-
Posts
8383 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewanka
-
Hunter piękny i wesoły ,kto mnie pokocha ?Hunter już w DS !! Z
Ewanka replied to funia's topic in Już w nowym domu
Cały czas z zapartym tchem podglądam rozwój wypadków :) Mi też wszystko wydaje się ok, oprócz tej nieszczęsnej bramy, a może udałoby się oddzielić jakąś część posesji (np. za domem, czy w narożniku) siatką, jakimś rodzajem kojca, ale na większej powierzchni niż przysłowiowe 2m x 2m. Trzymam kciuki za rozważne decyzje. -
Rozmawiałam z Panią i mam wieści o hrabiance :p Noc minęła spokojnie, hrabianka jest w dobrym humorze, chodzi, zwiedza, spała na fotelu obok Pani :) w ciągu dnia przychodzi na głaski, zapoznanie z psiakami jest jeszcze przed nią. Trzymajmy kciuki by polubiła psich domowych rezydentów i vice versa :) Edit: Piechciu, jak pamiętasz, wg naszego weta Dosia powinna być 25 maja doszczepiona przeciw wirusówkom, ja przykleiłam karteczkę do okładki książeczki zdrowia hrabianki, ale nie wiem, czy Pani ją zauważyła pośród innych papierów, może trzeba jej o tym przypomnieć.
-
Chyba nie wytrzymam i zadzwonię do Dosi :p hmmm, może powinnam odczekać jeszcze troszkę, niech wszyscy spokojnie zjedzą śniadanie ;)
-
Masz rację, Dosia wszystko robi po hrabiowsku :evil_lol: Coś nie mogę spać, myślę o naszej hrabiance :roll: ... mam nadzieję, że smacznie śpi, a rano jak zwykle będzie podsypiać do 9-tej ;) Ostatnio to raczej jej karmę podjadał wszędobylski maluch :mad:, a ona usuwała się na bok ... już minął czas, gdy Dosieńka nadrabiała braki, teraz podchodzi ze spokojem do zawartosci michy. Śpij dobrze malutka :loveu:
-
Z Dosią jest taki problem przy fotografowaniu, że ona jest zawsze pól metra z tyłu za człowiekiem i foty wychodzą ... hmmm, średnio ;) Bardzo czekamy na relację z pobytu i profesjonalny portret hrrrabianki :)
-
ano, człek słabym jest i zerka tam, gdzie nie powienien ;) Też mam nadzieję, że nowy DT Dosinki vel Ritki napisze tutaj, od czasu do czasu, co słychać u naszej hrabianki. Wiem, z pewnego źródła, że jest nadzieja na przepiękne foty, Córka Pani zajmuje się tym profesjonalnie :)
-
[quote name='Marycha35']Ewanko ja też pięknie dziękuję:) A hrrrabianka kochana jest, da dwa razy w pysk tłuszczy i się zaaklimatyzuje;) Będzie dobrze!!! To dla Ewanki, za rok Dosia też tak zrobi...: http://www.youtube.com/watch?v=cpeK28oZFko&NR=1&feature=fvwp miałam już nie zaglądać na dogo, ale ... nie potrafię ;) dzięki, a filmik cudowny mam nadzieję, że tak właśnie będzie ! [quote name='luka1']Przekopiowałam dosłownie. Muszę jednak powiedzieć, że z wcześniejszych postów wywnioskowałam, że sprawa jest bardzo pilna. W tym co napisałam wcześniej na Fb nie dopatrzyłam się niczego co sugerowałoby niecne plany Ewanki. Stwierdzam, że najlepiej jest nic nie pisać. Luka, naprawdę Ci dziękuję :) i masz rację, że sprawa była bardzo pilna, bo Dosia z dnia na dzień gorzej znosiła obecność szczeniorka, mimo izolowania w dwóch róznych pokojach, miałam już wobec niej poważne wyrzuty sumienia. Mi chodziło o niektórych komentujących Twój tekst na FB, którzy nie byli zorientowani w temacie, a potępiali mnie w czmabuł, pisali tak, by mnie zdyskredytować, z sobie tylko wiadomych powodów, kryjąc się pod nieznanymi mi nickami.
-
Dzięki, naprawdę miło czytać, że ktoś zauważył, jak bardzo się starałam, by wszystko było na możliwie wysokim poziomie ... wyszło jak wyszło, nie zawsze udaje się wszystko zorganizować idealnie. Piechciu, wysłałam na Twoje konto obiecane 230 zł
-
Była u nas ponad 9 miesięcy, doszła do zdrowia po kilkumiesięcznej biegunce, została wysterylizowana, odpoczęła po przeżyciach z poprzedniego trudnego życia. Odkąd pojawił się szczeniak wyciągnięty przeze mnie z pseudo, czyli już ok. półtora miesiąca, sygnalizowałam, że Dosia nie akceptuje malutkiego 6-cio tygodniowego, przybysza. Niestety nie udalo mi się wpłynąć na zmianę jej nastawienia do malucha, to jeden z ważnych powodów, dla których musiałyśmy się rozstać. Tak jak obiecałam, załatwiłam transport, pojechał TZ z kierowcą (ja niestety nie mogę jeździć poza swoją miejscowość ze wzgl. na stan zdrowia). Dosia pojechała do sprawdzonego przyjaznego bezdomniakom hoteliku "MOKRY NOSEK" ... zapoznała się z Panią i otoczeniem wyglądała na zadowoloną, choć nie mam złudzeń i wiem, że piewrsze dni będą trudne, bo to nowe miejsce, nowi ludzie, psy, zapachy ... ale wierzę, że Dosianka przystosuje się, bo to bardzo inteligentna, spragniona kontaktu z człowiekiem, sunia. Jak obiecałam, ostatnie dwa tygodnie Dosia była u nas gratis, więc dołożę te 140zł do zwrotu 90zł, za niewykorzystane dni do końca maja (23-31 maja). Łącznie prześlę jeszcze dzisiaj na konto PIechci 230zł. Zadeklarowałam też po 10zł/mies do konca roku, niestety nie dam rady wpłacić z góry, więc będę posyłać sukcesywnie. Dziękuję za wiele ciepłych słów, wspierających mnie przez te prawie 10 miesięcy pobytu Dosi u nas. Był to bardzo trudny ale i bardzo interesujący czas, wiele się nauczyłam, także o ludziach (!). Wiele nieprzespanych nocy, stresu o zdrowie po steryce i wcześniej przy niedających się unormować wielomiesięcznych biegunkach. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, Dosia zdrowa jak rydz poszła w świat i wierzę, że otworzyła właśnie drzwi do nowego etapu swojego życie, na którego końcu znajduje się wymarzony, wyczekany i wytęskniony DS godny naszej hrabianki. Jeszcze raz dziękuję wszystkim życzliwym mi Osobom !
-
Dosienka obiecała mi na ucho, że postara się szybko dogadać z nowymi koleżankami i kolegami ... mocno trzymam za nią kciuki :loveu: Piechciu, jeśli chodzi o karmę, to Dosia teraz dostaje Bosch Lamm&Rice , worek 15kg za 99zł Dziennie zjada ok. 20 dkg. Worek rozpoczęliśmy 1 kwietnia, czyli: w kwietniu 30dni x 20dkg = 6kg w maju 22dni x 20dkg = 4,4 kg razem ........................10,4 kg ..................................15kg minus 10,4 = 4,6 kg Dosia zabiera ze sobą ok. 4,6 kg, co powinno wystarczyć na ok. 23 dni.
-
Luka , nie masz absolutnie za co przepraszać ... ja Tobie bardzo dziękuję w imieniu Dosi :loveu: ....przecież to nie Twoja wina, że niektóre komentarze na FB są poniżej krytyki .... Najważniejsza jest Dosia, mam nadzieję, że wejdą tam (na FB) osoby z zasobnym portfelem i wesprą Dosinkę, no a marzeniem nas wszystkich jest cudowny, ciepły, kulturalny DS dla tej wyjątkowej hrabianki.
-
Dzięki Luka !!! Osoby zainteresowane wiedzą, że gdybym mogła, to Dosia została by u nas na stałe, a nie tylko w bezterminowym DT, niestety sytuacja się zmieniła i nie chodzi wyłącznie o szczeniaka. ... nie będę więcej wchodzić na FB, miałam nadzieję, że wszystkim leży na sercu dobro psa, a wychodzi na to , że niektórzy mają aż taaakie kompleksy, że nie usną jak komuś nie dokopią :( .............. eh, szkoda gadać.
-
Po uzgodnieniu z Piechcią, Dosia dostaje tańszą karmę, o czym napisałam wyżej.
-
[quote name='luka1']http://www.facebook.com/event.php?eid=220787857949042¬if_t=event_wall#wall_posts ruszyła maszyna na fb Cieszę się, że ruszyła, oby przyniosła Dosi kochający DS, albo chciaż wsparcie finansowe !!! Na FB są dwie nieścisłości: 1. Dosia już JEST wysterylizowana. 2. Nie musi miec jakiejś drogiej wyjątkowo specjalistycznej karmy, jedynie powinna to być jagnięcina z ryżem obojętnej firmy, obecnie dostaje Boscha w cenie 99zł za worek 15 kg. Muszę przyznać, że jak widzę te bezmyślne wpisy na FB to naprawdę ręce mi opadają. Nie chce się ludziom wejść na wątek, zapoznać z faktami i piszą bzdury, a ja naiwnie myślałam, że wszyscy są Dosince życzliwi. No cóz maszyneria kosi po drodze co popadnie, oby efekty były tego warte ... osoby krytykujące moje postępowanie niech wezmą Dosię do siebie, lub sfinansują jej pobyt w hoteliku, a nie strzępią sobie jęzki. To jest temat poświęcony psom a nie wysokości mojej renty, zdrowia, osobistych decyzji itp. DT , jak sama nazwa wskazuje, nie jest sprawą bezterminową i w określonych okolicznościach, gdy dobro psa jest zagrożone, można się z tymczasowania wycofać, co niniejszym czynię. Napisałam wcześniej, że nie "wystawię Dosi za drzwi", będzie u nas do czasu znalezienia nowego miejsca.
-
Dosia wita wszystkich w piękny upalny dzień, ale ... z oddali słychać grzmoty, brrrrrrrrr Dosia nie boi się burzy !!! - kolejna zaleta tej niezwykłej suni :loveu:
-
ano mało, niestety .. coś nasza hrabianka popadła w niełaskę ciotek , wszystkie zapsione i czasu nie mają. Mam nadzieję, że Dosinka jest już na tyle wzmocniona bardzo długim pobytem u nas, że dobrze zniesie zmianę, tym bardziej, że atmosfera dodatkowo się psuje, bo zaczyna być zazdrosna o malucha, a szczenior nadal nie rozumie o co Dosi chodzi :roll:
-
[quote name='luka1']Piechcia - pojedź i zobacz. To nie jest zwykły hotel. Znam tych ludzi od lat i wiem jak traktują psiaki. Nazywają się hotelem bo są zarejestrowani i nie biorą kasy za friko. Faktycznie opiekują się psami jak swoimi, córka Pani Małgosi robi super zdjęcia. Psiaki maja do dyspozycji ogród. Zresztą najlepiej pojechać i zobaczyć.Ja mam tam swoją Milkę http://www.dogomania.pl/threads/207002-MILKA-szczeniak-z-Trojanowskiego-lasku Luka , dziękuję za informaccję i rekomendację hoteliku :) ... może Dosieńka tam trafi, a mi bardzo zależy na tym, by była otoczona życzliwymi osobami, kochającymi psiaki. [quote name='Akrum']Dosieńko, mam nadzieję, że nie przeżyjesz za bardzo tego wszystkiego, że się na nowo nie zamkniesz w sobie... Też o tym myślę przez cały czas, ale niestety teraz ma spory dyskomfort, ze względu na mega-aktywnego malucha. Nigdy nie miałam szczeniaczka, nie wiedziałam, że to takie szalone stworki ... mała zamęcza też Zorbę, ostatnio wylizywała mu migdałki w wielkiej otwartej paszczy :evil_lol:, zupełnie jak kiedyś Lenka ... ale Dosinka nie toleruje takich poufałości, jak to hrrrabianka.
-
Dosia jest przestawiona na tańszą karmę, czyli 15kg/99zł , Bosch lamb&rice, dobrze ją zjada, kupa ok, ma troszkę mniejszy apetyt niz zimą, dzienna dawka ok.20dkg, czasem ciut mniej. Nowy worek zaczęła na początku kwetnia, worek starcza na ok. 75 dni, więc +/- do połowy czerwca, o ile się nie mylę w obliczeniach.
-
Dosia wita o poranku :) ja 10/mies do konca roku , mogę wpłacić jednorazowo. Ciotki, trochę się boję, że to miejsce nam zniknie, fotel w sypialni tak często się nie trafia (!!!) ... zastanawiajcie się możliwie szybko. Pamiętam, że Fundacja Nero z Sochaczewa dawała tam swoje psy, z tego co czytałam na wątkach nie było żadnych problemów. Trudno mi teraz znaleźc konkrety, ale poszukam jeszcze. Edit. oglądając zdjęcia Dosienki uświadomiłam sobie , że ma jeszcze jedną ważną zaletę, mianowicie ... nie kopie i nie niszczy ogródka, między kwiatami chodzi alejkami - mówiłam, że ideał :evil_lol:
-
Modliszko, proponowałam awaryjne miejsce w hoteliku "Mokry nosek", na fotelu u Panstwa w sypialni, pokryłabym koszt pierwszego miesiąca tym, co dostałam za m-c maj, ale jak wiemy, dalsze miesiące mogą być problemem. Wobec tego awaryjne wyjście nie wypaliło :( Dokładnie tak, poczekam aż Dosieńka znajdzie awaryjne miejsce, ale nie mogę czekać zbyt długo :( ... wiadomo, że nie wystawię jej za drzwi. Ten hotelik wydawał mi się dobrym pomysłem, mieszkają tam psiaki dogomaniackie i "prywatne", w ostatnich dniach cztery psy dogomaniackie zostały wyadoptowane ... może to dodatkowa szansa dla hrabianki. Rozumiem jednak , że kwestia finansowa jest tu problemem nie do przeskoczenia. Mam nadzieję, że może w rodzinie jakiegoś dogomaniaka Dosina znajdzie miejsce, to pies , który dostosowuje się do osób, z którymi mieszka.
-
dzisiejsze gry i zabawy ...... nareszcie był aparat, by udokumentować w co Dosia uwielbia się bawić :evil_lol:
-
[FONT=Georgia]Coś na poprawę nastroju - nasza Dosia ogrodniczka :loveu:[/FONT] Akrum, miejsce w hoteliku jest, w sypialni Panstwa na fotelu, tylko z kasą krucho ... bo tam jest 12/doba plus karma, wiecej o 60zl/mies :(
-
Z domkami rzeczywiście jakiś zastój, mamy ten sam problem, niestety. Gusieńko pokazuj się światu.
-
No niestety sytuacja nie jest fajna :( ... dobrze by było, żeby się znalazło coś do konca miesiąca, oczywiście ostatnie dwa tyg gratis, tak jak wczesniej pisałam. Dosia i maluch niestety nie mogą przebywać razem, to dla niej zbyt wielki stres :(
-
Modliszko, wiem, że mam prawo zakończyć tymczasowanie psa, a szczególnie z ważnych dla mnie powodów, m.in. dlatego nie adoptowałam Dosi, nie jest ona moim psem, choć niestety chyba ona tak sądzi :( Dla nas wszystkich jest o psiak wyjątkowy, choć jak widać tylko dla nas. Wydaje mi się, że gdyby zmieniła otoczenie, gdyby jeszcze dodatkowe osoby wzięły się za jej sprawy (ogłaszanie, dobre fotki itp.) to może, tak jak Lenka, znalazła by szybciej wymarzony i wyczekany DS, ale pewności niestety nie ma żadnej :( Przychodzi taki moment, że pies już tylko traci czasw DT (to samo było z Lenką!), już nic nowego nie zyska, ani zdrowotnie, ani pod innymi względami - to tak z punktu widzenia Dosi. Nie uważam, że nadmierne przedłużanie i tak już baaardzo długiego DT jest dla psa korzystne, przywiązuje się do mnie coraz bardziej i potem tęsknota będzie jeszcze większa :( Piechciu, nie mam naprawdę pomysłu, co doradzić. Zadzwoniłam do tego hoteliku "Mokry nosek", bo kiedyś spotkałam go na "miejscowych" wątkach, gdzie czytałam, że dogomaniacka fundacja lokuje tam od dawna swoje psiaki i są zadowoleni. Jeśli chodzi o Dosine samotne zostawanie w domu, jak my wychodzimy, to nie wiemy co ona robi, wydaje mi się, że śpi na swoim fotelu. Na samym początku jej pobytu, w sierpniu ub.roku , gdy moja córka spędzała tu wakacje i siedziała w swoim pokoju na górze, mówiła, że Dosia płacze, gdy nas nie ma w domu. Trudno mi powiedzieć jak jest teraz. Od poprzednich wakacji córka nas nie odwiedzała. Dosia , na szczęscie nie wie, że jej sprawy się poważnie skomplikowały i ze stoickim spokojem, sprawdza, czy w ogrodzie wszystko jest na swoim miejscu ;)