Jump to content
Dogomania

Ewanka

Members
  • Posts

    8383
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewanka

  1. Obrączuś, nie do końca jest tak jak piszesz ... Lilek jest u nas częstym gościem, mieszka zaledwie kilka kilometrów od nas i zna Dosię na codzień, a nie wyłącznie z transportu do weta. Dosia była i jest psem szczególnym, trochę autystycznym, ale poczyniła spore postępy w porównaniu do ubiegłego roku i przypuszczam, że osoby, ktore znały ja w schronisku byłyby mile zaskoczone jej obecnym zachowaniem. Oczywiście staram się poprawiac relacje między suczkami, nie sądzę, by ktoś przypuszczał, że jest inaczej. Natomiast jakie będa tego efekty trudno mi przewidzieć, bo jak już pisałam, cała sytuacja nie tylko mnie zaskoczyła.
  2. Zdjęcie malucha jest na poprzedniej stronie w poście 2578, nie chce zaśmiecać wątku Dosinki dodatkowymi fotkami, tym bardziej, że nie mają wspołnych zdjęć. W sumie wytworzyła się dziwna atmosfera, dostałam szczeniaczka od TZta, to niezaprzeczalny fakt, a co by było gdybym tak wzięła inne psiaki na DT, o ile wiem, inne domowe, czy kojcowe DT biorą po kilka, a czasem nawet po kilkanaście psów i nikogo o zgodę nie pytają, nawet by im to nie przyszło do głowy. Ja nie mam takich planów, jak już pisałam na wątku Lenki, wycofuję się z tymczasowania, gdy tylko Dosia znajdzie DS lub inny DT, zależnie co postanowicie. Staram się dobrze wywiązywać ze swoich obowiązków, naturalnie w miarę moich możliwości, ale są chyba pewne granice ingerencji w moje domowe decyzje, jeśłi to komuś nie odpowiada zawsze można zakończyć współpracę. Obowiązkowe dwa tygodnie od odrobaczania mijają w Wiekanoc, więc szczepienie Dosi będzie we wtorek po Świętach.
  3. Dosieńka wita o poranku :) ... wczoraj biegała po lesie, a potem wylegiwała się na tarasie w pełnym słońcu. Dosia ma książeczkę zdrowia, z nią przyjechała i są tam w miejscu właściciela dane adresowe Piechci, ma tam wpisaną sterylkę itd. Natomiast w karcie ze schroniska była info o szczepieniu p/wściekliźnie, a o innych NIE. Gdy szczepiłam Lenkę pytałam, czy zaszczepić również Dosię p/wirusowkom, Piechcia mówiła, że Dosia z pewnością była rutynowo zaszczepiona , tylko nie wpisane jest to do ksiązeczki. Tak czy siak, Dosinka jest odrobaczona, więc szczepimy ją przeciw wszystkiemu co się da, bo z pewnością minął rok od poprzednich szczepień , no i od razu kupię u weta Fiprex.
  4. O to chodzi, że w książeczce nie na ŻADNYCH wpisów o szczepieniach, mówiłaś, że w schronisku szczepią zawsze, ale czasem zapomną wpisać do książeczki. Wydaje mi się, że trzeba ją teraz szczepić. Jeśli chodzi o kleszcze to mam kupić Fiprex u weta, czy ktoś kupi na allegro i poda mój adres? ... on jest chyba najtańszy, używamy go dla Zorby.
  5. Piechciu, a jak ze szczepieniem Dosi, wydaje mi się, że juz najwyższy czas, pytałam dzisiaj w poście nr 2598. Nie pytałam Was, ale rozmawiałam z osobami, ktore znają Dosię, bo nas często odwiedzają , m.in. Lilek, która zna Dosię doskonale ... mając wiele własnych psów i długoletnie doświadczenie jeśli chodzi o relacje w stadzie. Też była bardzo zdziwiona takim obrotem sorawy. Niestety, jak się okazuje, nie wszystko da się przewidzieć. Dosia pozwałała Lence wylizywać sobie oczka i uszka, co jest na wielu zdjęciach, a malutka jak chce ją polizać, to Dosia ucieka i się najeża. Mam nadzieję, że stopniowo te relacje się ułożą, ale niestety gwarancji nie mam żadnych. Drzwi do pokoju, niestety nie mogą być stale otwarte, z wielu względów, ale staram się by Ritka-Dosia zawsze czuła się możliwie jak najbardziej komfortowo, teraz lezy na swoim fotelu 2m od nas, a ja ze śpiącym maluchem na wersalce i jest ok, a jak tylko szczeniaczek znajdzie się na podłodze i podejdzie do fotela, to Dosia traci pewność siebie i stara się ją odstraszyć.
  6. Witaj Hunterku cudny kosmito, zapraszamy na spacerek ;):)
  7. Ciotki, ja naprawdę nie denerwowałam się jak zapoznawałam suczki ze sobą, nie przyszło mi do głowy, że dorosła Dosia może źle zareagować na maleństwo mieszczące się w dłoniach. Wszyscy psiarze, których pytałam o zdanie zanim wzięłam małą, zapewniali, że albo sunia przygarnie ją jak dziecko, albo zignoruje, ale nikomu nie przyszło do głowy, ze może być w niej taki lęk i niechęć. Podobnie przecież zapoznałam Zorbę i maleństwo. Zorba macha ogonem, daje się lizać po pysku, wszystko oczywiście pod naszą kontrolą, bo mała jest coraz odważniejsza i nie wiadomo co wymyśli, a energii ma za trzech, jak to szczenior. Natomiast Dosia wieje, a jak nie ma gdzie zwiać, bo np. drzwi do pokoju w którym siedzimy są zamknięte, a maluch jest na podłodze, to najpierw biega dookoła mnie uciekając przed maluchem, a potem warczy dając do zrozumienia, ze nie życzy sobie bliższych kontaktów. Mała niestety nie bardzo odczytuje te znaki. Sytuacja nie jest łatwa, oczywiście próbuję cały czas oswajać ze sobą, ale to udaje się tylko, gdy mała jest na moich kolanach i wołam Dosię, która jest karna i zawsze przychodzi na zawołanie, głaszczę ją, spokojnie zachęcam do powąchania małej, ona to robi, ale z wielką rezerwą, a potem szybko wychodzi z pokoju, albo wskakuje na swój fotel. Póki co, to jest jedyna forma spokojnego kontaktu miedzy suczkami.
  8. [quote name='iwstar58']Witaj Poker. Podczytywałam wcześniej wątek Gusi, fajna sunia. Słyszałam dość logiczne wytłumaczenie dlaczego na miękkim. Bo nie ma kałuży, nie ma dowodów, nie ma przestępstwa Tylko nie wiem czy psy, myślą tak jak my Pozdrawiam[/QUOTE] Psiaki nie myślę tak jak ludzie, to jest częsty błąd, że obwiniamy je za postępowanie, które sobie tłumaczymy na nasz "ludzki" sposób. One żyją "tu i teraz", tak przynajmniej twierdzą znawcy tematu. Bardzo się cieszę, że rozrabia jak dzieciak, to chyba oznacza, że nareszcie czuje się szczęsliwa.
  9. Dosia wita przedświątecznie :loveu: dzielna dziewczynka bardzo angażuje się w domowe porządki hahaha, a przynajmniej nie przeszkadza :p Przypominam o zabezpieczeniu przeciwkleszczowym i szczepieniach. Dosia przyjechała do nas (w lipcu) z kompletem szczepień, chociaż w książeczce nie ma o tym śladu. Niedawno była odrobaczona i uważam, ze powinna być teraz na wszystko zaszczepiona ... czy jeszcze poczekać??? Czekamy na decyzję cioteczek decydentek ;)
  10. [quote name='dorota k.']Ewanka - gdzie Ty te łysiole wynajdujesz....[/QUOTE] hahaha ... w przepastnej sieci :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Co słychać u naszych kochanych grzyweczek??? ... troszkę zamilkły, pewnie mają masę nowych pilnych zajęć, tawarzyszą w przedświątecznych porządkach :p
  11. Dzięki za rady, nie nagradzam Dosi za warczenie, sama się przeraziłam jak warczała na małą, bo tego się nie spodziewałam i naburczałam na obie panny. Małą wyniosłam do drugiego pokoju, boję się puszczać szczeniorka na podłogę, gdy Dosia jest w pokoju ... trochę błędne koło, bo jak się razem nie dogadają, to problem bedzie się nasilał , ale Dosina źle reaguję na malucha i trochę boję sięryzykować :( Coś czuję, że trzeba Dosince szybko domku szukać bez szczeniaków.
  12. Cześć Gusieńko, jak minęła nocka? czy pościel znowu do prania? ... może to lęk, ale też chęć zaznaczenia terytorium, lub pokrycie innego zapchu swoim. Poker, czy zmieniałaś może ostatnio proszek do prania? U nas teraz jest szczeniak i Dosia zaczęła podsikiwać na gazety malucha, a nigdy wcześniej tego nie robiła, może to podobny mechanizm?
  13. Witaj Hunterku przystojniaku :) ... dawno mnie nie było, a tu same dobre wiadomości, enzymy działają jak powinny i oby tak zostało!!!! Trzymam kciuki za cudowny mądry domek.
  14. Hrabianka wita o poranku :) sytuaja właściwie się nie zmianiła .... Dosia baaaardzo ostrożnie podchodzi (gdy trzymam maluszka na kolanach) głaszczę ją, słodko do niej przemawiam, staram się oswoić sytuację, nawet wącha małą, ale gdy tylko maluch znajdzie się na podłodze, Dosia ucieka na swój fotel , albo wieje do przedpokoju.
  15. Dosia jest często separowana w pokoju ze mną, a wtedy maluch sam w drugim , albo z TZtem ... ale to na dłuższą metę nie jest dobre rozwiązanie ani dla Dosinki, ani dla malucha, którego przecież trzeba socjalizować. Eh, żebym przewidziała, ze sunia tak zareaguje na taaaaakie maleństwo ... nie ma co gdybać, zobaczymy jak to się dalej rozwinie. W razie gdyby Dosia jedna musiała się gdzieś przenieść to zaręczam, ze do dorosłych psów i do ludzi to wymarzony i zupełnie niekłopotliwy pies, na co są liczne dowody fotograficzne zamieszczane sukcesywnie na wątku , dlatego takim zaskoczeniem dla mnie jest ta cała sytuacja :(
  16. Obawiam się, że niestety masz rację :( i nie bardzo mam pomysł, jak to zmienić :( Dosia z początku tylko uciekała unikając kontaktu, a teraz zaczęła warcząco ostrzegać malucha, on jednak nie wie co to znaczy i nie przestaje zachęcaać jej do zabawy. Z Zorbą, mimo, że to też bardzo lękliwy pies po przejściach, dogaduje się znacznie lepiej, choć też oczywiście ich kontakty są jeszcze pod ścisłą pod kontrolą.
  17. Ano właśnie, zupełnie tego nie przewidziałam i znawcy tematu też niesety nie, bo zasięgałam rady, a jakże. Dosia z dorosłymi psami dogaduje sie dobrze, a szczeniorek nie znający jeszcze psiego savoir vivre wyprowadza ją z równowagi :(
  18. To moja mała sunia, podjęłam decyzję, przyznam, ze po wielu wahaniach, wiek ... etc. Mamy ją od dwóch tygodni, jest cudowna, a ja przchodze przyśpieszony kurs wychowania niemowlaczków ;) Trafiła do nas z odparzeniami itp. za wcześnie odebrana od mamy. Już jest dobrze, ranki się wygoiły, malutka jest rozkoszna, uwielbia się bawić, ma wspaniały apetyt i oby tak zostało :)
  19. Pokerku, jak się okazuje, nigdy nie wiadomo co stanie na naszej drodze ... co miałam zrobić :cool1: ... do kochania nikt nie jest za stary, a Ty nawet młodsza od nas wszystkich, miłości masz w sercu za kilkudziesięciu dogomaniaków :p
  20. Są jakieś nowe wieści? ... mocno trzymam kciuki za Gusieńkę :)
  21. [B]Witajcie kochane grzyweczki :loveu:[/B] ... tęsknię do was bardzo, ale życie toczy się dalej i ... chciałam wam kogoś przedstawić :multi: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/751/87bbb731f5656865med.jpg[/IMG][/URL]
  22. Szczeniorek jest malutki (8tyg.) i jeszcze nie szczeka, jeszcze nie znamy jej głosu, jest malenka, wazy ok. kilograma, ale biega i zachęca Dosię do kontaktu. Zawsze pod kontrolą wchodzi do pokoju gdzie jestesmy z Dosią, sporo czasu spędza z TZ-tem, a ja z Dosią, żeby nie czuła się opuszczona i pominięta. Tak postanowiłam, zeby Dosi ułatwic te sytuację. Nie sądziłam, ze Dosia tak nerwowo zareaguje, nie chodzi o sikanie, tylko o uciekanie przed małą i o warczenie. Gdy były Lenka, czy mała 5-cio miesieczna Molly, Dosia nie pragnęła z nimi kontaktu, ale nie reagowała w taki sposób jak teraz. Pamiętacie, ze grzywki z Dosią dogadywały się dobrze, ona siedziala na fotelu , a one ze mną na kanapie czy w łózku, nie kochały się , ale tez nie wchodziły sobie w drogę. Jeśli uznacie, że Dosia gdzie indziej będzie czuła się lepiej, w innym DT, to oczywiście ja to rozumiem, moja wina, że nie przewidziałam takiej jej reakcji, ale mleko już się wylało i teraz trzeba zdecydować co dalej. Dosia to pies idealny, więc z pewnością nie będzie problemu ze znalezieniem jej innego miejsca. Najlepiej jakby znalazł się szybko DS, ale tego niestety nie da się zaplanować. a to groźny szczenior ;) Ratowanie grzywek z problemami to chyba moje nowe przeznaczenie ;) ... maluch był za wczesnie odebrany od matki, chyba ok. 6-tego tygodnia i ktoś sobie z nią nie poradził. Odparzone, pokaleczone, źle klejone uszka itp. itd. nie miałam wielkiego wyboru, wzięliśmy malucha, teraz jest wyleczony, zaszczepiony i zostaje.
  23. Akrum, o, to masz niespodziankowego kotka :diabloti: ... mieliśmy kocicę, którą Zorba lubił i akceptował, ale niestety odeszła na problemy z nerkami. Teraz Zorba jak dorwie na podwórku kotkę sąsiadki, niestety goni ją jak zwariowany :roll: Natomiast z Dosią mamy ostatnio pewien problem, otóż tak bardzo tęskniłam za grzyweczkami, ze jakieś 2 tygodnie temu TZ przywiózł mi malutką, 8-tygodniową grzyweczkę. Dosia, ku mojemu zdumieniu, bardzo się jej boi, ucieka jak tylko zobaczy małą szczeniorkę, biega w kółko po pokoju, byle tylko malutka sunia jej nie dotknęła. Dosinka często siedzi na swoim fotelu, gdy mała podbiega i usiłuje się do niej dostać to Dosia warczy, naprawdę byłam w szoku. Mała nic sobie z tego nie robi, bo nie ma jeszcze takich doświadczeń. Dopieszczam Dosię jeszcze bardziej niz zwykle, zeby przypadkiem nie czuła się odtrącona, ale to nie pomaga. Poza tym podsikuje na gazety rozłożone dla malucha, chce pokryć zapach szczeniaka swoimi siuśkami. Może macie jakiś pomysł, zeby Dosia nie czuła się odtrącona i zagrożona, zeby zaprzyjazniła się z grzyweczką.
  24. Co u Was słychać ? ... jakies nowe fotki? ;)
  25. Z ogródkiem jej do twarzy ;)
×
×
  • Create New...