Sobotni spacerek:
zaczęło się dzisiaj od treningu Argility ;) w międzyczasie Tajga zabawiła się z Rokim ( darzy go dużą sympatią)... Nie wiem co to za zabawa w przytulanki na tylnich łapkach, później podgryzanie za zgodą towarzysza zabaw:evil_lol: ale nich im będzie:p
trening jak trening :) szału nie było...a może za dużo wymagam od Tajgi?- ale to chyba dobrze:eviltong:
Uczyłam ją dzisiaj komendy zostań:) coś skapowała, jest pojęta do nauki... jak nie opęta jej demon zabaw:D
tam gdzie ćwiczymy z Tajgą jest ogrodzony teren więc jak dobrze wykona komendę, szaleje bo wybiegu (istna wariatka:multi:).
dzisiaj było tylko jedno spięcie z Sunią- chociaż suczki są w jeden grupie ze względu na wielkość to jeden raz to malutko;)
Później standardowo spacerek po lesie w składzie: Ramzes, Juki( zero spięc z Tajgą- pochwała dla Juki i Marzeny:loveu:), Ginger.
i tak się rozpisałam ale to na tyle:D
mam nadzieję że kiedyś pokażemy z Tajgą co się nauczyliśmy i to, ale nie tylko to zauroczy nowego właściciela!
Pozdrawiamy