Jump to content
Dogomania

Andzike

Members
  • Posts

    14756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Andzike

  1. [quote name='majuska']Wygląd zewnętrzny łatwo da się poprawić, gorzej z tymi wewnętrznymi ranami, ze zniszczoną przez tego babsztyla psychiką, Andzike Ty masz dobrą rękę i świetne podejście do psiaków, oby się Biszkopcika udało z tych traumatycznych przeżyć wyleczyć....ale i tak myślę,że dla niego potrzebny jednak dom spokojny i bez dzieci.... Zdecydowanie bez dzieci. On nie lubi ludzi.. ja też niespecjalnie- dlatego się dogadujemy ;) Rano założenie kubraczka odbyło się bez żadnych problemów - chęć wysikania się była silniejsza;) Dziś wezmę od babci kubraczki po Zuzce w które ona się już nie mieści... :cool3: Na Biszkopta powinny być dobre. Nadmieniam, że Zuza jest jamniczką :roll: Co do podejścia... Ja przede wszystkim kocham...:oops: ale rozmawiałam z behawiorystką i robię sporo błędów - przy Szoko też robiłam ;) Póki co ufam swojej intuicji, ale muszę się z behawiorystka spotkać,żeby jeszcze bardziej psa nie wykrzywić nadmiarem miłości i późniejszym oddaniem... [quote name='Romka']Biedny Biszkopcik,ma pewnie charakterek ,to baba zamiast popracować z maluchem,wolała mu przylać i na dodatek skrzywdzić...masakra:angryy: Ma charakterek skubaniec. Boję się tego,że jak on się do mnie całkiem przekona i potem go oddam to problem powróci.. :( Cierpliwy i wyrozumiały człowiek poszukiwany!!! A póki co - niech siedzi i się uczy, że człowiek jest fajny - bo, że narożnik jest fajny to już sam ogarnął - dziś rano tylko zaspany podniósł głowę jak weszłam do pokoju :) Osiołkiem to on zdecydowanie nie jest:evil_lol: Co ciekawe, Nelka od początku go lubi, chociaż jej też zęby próbował pokazywać,ale to sobie bardzo szybciutko wytłumaczyliśmy-Nelka jest świętością - wszystko mogę zaakceptować, ale nie agresję do Nelki :) I problemu póki co nie ma ;) Ubocze, Mamanabank :loveu:
  2. [quote name='masienka']Dulux ma sie dobrze ale nadal szuka domu :) grzecznie zostaje sam, nie szczeka. Jest podobno psem prawie idealnym. Prawie ;) bo wszystkie psy najchetniej by zezarl ale miejmy nadzieje, ze mu minie za jakis czas bo w koncu jajca juz stracil.[/QUOTE] Jakies wiesci? Dulux/Cezar nadal w DT?:-( Czy DT zmieniło się w DS? :cool3:
  3. [quote name='LidkaWejman']Bardzo chętnie,a jak tu się wrzuca?[/QUOTE] trzeba wrzucić na portal do przechowywania zdjęć - image shack, fotosik, onet foto i wkleić linka :) Albo przesłać np do mnie [email][email protected][/email] i ja wrzucę:)
  4. No właśnie...On był ewidentnie lany i krzywdzony:( na rękę "z góry"-reaguje zębami. Nie ma opcji, żeby go pogłaskać "przypadkiem" chociaż pomimo lekkiego strachu staram się go właśnie głaskać bez uprzedzenia... póki co ręka cała ;)
  5. [quote name='Porcelanowa Lalka']wow :) co za super dziki pies :):) Szczęścia w nowym domku Koka :)[/QUOTE] Dokładnie!!! dzikus jakich mało ;) Szczęścia maleńka!!!!!
  6. Ale ona jest pięęęęękna!!!! Jak braciszek!!! :)
  7. Standardowe narożnikowe zdjęcie - tylko Nelka jest stałym punktem ;) Biszkoptowo-poduszkowo... [quote name='jostel5']Zmarznie mu doopka na krótkim siku,to następnym razem SAM ubranko założy...;) Hehe, parówki działają cuda, zresztą on mi coraz bardziej ufa... Elegancik z ukochaną kosteczką :) Nie - nie, wcale nie jest upośledzony... :D :D :D No niestety kubraczek trochę przyduży ;) Kolejne wyzwanie - dokladnie zmierzyć Biszkopta ;)
  8. nie ma jej do czego przyczepić... ;) Zdecydowanie mu ulżyło. Ale nie ma ochoty na zakładanie ubranka - próby pokazania mu, że ubranko jest cacy (z nieocenioną parówka w łapie) na razie bez wielkich sukcesów. A bez ubranka z nim wychodzić nie chcę - raz dwa mi się łysol przeziębi :( Baba do uśpienia i tyle :angryy:
  9. illa, gratulacje:Rose: Super, że w Kielcach są tacy wolontariusze!!! Były u mnie dwa pieski z Kielc na DT - jeden znalazl dom od razu, drugi niewiele później. Okazało się, że ten pierwszy psiak ma padaczkę pourazową-na szczęście miał już wtedy swoich ludzi, którzy odpowiednio się nim zajęli, nadal zajmują i kochają nad życie. Chcialabym, żeby wszystkie kieleckie psiaki miały takie domy!!! BTW - dziś poznalam kolejną kielecką sunię - Migotkę - przyjechała w weekend na BDT do Madalleny i odbieralam ją z lecznicy :)
  10. Mocno trzymam kciuki za jutrzejsze spotkanie, chociaż trochę szkoda, że nie poznam rozczochrańca osobiście... ;)
  11. [quote name='Pinesk@']Byłam u niego wczoraj- ciagle czeka.[/QUOTE] Qrcze, taki piękny pies :(
  12. [quote name='Florentynka']No miejmy nadzieję, że tak. Mamy się kontaktować i spotykać pod koniec tygodnia. Przez telefon państwo byli zdecydowani, mam nadzieję, że są nadal.[/QUOTE] Qrcze,niech juz bedzie po kontaktach i spotkaniach... Oczywiście pozytywnie po ...
  13. [quote name='mamanabank']Kurddddę! Nasmarowałam do Ciebie błagalne PW a Ty już tu działasz na całego! Super![/QUOTE] Mamanabank,wiesz, że ja łowiczakom zawsze pomogę jak tylko mogę ;) No to trzymamy kciuki, żeby w piątek nie powtórzyla się śniegowa masakra z wczoraj...:roll:
  14. [quote name='anabella']Śliczną Nelkę widziałam,bo prześledziłam wątek uroczego Nelsonika:lol:[/QUOTE] Aaaa ;) Nelka ma też swój prywatny wątek, bo ponad rok temu przyjechała do mnie z Łowicza :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/173100-NELA-w-cudownym-domu[/url]!!!
  15. [quote name='nika28'] Pierwsza Pani na 100 % zdecydowana na Pestkę i tylko na nią, zgadza się na wizyty i umowę adopcyjną. Jest z Warszawy. Dom bez innych zwierząt i dzieci, poprzedni psiak został uśpiony (lub zmarł, już zapomniałam z tego wszystkiego) na nowotwór. W tym że Pani będzie mogła zaadoptować Pestkę dopiero w grudniu, bo teraz ma remont i długo pracuje, wizytę też zrobilibyśmy w grudniu. Pasuje mi ten domek, więc będę prosiła kogoś o sprawdzenie (ul. Anielewicza). [/QUOTE] Aż się wróciłam o parę stron wątku, żeby sprawdzić czy o dobrej Pestce myśle ;) Niesamowite, że taki odzew na nią jest!!! Nika, zapisuj wszystkie sensowne domki!!! Jakby co to tą wizytę na Anielewicza mogę ogarnąć. I też uważam, że nie ma co oddzwaniać. Jak im zależy na psie to oddzwonią ;)
  16. Prawda? W pierwszej chwili go nie poznałam ;) Qrcze, ale jaki on będzie piękny jak mu to wszystko odrośnie... :D
  17. Jestem u Charliego. Dziewczyny, jak znów nie przywali śniegiem to jedziemy w sobotę z dostawą karmy do Łowicza - mogę go przywieźć do Warszawy :) Podobno w weekend ma nie padać...
  18. [quote name='anabella']O,Boże,aż mnie coś ścisnęło,cudne mordki i wszystkie patrzą na mnie jak mój psiak,strasznie do niego podobne są te psiaki-taka Homerowa rodzina,ludzie to mają chyba kamień zamiast serca[/QUOTE] Anabella - ja to samo - dla mnie każdy z nich przypomina moją ukochaną Nelkę...
  19. [quote name='Florentynka']Już się poprawiam, nie wiem co się zrobiło: [url]http://picasaweb.google.com/florentynka.psy/20101130#[/url][/QUOTE] Super masz te zwierzy... Dziś po raz kolejny stwierdziłam, że praca zajmuje mi za dużo czasu... Tyle psich rzeczy można ogarnać jak się ma wolne - moj dzień "na urlopie" byl dziesięc razy bardziej efektywny niż każdy inny w biurze. Marzy mi się praca pro-psia. Najchętniej w domu. A jeszcze chętniej w domu z ogródkiem ;)
  20. [quote name='Andzike']A ja mam u siebie takie cudeńko na DT :) Lizak zw. Biszkoptem został wyrzucony przez swoją właścicielką, która ma trojke dzieci i dla psa zabrakło juz serca i czasu. Biszkopt ma już wątek http://www.dogomania.pl/threads/197206-Biszkopt-s%C5%82odszy-od-lizaka-kud%C5%82acz-szuka-domu-na-zawsze!!! Ale był dziś u fryzjera i nie jest już kudłaczkiem ... :(
  21. Jestem u Lisi :) Cudny strachulec!!! Pod taką opieką szybciutko się dziewczyna ogranie i pójdzie do domu!
  22. Super wieści :) bardzo się cieszę, że Debrunia jest szczęśliwa!!! :)
  23. [quote name='Gacusiowa']przystojniacha, nie ma co! można powiedzieć... ciacho ;) wydmuszków szkoda, że spuchły - ale w takich warunkach to pewnie trudno im było się goić dobrze... czy mi się wydaje, czy się Biszkopcikowemu humorek poprawił po zrzuceniu swędzącego i skudłanego futerka? Wydmuszki obejrzał lekarz i powiedział, że nic niepokojącego się nie dzieje, Biszkopt dostal zastrzyki. Generalnie to wszyscy w klinice byli nim teraz zachwyceni, że taki piekny, że taki grzeczny (wyjątkowo dziś nikogo nie użarł). A jak go zabierałam w sobotę, to mam wrażenie, że za zamykanymi drzwiami slyszałam gromkie "HURRA"!!! :cool3: Dziś wet, opowiadała, że on się rzucał z zębami na klatkę nawet jak ktoś przechodził...) Taki słodziak? ;) Dziewczyny, wielkie dzięki za chęć pomocy z kubraczkami!!! Jak już opanujemy zakładanie jednego ;) to może się uśmiechne :D
  24. [quote name='mamanabank'] No to Biszkopt będzie Czaputek :-) Dokładnie ;) Jak blizniaki :D Wrzucę Wam jedna fotkę, bo wiem, że nie możecie się doczekać ;) A ja idę sprzątać mieszkanie - miałam to na liście rzeczy do zrobienia dziś, ale jakoś wylecialo z rankingu na rzecz wizyty u weta (obcięcie dredów ukazało dwa mocno opuchnięte wydmuszki:roll:) przy jednoczesnym odebraniu z tej samej kliniki nowej tymczasowiczki Madalleny i zawiezieniu jej do niej i odebraniu kubraczka, którego Biszkopt ABSOLUTNIE nie dal sobie zalożyć... :cool3: Jak już ogarnę sprzątanie to będziemy ćwiczyć zakładanie kubraczka. PS. Biszkopt pięknie aportuje. W salonie była taka kosc gumowa do zabawy dla psów, jak już skończyla się traumatyczna część pobytu to pięknie się bawił - przynosi, zostawia i czeka aż mu się rzuci. Tak się pięknie bawil, że kupiłam mu taką samą kość:) A chłopak wygląda tak : Wiecie co... Zatłukłabym tą babę, mam nadzieję, że odpowie za swoje czyny. Skrzywdziła takiego super psa:( to Wy się tutaj zachwycajcie, a ja idę sprzątać chałupę. Jak się będziecie ładnie zachwycać, to wrzuce potem więcej fotek ;)
  25. Dzwoniłam do salonu - Biszkopt jest lysy :( Nie dało rady uratować kudełków - pod wierzchnią warstwą mial jeszcze większe dredy pozlepiane błotem. Po ogoleniu okazało się, że ma ślady po przypaleniu papierosem:angryy: i jakąś ranę na nodze:-( W czasie zabiegów było okropny - wyrywał się, rzucał, warczał, gryzl i kompletnie nie chcial współpracować. Faaacet... ma ktoś kubraczek na zbyciu? Bo chyba przestanie mu śnieg teraz podobać :( Jadę po niego :)
×
×
  • Create New...