Jump to content
Dogomania

Evelka

Members
  • Posts

    2122
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evelka

  1. Oo, trochę mnie nie było, a tutaj takie wspaniałe wieści! Ogromnie się cieszę, że Kikunia w końcu jest już w swoim domku!:multi: Z niecierpliwością czekam na jakąś relację, a może też i jakieś zdjęcia?!:cool3:;)
  2. Po tamtym wycofanym i przerażonym psiaku na szczęście już dawno nie ma śladu:)
  3. Aha, jakby Ktoś mógł to oczywiście błagamy o pomoc w ogłaszaniu!
  4. Nikt już nie odwiedza Iskiereczki? A tu czeka kolejna partia zdjęć...
  5. I ciąg dalszy "szalonych" zdjęć;) [IMG]http://i26.tinypic.com/2gwt3cg.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/34znlp5.jpg[/IMG] [IMG]http://i31.tinypic.com/ocoqf.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/2chxq35.jpg[/IMG]
  6. Drogie Cioteczki! W końcu wrzucam dawno obiecaną partię zdjęć Zarii (obecnie zwanej Kają) i Jej Pani! Byliśmy u Nich w odwiedzinach, ale niestety wieczorową porą (wcześniej odwoziliśmy innego psiaka do nowego domu), więc nie mogliśmy zostać bardzo długo. A zdjęcia są średniej jakości, bo jak Kaja zaczęła szaleć z naszym Barrym i Iskierką to aparat nie mógł za nimi nadążyć!;P W każdym razie wygląda naprawdę wspaniale! Urosła niesamowicie! Prawdziwa z Niej panienka teraz:) Widać, że jest naprawdę szczęśliwa ze swoją Panią. To niezwykle udana adopcja! [IMG]http://i30.tinypic.com/33b3bcz.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/4ghx5l.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/15cmu87.jpg[/IMG]
  7. Cioteczki Drogie! Dziś wcześnie rano podążałam do siostry, żeby zostać z Jej dzieciakami i wiecie Kogo spotkałam przy osiedlowej furtce?! Oczywiście Bamboszka ze swoją Panią! Powiem Wam, że wygląda naprawdę przepięknie!:loveu: Futerko ślicznie odrasta. A Bambo jest pełny życia, energii i widać, że naprawdę szczęśliwy:) Oby więcej dni można było rozpoczynać od takich spotkań z uratowanymi psiakami:)
  8. Na plaży:) [IMG]http://i26.tinypic.com/1zn2xax.jpg[/IMG] Odpoczynek po pływaniu w wykonaniu wszystkich "naszych" psiaków;) [IMG]http://i25.tinypic.com/25rngxs.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/wlsj8n.jpg[/IMG] A na koniec to co Nico kocha najbardziej, czy tarzanie w trawce! Wydaje przy tym niesamowite odgłosy, ni to mruczenia, ni to powarkiwania;) Ale gdy się patrzy na Niego w takich chwilach, to serce samo rośnie... [IMG]http://i25.tinypic.com/2uscswz.jpg[/IMG]
  9. Z Iskierką:) [IMG]http://i31.tinypic.com/2cekku9.jpg[/IMG] [IMG]http://i27.tinypic.com/w15wmv.jpg[/IMG] Portretowo:) [IMG]http://i29.tinypic.com/sngxno.jpg[/IMG] Nicolaus jako krupier:evil_lol: [IMG]http://i32.tinypic.com/2zrmdfc.jpg[/IMG]
  10. Zasłużony odpoczynek razem z naszym Barrym;) [IMG]http://i28.tinypic.com/119bggh.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/34q1ef5.jpg[/IMG] A tutaj już z cyklu "szaleństwa, zabawy i odpoczynek na ujeżdżalni", u Nica zdecydowanie z przewagą na to ostatnie:wink: *Tutaj Nico już po strzyżeniu! [IMG]http://i32.tinypic.com/3304f42.jpg[/IMG] [IMG]http://i31.tinypic.com/funuop.jpg[/IMG]
  11. A teraz przejdę do Nicolausa... Chłopak jest naprawdę NIESAMOWITY! To jak On się otworzył jest nieprawdopodobne! Na początku nie było mowy o spuszczeniu ze smyczy (próbowaliśmy na ogrodzonych terenach, wiedząc, że w razie czego i tak go dogonimy z uwagi na prędkości jakie może rozwijać;)), bo Nico od razu puszczał się na oślep przed siebie... Może tak bardzo bał się powrotu do więzienia? Teraz nie odstępuje nas na krok, pięknie przybiega na wołanie. Coraz częściej zaczyna podczas biegu brykać radośnie jak mały szczeniak... Widać, że okropnie cieszy się nowym życiem, a nas kocha bardzo... I to jest właśnie problem w tej sytuacji...:shake: Z ogłoszeń zero odzewu, my poruszamy wszystkie możliwe kontakty osobiste i też nic... Już sami nie wiemy co robić? W każdym razie w kwestii Jego zdrowia to najpierw robiliśmy jedno prześwietlenie, które wykazało, że śrut w prawej łapie jest w mięśniach. Usuwanie nie jest wskazane, bo trzeba by rozciąć mięśnie, które i tak są zupełnie pozanikane... Myśleliśmy, że kulawizna pochodzi od miednicy czy coś, ale dziś miał robioną serię zdjęć, na których nie wyszły żadne zmiany w miednicy! Ale po lewej stronie jest drugi, tym razem wyjątkowo duży śrut... Nawet nie chcę sobie wyobrażać co ten biedak musiał przeżyć:-( Na wątku Iskierki (z banerka) opisałam dziś jak udało nam się konsultować oba psiaki ze wspaniałą chiroterapeutką z Niemiec! Ona trochę poprzestawiała Nicolausowi kręgosłup, klatkę piersiową i wyprostowała Go w miednicy... Mamy się z Nią spotkać pod koniec przyszłego tygodnia i pokazać dzisiejsze zdjęcia to wtedy zobaczymy co dalej... Ale Ona powiedziała, ze nie wygląda to dobrze:shake: Zaleciła masaże i pływanie. Nico co prawda wodę uwielbia i zawsze leci do niej jako pierwszy, ale tylko po to, żeby wejść, położyć się zamaczając brzuszek i wyjść;) Ale troszkę go zmuszamy do pływania i przede wszystkim angażowania w to tej prawej łapki, bo trzeba pracować nad odbudową mięśni..! Aha! Bo Wy nie wiecie, że jakiś miesiąc temu ostrzygliśmy Nica! Kołtunów nie dało się po prostu wyciąć, bo byłby jak poszarpany (tyle ich było!). W każdym razie po goleniu Nico z czekoladowego stał się szary;p Ale sierść ładnie odrasta, więc jest super, a na te upały przynajmniej było Mu zdecydowanie lżej:) No to teraz zarzucę Wam serią zdjęć;) Wyjściowo:wink: (jeszcze w długim futerku) [IMG]http://i29.tinypic.com/3313afc.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/dlmjiv.jpg[/IMG]
  12. Drogie Cioteczki ogromnie przepraszam za taką przerwę! Ale sporo się u nas ostatnio działo, a w domu bywaliśmy tylko na noce, a to i tak nie wszystkie;) W każdym razie psiakom się to raczej podobało, więc mam nadzieję, że wybaczycie!?! A ja obiecuję nadrobić zaległości:) Zacznę od Murzyna, bo byliśmy u Niego w odwiedzinach:) Chłopak ma się dobrze, hasa po ogrodzie, a na nasz widok oszalał z radości:) Niestety modelem nie jest dobrym i ewidentnie nie lubi aparatu, więc mamy tylko 4 nadające się do publikacji zdjęcia;) Oto one: [IMG]http://i26.tinypic.com/dpeibn.jpg[/IMG] [IMG]http://i31.tinypic.com/vhfhav.jpg[/IMG] [IMG]http://i27.tinypic.com/2lsin3d.jpg[/IMG] A tutaj Murzyn na progu swojego domku:) [IMG]http://i25.tinypic.com/2n9ay35.jpg[/IMG]
  13. Promyczku Kochany... Ja również po dłuższej przerwie, ale przynajmniej wpadnę Cię odwiedzić i podrzucić do góry... A jak tam spacerki Promyczkowe? Są może jakieś dalsze postępy?
  14. "Macie troszkę języczka...;)" [IMG]http://i26.tinypic.com/287jbj6.jpg[/IMG] "A teraz pokażę go Wam w pełnej krasie;)" [IMG]http://i32.tinypic.com/125525g.jpg[/IMG] "Pędzę!" [IMG]http://i26.tinypic.com/2vk1ety.jpg[/IMG] "Ale i tak nigdy nie wolno zaniechać kopania;)" [IMG]http://i29.tinypic.com/21jbo85.jpg[/IMG] C.d.n...
  15. Zatem teraz długo oczekiwane zdjęcia! Mamy nadzieję, że się Wam spodobają;) Zębolki...;D [IMG]http://i32.tinypic.com/2e6aadd.jpg[/IMG] Z kosteczką;) [IMG]http://i30.tinypic.com/rlkwvt.jpg[/IMG] A tutaj seria zdjęć z mojej pracy, czyli "psie szaleństwa na ujeżdżalni";) "Coś tam jest..." [IMG]http://i28.tinypic.com/104nlug.jpg[/IMG] "... ooo, zniknęło?!" [IMG]http://i27.tinypic.com/20h4y8g.jpg[/IMG]
  16. Aha, od kilku dni próbowałam wrzucić wakacyjne zdjęcia, ale nie mogłam ich wrzucić na żaden serwer...:angryy: Teraz mam już gotowe linki, więc powinno się udać;) Zaraz się za to zabiorę, tylko muszę przygotować moim Siostrzeńcom (którymi się dziś zajmuję) jakiś obiad;)
  17. Ciotki Drogie, przed chwilą myślałam, że rozwałę komputer...:angryy: Byłam właśnie u kresu długiego posta i wszystko się skasowało!:mad: No w każdym razie na wstępie chciałam Was przeprosić za zaniedbanie wątku, ale same rozumiecie, że obecna aura nie sprzyja siedzeniu przed komputerem...;) Zresztą my teraz bywamy u siebie tylko na noce i to i tak nie wszystkie;) W każdym razie mam nadzieję, że wybaczycie?!:modla: Obiecuję poprawę!:wink: Ale mam dla Was trochę nowin i oczywiście sporo zdjęć (do ich wrzucenia zabierałam się już kilka dni, ale w ogóle nie chciały wrzucać się na serwer, teraz już mam gotowe linki, więc mam nadzieję, że się uda:eviltong:). Otóż w zeszły week-end byliśmy znowu w odwiedzinach na obozie... Akurat była wymiana turnusów, więc pojawiły się nowe dzieciaki, a wśród nich jeżdżące od lat na te obozy rodzeństwo Niemców. Ich Rodzicie Ich zawsze przywożą i odbierają (Ich Mama w młodości była związana z naszym klubem jeździeckim). Dziwicie się pewnie po co Wam to piszę? A dlatego, że owa Pani skończyła weterynarię i studia podyplomowe z chiroterapii! Obecenie zajmuje się w Niemczech rehabiliracją psów, kotów i koni. Oczywiście pokazaliśmy Jej Iskierkę:wink: Była lekko zszokowana niektórymi polskimi diagnozami i np.stosowanymi w rehabilitacji ludzkimi (czyli niekoniecznie skutecznymi dla zwierząt) urządzeniami... W każdym razie Iskierka nie ma prawidłowych odruchów naurologicznych. Ale co najważniejsze to pani była zszokowana, że nikt do tej pory nie zwrócił uwagi na olbrzymie skrzywienie kręgosłupa u naszej Maleńkiej! Ponadto miednica też była wykrzywiona, a co za tym idzie jedna noga była dłuższa (stąd większe w niej przykurcze)... Iskierka miała nastawiony kręgosłup od samej głowy! Kręgosłup od razu zrobił się bardziej prosty! Oczywiście zabieg trzeba powtórzyć, ale Asia obiecała się jeszcze z nami spotkać pod koniec przyszłego tygodnia i to powtrzyć!:multi: Ponadto pokazała nam jak mamy masować zarówno tylne jak i przednie(!) nóżki! Masaż przodu jest oczywiście zupełnie inny, ale niezbędny! Bo u wszystkich psiaków mających problemy z tylnymi nogami zawsze pojawiają się też problemy z przodem, które wynikają ze zebytniego przeciążenia! Do tej pory nikt nam o tym nawet nie wspomniał! Póki co mamy obserwować każde, nawet najmniejsze zmiany na lepsze. Wydaje nam się, że Iskra troszkę lepiej, tj."wyżej" stoi na nóżkach. Ale to wczoraj stało się coś NIESAMOWITEGO!:o Otóż byliśmy u naszego koniska i czekaliśmy na lekkie ochłodzenie siedząc pod wiatką... Barry leżał obok nas, a Iskra, jak zwykle pełna energii i wigoru biegała naokoło nas, bawiąc się z dwoma mieszkającymi tam szczeniakami (swoją drogą one są genialne:grins:). Ale nagle, odeszła od nich, znieruchomiała, lekko przykucnęła i ... zaczęłą robić siku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Nawet sobie nie wyobrażacie jacy byliśmy szczęśliwi! Choć oczywiście mamy świadomość, że to mógł być przypadek... Ale normalnie to ona biegała robiąc siku, albo wylewało się z Niej podczas snu, a tu takie coś...! Zaraz potem TŻ sprawdził Jej pęcherz i był PUSTY!!!:multi: Jeszcze długa droga przed nami, ale przynajmniej nadzieja znowu się rozbudziła! TERAZ BĘDZIE DALEJ TYLKO LEPIEJ! My głęboko w to wierzymy:)
  18. Kochane Cioteczki! My już niestety po pierwszej części wakacji (bo mamy nadzieję na jeszcze jakieś wyjazdy:razz::evil_lol:), ale na szczęście jedna z moich prac pozwala na nieograniczony dostęp Iskierki do biegania po ogromnej "piaskownicy" w postaci ujeżdżalni;) A to podobno również świetne ćwiczenie! Generalnie w Kurozwękach było wspaniale! Psiaki były prze szczęśliwe!:loveu: Iskra nawet sama wchodziła do wody i dzielnie pływała! A w ogóle to jest z niej niezawodny system alarmowy! No może nie taki całkiem niezawodny, bo dość często "włączający" się też bez wyraźnego powodu:diabloti: Ona jest naprawdę niesamowita i prze kochana!:loveu: Dokładniejszą relację zdam w week-end, bo teraz już padam, a jutro rano pędzę do pracy (tej gorszej niestety:eviltong:). Dobrej nocy Wszystkim!:bye::sleep:
  19. Cioteczki Kochane, bardzo dziękuję za zainteresowanie! I przepraszam, ze tyle się tutaj nie odzywałam, ale miałam naprawdę ciężki okres w życiu... Ale powoli wychodzimy na prostą, więc obiecuję, że nadrobię wszelkie zaległości! W każdym razie Lunka jest już w SWOIM DOMKU!:multi: Mieszka sobie w okolicach Krynicy, ma małego kumpla i do upadłego hasa ze swoim Człowiekiem po górach:) Jest dobrze, na szczęście:) W najbliższym czasie obiecuję solidną relację i zdjęcia!
  20. Jestem i ja (za zaproszeniem 2411magdalenki). Na razie kompletnie nie mam jak pomóc, bo my jak większość jesteśmy zapsieni po uszy... Ale będę myśleć jak pomóc, a póki co podnoszę.
  21. To super, bardzo się cieszę, że wizyta wypadła pomyślnie!:multi: I również trzymam kciuki za poprawne kontakty z kotami;)
  22. [quote name='wojtuś']Dzięki Evelka :loveu: A ja gdybym miał jakiś dylemat przy sprawdzaniu domków to pięknie Cię poprosze o pomoc:) Z pozdrowieniami;);)[/QUOTE] Nie ma za co i nie ma problemu z ewentualną pomocą;) A póki co to będę mocno trzymała kciuki za dzisiejszą wizytę! Oby wszystko było w porządku!
  23. Dopiero odczytałam Waszą wiadomość. Gdyby Wojtuś jednak nie dał rady, to ja również jestem do dyspozycji:)
  24. [quote name='kas999']Ja myślę podobnie jak Asior, że Iskierka na lepszy domek trafić nie mogła.[/QUOTE] [quote name='paoiii']to fakt, widać ze przypadłyście sobie do gustu :)[/QUOTE] Bardzo dziękuję za miłe słowa... To dla nas naprawdę dużo znaczy:) [quote name='Vlk']i co tam u Iskiereczki? :)[/QUOTE] [quote name='amica']Właśnie też się zastanawiam, czy Iskierka planuje jakie wakacje z evelką i jak się w ogóle miewa? Pozdrawiam jak zawsze ciepło![/QUOTE] Bardzo przepraszamy za tak długi brak informacji! Ale sporo się w naszym życiu działo, poza tym miałam sesję (w pon.mam zresztą ost.egz...), więc generalnie średnio wszystko ogarniałam i na dogo raczej nie bywałam;) W każdym razie oczywiście dzielnie chadzaliśmy z Iskierką na rehabilitację. Efekty są naprawdę niesamowite! Zresztą wrzucę Wam niebawem jakiś filmik (jak uda mi się coś nagrać:diabloti:) to same zobaczycie! Teraz, po cyklu 15 spotkań, rehabilitant zalecił około 3 tygodniową przerwę. Zobaczymy co się będzie działo w tym czasie. Najważniejsze, żeby nie było regresu. Ale my rzecz jasna mamy nadzieję, że będzie jeszcze lepiej!:cool3: Mamy zalecenia chodzić po jak największej ilości różnorodnych podłóż i pływać w miarę możliwości. Będę teraz sporo bywać w stajni gdzie pracuje mój TŻ, więc intensywne bieganie po ujeżdżalniowym piasku Iskierka ma gwarantowane!:cool1: Ponadto teraz TŻ z naszym Barrym jest na kwaterce (tj."budowaniu" przyszłego obozu jeździeckiego dla dzieciaków), a my z Iskrą (z racji mojego egzaminu:/) dojeżdżamy do Nich w poniedziałek! Tam będzie wysoka trawa, las z mchem, strumyk i jezioro! Tradycyjnie jeździ się tam codziennie, więc intensywne pływanie również jest jak w banku:mdrmed: Generalnie powiem Wam, że strasznie się cieszę, bo wyjazd ten traktujemy jak wakacje (choć trzeba tam coś robić;)), bo tamto miejsce od lat uwielbiamy i w ogóle jest wspaniale:loveu: Tylko mamy nadzieję, że Iskierka będzie grzeczna pod namiotem! Ciekawa jestem czy Jej się spodoba?! Musi! Bo jak nie, to...:mad::evil_lol: Docelowo może w sierpniu lub wrześniu uda nam się wybyć całą ferajną na taki całkowity wypoczynek, ale to się jeszcze okaże... Trzymajcie kciuki:wink: No nic, to chyba tyle na razie... Teraz idę już spać, bo padam, a jutro intensywna nauka przede mną:/ Ale raz jeszcze ogromnie Wam dziękuję Kochane Cioteczki za to, że tutaj jesteście i że pamiętacie o Iskierce!:calus: A Wspaniałej [B]kami_23[/B] bardzo dziękujemy za przelew dla naszej małej Księżniczki!:buzi: Dobrej nocy Wszystkim!:bye:
  25. Czytam ten wąek od dawna, choć rzadko się udzielam, ale skoro krakusi zostali poproszeni o opinię, to powiem;) Otóż niech ten Pan KONIECZNIE zmieni leczicę! Brodowicza ma fatalne opinie! "Słyną" z tego, że usypiają psy na życzenie i często bez wyraźnego powodu:( Poza tym naprawdę zdzierają na leczeniu, nie zawsze najlepszym i jedynym możliwym... Obawiam się, że tak może być w tym przypadku... Dawno temu (kiedy byłam tam pierwszy i ostatni raz) odeszła przez tamtejszych "wetów" nasza szczurzynka, bo gdy pojechaliśmy do innego weta niewiele dało się już zrobić:( Kurde, naprawdę dobrze by było gdyby udało się Komuś podjechać do tego Pana i wszystko Mu na spokojnie wytłumaczyć...
×
×
  • Create New...