-
Posts
52139 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
377
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Amber już we własnym domku:) Wizyta odbyła się wczoraj, Poker dała zielone światło i dzisiaj rodzina przyjechała po sunię do Jagny:). Przepraszam, że wczoraj nie dałam znać, ale rozmawiałam z Poker dosyć późno (wizyta była o 20.30), a z powodu choroby oka nie daję rady długo korzystać z laptopa. Amber zamieszkała w bloku we Wrocławiu z rodziną z 7 letnim synem; to pierwszy psiak w rodzinie, chociaż i pan i pani mieli psy i koty w swoich rodzinnych domach. Teraz w domu są jeszcze rybki. Poker - bardzo dziękuję za wizytę, zwłaszcza, że jest to kolejna wizyta w tak dużej odległości od Ciebie.
-
https://www.petycjeonline.com/petycja_przeciwko_zlikwidowaniu_prawnej_ochrony_zwierzat_w_polsce?fbclid=IwAR334pieTjNLokAQv2pZoLbzCpS_Hd3A7grWVZJx0SZ9y9R1occ5N8FuPUM#share
-
Zaniedbałam ostatnio nasze koty, które nadal czekają na nowe domy w lecznicy w Izbicy, każdy dzień to 10 zł/doba Czy ktoś może mi pomoc w ogłoszeniami? Dzisiaj przedstawiam Grafitkę zabraną spod zamojskiej Castoramy. - ma ok. 1,5 - 2 lata, piękne zielone oczy; testy ujemne, odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana. Kotka potrzebuje chwili, aby zaufac i po tej chwili jest miziastą, przytulaśną koteczką. Grafitka ma OLX na Warszawę.
-
Tak, to ten sam pies. Petycję podpisałam. Los zwierząt w Polsce był dotychczas tragiczny; to ciagła walka z bezdusznością urzędników, z beznadziejnymi przepisami, z brakiem zrozumienia, z brakiem funduszy. Co teraz nam szykują, co teraz będzie?
-
Rozmawiałam z Poker i z panią z Wrocławia:) Pani rozmawiała już z Jagną, a potem zadzwoniła do mnie, ze są zdecydowani na Amber i czekają na wizytę:) Bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy, wysyłam Poker adres i nr tel do pani, bo oczywiście bardzo chcę, aby zrobiła wizytę:) A, rodzina sama chce pojechać po Amber do Jagny:)
-
Opłaciliśmy fakturę za Nugata - 572 zł (pobyt, kastracja, badanie krwi, szczepienie wirusówek i p/wściekliznie). Wszystkim dziękuję za pomoc i wsparcie na wątku, są dla mnie zawsze bardzo ważne. Dziękuję za ogłoszenia, bo bez nich nie byłoby tego domu i kolejnego szczęśliwego psa:). Szafirkom dziękuję za przyjecie Nugata do hoteliku i za opiekę:)
-
Tak, jestem z panią w stałym kontakcie. Nugat aklimatyzuje się, wychodzi już na spacery poza posesję, ogonek w górze, uśmiech na pysiu. Ewidentnie wybrał sobie panią na przewodnika stada;) Wczoraj trochę popiskiwał, gdy pani wyszła do pracy, ale córka zabrała go do swojego pokoju i tam się trochę uspokoił. Do pana podchodzi tylko w domu, ale robi to jeszcze bardzo nieśmiało; boi się, gdy pan ubiera kurtkę i wychodzi z domu - Nugat zwiewa wtedy do pokoju; może boi się, ze znowu gdzieś pojedzie, bo do tej pory przewozili go sami faceci... Myślę, ze z każdym dniem będzie lepiej, Nugat nie jest psem lękliwym, szybko się przystosowuje i bardzo się państwu podoba:)
-
Biduleczka kochana, może malutkimi kroczkami będzie posuwała się do przodu... Beza vel Moli jest w DS od kwietnia, a dopiero teraz zaczęła wchodzić do kuchni, tak mi dzisiaj napisała p. Magda. Te suczki przeżyły piekło i bardzo powoli będą wyzbywały się tych swoich leków i strachów. Przyszły dzisiaj podkłady od pańci Moli dla Tani. Jutro zmienię tytuł, dzisiaj jeszcze się boję, jeszcze nie wierzę...
-
Nadprogramowe szaleństwo, śliczna Freya w nowym domu :)
Tola replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dobrze, tylko podeślij mi nazwę. Koszt szczepienia pokryje fundacja, tak jak pozostałym psiakom z tego sobotniego transportu. Na konto fundacji wpłynęło 25 zł od Havanka, pięknie dziękujemy To też będziesz miała do wykorzystania dla suni:) -
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Tola replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Piękne, na razie smutne. Sunia chwyta za serce. -
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Tola replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Może się boi, może w boksie oberwała od większej suki? Ona tuz przed wyjazdem była zamknięta razem z Effi i Fanni, ale tez trzymała się z daleka od nich, dlatego jej nie widziałam w tym przedostatnim dniu, jak pojechałam rezerwować Bruno.