-
Posts
52321 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
383
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Przepraszam, ze wczoraj nie zajrzałam tutaj i nic nie napisałam,nie dałam już rady. Bardzo dziękuję Poker za wizytę i za wczorajszą wieczorną rozmowę, o wiele łatwiej podejmować mi decyzję w sprawie wyjazdu Malti. Ja tez jeszcze wczoraj rozmawiałam z panem, jeszcze uczulałam na wyprowadzanie suni w podwójnym zabezpieczeniu. Myślę, ze pan zastosuje się do wskazówek i nie będzie żadnych problemów z adaptacją szczeniaka. Malti pojedzie do Wrocławia w sobotę razem z Jaaga, pan opłaci koszt przewozu suni z Mysłowic. Poker - jeszcze raz bardzo dziękuję, mam nadzieje, wszystko będzie ok. Te adopcje suniek na pewno nie będą łatwe, bardzo mnie stresują, ale bądzmy dobrej myśli!
-
Z dobrych informacji - Węgielek ma dom w Zamościu. Bardzo proszę o pomoc w ogłoszeniach- na Warszawę i Kraków, sama nie dam rady:(
-
Fantazja - znaleziona na ul. Młyńskiej w Zamościu; ma ok. 2,5 mies. testy ujemne, chore oczka, wychudzona. Ma wielką wolę życia i...charakterek;) Jak sie podleczy i odkarmi będzie piękną koteczką. Zdjęcia nie nadają się na razie do ogłoszeń, kto weźmie taką biduinkę:(
-
-
-
-
-
-
-
Kremik, Karmel i Kajmak z Hrubieszowa - mają ok. 2,5 mies. Odrobaczone, pięknie korzystaja z kuwety - widziałam;)
-
-
-
Byłam dzisiaj w lecznicach, zrobiła zdjęcia kociaków do ogłoszeń. Najpierw szylkretka Kalinka znaleziona w Kalinowicach - jest już zdrowa, urosła, tylko domu brak. Kalinka ma teraz ok. 3 mies. Odrobaczona, testy ujemne.
-
No to już mam noc z głowy:( Biedna mała, jeszcze dobrze nie zaczęła życia, a już takie cierpienie:(
-
Nie wiem, czy uwierzycie, ale miałam już pierwsze zapytanie o Malti! Dzwonił pan z Wrocławia, mieszkanie w bloku, duża działka pod Wrocławiem, syn 10 lat; w domu rodzinnym zawsze były psy. Pan ma teraz urlop i bardzo zależy mu, aby poświecić ten czas nowemu członkowi rodziny. Rozmawiałam z panem dwukrotnie, pan dzwonił też do DT i rozmawiał z p. Justyną. Zniechęcałam, mówiłam o problemach, niszczeniu, nauce czystości - pan twierdzi, że jest na wszystko przygotowany i bardzo prosi o wizytę. Zaraz napiszę do Poker, może uda się odwiedzić pana przed sobotą, bo wtedy do Wrocławia jedzie Jagna, byłby transport... Boję się adopcji tych szczeniaków, zwłaszcza do bloku, ale przecież po to zabrałam je z tej wsi, aby zamieszkały blisko człowieka.