-
Posts
52230 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
380
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Niepokoi mnie zupełny brak zainteresowania ze strony pani - nie chcę tutaj opisywać przebiegu wizyty PA i mojej późniejszej (z mojej inicjatywy) rozmowy tel z panią, nie chcę nikogo krzywdzić, ale moim zdaniem taka wizyta jest min. organizowana w tym celu, aby upewnić się, że wszyscy członkowie rodziny pragną tej adopcji i są w ten proces zaangażowani. Ja nie mam takiej pewności. Układam sobie w głowie różne powody takiego zachowania, ale wiem, że właściwie nie mam prawa o nie rozpytywać. Jednak, jak napisałam wcześniej, jeśli nic się nie zmieni, nie zgodzę się na wyjazd Migotki do tego domu pomimo, że pan to zaangażowanie wykazuje. Od razu przypomniała mi się adopcja Cynki, niektórzy tutaj na pewno ją pamiętają. Tam pan był zaangażowany, jednocześnie w czasie wizyty PA nie zadziało się nic niepokojącego, a pomimo to po paru miesiącach dostałam informację, że chcą oddać sunię, bo pani jej nie pokochała.
-
Wizyta PA już za nami, ale niestety nie przybliżyła Migotki do własnego domu. Wprowadziła za to niepokój i jak nie uda mi się go rozwiać, to sunia chyba nie pojedzie do tej rodziny - to aktywne małżeństwo 37 - 43 lata, bezdzietni, blok z windą; niedawno stracili suczkę owczarka szkockiego, zmarła na nowotwór. (okolice Bielska B.) Z panem rozmawiało mi się bardzo dobrze, ankieta wypełniona bez zastrzeżeń, zadeklarował chęć przyjazdu do hoteliku, gdyby adopcja doszła do skutku (okolice Bielska B.) Druga rodzina, która zadzwoniła w sprawie adopcji suni to małżeństwo już na emeryturze, dom z ogrodem, w domu 4 koty i dlatego szukają suczki, która akceptuje koty, niekoniecznie ma to być Migotka. (okolice Bielska B.) I trzecia rodzina to 2 panie - matka i córka studentka, mieszkanie w bloku z windą. (Warszawa). Tymczasem Migotkę czeka zabieg, trzymajmy kciuki za maleńką.
-
Od Stefci, teraz Szagi, zawsze przychodzą bardzo dobre wiadomości Dzielę się tutaj szczęściem suni - Witamy Pani Marto dzisiaj byliśmy z Szagą na kontrolnej wizycie u weterynarza i okazuje się że jest w super formie! Osłuchowo, parametrowo, błyszcząca sierść itp. Jedyny problem jest z ząbkami bo ma mocno starte i 2 trzeba będzie usunąć żeby uniknąć stanow zapalnych, dodatkowo pozostałe będą odkamienione. To zapewni jej lepszy komfort. Generalnie Pani Doktor była pod wrażeniem Gorąco pozdrawiamy
-
Tak
-
Trochę nowych wieści - Arnika, tak jak już pisałam, bardzo szybko poczuła się jak u siebie. Rodzina od początku jest zachwycona. Podobno od przyjazdu jest też ulubienicą sąsiadów