Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. Jeżeli chodzi o zwrot pieniążków do Skarpety,to ja pokryłam ten zwrot i nie żądam żadnego zwrotu od Liki.Jak przypuszczam,Lika sama wypatrzyła sunię i zaoferowała pomoc w DT.Jak jest tak jest ale sunia jest w domu pod opieką Liki a nie w Schronisku.Mi chodzi o dobro psa i to jest najważniejsze dla mnie.
  2. No właśnie,tymi słowami nas zaszachowali.Widzieliśmy ich wyczekujące spojrzenia i nie wytrzymali,powiedzieli,że nie ma mowy,Sawana musi zostać z nimi.Mam nadzieję,że nie grali tylko mówili szczerze.Każdą adopcję przeżywamy,dopóki nie upewnimy się,że psu naprawdę jest w nowym domu dobrze. Jutro będziemy dzwonić do Państwa,nie wytrzymamy.
  3. Oglądam zdjęcia i nie mogę uwierzyć,że Amora już nie ma wśród żywych.Na zdjęciach jest chudy,może to jakaś nie znana choroba go dopadła,że musiał skończyć życie.Szkoda mi bardzo Amora,że tak króciutko żył.Był pięknym psem.
  4. Dosłownie przed chwilą przyjechaliśmy.Sawana została u Pani Jadwigi i Pana Macieja.Ponad dwie godziny zajęła nam wizyta u Państwa.Może opiszę wizytę.Pan czekał na nas na chodniku,wcześniej kontaktował się z nami telefonicznie.Całą noc nie spał przeżywając przyjazd Sawany i martwiąc się ogromnie czy zaakceptujemy warunki w jakich Państwo mieszkają tj.dom.Dom jest starym domem poniemieckim.Jest w nim dwa pokoje,dwie kuchnie.łazienka,przedpokoik i ganek.Dom nie był raczej remontowany ma jeszcze dach z eternitu.Duży spory ogród i pomieszczenie gospodarcze.Cała posiadłość jest dobrze ogrodzona,z trzech stron ogrodzenie betonowe,z jednej strony siatka dzieląca sąsiadów.ogrodzenie jest w bardzo dobrym stanie.Dom wymaga w naszych oczach remontu.My żyjemy w innych warunkach i dom na nas zrobił niekorzystne wrażenie na wstępie.W domu jest nowy sprzęt AGD.Dla Sawany było przygotowane posłanie z dwóch grubych koców, złożonych w prostokąt i dwie puste miseczki.Państwo powiedzieli,że Sawana gdzie sama znajdzie sobie miejsce tam przeniosą koce,a jak wybierze sobie spanie na kanapie,czy na fotelu nie będą mieli nic przeciw temu.Gdzie Sawana będzie chciała tam będzie sobie leżała.Nie uznają bud ani psa uczepionego do łańcucha,uważają,że pies powinien przebywać z nimi w domu i dawać im radość,przyjemność głaskania,opiekowania się nim i bycia z nim.Prawie całe swoje życie mieli psy.Oboje Państwo są na emeryturze,są przed siedemdziesiątką.Ich zachowanie,chęć życia,żywiołowość nie wskazuje na ich wiek.Zdają sobie sprawę z tego,że są w podeszłym wieku dlatego szukali pieska starszego stosownie do ich wieku.Mieszkali ponad 30 lat w Poznaniu,z chwilą przejścia na emeryturę zamienili się na domek na wsi.W zasadzie to nie jest zupełna wieś tylko powstające spore osiedle nowych domów jednorodzinnych tak jakby przyczepionych do wsi.Jest tam cisza i spokój.Sąsiedzi za siatki mają dwa malutkie szczekacze.Sawana i Miki zapoznali się z nimi oczywiście obszczekując się nawzajem.Sawana zwiedziła dom i ogród.Wielkim zaskoczeniem dla nas było to,że Sawana bardzo długo przebywała na ogrodzie i obwąchiwała teren,u nas tego nie robiła.Dalszym zaskoczeniem było to,że do Państwa chętnie przybiegała na głaski i łasiła się.TZ obawiał się,że może obwarczeć Pana bo tak czasami zachowywała się do obcych mężczyzn ale nic takiego nie nastąpiło.Sawana przebywała też Sama w domu,leżała w drzwiach otwartych na ogród i obserwowała nas. Jak Państwo zawołali Sawanę przybiegała do nich z machającym ogonem.Mieliśmy oboje wrażenie,że tam bardzo dobrze się czuje,bez jakiś lęków,czy pilnowania nas,bardziej pilnował nas Miki.Całe lato drzwi od domu są otwarte na ogród.Rozmawiając z TZ jaką podejmujemy decyzję,Państwo,nie czekając na nasz werdykt,powiedzieli,że Sawany nie oddadzą,Sawana musi pozostać u nich.Takiego psa sobie wymarzyli i nie wyobrażają sobie abyśmy z Sawaną odjechali.I w zasadzie to zadecydowało o tym,że Sawana została.Doszliśmy do wniosku,że psu nie potrzebne są salony wyłożone złotem tylko ludzie,którzy pokochali Sawanę z ogłoszenia i dadzą jej opiekę na ostatnie lat jej życia.Mają zaprzyjaźnionego weta,który kocha psy i ma dwa spaniele,pracuje w Poznaniu.Na każde wezwanie telefoniczne przyjeżdża do nich do domu.Pani Jadwiga kiedyś u niego pracowała i stąd ta znajomość.Samochodu nie posiadają,sprzedali,ponieważ stwierdzili,że to nie jest ten wiek aby sprawnie poruszać się po drogach.Są to bardzo inteligentni ludzie i mają duży zasób wiedzy.Ogólnie rozmowa toczyła się na temat psiaków.Sawana pojechała z rozpiską jak podawać leki,wypisałam daty kiedy ma mieć zmniejszoną dawkę encortonu.Państwo zamierzają po zakończeniu kuracji skontaktować się ze swoim wetem aby Sawanę przebadał.Mają też wizytówkę mojego weta i karty informacyjne i mogą w każdej chwili z nim się skontaktować.Mój wet jest poinformowany,że Sawana może być zaadoptowana,zresztą wyraził na to zgodę,ponieważ pytaliśmy się go o adopcję,czy jej to nie zaszkodzi.Państwo odkupili szeleczki.Sawana ma obróżkę,adresówkę,szeleczki i smycz.Państwo będą dzwonić do nas i zdawać relację jak Sawana aklimatyzuje się w nowych warunkach.Panstwo wiedzą,że mają dwa tygodnie na zwrot Sawany ale powiedzieli,że nie ma mowy aby Sawana została zwrócona nam.To tak w skrócie o domku Sawany.
  5. Napisałam na wątku Nowego Targu prośbę aby osoby,które tam jeżdżą przetrzepały schron.Już odpisano mi,że nie widzieli takiego psa o takim umaszczeniu.Jedna z osób pomaga kudłaczom i by go wypatrzyła.Fakt,minęło dwa lata a to spory kawałek czasu,może był wyłapany,trafił tam ale mógł być adoptowany na łańcuch,ponieważ takie są tam adopcje,nie inne.Byłam w Zakopanem kilka lat temu,żaden pies wolno nie biegał po posesji,wszystkie przykute do bud,na łańcuchach,nawet bardzo w typie rasy jak np.maltańczyk,czy bokserek. Bardzo mi przykro,że się tak stało.Miał być na zawsze mój,ale tak nie wyszło.
  6. [quote name='Divi']Nie miała szelek, a przy szelkach miała adresówkę. Nie miała bo wyleciała z domu dla teściowej i pobiegła w las nas szukać. Poszukiwania zaczęliśmy od razu a raczej teście my byliśmy na weselu, ale w ciągu 20 minut wróciliśmy. Szukamy cały czas. powiadomiliśmy schroniska na terenie całej Polski. Wszyscy we wski szukają, okoliczne wsie tez wiedzą. Ludzie dzwonią, ale w Bieszczadach jest tyle psów porzuconych że masakra. Niestety, ani razu to nie była ona.[/QUOTE] Adresówkę umieszcza się na obroży.Obroża nie powinna być ściągana, jedynie do kąpieli.Szelki się ściąga wracając ze spaceru.Może w poszukiwaniu jedzenia,wody, sunia gdzieś utknęła w jakimś gospodarstwie.To jest nie możliwe aby nikt nie widział suni.Trzeba uderzyć do najbliższych gospodarstw.
  7. Umówiliśmy się z Państwem na jutro,na godz.16,że odwieziemy Sawanę i przeprowadzimy wizytę p/a.Jeżeli domek nie spełni naszych oczekiwań,Sawana wróci do nas i dalej będziemy szukać domku. Ziuta_63,tak jak pisałam wcześniej,ja jestem tylko DT dla psiaków w potrzebie.Wypatrzyłam Sawanę w Schronisku,wyciągnęłam ją przy pomocy Rodzice ze schronu,dałam Sawanie normalne warunki w jakich powinien żyć pies na czas znalezienia jej stałego domu.Taki dom się zgłosił,w naszych oczach jest to bardzo dobry dom (także potwierdzony przez rodzice),dlatego postanowiliśmy zawieźć tam Sawanę,aby resztę życia przebywała u boku ludzi,którzy dadzą jej opiekę i pokochają.Taką mam nadzieję,jeżeli jutro okaże się coś innego,Sawana wraca z nami.Ja nie wypycham psiaków byle gdzie.Sto tysięcy razy jest przeanalizowany dom przez nas.Wszystkie psiaki,które były u mnie,miały możliwość powrotu do mnie do dwóch tygodni,gdyby było coś nie tak.Tak samo będzie z Sawaną,jeżeli Państwu Sawana nie będzie z jakiś powodów odpowiadała do dwóch tygodni mają prawo mi ją oddać,a ja w tym czasie wstrzymuję się z pomocą następnemu psu.Pomagam psom w formie DT,nie mam możliwości posiadania na stałe dwóch psów.Każdą adopcję przeżywamy na swój sposób.Do tej pory, moje tymczaski mają bardzo fajne domki i są bardzo kochane i zadbane. Zobaczymy co nam przyniesie jutrzejszy dzień.Bardzo pragnę aby Sawana trafiła do maksymalnie dobrego domu.
  8. Kochani,może ktoś z Was pomoże.Trzy lata temu pies w typie małego PONa - Majkel został zaadoptowany przez Rodzinę w Zakopanem.Okazało się,że dwa lata temu urwał się z linki i uciekł.Po Majkelu ślad zaginął.Państwo nie zawiadomili nikogo o zaginięciu,teraz to wyszło. Tak wyglądał trzy lata temu: A tak przed adopcją: Być może,że Majkel przebywa w Schronisku w Nowym Targu,ponieważ Zakopane chyba ma podpisaną umowę z tym Schroniskiem.Bardzo proszę rozejrzyjcie się Kochani,gdyby ktoś był w schronie. Kontrowersyjny wątek Majkela: http://www.dogomania.pl/forum/threads/114181-Majkel-PON-z-trudnym-charakterem-Znalazł-dom!!Dziękujemy-Irysek-)HELP!BAZARKI
  9. O rany ale smutna wiadomość.Postaram się dowiedzieć,może nadal przebywa w Nowym Targu.
  10. Czekałam na takie wiadomości i doczekałam się.Mam nadzieję,że rozkocha Państwa w sobie i mnóstwo rączek do głaskania Deborah będzie miała.Cudowne wiadomości.Powodzenia w nowym domku Deborah.
  11. Poker Kochana,bardzo dziękuję za pomoc - bazarek i pamięć o Sawanie.Podeślę nr.konta. Mam dwie dobre wiadomości. Dzisiaj byliśmy z Sawaną na kontroli w Lecznicy.Wet bardzo zadowolony z leczenia,Sawana i my też.Wet powiedział,gdyby nie nasza determinacja i szybka wizyta,tj. pomoc Sawanie to by się mogło to skończyć bardzo źle.Dzięki temu Sawana w ekspresowym tempie wraca do zdrowia,w zasadzie już jest zdrowa.Powiedział,że główka może być do końca jej dni przechylona albo może wrócić po czasie do normalnego stanu.Zbadał Sawanę bardzo dokładnie i było w jego oczach i wypowiedzi widać zadowolenie.Po dziesięciu dniach leczenia encortonem są widoczne zmiany. Od jutra mamy Sawanie podawać encorton przez 10 dni w dawce 5mg Następnie: 10 dni - 1/2 tabl 10 dni - 1/4 tabl 5 dni co drugi dzień - 1/4 tabl I tak zakończyć kurację encortonem Zostało mi jeszcze encortonu 10 tabl 10mg a więc będę dzielić.Została wypisana recepta na encorton 5mg,już wykupiłam. Jesteśmy bardzo zadowoleni,wręcz szczęśliwi,że udało się Sawanę wyciągnąć z tej choroby,jeżeli główka pozostanie czasami przechylona to nie przeszkadza, Sawana nie straci na urodzie,wręcz odwrotnie ta pozycja jej dodaje uroku. Druga wiadomość to taka,że wszystko wskazuje na to,że Sawana będzie miała domek. Jest domek dla Sawany. Państwo starsi( sami w domu ) ,dzieci już dorosłe, dom z ogrodem . Pies oczywiście byłby w domu . Mieli psy , bernardyna i teriera , teraz chcą mniejszego . Sawana bardzo im się podoba . Rodzice opowiedziała im całą jej historię łącznie z jej chorobą - powiedzieli ze maja super weta ( ponoć nawet jakieś ksiażki pisał o psach ) i nie ma to dla nich znaczenia ze pies bierze leki , oni też będą leczyć i podawać co trzeba . Chcą, żeby Sawana przy nich przeżyła swoje ostatnie lata . Ogród zabezpieczony , brama i furtka zawsze zamknięte . Chcą kogoś kto będzie z nimi spokojnie żył , kogo będą mogli pogłaskać i się nim zaopiekować. Jest jeden mankament - Państwo nie mają auta . Weterynarz jest 5 km od nich i do ich psów przyjeżdzał do domu do nich - znają się bardzo dobrze . Mieszkają 64-541 Podrzewie.Jest to miejscowość położona między Poznaniem a Pniewami. Państwo nie maja nic przeciwko wizycie przed i po adopcyjnej . Zdają sobie sprawę ze pies wymaga opieki , leczenia i że musi mieć czas na adaptację . Rodzice rozmawiała z obojgiem - obydwoje zaangażowani w adopcję Sawany .Państwo posiadają internet ale jak to starsi ludzie - nie bardzo z tym są obyci. Jesteśmy po dwóch rozmowach telefonicznych z Państwem.Państwo wypytywali o różne szczegóły dotyczące Sawany.Uważamy,że to jest bardzo dobry dom dla Sawany i zdecydowaliśmy się zawieźć Sawanę osobiście i jeszcze dokładnie sprawdzić ten dom.Nie jest podjęta decyzja kiedy Sawana trafi do nowego domku,jednak wszystko wskazuje,że chyba w czwartek.Jesteśmy z Państwem w kontakcie. Wydaje się nam,że nie ma sensu przetrzymywać Sawany aż do końca podawania leków,ponieważ to wychodzi miesiąc a Sawana już się do nas przywiązała,czym dłużej pozostanie u nas, to będzie większe przeżycie dla Sawany jak i dla nas. Uf... to chyba wszystko napisałam. Karta informacyjna z dzisiejszej wizyty.
  12. Ja też jestem ciekawa jak malutki wygląda,no i co ze zdrówkiem.
  13. A nie można zadzwonić do Lika1771 i spytać co się dzieje z Martą? Podaję nr.tel.wzięty kiedyś z ogłoszeń 721 836 799
  14. Ale fajna jest.W tych kudełkach wydaje się większa.Bardzo dobry domek trafił się Frydze.Miała sunieczka szczęście,że trafiła do Poker a w następstwie trafił się cudowny domek. Powodzenia malutka.
  15. Też natknęłam się na jakiś reportaż.Pan wynajmował skośnookim pokoje i wspólnie wyłapywali psy celem konsumpcji.Jeden z nich miał otworzyć lokal czy ma otworzyć lokal,ponieważ w pokojach było ciasno na robienie przyjęć.Jak się nie mylę to było w jakiejś miejscowości pod Warszawą.
  16. A wiesz co z oczkiem? Koniecznie trzeba mu podawać kropelki,jeżęli w czasie nie zaleczy się oczka może być bardzo źle.To jest pekinek i bardzo w typie rasy.A rozwieszone są plakaty na Zakopiance tam gdzie został znaleziony?
  17. Encorton ma szerokie działanie,podaje się go na wiele chorób.Ja kilka lat temu też łykałam na torbiele ,na oczach,w czasie kuracji byłam nalana tak jakbym miała pod skórą mnóstwo wody,po kuracji wróciłam do normy.No tak to już jest,że encorton leczy organ ale niszczy drugi .Czasami nie ma się wyboru i trzeba leczyć to co zagrożone jest najbardziej.Zobaczymy co powie wet i jakie będą dalsze zalecenia.Wciąż nie daje mi spokoju przechylona co jakiś czas głowa.Nie mam pojęcia dlaczego Sawana ją przechyla,jak stoi z przechyloną głową mam wrażenie,że jakby ciążyła jej i przechylała się na dół. Samopoczucie Sawny w tej chwili nie wskazuje aby cokolwiek jej dolegało. Bogusik wynalazła opis tej choroby tj.zespołu przedsionkowego.Bardzo pasuje do Sawany objawów. http://www.portalweterynaryjny.pl/artykuly/neurologia/page1,zespol-przedsionkowy-u-psow-i-kotow-5.html
  18. Tak Sawana jest bardzo ładna.Nawet zachowanie jest jej inne tj.o wiele lepsze.Zauważyłam,że bardzo się teraz otworzyła.Podchodzi z wielką chęcią do kobiet,mężczyzn nie za bardzo lubi,jednak jak ją wołają to podchodzi ale zaraz znika.O Mikusia jest zazdrosna,jak Miki podchodzi na mizianko,natychmiast zjawia się Sawana i też domaga się pieszczot,obojętnie czy to jest ktoś obcy,czy my.Bardzo fajnie,że tak reaguje,ponieważ coraz bardziej ufa człowiekowi. Przyzwyczailiśmy się już do Sawany,tak jakby była z nami bardzo długo.Uwielbiam Sawanę głaskać,jej sierść mnie zachwyca, a czarny nochal spory jeszcze bardziej.Jeszcze marzy mi się aby zobaczyć niunię jak nosi w pyszczku zabaweczkę.
  19. Przygoniłam z bazarku do Najeczki.Jest bardzo fajna.O perypetiach z nowym domkiem też poczytałam.Warto porobić suni ogłoszonka,może inny domek się trafi jeszcze.
  20. Dziękuję Cioci Bogusik,że zastąpiła mnie w wiadomościach o Sawanie.Sawana czuje się dobrze tylko zaczyna nabierać ciała po Encortonie ale dowiedzieliśmy się,że tak może być.Ma niesamowity apetyt i to też może być spowodowane lekami.Ograniczam Sawanie jedzenie,nie pomyślcie Kochani,że głodzę Sawanę - absolutnie nie,suchy pokarm stoi na okrągło,jedynie ograniczam gotowany.Bardzo ładnie połyka tabletki.Główka jest nadal przechylona na prawą stronę.Masuję Sawanie szyję,kark,kręgosłup.Przy ćwiczeniu głowy(ruch w prawo i w lewo) szyja jest miękka i poddaje się a więc nie ma paraliżu.To przechylenie głowy nie jest ciągłe jednak pojawia się często.Ogólnie jest dobrze,w poniedziałek chyba pojadę z Sawaną do Lecznicy na konsultację dalszego podawania Encortonu.Nie miałam czasu przeliczyć tabletek ale to zrobię,ponieważ po podaniu 10-ciu mam skontaktować się z wetem.Sawana zaczyna zachowywać się jak zdrowy pies,tylko ta główka.No ale zobaczymy co będzie się dziać dalej. Mam dwa zapytania o Sawanę ale nic konkretnego z tego na razie nie wynika. Trochę fotek Sawany zrobionych na szybkiego (nic szczególnego). Chcę Wam pokazać Kochani jak niuni odrasta przepięknie sierść,jest śliczna i bardzo miękka,szalenie przyjemna w dotyku.
  21. Jest podejrzenie udaru dlatego jest w tym kierunku leczona.Po podaniu leków jest bardzo dobrze ale trzeba wziąć pod uwagę,że jej stan zdrowia jeszcze nie jest całkowicie stabilny,rano się czuła świetnie,teraz śpi,zobaczymy wieczorem co się będzie działo.Rano przy podnoszeniu nie rzucało ją na boki,jednak głowa nadal jest schylona na prawą stronę.Ja się cieszę nawet gdyby to miała być minimalna poprawa,jednak uważam,że jest duża,jednak zaznaczam,że to może być chwilowa poprawa.Zobaczymy co czas pokaże.
  22. Jestem u Rudzika.A nie zostały mu przepisane kropelki do oczów.Pekinki bardzo często mają problem z oczkami.Mam pekinka i co jakiś czas ma problem z oczkami ze względu na fałdy policzkowe.Jeżeli nie dba się o oczy to dochodzi nawet do usunięcia.Mam nadzieję,że Koci Świat go przyjmie Kasi Strzeleckiej.To by było najlepsze rozwiązanie,oczywiście gdyby nie znalazł domku.Z oceną wieku też można dyskutować,ponieważ pekinki mają słabe ząbki.Mój pekinek ma 4 lata,ma brak jednego zęba i już jest po czyszczeniu zębów także,nie znający tematu wet określił go na 9-10 lat.
  23. Tak encorton(steryd) pomaga a na wiele narządów szkodzi.No ale nie mamy wyjścia,była potrzeba podania encortonu,tak zadecydował wet. Mam cudowne wieści.Sawana od rana czuje się super,tak jakby wróciła do świata zdrowych psów.Rano sama pobiegła na ogród,obszczekuje,biega po schodach,biegnie do kuchni,wyjadła Mikusiowi suchą karmę.Rano pojadła sobie kartonik od Cioci Bogusik z kurczaczkiem,wsunęła pedigree na ząbki.Pochrupała sobie suchą kosteczkę.Jestem szczęśliwa,wierzyłam,że wróci do zdrowia i tak się stało.Mam ogromną nadzieję,że to nie jest poprawa chwilowa tylko już tak będzie. Ma podawany: Encorton 10mg - 1-0-0 Cavinton Forte 10mg - 1/2-0-1/2 Vitacon 10mg - 0-1-0 Nystatyna - 1-0-0 Furaginum - 0-1-0 Olekardin 3+6+9+E - 0-0-1 Po podaniu Encortonu w dawce 10tabl.mamy zgłosić się do Lecznicy celem prawdopodobnie zmniejszenia dawki albo wyeliminowania,chociaż wiem,że nie można nagle przestać podawać Encorton tylko stopniowo zmniejszać dawkę. Piszę Wam Kochani o Sawanie bo chcę aby wszyscy się cieszyli ze mną,że Sawana raczej wraca do zdrowia.
  24. [quote name='Rudzia-Bianca']Elaja Aniele , dziękuję bo ja już nie mam zupełnie pomysłu ani możliwości :( Mam nadzieję że ktoś go szuka , właśnie robię ogłoszenia gdzie się da .[/QUOTE] Może ma czipa,sprawdzałaś?Ludzie są beznadziejni szkoda im 1,50zł na zwykłą adresatkę do kluczy.Gdyby była, sprawa by była rozwiązana.
  25. [quote name='Divi'][IMG]http://i42.tinypic.com/30vi3ph.jpg[/IMG] W sobotę, w Bieszczadach zaginęła nasza kochana Didi. Wystarczyła chwila nieuwagi osób opiekujących się nią i psina uciekła. Jesteśmy oboje zdruzgotani i prosimy o pomoc w odnalezieniu naszego pieska. Didi jest co prawda ostrzyżona, ale na co dzień jest kudłaczem, więc temat wrzucam też tutaj. Jest też szansa, że została zabrana przez turystów i może się znaleźć w którymkolwiek schronisku w Polsce.[/QUOTE] A sunia ma adresatkę i czip? Jeśli nie to właśnie podnosi się raban,że pies zaginął i teraz problem,ponieważ gdyby go ktoś nawet znalazł to kogo ma zawiadomić.Porozwieszajcie dużo plakatów w tej miejscowości i w okolicy - to jedyna szansa,że ktoś ją widział i zadzwoni.No i oczywiście szukać,szukać,powiadomić sklepy,pensjonaty jakieś jak są,gdzie się da nagłośnić o zaginięciu suni.Pozostawić ulotki wszędzie gdzie to jest możliwe.Powiadomić UM i Gm. i najbliższe Schronisko.Dowiedzieć się kto wyłapuje psy i gdzie trafiają.
×
×
  • Create New...