaszać.Ona może zmienić swoje zachowanie w nowym domu.
  15. [quote name='rodzice']cudny , piękny z niej pudelek . Domek znajdzie w mig .[/QUOTE] No i raczej domek się znalazł w mig,nawet bez ogłoszeń,które miałam wykupić na bazarku. Jutro zawożę Sarę osobiście z TZ do Jaworzyny Śl.Jest to dom z ogrodem,ogrodzony.Państwo mają dwóch dorosłych synów i tak jak wcześniej pisałam,mieli pudelka a więc znają tą rasę.Wszyscy kochają zwierzęta.Kotek i ON przebywają w domu,nie mają budy ani kojca,nie wyobrażają sobie trzymać psa w budzie.Państwo pokryją koszt transportu nawet gdybym miała Sarę przywieźć z powrotem. Dlaczego zawozimy Sarę osobiście,ponieważ w domu przebywa 9-letni ONek i jestem bardzo zaniepokojona jak przyjmie Sarę.To jest starszy rezydent,a więc może być różnie,pomimo,że z poprzednim pudelkiem dogadywał się super.Pani mnie przekonuje,że będzie dobrze,zobaczymy. Dom wydaje się bardzo fajny na podstawie maili i rozmowy telefonicznej ale to okaże się jutro.Zawozimy Sarunię jutro o 16. Sara już bardzo przywiązała się do nas,na spacerach z łąki wraca pędem do domu,w domu też szybciutko zadomowiła się i pokochała nas, dlatego postanowiłam Sarę już oddać do nowego domu.Jeżeli będę odwlekać to Sara gorzej przeżyje rozstanie z nami a my z nią.Zresztą już pokochaliśmy Sarunię, jak zwykle.
  16. Jak nic Zasiu przechodzi stres.Gdyby Państwo jeszcze go trochę przetrzymali może by wszystko wróciło do normy.Może w domu coś jest nie tak,że on się tak zachowuje?
  17. [quote name='Poker']Faktycznie teraz najbardziej podobna do pudla. Ona ma biały pyszczek czy siwy ?[/QUOTE] Po obcięciu już znikły beżowe znaczenia,teraz jest czarna przeplatana minimalnie srebrem i pyszczek też ma srebrny tj.szary jak to woli. [quote name='marako']Jakie stópki zgrabniutkie, wygładzona, aż miło patrzeć. Pięknota z niej. Po prostu nie do uwierzenia, co kryło się pod tą kupą sfilcowanych kłaków.[/QUOTE] Sara jest drobna,łapki bardzo chudziutkie i pyszczek też. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1938/e1e2f029a50cbaacmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/1953/108443967490f2d4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1937/b9f1afcdf54b4ed3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/554/0e8fec7ce5c1a4cfmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1844/28c68108653a23d6med.jpg[/IMG] Jest pierwszy domek zainteresowany adopcją Saruni w Jaworzynie Śl.Państwo mają dom.Mieli pudelka,który po 13 latach odszedł.Mają kotka 6 miesięcznego i owczarka 9 letniego.Pytają się,czy Sara zgodzi się ze zwierzakami.No i bardzo trudne pytanie zadali.Z kotkiem sądzę,że się zgodzi natomiast z owczarkiem trudno mi powiedzieć,z Mikim bardzo dobrze dogadują się,no ale to jest mój pies i wiem na co go stać,w każdym razie jest za mały nawet aby zrobić krzywdę Sarze.W przypadku owczarka to nie wiem,chyba by Sara była zagrożona.Jeszcze pokoresponduję z Panią i zobaczymy.Pani jest zdecydowana na 100% adoptować Sarę.
  18. [quote name='Inka67']No teraz Sarunia to juz pudelek "pełną gębą" :) Wiem o czym mówisz Anula o tym, że jest filigranowa. Jak Majka wraca od fryzjera to też zawsze wydaje mi się, ze jest taka drobniutka.I od razu się z niej robi taka "dziewczynka" ;) Jednak zarośnięta sierść bardzo dodaje wielkości psu. Muszę kiedyś tak Majkę obciąć. Ja zostawiam jej zawsze trochę zarośnięty pyszczek, bo taki lubię. Ale na lato wypróbuję tak :) Ona była sterylizowana w schronisku? Bo jeszcze by ją ktoś wziął do hodowli :([/QUOTE] Iwonko,Sara teraz jest bardzo filigranowa i taka bardzo mięciutka.Pyszczek się zrobił bardzo mały.No i przynajmniej równo obcięta już nie sterczy jej gdzie nie gdzie sierść. TZ jak nas zobaczył w drzwiach, wykrzyknął: O rany! Ania co ty zrobiłaś z Sarunią! Ona teraz wygląda jak prawdziwy pudel.:lol: Sara przyjechała do mnie ze wszystkimi szczepieniami,nawet na choroby wirusowe,posiada czipa i jest wysterylizowana.To chyba jest nieliczne Schronisko,które zabezpiecza psa pod każdym względem.
  19. A Beatko nie uczyłaś go chodzić na smyczy? Może niech Pani wybierze się na dłuższe spacery i w rejony gdzie dużo psów chodzi na spacerki.On musi załapać zapaszki i obsikiwać,przecież to jest normalne zachowanie u psa.Moja nowa tymczasowiczka też nie załatwia się poza ogrodem ale twardo chodzę z nią aby załapała,że nie tylko ogród jest do załatwiania swoich spraw.
  20. I jeszcze Sarunia w nowej odsłonie. [IMG]http://images44.fotosik.pl/585/b602df342f694469med.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/554/ef2df7c6cb8cbf55med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1725/65752895c6506b0fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1725/924edf77669889c3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/369/78e1852ae1037476med.jpg[/IMG]
  21. Aniu bardzo dziękuję za wiadomość.Jeżeli dostanę maila wyślę zdjęcia i opiszę Sarę.Sara jest już po fryzjerze,jeszcze inaczej wygląda,dla mnie bardzo fajnie,jest zgrabniejsza,taka bardziej filigranowa.Musiałam zostawić Sarunię u fryzjera na godzinę,ponieważ przy mnie nie dała się obciąć-wyrywała się do mnie.Jak wróciłam Pani powiedziała,że na spokojnie dała się obciąć i nawet przytulała się do Pani.Bardzo dziwiła się,że nikt nie reflektował na Sarę jak była w Schronisku.Powiedziała,że to jest przepiękna sunia i bardzo w typie rasy i taka przylepa,sądziła,że po Schronisku inaczej zachowują się psy tzn.są nieufne.Ja wyprowadziłam Panią z błędnego rozumowania,ponieważ nie miałam przypadku aby pies był nieufny w stosunku do człowieka,jedynie zestresowany nową sytuacją może być.Trochę sobie porozmawiałyśmy,jednym słowem przesympatyczna osoba, a za wizytę tylko zaplaciłam 20zł.Powiedziała też,że wspaniale obcięłam Sarę,a ona tylko poprawiła - a ja urosłam;) Oto Sarunia prawie prosto od fryzjera.Na zdjęciach wygląda duża ale teraz jest naprawdę filigranowa. Sara ma 40cm w kłębie i waży 12,5kg (zaliczyłam też Lecznicę aby zważyć Sarę). [IMG]http://images49.fotosik.pl/1789/68d22d05ab042bbfmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1710/d0a766366b7e7ee2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1946/4436d74ab44b8e8dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/554/8fc80edebc1c9d73med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1710/aeb4628e31a4f393med.jpg[/IMG]
  22. Rhodesiany są bardzo kontaktowymi psami.Wspaniale współpracują z człowiekiem,potrzebują dużo ruchu i zajęcia.Bardzo dobrze sprawdza się w stróżowaniu,może być przewodnikiem niewidomych.Jest psem inteligentnym,pełnym temperamentu,chętnie się uczy.Wymaga konsekwentnego ale łagodnego prowadzenia.Można z nim godzinami wędrować,jeździć na rowerze lub konno.Dawniej w Afryce Rhodesiany były używane do polowań na lwy i do tej pory nazywa się je "psem lwem"
  23. To może ja odpowiem: Amor przebywa w hotelu - koszt to 400zł + karma + wet. Potrzebny DT domowy w okolicach Krakowa za mniejszą opłatą albo za karmę i weta. Potrzebne deklaracje stałe,ponieważ jest dług za hotel chyba za styczeń a już jest luty. Potrzebny jest skarbnik,który by rozliczał wpłaty i wydatki umieszczając je na pierwszej stronie wątku. Potrzebny DS - ogłoszenia
  24. [quote name='magenka1']Anulu Twoje Tymczasowe psiaki są wszystkie takie piękne mam nadziej,że Sara znajdzie super domek :)[/QUOTE] Ja też mam taką nadzieję,innej opcji nie przewiduję.Sara zasługuje na bardzo dobry dom i takiego będę dla niej szukać.Ona kocha człowieka i od przyszłych adoptujących będę oczekiwać tego samego.Jutro idziemy do fryzjera i będziemy szukać Sarze domku.
×
×
  • Create New...