Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. u mnie Lisia z całą zgrają psią wychodziła o 6 rano na pierwsze siu... bo ja na 7 do pracy, więc o 6 już miały pobudkę - to może dlatego. a ostatni raz na siu szły około 24 tej...
  2. Heniek, jak to możliwe że tyle ciotek zapomniało o wpłacaniu na ciebie pieniążków - nie rozumiem tego... a co z pytaniem Marinka?
  3. niedługo przesiąknie Waszymi zapachami, Waszym domem :) Katioczka wejdź na wątek, który mam w podpisie - naszego przytuliska - zobacz jaką akcje dziś zrobiliśmy :)
  4. [IMG]http://images8.fotosik.pl/869/37334e6f054aebec.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/869/97b2b1888eefdff6.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/869/66f00cdbb17913d1.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/870/5f92fe7de21b1188.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/870/1c8ecba6feb06ac9.jpg[/IMG]
  5. jesteśmy, jesteśmy i żyjemy :) choć niestety, kolejne bidy mamy... dzisiaj odbyła się akcja odławiania suni z młodymi, na początku miały być tylko 2 szczeniaki, ale w rezultacie okazało się że sunia miała 7 szczeniaków, 2 niestety nie przeżyły albo je mamusia odtrąciła, albo po prostu były zbyt słabe żeby przeżyć w mroźną noc. Akcja rozpoczęła się po godzinie 13 stej i trwała dobre 3 godziny. Zajechaliśmy na miejsce: Paweł, Pyrdka, Emma53 i ja. Na dzień dobry jakiś facecik zaczął się stawiać,że co sobie myslimy wchodząc na czyjś teren, Pyrdka by z piątki niedługo oberwała, na szczęście facecik przestraszył się gdy Paweł na niego ruszył i postraszony telefonem na policję odpuścił - od razu podkreslę,to nie był właściciel posesji. No i potem zaczęło się... najpierw udało się wydobyć mamuśkę, była mocno wystraszona tym,że próbujemy ją wyciągać - na szczeście się udało :) Potem po kolei wyciągaliśmy szczeniaki. A powiem Wam,że to wcale nie było takie proste zadanie, bo psinka oszczeniła się w takich długich leżących pniach drzew, wszystko było nakryte taką sztywną płachtą, na której było dużo zamarzniętego śniegu... Na Pyrdki głowę spadła jedna deska - pewnie będzie miała guza... Wszyscy co po chwilę wślizgiwaliśmy się w dziury pod to drewno... ah mówię Wam co się działo... Martwe szczeniaki też wyciągnęlismy spod tego drewna, żeby mieć 100% pewność,że są martwe. W połowie akcji przyjechał właściciel ziemi i nam pomagał w wyłapywaniu szczeniaków - za co bardzo dziękujemy, bo jako jedyny z mieszkańców wsi przyłączył się do pomocy mimo,że to nie był jego pies... Pod koniec akcji gdy szukaliśmy w tych stertach drewna ostatniego szczeniaka przyjechała żona Pawła - Mirka, która również dołączyła się do akcji :) Tak więc mocno przemoczeni - bo i po kolanach chodziliśmy i kładlismy się na śnieg żeby zanurkować pod drewno..., przemarznięci ale szczęśliwi zakończyliśmy akcję. Jeden szczeniaczek od 2 dni był u pani, która mieszkała na przeciwko miejsca, w którym się oszczeniła sunia i Pani po zakończonej akcji oczywiście przytuptała jakby nigdy nic i mówi, to też szczeniak od tej suki, ona mi go przyniosła... My oczywiście,no to zapewni mu pani domek... usłyszałyśmy stanowcze NIE, bo mam już psa i na tego miejsca nie mam... Kuźwa, mieszka baba na wsi i nie ma miejsca na 2 psy? Ah, może to i dobrze, znajdziemy mu lepszy domek... Nawet nie wiecie, jaka radość była jak wyciągaliśmy kolejnego szczeniaka :) a to na prawdę nie była prosta sprawa, bo ruszyć to drewno było strach,żeby nie przygnieść psiaków, a wybiągać je spod tych drewnianych pali to była nie lada sztuka - ale czego się nie robi dla ratowania życia psiaków :) Mamusia wrac z dzieciaczkami trafiła póki co do Pawła i Mirki do domu - za co ślicznie dziękujemy :) tam nabiorą trochę sił i zostaną przeniesione do przytuliska. Za chwilkę dołączę kilka zdjęć z akcji :)
  6. [quote name='Katioczka']p.s. nieśmiało prosimy o zdjęcie banerka z Lisią ;) :)[/QUOTE] zrobione wedle życzenia :) Liska kochana, bardzo się cieszę że się z Daszką tak dogaduje, że nie pokazują na siebie ząbków jak to było w przypadku Lisi i mojej Pestki. Może przez to u mnie tak było, że obie były rude, a rude mówią że wredne :) Co do słodyczy - też mi się wydaje,że ona była nauczona jedzenia słodkiego, bo jak przyjechała to mnie, to nie chciała podejść nawet za parówkę, ale jak TZ podszedł do niej nieświadomie z batonikiem, to od razu i usłyszała szelest papierka, to od razu do niego podeszła... wiec coś w tym jest ;) Jeszcze przez kilka tygodni pewnie będzie tak łapczywie jadła aż się w końcu przyzwyczai, że o stałych porach dostaje zawsze pełną miseczkę :) Katioczka a jak u Liski z przychodzeniem na zawołanie? Bo u mnie reagowała na swoje imie, a u Was?
  7. Ciekawe jak Sabince minęła noc w innym domku... Pyrdka czekamy na nowinki :)
  8. już odliczam godziny do spotkania z Gufiaczkiem :)
  9. zdjęcia super, mała Sonia też widać że zadbana i szczęśliwa...
  10. to i ja trzymam, choć czuje tu jakiś podstęp... od BIszkopta lub Czaputka wszystko zależy? hm... coś się tu chyba święci :)
  11. [quote name='MalgosMalgos']Mam ostateczne potwierdzenie !! juhu Promyk bedzie codziennie rehabilitowany przez psia fizjoterapeutke i oprocz tego przez Birgit w domu - jutro dzwonie do kierownictwa schroniska z prosba o faks z umowa o adopcje. I mamy nastepny CHRISTMAS WONDER Wiecej - mamy miejsce dla kolejnej biednej biedy w Niemczech w tzw. gospodarstwie ekologicznym wspolpracujacym z niemieckim TOZ Wybierzcie powoli i rozsadnie takiego, ktory najbardziej potrzebowalby pomocy[/QUOTE] juhuuuu :) to na prawdę świąteczny cud :) Promyczku, jak się cieszę :) MalgosMalgos - jesteś wielka :)
  12. cudowne wiadomości :) Takie zmiany psa, z wycofanego staje się radosny - to jest to co cieszy najbardziej :) Nawet nie wiesz jak mnie zawsze cieszy pierwsze merdnięcie ogonkiem [sa wypłoszka, albo polizanie po ręce, pierwsze zabawy :) Wtedy się czuje, po co się zyje :)
  13. też się zastanawiam co u naszego słodziaka słychać, jak się miewa, czy jeszcze mocno tęskni za zuzka...
  14. ah zapomniała bym... W NASZYM I PSIAKÓW IMIENIU CHCIAŁABYM BARDZO SERDECZNIE PODZIĘKOWAĆ ANONIMOWEJ p. JOLI ZA OGROMNY DAR SERCA W POSTACI DWÓCH BUD I WORKÓW KARMY, KTÓRE ZNALAZŁY SIĘ POD BRAMĄ PRZYTULISKA W DZIEŃ WIGILII :) ŚLICZNIE DZIĘJUMY Z CAŁEGO SERCA :):):) POKAZAŁA NAM PANI,ŻE W TAKIE DNI SĄ JESZCZE LUDZIE NA ŚWIECIE, KTÓRZY NIE MYŚLĄ TYLKO O SOBIE I PRZYGOTOWANIACH DO ŚWIĄT, ALE RÓWNIEŻ O NASZYCH BRACIACH MNIEJSZYCH :) JESZCZE RAZ SLICZNIE DZIEKUJEMY :):):)
  15. odwiedzam Kubusia po świętach :)
  16. jak się zachowywał Welsh w święta?? nie zdemolował choinki?
  17. a wiadomo w ogóle jak się dziewczyny miewają? o, Cajus JB dostał bana - pewnie w prezencie świątecznym.
  18. witaj chłopaku po świętach :) jak tylko zacznie znow działaś konto internetowe, to od razu podam, czy jakieś pieniążki wpłynęły i zrobię też przelew dla LILUtosi za grudzień za DT :)
  19. PESTKA. napisze prosze jak się Majka czuje? już wszystko dobrze? strachu mi napędziłaś, jak rozmawiałyśmy w Wigilię... ale mam nadzieje,że już wszystko jest ok :) Majeczka dzielna jest i taka kochana :) Bardzo się ciesze,że udało się załatwić refundację sterylki Majki, bo u nas już portfele świecą gorzej niż pustkami...
  20. witam Topika po świątecznej przerwie :) kochana psinka nadal bez domku, ale najważniejsze że szczęśliwa i bezpieczna :)
  21. haha, najważniejsze,że Gasparek jest szczęśliwy :)
  22. [quote name='Szarotka']Akrum bylam na maiu i przeczytalam o Murzynku :):)[/QUOTE] o, fajnie że odwiedziłaś mojego Murzynka :) Witaj Heniek po świętach :) pewnie przytyłeś w te święta co?
  23. również jestem ciekawa,co u naszego chłopaka słychać :)
  24. Dosiu kochana witaj po świętach :)
  25. matko,żeby się udało :) czip i paszport, to przecież się szybko załatwi, a szczepienia aktualne przecież ma, prawda? musi się Promyczkowi udać, musi :)
×
×
  • Create New...