Jump to content
Dogomania

Andzike

Members
  • Posts

    14756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Andzike

  1. Śliczna sunia!!! Szkoda, że nie dojechała do Warszawy :(
  2. Jestem, śliczna dziewczynka :)
  3. Rewelacja, bardzo się cieszę!!! :)
  4. Ufff, też się bardzo cieszę - takie malizny powinny grzać dooopkę na kanapie, a nie siedzieć w kojcu:loveu:
  5. [quote name='jostel5']Czytam i czytam ,i utwierdzam się w przekonaniu,że Beziol z mojego bannerka ma bardzo podobne cechy... I co? Można takie ataki głupawki w miarę szybko wyeliminować...? Kurcze bladę,bo to nigdy przecież nigdy nie wiadomo,co i kiedy strzeli do tej kudłatej główki![/QUOTE] Ja już wiem, czego on nie lubi i potrafię tego uniknąć, tak mi się przynajmniej wydaje. Dziś w klinice przy usuwaniu szwów wet pobiegł po kaganiec, ale z powodu swojego ogarnięcia szukalby go do teraz, więc powiedzialam, żeby odpuścił. Biszkopt zniósł wyciąganie szwów i oglądanie uszu bez piśnięcia - z głową u mnie pod pachą ... Kto mial okazję go poznać, wie, że to nie lada wyczyn :loveu: TZ wczoraj sięgał z przodu samochodu do tyłu po smycz, założył na siebie czapkę, ktorej wcześniej nie miał, ostrzegałam go, ale nie zdążył zabrać ręki - Biszkopt go nie poznał:( Mama, zachęcona zaczepianiem przez Biszkopta, zaczeła go smyrać po bródką, po łopatce i jak doszła do bioderka, to mruczący z zadowolenia Biszkopt złapał ją za rękę :( Na szczęscie mama się nie przejęła, ja na chama nakrzyczałam :( Jostel, ja przez 2 pierwsze dni bałam się do niego podejść. Podchodziłam, bo musiałam, ale za każdym razem przy zakładaniu obroży, smyczy, kubraczka, kołnierza miałam strach pod skórą. Parówka w ręku i jedziemy ;) Ogarnął się, że krzywdy mu nie zrobię i pomimo tego, że w porównaniu z TZem to ja Biszkopta w ogóle nie wychowuję, tylko rozpieszczam, to wydaje mi się, że mnie szanuje najbardziej ;) PS. Oglądałam dziś 4 odcinki Cesara Millana - popełniam wszystkie możliwe błędy:roll: [quote name='Dzika_Figa']Oj to faktycznie był dzien pełen wrażeń ;-) Andzike, a co z Marcelem? Miałas mi dać znać...[/QUOTE] Dzika_Figa, kochana jesteś, że się tak interesujesz :) Rozczarowałam się, bo koleżanka, chyba za bardzo zwraca uwagę na wygląd psa, a nie na jego charakter - wymyśliła sobie, że pies ma wyglądać "Tak i tak", a wszelkie informację na temat jego zachowania i sugestie niespecjalnie są ważne :shake: szkoda, bo myślałam, że będzie dobrze... :( Ale jest już kolejna chętna na Marcela :) mam nadzieję, że tym razem będzie lepiej :)
  6. [quote name='Porcelanowa Lalka']Boską ma obróżkę :):) Przystojnaik z klubu gejowskiego z Akademii Policyjnej, pamiętacie? :eviltong:[/QUOTE] No ba ;) Jasne, że pamiętamy:) :D Obróżkę ma diamentową, właśnie od Porcelanowej, której postanowił odgryźć 4 palce naraz ;) Porcelanowa, dziękujemy :* PS. Dzis poznał mamusiną Shibę - zaburczał raz, potem byl luuuz ;) Bawić się zupełnie nie umie - dopóki wygrywa, jest ok, ale jak Nelka w szale zabawy (kto zna Nelkę, ten wie...:roll:) go "urazi" to jest foch i strzelanie zębami. Gejosław jak nic ;)
  7. [quote name='Jasza']Mam nadzieję, że wrażenia w sensie pozytywnym...[/QUOTE] Hmmm... zależy jak dla kogo ;) Byliśmy wczoraj w odwiedzinach u [B]aikowo[/B] w ramach socjalizacji Biszkopta (burczy na obcych ludzi i sadzi się na psy, więc chcieliśmy, żeby poznał nowych ludzi i nowe psy). Biszkopt jest super psem jeśli chodzi o jeżdzenie samochodem - żadnych problemów wymiotowych (jaka to miła odmiana po Szoko...:roll:), zajęty swoją kością przejechał całą drogę spokojnie. Po przyjeździe oczywiście ściął się z Pixelem i Goldenem, ale pod kontrolą. Oczywiście wyskoczył z zębami na aikowo i jej TZ...:cool3: Burak, normalnie nigdzie go nie można zabrać... :shake: ale, ale... nie minęło pół godziny... i piesek jest kochanym przytulaskiem. Jeśli masz jego kość - to jesteś gość:multi: Biszkopt Cię uwielbia ;) tylko rzucaj, rzucaj, rzucaj!!!! Niezmordowany jest jeśli chodzi o kość.... Myślałam, że on dostaje szału z kością po moim powrocie z pracy, bo siedział cały dzień sam w domu i gdzieś musi wyładować nadmiar energii... Ale wczoraj od rana, do godz. 21 szalał z kością i usnął dopiero po powrocie do domu... :evil_lol: Fajny jest piesek, fajny, tylko ze zrąbaną psyche - wczoraj złapał TZa za palca, dziś moją mamę za dłoń :( Chociaż w teorii obydwoje wiedzieli czego nie można robić... Najlepsze jest to, że Biszkopt po tym jak zrobi coś złego przychodzi MNIE przepraszać, a jak go olewam, to sam idzie na "karnego jeżyka" do sypialni i dopóki go nie zawołam to nie przyjdzie... Szwów już nie ma, niestety trafiłam na jakiegoś mega nieogarniętego weta w klinice (weekend:cool3:), który zaopiniował, że w uszach to on ma cyt. "jakieś dziwne rany", a na moją odpowiedz, że w sumie ciekawe, że są tak symetryczne, jak na rany, stwierdzil, cyt "fakt, ciekawe" i zalecił przemywanie rywanolem:roll: a pies trzepie uszami i przy tym piszczy:( Jutro przejedziemy się jeszcze raz, mam nadzieję, że trafimy na kogoś bardziej ogarniętego... A tak się prezentuje Biszkopcik w drugim kubraczku od mojej babci (cieplejszym) [URL="http://img502.imageshack.us/i/p1150981.jpg/"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/7662/p1150981.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img132.imageshack.us/i/p1150982z.jpg/"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/5135/p1150982z.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img714.imageshack.us/i/p1150979y.jpg/"][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/1426/p1150979y.jpg[/IMG][/URL] Boski jest :loveu:
  8. Bardzo się cieszę, że Ruda Nelka już w szczęśliwym domu i cieszę się, że miałam okazję ją poznać:)
  9. [quote name='leni356']Tylko te które mają dredy trzeba obcinać bo odparzają skórę, poza tym filce są raczej nie do odratowania. A włosy rosną tylko do określonej długości, to nie jest tak jak z brodą :D[/QUOTE] U Biszkopta obcięcie kudełków było koniecznością - nie dało się ich uratować. Biszkopt mial dziś dzień pełen wrażeń, ale do Łowicza nie dojechaliśmy :( Napiszę jutro, bo dziś już padam, tak jak obydwa pieski ;)
  10. Funky, my tu mamy mrozy okrutne, zawieje, zamiecie, śniegu po pachy itp... Dobij nas, jak tam u Was z pogodą ;) I wpadnij do Biszkopta - mojego tymczasowicza, myślę, że Ci się spodoba... ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/197206-Biszkopt-s%C5%82odszy-od-lizaka-kud%C5%82acz-szuka-domu-na-zawsze[/url]!!!
  11. [quote name='Pyrdka']Cioteczki trzymajcie kciuki. Odezwiemy się juto co nam przyniósł kolejny mroźny dzień;)[/QUOTE] Trzymam kciuki :) Nie wiem czy widziałyście, ale Nelsonowa mamusia ma ogloszenie na psydoadopcji. [url]http://www.psydoadopcji.pl/2010/12/neli-mala-slodka-kruszynka-do-adopcji/[/url] Prawdę mówiąc, z tymi zdjęciami, to ona ma niewielkie szanse na adopcje ze schroniska :( Qrde, takie mrozy, Biszkopt się grzeje na kanapie, a mnie zżerają wyrzuty, że to nie Neli :( :( :(
  12. Trafiłam po banerkach i aż mi dech zaparło... A ja myślałam, że żyję w europejskim cywilizowanym państwie...
  13. Zaczynamy od Warszawy i zataczamy szersze kręgi :D :D :D Rany, jaki on jest upierdliwy z tą kością... :cool3: Ręce mam całe podrapane od Biszkoptowego pokazywania, że on tu jest i czeka... Jak się go olewa, pomimo drapania, to skubaniec sadowi się na samym rogu narożnika i uuuups... kosteczka spada:roll: Oczywiście piesek nie może zeskoczyć i jej sobie podnieść, tylko piszczy i zawodzi, żeby mu pomóc. Wygrzebuję się z pod kocyka, Nelki i TZa i podaje Biszkoptowi kosteczkę - chwilę później historia powtarza się od nowa... Schowaliśmy kosteczkę... ale był lament.... :angryy: Wyczuł, że kosteczka jest gdzieś na barku i uskuteczniał półmetrowe skoki, próby wspięcia się po ścianie przy pomocy krzeseł itp. Oczywiście piszczy i zawodzi. Wytrzymaliśmy 10min., Biszkopt dostał kosteczkę, którą radośnie polożył mi na twarzy, żebym nie zapomniala mu jej rzucić. Wspominałam już, że nie nadaje się do wychowywania psów ? :shake: Jutro jedziemy na zdjęcie szwów :multi: Wydmuszki już nie są opuchnięte, zdjęłam mu kołnierz, zupełnie nie interesuje się szwami. W uszach ma masakrę, dopiero dziś je obejrzałam, bez obawy o swoje palce... :shake:
  14. [quote name='majuska']Dla Twoich tymczasów:diabloti:[/QUOTE] Hehehe :) Majuska, wiesz, że dopiero dziś to przeczytałam ??? :D :D :D Jak najbardziej - wlaśnie takich domków szukam ;)
  15. [quote name='UBOCZE']Jeśli można prosić, kliknijcie raz dziennie na stronę szerloka [URL]http://szerlok.pl/nakarm_psa/[/URL] w celu nakarmienia wirtualnego psiaków. Ja klikam teraz Monara: [URL]http://poznan.szerlok.pl/oferta/monar-ze-schroniska-w-gaju-akcja-nakarm-psa-z-szerlokiem-ID44xD.html[/URL] ale bid innych też jest tam bardzo dużo...[/QUOTE] [quote name='Florentynka']klikamy codziennie. A tu też trzeba klikać: [URL="http://www.pustamiska.pl/"][IMG]http://www.pustamiska.pl/images/banner3.png[/IMG][/URL][/QUOTE] jak tak zaczynam każdy dzień w fabryce :)
  16. [quote name='Akrum']Romeo i jeszcze jeden psiak już bezpieczne w przytulisku :) Udało się - dzięki Pyrdka za załatwienie sprawy w UM, a Pawłowi i Radkowi za odłowienie psiaków i umieszcznie w przytulisku :) Teraz będa miały regularnie jedzonko :) budę i sianko - czyli schronienie przed mrozami :)[/QUOTE] Nigdy nie myślalam, że będę się cieszyć z tego, że jakiś pies trafił do schroniska... A jednak ;) Akrum wysłalam Ci umowę Nelsonka na maila - szykuje się jakiś transport dla kontenerka może? ;)
  17. Super wiesci!!!!!!!!!!!!
  18. nooo... tak jest ;) Muszę własnymi oczyma zobaczyć jakie nowy dom ma krzesła, ręcoma dotknąć ścian, nogami podeptać wykładzinę, sprawdzić czy mają wygodne kanapy i przede wszystkim czy mają odpowiedniej wielkości dziadkowskie bicze :evil_lol: Żadna w tym moja zasługa, że moje tymczasy długo nie siedzą - nie oszukujmy się - wybieram psy, które wiem, że szybko znajdą domy, w ten sposób mogę pomóc większej ilości. Dopóki warunek adopcji na terenie Warszawy udaje się spelniać, to będę go stawiać i będę miała swoje wszystkie dzieciaki pod ręką ;) nadopiekuńcza jestem, ot co;) Aczkolwiek, gdyby trafił się jakiś dogomaniacki dom pod Krakowem, w Łowiczu, w Lublinie, w Rzeszowie czy w Nowym Yorku - oddałabym bez wahania ;)
  19. [quote name='maciaszek']To ja też czekam na fotki sweterkowe :).[/QUOTE] I ja też się nie mogę doczekać! :)
  20. Dzika_Figo, dopiero weszlam do domu, otworzyłam i padlam z zachwytu:mdleje: Super, jest - nie mam czego krytykować :D :D :D Ide podładować telefon ;) Przeogromniaste dzieki!!!! :loveu::loveu::loveu:
  21. :loveu::loveu::loveu: wielkie dzięki!!!! Masz pełne błogosławieństwo w zmianie tekstu - historię Biszkopta znasz równie dobrze jak ja, a gdzie mi do lekkości pióra Twojego i Florentynki... :roll:
  22. [quote name='nika28']Wysłałam pw do Andzike :) [/QUOTE] Jak najbardziej zrobię tą wizytę :)
×
×
  • Create New...