Jump to content
Dogomania

Evelka

Members
  • Posts

    2122
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evelka

  1. [quote name='Perfi']jechalam dzis do pracy i na opolskiej jak sie skreca z opolskiej na mackiewicza, miedzy barierkami ochronnymi na pasie zieleni oddzielajacym drogi zobaczylam skulonego wystraszonego onka, nie wiem czy nie byl przywiazany do latarni... nie wiedzialam co robic, nie mam w komorce nr do schronu to zadzwonilam do anashara (przepraszam maciek jesli cie obudzilam) ale jezdze autem dopiero drugi dzien i stwierdzilam ze nie dam rady rozmawiac w czasie jazdy. prezyjechalam do pracy i bylam potrzebna, zrobila sie 9... widzialam go ok 7.30, nie wiem czy jeszcze tam jest... nie wiem czy dzwonic do schronu... jakby ktos przejezdzal tamtedy niech zwroci uwage prosze[/QUOTE] Czy Ktoś sprawdził już może co z tym psem na pasie zieleni na opolskiej?!
  2. [quote name='elmirka']Psice chyba pogodziły się już z faktem, że mają nowego wspóllokatora, rodzina sugeruje nam przeprowadzkę na ul. Babińskiego... Ale będzie dobrze :D[/QUOTE] To naprawdę rewelacyjne wieści! Ogromnie się cieszę i gratuluję decyzji! A Rodzina na pewno niebawem zrozumie słuszność i celowość takiej właśnie decyzji;)
  3. [quote name='Asior']u evelki :) i ja myślę, ze ona jej nie odda :eviltong:[/QUOTE] Asior! Ty tu nic nie sugeruj!:mad: Zresztą Ty już jesteś znana z takich matactw:eviltong:;)
  4. [quote name='Marinkaa']A mogłabyś zrobić taką niezapowiedzianą :cool3:, jeśli tak podam na pw adres[/QUOTE] Wyślij mi proszę adres. Postaram się tam wpaść (mam nadzieję, że nie będzie to drugi koniec miasta;p), choć na razie kiepsko u mnie z czasem (sesja...:roll:), więc nie obiecuję, że byłoby to już zaraz... [quote name='bico']faktycznie szkolenie młodego, energicznego psa, pod okiem specjalisty, to straaaaszny stres!:D:D:D ale rozumowanie!:mad: Marinkaa, z nimi nic się zrobić nie da, nie zreformujesz ich, suni też raczej nie oddadzą, więc pozostaje mieć ich na oku i być w kontakcie - tyle można zrobić:roll:[/QUOTE] No tekst o stresie związanym ze spotkaniem z trenerem jest naprawdę miażdżący... A co do oddania suni, to oni przecież podpisali umowę! Więc jeśliby tylko okazało się, że sunia nie ma tam zapewnionych odpowiednich i godnych warunków życia to zgodnie z podpisaną przez obie strony umową można by Ją przecież po prostu odebrać! Prawda?!
  5. Koszmar, po prostu koszmar...:-( Brak mi słów...:shake: Na razie zapisuję.
  6. Wspaniałe są!:loveu: A myśmy spotkali Chłopaków na niedzielnej aukcji pod tvp Kraków na Krzemionkach:lol:
  7. Naprawdę bardzo dziwna jest ta sytuacja... Może jednak jakaś niezapowiedziana kontrola by się przydała? Bo kurczę martwię się o psiaka...
  8. Ja Mu się wcale nie dziwię;) Tylko jak zapatruje się na to reszta domowników?:roll:
  9. Z niecierpliwością czekam na wieści (mam nadzieję, że same dobre!) o Koluni! A może udałoby się też wrzucić jakieś zdjęcia?:roll: Byłoby wspaniale:)
  10. Również tak uważam...
  11. Ja również:)
  12. Trochę mnie nie było na dogo, a tu takie wspaniałe wieści o Borucie!:multi: Naprawdę ogromnie się cieszę, że jest już bezpieczny! No i trzeba przyznać, że baaaardzo przystojny z Niego chłopak:cool3:
  13. Hehe, małe psy juz tak chyba mają;) Zdecydowanie niedobory wzrostu muszą nadrabiać głosem:eviltong: Zresztą skoro ich nie widać, to niech przynajmniej będzie słychać:evil_lol:
  14. Jestem już! Zatem myślę, że trzymanie kciuków będzie nadal potrzebne, ale tym razem za szybkie znalezienie jakiegoś transportu do Krakowa:mdrmed: Domek wydaje się być naprawdę bardzo fajny i świadomy:) Mieszka tam też starsza kotka, która jednak mieszkała już kiedyś z psem i ignorowała go, więc myślę, że nie będzie problemu w tej kwestii. Pani chadza do dwóch wetek, które znam i są naprawdę godne zaufania, więc w tej kwestii też duży plus:) Tereny spacerowe są w tej okolicy bardzo fajne, więc Bambo będzie się miał gdzie wybiegać. Byłam tam z moim Barrym i Państwo byli zachwyceni, Pani zrobiła Mu nawet zdjęcia8);) No to podsumowując z mojej strony wszystko jest jak najbardziej w porządku!:cool2: Bambo chyba może już powoli pakować walizki:)
  15. Jestem i u Szarotki;) Sunia jest naprawdę przecudna! Niestety finansowo na razie nie mogę pomóc, ale mam nadzieję, że szybko znajdzie się jakiś dom, w którym będzie mogła być w pełni szczęśliwa:)
  16. Jestem i ja:) Dokładnie poczytam później, ale już mocno trzymam kciuki za Lenkę!:) Mam nadzieję, że uda się Ją wyciągnąć ze schroniska i porządnie zdiagnozować.
  17. Próbowaliśmy zadzwonić z innego numeru, ale też nie odbiera...:niewiem: Może robi coś ważnego, albo coś, że nie może odebrać...:confused: Nic, na razie będziemy czekać. I tak będziemy w pobliżu, więc mam nadzieję, że się uda:)
  18. Ja również cały czas trzymam kciuki za Tajniaczka! Mam nadzieję, że już niebawem będzie bezpieczny/a!
  19. Kurczę, wczoraj umówiłam się z potencjalnym domkiem na wizytę dziś między 15 a 16, miałam się jeszcze dziś dokładnie kontaktować... I ok.40 min.temu próbowałam się dodzwonić, żeby powiedzieć, że będziemy z TŻ'tem ok.15.10... Nikt nie odbierał. Wysłałam sms'a z godziną wizyty i prośbą o kontakt, nikt nie odpisał ani nic... Teraz próbowałam dzwonić jeszcze raz, ale dalej nikt nie odbiera...:/ Nie wiem co robić?
  20. Eh, no niestety wiem, że zbliża się trudny okres... Ale mimo wszystko, że Ktoś pokocha Maleńką i że będzie już bezpieczna na zawsze! A podnosić oczywiście będę z przyjemnością:)
  21. Ja na doga podczytuję regularnie i cały czas mocno trzymam kciuki, żeby w końcu zadzwonił TEN odpowiedni Człowiek...
  22. Dopiero przybyłam na wątek... Bardzo mocno trzymam kciuki za Tajniaczka/Zorro. Musi się udać!
  23. Co słychać u Promysia? Nadal nikt o Niego nie pyta...?
  24. O to koniecznie mi je wyślij proszę! (mail: [email][email protected][/email]) Bo takie zdjęcia faktycznie mogą być genialne do ogłoszeń!
  25. Psiaki były u zolziatka tylko na jeden dzień, kiedy mieliśmy mega awaryjna sytuację... Co do Twoich wieści to niestety spodziewałam się, że tak będzie... Ale za to ja mam dobre wieści! Murzyn od niedzieli jest już w swoim domu!:multi: Dokładną relację napiszę później. Mama miała spore bóle ostatnio, więc zabraliśmy Nicolausa do siebie. Na szczęście bez problemu dogaduje się z naszym stadkiem. Więc póki co jakoś dajemy radę... Ale mam nadzieję, że i dla Niego szybko znajdzie się domek! Czy Ktoś jeszcze mógłby pomóc w ogłoszeniach?
×
×
  • Create New...