Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52322
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    383

Everything posted by Tola

  1. Tutaj jeszcze malutka Jasminka wczoraj w drodze do lecznicy.
  2. No niestety, tak u nas jest z tą wiedzą osób odpowiedzialnych za zwierzęta i środowisko:( TZ dzwoni dalej; dam znać, czy coś osiągnęliśmy...
  3. Bardzo dziękuję Może taki czas, bo i na forum znacznie nas mniej ... Ja tez nie mogę się doczekać Bardzo dziękuję Nie udało się niestety znalezc bezpłatnego transportu; żałuję, bo pieniądze będą potrzebne na utrzymanie suniek, ale chodzi o czas i ich bezpieczeństwo...
  4. Dziękuję bardzo Za transport Spinki nie płaciłam nic - do Krakowa pojechała dzieki uprzejmości p. Agaty i jej TZa, a z Krakowa do Mysłowic sunię podwiozły gratis malti i jej mama Iwona;)
  5. Bardzo się cieszę, ze wreszcie zadzwonił ktoś sensowny w sprawie Bezika, trzymam kciuki, aby dom był równie wspaniały jak te poprzednie domy we Wrocławiu dla Timiego, Berka i Lucka:). Jak tylko okaze się, ze to jest TEN dom, zmienię OLX Bezika na Kessi.
  6. Śliczna, ale bardzo chuda, ona nie ma nawet 2 miesięcy:( Nie ma miejsc, kolejną koteczkę TZ musiał zawiezc do lecznicy w Izbicy:(
  7. Do Jagny jadą 2 sunie, do DS do Mysłowic (tak gdzie była parę dni Spinka) kolejne dwie. Przez wczorajszy dzień wiele się działo i jest już taki wstępny plan pomocy szczenaikom... Mam nadzieję, ze nam się to wszystko uda... Ponieważ transporty do Krakowa, które udało mi sie znalezc mogą się odbyć dopiero po 12 lipca, dla bezpieczeństwa suczek zdecydowałam się na pomoc oferowaną przez agat21 - dziękuje Agatko! Rozmawiałyśmy dzisiaj i ustaliłyśmy, ze w sobotę Agata (za koszt paliwa + koszty autostrady) przewiezie maluchy na trasie Warszawa - Katowice. Mój TZ dowiezie szczeniaki z Zamościa do Sandomierza, aby agat21 oszczędziła na czasie i na kilometrach. Chcemy tez w piątek wieczorem zabrać suczki ze wsi do płatnej lecznicy w Zamościu, zeby rano nie denerwowac się i i w razie czego nie tracic czasu na ich szukanie ...poprosiłam też w lecznicy o odrobaczenie. Kochana Havanka jak zwykle nie odmówiła pomocy i zrobi bazarek na pokrycie kosztu transportu. Koszt przewozu ze wsi do lecznicy maluchy będą miały znowu w prezencie od mojego TZa. Bardzo proszę o pomoc, bo maluchy na razie nie mają nic:(
  8. Koniecznie trzeba uważać; moje suczki po raz kolejny zatruły się opryskami stosowanymi na osiedlu. Próbujemy z TZ z tym walczyć, ale na razie bez skutku. W czasach, kiedy tak dużo pisze się o konieczności ochrony całego ekosystemu, o wymieraniu pszczół, u nas na osiedlu w godzinach, kiedy na osiedlu bawią się dzieci, na ławkach siedzą starsze osoby, spacerują ludzie z psami , chodzi facet i robi opryski. I nikt na to nie zwraca uwagi. Staramy się uważać, wyprowadzamy suczki tylko na smyczach poza granice trawników, staruszkę Zukę wynosimy na rękach, ale i to nie pomogło:( Tz dzwonił do SM i usłyszał, że ...nikt się nie skarży! Dzwonił tez do UM do Wydziału Ochrony Środowiska - pani nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie, w jakich godzinach powinno się stosować pestycydy!
  9. Myślę, że maja ok. 4 mies. ale pewności nie mam... One są strachliwe do obcych, uciekały od nas. Ale do kobiety garnęły się, machały ogonkami, nie miała problemu z wzięciem na ręce.
  10. Rozmawiałam przed chwilką z Marleną; niestety nie ma miejsca w Dt, bo ma szczeniaki... Jest miejsce w kojcu, w przytulisku, ale to nie będzie dobre rozwiązanie dla maluchów i to trochę wycofanych. Pogadałyśmy, powspominałyśmy dawne czasy na dogo;) Dowiedziałam się przy okazji, że mają raz w miesiącu transport do Katowic, jezdzi koleżanka Marleny; teraz jedzie w następna sobotę, trochę długo musiałyby czekać nasze dziewczynki, szukam więc dalej. Ale to kolejna szansa na dowóz do Katowic 1 - 2 zwierzaków w przyszłości.
  11. Dziękuję bardzo; dopisałabym tylko wizycie i umowie.... Co prawda nie spodziewam się wielu zainteresowanych, ale dzięki tej informacji będzie już pierwsza selekcja...
  12. U Florka te wszystko dobrze, uwielbia swoją rodzinę, wspólne chwile, wyjazdy na działkę. Jest spokojnym, przytulasnym pieskiem i wiedzie teraz szczęśliwe życie. Stan łapek trochę się poprawił, pani ma nadzieję, ze leki pomogą, Flrek jest pod stałą kontrolą weta. Przy okazji wykonanych zdjęć RTG okazało się, ze do malutkiego Florka ktoś w przeszłości parokrotnie strzelał, ma w ciele srut. Pani była wstrząśnięta, jak mi to opowiadała.
  13. Wspaniałe informacje, bardzo się cieszę! Po dotychczasowym podłym życiu przyszedł czas na własny dom, szacunek i miłość. Niech ci się wiedzie Trevorku jak najlepiej!
  14. Jesteś Elu i to najważniejsze Co do łańcucha, to jechaliśmy tam nie znając zupełnie sytuacji, nie mieliśmy ze sobą linki :( Tz rozmawiał z panią, mówił o tym łańcuchu, zostawilismy smycz; jak pojedziemy kolejny raz to zobaczymy, czy ta rozmowa coś dała...
  15. I na tym wątku upał, a psiaki biegają, cieszą się, to chyba szczęście z pobytu w hoteliku dodaje im sił i energii;)
  16. Pani z dorosłym synem zajmuje spore mieszkanie w bloku, rodzina ma też ogrodzoną działkę, na której spędza sporo czasu. W domu od zawsze były psy; najpierw ratlerek, potem 3 bokserki; wszystkie dożyły psiej starości. Teraz, po śmierci ostatniej suczki, bardzo spodobała im się Gratka.
  17. Witam na wątku maluchów, cieszę, ze tez jesteście Kciuki i ciepłe myśli tez bardzo potrzebne. Jestem w kontakcie z agat21, ma się zastanowić i dać znać, kiedy ewentualnie jechałaby w stronę Katowic...
  18. Przekażę uwagi przy najbliższej rozmowie z p. Anią, na pewno będzie b. wdzięczna, zapytam tez o możliwość wykorzystania zdjęcia i dam znać. Dzisiaj nie miałam informacji z DS Spineczki, ale myślę, ze jest wszystko dobrze.
×
×
  • Create New...