Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. Anula

    Szukam sznaucerka

    [quote name='kki13']Dzięki, napisałam do malawaszka:)[/QUOTE] Jak podejmiesz jakąś decyzję bardzo proszę napisz na wątku.Jest to bardzo miłe,że jeden szczęściarz jakiś może mieć domek.
  2. Duduś został zaadoptowany ze Schroniska czy z ogłoszeń? Cieszę się,że chłopakowi się poszczęściło i już nigdy nie zaliczy wagonu.
  3. Wczoraj Sawanie kupiłam paróweczki z cielęciny,wieczorem pojadła sobie,suchy pokarm do dzisiaj nie jest ruszony. Późnym wieczorem byłam z Sawaną na spacerku bez Mikusia bo to jest pędziwiatr.Pospacerowałyśmy w spokoju.Sawana szła wolno ale nie zataczała się.Dzisiaj został podany jej encorton,zobaczymy jaka będzie reakcja na niego.Ogólnie minimalnie jest lepiej,tak mi się wydaje,nadal nie bardzo chce po schodach schodzić,boi się,albo ją znoszę albo podtrzymuję.Wskoczyła na fotel ale z wielkim trudem,po chwili zeszła z niego.To zdarzenie też można zaliczyć do faktu,że jest lepiej.Ja doszukuję się najmniejszych nowych zachowań,ponieważ bardzo bym chciała aby Sawana wróciła do świata zdrowych psów.Miki doskonale widzi co się działo i dzieje z Sawaną,praktycznie nie odstępuje jej,leży blisko Sawany,jak Sawana wstaje zaraz ustępuje jej miejsca,nie pije wody ani nie wyjada Sawanie jedzenia w sypialni.On świetnie wie,widzi,że Sawana jest chora.
  4. A znany jest Torona już charakter,jaki jest,jak zachowuje się na spacerach,w domu?
  5. Anula

    Szukam sznaucerka

    [quote name='kki13']Dziękuję za odpowiedź:) Przeglądałam hodowle i ich pieski, ale one bardzo się różnią od tego, którego ja miałam. Inna budowa, inna sierść, nie wiem jaki charakter. Dlatego też ze schroniska byłby idealny taki roczny - dwuletni, wiem jak wygląda, a jest młody:)[/QUOTE] Nie koniecznie musi być psiak ze schronu.Sporo sznaucerków przebywa w DT(dom tymczasowy) i szuka się im DS(domów stałych).W tym układzie,pies jest zadbany i znany jest jego charakter siłą rzeczy.Ja też jestem DT dla psiaków,w tej chwili przebywa u mnie Sawana w typie terierka i szukam jej domu.Wzięcie psa z DT o tyle jest dobre,że znany jest jego charakter,jest nauczony czystości,spacerów itd.W każdym razie najmądrzejszym posunięciem,które zrobisz to kontakt z malawaszka,tak przynajmniej mi się wydaje lub szczeniak ze sprawdzonej hodowli.
  6. Anula

    Szukam sznaucerka

    Jeszcze mogę coś poradzić.Szukasz szczeniaczka.Szczeniaczek w tej chwili może być podobny do sznaucerka a po roku jak wyrośnie może się okazać,że wcale nie będzie przypominał tej rasy.Jeżeli naprawdę chcesz sznaucerka to wypada kupić ze sprawdzonej zarejestrowanej hodowli i wtedy masz pewnośc,że to będzie sznaucer.Natomiast jak zaadoptujesz starszego to wiadomym jest,że pies się nie zmieni pod względem wyglądu a także wiadomy jest jego charakter.Na spokojnie to przemyśl aby nie popełnić błędu i następny pies nie zaliczył schronu.
  7. [quote name='ocelot']rewelacyjny Forest:)Dom z budą niech spada:)[/QUOTE] Niech sobie sami w niej zamieszkają.Forest potrzebuje człowieka i bycia z nim.
  8. [quote name='Zofija']ale z tego co Pati mi pisała to wybrzydza. Wyjada kawałki mięsa, a ryż be. Teraz ma jedzonko miksowane. Ale to świadczy, ze jest wybredny.[/QUOTE] To może jakieś dobre puszki mięsne mu podać,przynajmniej na początek jeżeli wybrzydza,chociaż ja sądzę,że każdy pies musi przyzwyczaić się do nowego jedzenia,innego smaku.Najważniejsze aby chociaż przez dwa tygodnie jedzenie było treściwe i zawierało witaminy aby odbudować masę ciała i poprawić stan skóry,sierści.
  9. Pustkę w sercu zastąpi inny psiak ale nigdy nie będzie wyglądem,zachowaniem podobnym do Demi.Ponad 20 lat temu odszedł mój najukochańszy pies mojego życia i zamieszkał w moim sercu na zawsze.Często o nim myślę i wspominam,pomimo,że już zamieszkały u mnie dwa psy.które bardzo kocham i które zapełniły mi pustkę po moim pierwszym piesku.Lusia przeżywa na swój sposób stratę demi tak jak człowiek,aby tego jej zaoszczędzić bym też zdecydowała się na drugiego psiaka,tylko z wyborem musisz na spokojnie przeanalizować sprawę,znać charakter psa a żeby nie powtórzyła się historia jak z Amisiem,że Demi nie zgadzała się z nim.Też może wyniknąć taka sytuacja Lusia i adoptowany pies.Ja mam fajnego starszego chłopczyka,który jest w hoteliku i znany jest jego charakter,gdyby coś to pisz.
  10. Dobrze,tak jej będę podawać.Dziękuję. No,fakt,że bazarek się przyda.Łączna kwota to 182,00zł wydatków na leczenie Sawany.Zaraz wstawię w 3 post. Zapraszamy na bazarek: http://www.dogomania.pl/forum/thread...-do-23-08-g-22 Furosemid jest na pozbycie się wody z organizmu.To nie błędnik,nerki czy stres.Sawana miała prawdopodobnie udar mózgu,teraz jest leczona pod kątem obrzęku mózgu.Tak wywnioskowałam z rozmowy.Karta informacyjna nie bardzo jest przejrzysta i za wiele z niej nie wynika.Mam wrażenie,że wet też nie chce pisać i wypowiadać się jasno,ponieważ nie może na 100% potwierdzić choroby,podjął się leczenia Sawany objawowo.Na nerki podaję Sawanie furaginum aby trochę przeczyścić je. Stan Sawany jest nie zmieniony-nie pogarsza się ani polepsza.
  11. Anula

    Szukam sznaucerka

    [quote name='kki13']Przeglądam cały czas, szukam podobnego do mojego, chciałabym młodego, aby dłużej nim się cieszyć:)[/QUOTE] Młode też się znajdą,tak jak pisałam skontaktuj się z malawaszka(Monika),Fundacja jest na bieżąco raczej poinformowana o sznaucerach w potrzebie.Mogę podać na pw nr.tel.
  12. Anula

    Szukam sznaucerka

    Zaglądnij na wątek sznaucery w potrzebie albo napisz do malawaszka. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/13364-Sznaucery-w-schroniskach-informacje-bieżące-ZAJRZYJ-i-pomóż[/URL]!!! [URL]http://sznaucery.eadopcje.org/[/URL] Może pomożesz jakiemuś starszemu sznaucerkowi,nie koniecznie szczeniaczkowi?
  13. Cavinton nie dostaje tylko od jutra encorton i na krzepliwość.Cavinton można kupić bez recepty? Chcąc wydębić receptę bym musiała jechać do Legnicy i nie wiem czy wet nie będzie obrażony,że się szarzę? Właśnie przygnałam z Apteki.Udałó mi się dostać Cavinton bez recepty.Farmaceutka zażyczyła sobie 20zł za wypisanie recepty i za lek 19zł,że w sumie 39zł (bez paragonu) ale pieniądze nie są istotne,najważniejsze,że jest zdobyty lek. Cavinton Forte 10mg - 30 tabl.(można dzielić na pół).Przeczytałam ulotkę-dorosłym osobom podaje się 3 tabl/na dobę,nie za bardzo wiem jak mam ustalić dawkowanie.Sawana waży 12kg.Podam jej 1/2 tab raz dziennie. Jak wejdziesz Poker na Dogo bardzo proszę pomóż mi i jeżeli to jest możliwe, określ czy ta dawka nie jest za duża albo za mała.
  14. Sawana jest w pełni przytomna.Podeszła teraz do mojego syna aby się z nim przywitać.Na wołanie reaguje,poznaje ludzi.Objawy ma takie jak miała tj.przekrzywiona głowa na prawą stronę i przy wstawaniu przechyla się na boki.Nie wiem czy daje radę gryźć chrupki dlatego przeniosłam je na górę aby poobserwować ją z jedzeniem.Miski stoją zawsze w kuchni i dla dwóch psów,więc ciężko mi było zidentyfikować czy Sawana je.Ryż został z nocy a więc nie jadła w nocy.Dzisiaj zjadła długiego smaczka a więc raczej nie ma paraliżu szczękowego.To co zauważyłam nie może się otrzepać tak jakby miała sztywną szyję.
  15. Ja zdaję sobie sprawę,że to jest ciężka choroba,jednak nie poddaję się i jestem dobrej myśli.Sawana musi z tego wyjść.Pierwszy raz mam do czynienia z takim przypadkiem i bardzo jestem spanikowana.Już znoszę Sawanę po schodach na ogród na rękach aby nie bała się schodzić.No i oczywiście migiem przyłapała to i czeka aż ją wezmę na ręce.Ona jest kochana bardzo,tylko taka biedniutka. Jedziesz ze swoimi psiakami? Jeżeli tak to życzę najwyższego zajęcia miejsca.Twoje psiaki są przepiękne. Jak zawsze Kochana Poker włącza się w pomoc,jakby nie.Dziękuję z całego serca. Dziękuję za kciuki.Ja nie dopuszczam innej mysli tylko taką,że Sawana musi z tego wyjść.Sawana chce żyć i tak będzie. Dziękuję.Sawana jest szorściakiem przepięknym i mam nadzieję,że jest twardzielem i jakoś pokona chorobę przy naszej pomocy. Dzisiaj Sawana bez zmian.Rano podałam jej tabletkę na krzepliwość.Popiła wody i zjadła smaczka.Miska z wodą i suchym pokarmem została przeniesiona na górę do sypialni,tam gdzie najchętniej przebywa Sawana.
  16. Mi się też łzy w oczach pokazują jak patrzę na fotki tego biedactwa.Aż się nie chce wierzyć,że w tak krótkim czasie pobyt w schronie kruszynkę tak zniszczył.Dobrze,że jakimś cudem się znalazło DT.Będzie zadbany,odpowiednia opieka,jedzenie i mam nadzieję,że Toron wróci do swojej świetności bo jest przepięknym malutkim pieskiem.
  17. [quote name='patkaoppl']kurcze nie wiem co jedza w schronisku ale za sucha karma nie przebada nie chce za bardzo ryzyk tak :)[/QUOTE] A jaką suchą karmę ma? Ryż(nie papaja) z kurczakiem i marchewką,zalany wywarem nie smakuje?
  18. [quote name='Zofija']Też tak myślę Aniu. Chyba gotujr. Ale przyznam, ze już nie pamiętam. Ale dt pewnie napisze:)[/QUOTE] Jak DT gotuje i będzie dawał w małych ilościach, często,do tego sucha karma stojąca na okrągło,piorunem Toron przytyje.Coś o tym wiem;)
  19. Sądzę,że Toron nie był dopuszczany do miski i stąd ta waga.DT mu gotuje ryzik,czy jest na suchej karmie?
  20. Jesteśmy po wizycie,padnięci,ponad trzy godziny czekania w kolejce,no ale to już za nami.Po 19 przyjechaliśmy,popędziłam do Apteki aby natychmiast wykupić leki. Może najpierw wkleję kartę informacyjną a po tym napiszę więcej. Słabo widać opis ale nie mam siły walczyć z aparatem. Wczoraj wieczorem Sawana czuła się bez zmian na lepsze,obserwowaliśmy ją do późnych godzin nocnych a także budziliśmy się na każdy jej ruch.Sawana w nocy zjadła ryż z kurczakiem,troszeczkę suchej karmy i popiła wody,była także na nocnym siku.Rano i i po południu nic nie jadła tylko piła w niewielkich ilościach wodę.Myśmy nie widzieli jakiejś znaczącej poprawy ale wet poobserwował Sawanę jak porusza się po gabinecie,znów osłuchał,obmacał,zaglądał w oczy i stwierdził,że oczopląs się zmniejszył i nie ma drgania powiek.Sugerowałam,że to może być udar mózgu.Tłumaczył mi,że nie ma obrzęku nigdzie,język jest na swoim miejscu,oczy nie są spuchnięte,głowa też nie jest spuchnięta.W każdym razie trochę podyskutowaliśmy na temat leczenia.Powiedział,że nie mogę spodziewać się nagłej poprawy,to musi potrwać.Zastosował Sawanie steryd-encorton na 20dni i na krzepliwość krwi Vitacon.Chce zobaczyć Sawanę po 10 dniach bo może być potrzeba zmniejszenia dawki,gdyby się coś działo niedobrego to wcześniej i w każdej chwili możemy dzwonić gdyby coś było nie tak.Wyniki krwi ma w normie trochę z nerkami nie jest tak ale wskazał furaginum.W każdym razie z takimi wynikami Sawana może mieć czyszczone ząbki co czeka ją w przyszłości.Sawana w gabinecie zachowywała się wzorowo,w czasie jazdy też.Aha jeszcze obwarczała w poczekalni pacjenta,pieska dużego szczeniaka,który też nie był dłużny Sawanie.Jak przyjechaliśmy do domu była szczęśliwa,machała ogonkiem a Miki wprost wniebowzięty,że Sawana wróciła.Zobaczymy co przyniosą następne dni.A zastrzyk,który wczoraj dostała ma przedłużone działanie i dlatego nie dostaliśmy żadnych tabletek( a ja się zamartwiałam,że Sawana nie ma nic przepisane i nie są jej podawane leki).Encorton mamy podawać od niedzieli dopiero.Nie wiem,chyba wszystko napisałam,jestem zmęczona tymi dwoma dniami i emocjami psychicznymi.Mam nadzieję,że Sawana wróci do zdrowia i będzie wszystko dobrze,no ale to czas pokaże.Na razie nie potrzebuję pomocy finansowej,moim obowiązkiem jest ratować Sawanę na ile jest to możliwe.No chyba,że jakieś wyskoczą niespodziewane duże koszty to będziemy myśleć jak to wszystko ugryźć.Paragony wstawiłam tak tylko dla proformy.Dziękuję Cioteczki,że zaglądacie na wąteczek mojej Sawany,jest mi bardzo miło i jestem bardzo wdzięczna Wam,że Sawana jest dla Was nieobojętna.
  21. [quote name='kolejna kobietka']ooo nie wiedziałam, bo wczoraj mu wystawiłam od siebie na tablica.pl, dlatego pakiet wykupiony oprócz tablica.pl, nie usunęli mi więc się nie połapali :eviltong:[/QUOTE] Może feliksik ułożyła inny tytuł i tekst,dlatego się nie połapali.No i dobrze.
  22. Ja też ogromnie się martwię.Na dzień dzisiejszy zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy aby pomóc Sawanie.Sawana praktycznie z góry się nie rusza,jak idzie po schodach to idzie przy ścianie tak jakby bała się,że się przewróci.Do tej pory nic nie zjadła tylko pije wodę.Leży przy mnie.Jak wstaje zarzuca nią.Zastrzyki raczej nie pomogły,musimy zaczekać do jutra na wyniki,nie mamy innego wyjścia.Nie wiem,może Sawana miała wylew albo coś z błędnikiem.Sama doszukuję się przyczyny.Temperatury nie ma,jest przy dotyku chłodna.Czasami jej drży lewa górna powieka. Nie wiem jakie zastrzyki dostała,nie mam karty informacyjnej.Wet tylko przyjmował do 11 a myśmy grubo byli przyjęci po 11 stąd chyba brak tej karty.Jutro będę więcej wiedziała.
  23. [quote name='monika55']Robiłam ogłoszenia. Jeszcze ze starymi zdjęciami. Nikt nie dzwonił.[/QUOTE] To może wymień fotki albo dodaj.Zawsze jest większa szansa na adopcję.
  24. Destino ma ogłoszenie - "tablica" od pudli (feliksik).
  25. Dzisiaj Sawana rozchorowała się.O godz.6 była na ogrodzie załatwić się,nic nie wskazywało,że za dwie godziny coś się będzie dziać niedobrego z Sawaną.Wczoraj zachowywała się normalnie i nawet była w bardzo dobrym humorze.Po godz.8 rano, Sawanie tył zaczął się kiwać na dwie strony,nerwowo chodziła po domu i ogrodzie.Zaczęliśmy intensywnie szukać Lecznicy,która dzisiaj ma dyżur.Na szczęście w Legnicy był godzinny dyżur,w te pędy zapakowaliśmy Sawanę do samochodu i prawie na sygnale popędziliśmy do Lecznicy.Została Sawana przebadana,osłuchana,została pobrana krew na biochemię,morfologi nie dało się zrobić ze względu na zepsuty aparat(ma jutro dotrzeć do Lecznicy).Wet nie mógł stwierdzić co się dzieje z Sawaną dopiero po wynikach będzie postawiona diagnoza.Jutro po 15 mamy skontaktować się z wetem czy wyniki przyszły,jeżeli tak to mamy jechać i w zależności od decyzji weta podjąć jakieś dalsze badania,może USG,wizyta u neurologa i jeszcze coś.Sugerował jakieś schorzenie neurologiczne ale nie jest to potwierdzone.Sawana raz upadła w Lecznicy ale mogło to też być spowodowane kafelkami.Lekko przechyla głowę na lewą stronę ale nie jest to pozycja stała.Rano nic nie jadła ani piła,teraz dwa razy popiła wody.Ogólnie czuje się przymulona jedynie obszczekała synową,która na chwilkę wpadła do nas.Prawie cały czas leży.Mamy Sawanę obserwować.Wet zaaplikował dwa zastrzyki.Ma spowolnioną równomierną pracę serca.Nie mam karty informacyjnej dlatego,że to była wizyta pod kątem nagłego przypadku.Na dzień dzisiejszy tyle wiemy,Sawana jest pod ciągłą obserwacją.Jesteśmy bardzo przybici tym co się dzisiaj stało.Staraliśmy się dbać o Sawanę jak potrafimy,bardzo ją pokochaliśmy i jest nam bardzo źle i smutno.Zobaczymy co przyniosą najbliższe godziny i jutrzejszy dzień. Sawana dzisiaj po wizycie w Lecznicy.
×
×
  • Create New...