-
Posts
52266 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
382
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Bardzo Wam kochane dziękuję, ale zabieg znowu odłożony na 02.11. - tym razem kardiolog z Lublina nie dojechał z powodu choroby:(.
-
Z panią Aldoną jestem w stałym kontakcie, dużo rozmawiamy i myślę, że ten domek był po prostu Fibi pisany:). Sunia w domu jest już bardzo swobodna, na spacerach poza miastem również, natomiat na osiedlu jest jeszcze bardzo zdystansowana w stosunku do nieznanych sobie osób i innych psów. Dzisiaj dostałam wiadomość ze spaceru: Witamy serdecznie. Wysyłam zdjęcie naszej niuni. Fibi nauczyła się aportować, umie tez szukac po zapachu osoby, która jest schowana. Jest przecudowna i bardzo grzeczna, uwielbia sprawiać nam przyjemność. Pozdrawiamy z Torunia.
-
Jutro o 11.00 Zulcia jedzie na zabieg, powtórnie proszę o kciuki. Bardzo się boję, chociaż po Waszych poprzednich wpisach wierzę, że i moja starowinka da radę.
-
Jutro o 11.00 Zulcia jedzie na zabieg, powtórnie proszę o kciuki. Bardzo się boję, chociaż po Waszych poprzednich wpisach wierzę, że i Zulka da radę.
-
Pięknie dziękuję za te oferty pomocy, nic piękniejszego nie mogło suni teraz spotkać:) Nazwałam ją tak tymczasowo Amika, żeby nie była bezimienna. Porozmawiam z panią, może udałoby się jeszcze zrobić sterylkę, bo ok. połowy listopada trzeba byłoby już myśleć konkretnie, co dalej.
-
Melduję się i ja na wątku, na razie tylko dziewczynek, ale myślę, że już niedługo dołączy do nich Ferri. Pięknie dziękuję Anuli i Bogusik za szansę dla kolejnych zamojskich bezdomniaków i to szansę na nowe, szczęśliwe życie. Zea pokryje koszt karmy dla całej trójki, już pisałam do Kasi. Byłam bardzo ciekawa suniek, po pierwszych informacjach od Murki myślę, że nie powinny mieć większych problemów z zachowaniem:)
-
Jutro nasza babcinka Zula ma o 11.00 zabieg stomalologiczny, nie da się niestety tego ominąć - prosimy o kciuki, już się denerwuję:(
-
Miło, że zaglądacie:) Z tym pogodzeniem to sprawa jest bardziej skomplikowana; Telma chyba tak, ona bardzo potrzebuje człowieka i dopóki jesteśmy na wsi, czy tu w mieszkaniu, ona jest przy nas. Natomiast w Luizie pozostała spora tęsknota za wolnością i ja to czuję, bardzo interesują ją okna, jest bardziej czujna, mniej swobodna. Gdyby nie obecność Telmy, byłaby chyba nieszczęśliwa.
-
Tak, TZ od razu to zaproponował, ale pani stanowczo odmówiła, ona bardzo prosi o znalezienie suni bezpiecznego miejsca. UG obiecał pomoc w pokryciu kosztów sterylizacji.
-
Aniu, bardzo dziękuję z tą krótką, ale pełną serca opiekę nad pekinkiem . Cieszę się, że dzięki tej decyzji w przyszłości jakiś bezdomniak zyska prawdziwy dom:)
-
Rezydentka;)
-
Pięknie dziękuję Eluś, rozmawiałam z p. Justyną, obiecała zrobić. Dzisiaj dzwonił pan z Krakowa, w sprawie Supełka, wyraził zgodę na wizytę, ale jak p. Justyna zadzwoniła godzinę temu, to już miał innego kota.
-
I teraz ta smutniejsza:( Kolejna bezdomna suczka na podzamojskiej wsi:( Dwa tyg. chodziła po wsi, dokarmiała ją p Ewa, która dzisiaj do nas zadzwoniła. Pani dzisiaj tak płakała, ze serce mi pękało, opowiadała o bezduszności ludzi na wsi i tych porzucających zwierzęta; pani ma swoje 3 psy, które przygarnęła, jak błąkały się pod jej domem, czwartego nie da rady. Zabiera teraz sunię do domu, ale na dłużej nie jest w stanie się nią opiekować. Pod koniec listopada wyjeżdża do pracy , a jej starsza matka nie da rady zaopiekować się taką gromadą. Sunia jest bardzo proludzka, bardzo lgnie do człowieka, jest bardzo wychodzona.
-
Mam nowe informacje, zacznę od tej dobrej - pamiętacie Budynia, który pojechał do na początku lata do Warszawy pod opiekę Agnieszki ? Budyń ma już własny dom:)
-
Ojej Elu, pięknie dziękuję, to ogromna pomoc. Oczywiście, potwierdzę niezwłocznie. Zdrowia Eluś! Próbuję znalezc czy pisałas, kiedy wynik z testu?
-
Tak, dzisiaj zadzwoniła pani, córka właściciela. Wypytaliśmy o wiele szczegółów i to na pewno rodzina pekinka, pani jest już umówiona z Anią i dzisiaj mają odebrać zgubę. Właściciel faktycznie starszy, ale zakochany w piesiu, tylko chyba nie bardzo przestrzega zasad bezpieczeństwa. Teodor wyszedł sobie przez niezamkniętą przez pana bramę (pan wjeżdżał do garażu). Pan szukał psa, tej pierwszej nocy jeździł w nocy po osiedlu. Okazało się, że Teodorek uwielbia jazdę autem i stąd to jego wcześniejsze zainteresowanie parkingiem i samochodami. Malec był bardzo blisko swojego domu, pan mieszka po przeciwnej stronie osiedla. Dla Ani to na pewno smutna wiadomość; dla pana to powinna być przestroga, aby bardziej uważać na ulubieńca.
-
Bardzo się cieszę i też mam nadzieję, że właściciel się nie odnajdzie:)
-
Prawdopodobnie jutro wieczorem dwie jasne sunie z zamojskiego schroniska pojada do Murki:) Ta krótkowłosa miała dzisiaj zabieg sterylizacji, sunia z pędzelkami ma jutro, prosimy o kciuki.
-
Na wątku Miłej Ela wpisała, ze czekała na test kilkanaście godz.:( Nie wystarczy, że ludzie w stresie, boją się o siebie, to jeszcze to czekanie na test. Masakra.
-
Małgosiu, dopiero dowiedziałam się, o śmierci Nutki, bardzo wspólczuję , przytulam:(. U nas też Zula 18- letnia starowinka, nawet nie chcę myśleć..