-
Posts
52082 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
-
Nowy staruszek - spokojny, poczciwy; na pewno jeszcze nie rozumie, ze prawdopodobnie zostanie tutaj do końca swoich dni
-
-
-
Dzisiaj byłam w schronisku; jak zawsze bardzo smutny to dzień, smutny wyjazd, a o tej porze roku szczególnie widać, jak straszne to miejsce i ile tam cierpienia. W pierwszym boksie suk sporo tych nowych, tuz po zabiegu - zza siatki patrzyły na mnie pełne nadziei oczy, bo one jeszcze nie wiedzą, ze tej nadziei z każdym dniem a potem rokiem będzie coraz mniej:(
-
Dostaliśmy też 200 zł od p. Marii K. z Wrocławia, bardzo dziękujemy Przekażę je w całości na pokrycie kosztów pobytu w lecznicy Toli i Stefci po parwo. Poker - dziękuję
-
Dostaliśmy kolejną paczkę od p. Kasi z Warszawy, która adoptowała od nas koteczkę Lili, bardzo dziękujemy Tz zawiózł większość rzeczy z poprzedniej paczuszki do DT u p. Małgosi w Zamościu, tam jest teraz m.in. 5 kociaków, które tu pokazałam. Po adopcji Hanki i jej dzieci zeszliśmy do 11 kotów, teraz znowu jest 16. Większość z tych kotów nie nadaje się do adopcji, bo albo bardzo wycofane, albo kalekie.
-
Dlatego pokazałam psy tutaj, tutaj mają szansę na zaistnienie, może komuś zapadną głębiej w serce...
-
Czetka bardzo dobrze trafiła, ma bardzo empatycznych ludzi blisko siebie, zwierzaki, ciepłe miejsce przy kominku, ogród i dużo przestrzeni na spacery, czyli wszystko to, co tak bardzo lubi. Wczoraj p. Anita opowiadała, że wyjechali z mężem na parę godzin a jak wrócili, to Czetka miała na posłaniu buty p. Anity. Tęskniła nasza cudna szorstka:)
-
Mało. Bardzo się martwię, ani jednego zapytania o dziewczynki:( Zadzwoniła tylko pani z Kłodzka o Tolę, ale to za daleko, nie mam tam nikogo do wizyty. Pani przy tym już miała pretensję, że szczeniaki wystawione na Wrocław, a ja mogę nie mieć wizytatora w Kłodzku. Nie rokuje to dobrze na przyszłość.
-
Jak Ci Tysiu wygodniej. Można razem, ale moim zdaniem Keksika trzeba ogłaszać oddzielnie, bo inaczej zgubi się wśród zdrowych kotów.
-
Dziękuję, może teraz się uda... Pastelka to taka urocza, delikatna kocia, ale cos nie ma szczęścia w szukaniu domu. Jeszcze nikt o nią nie pytał:(
-
Jeszcze raz bardzo dziękuję Elu za wizytę, Jagna ma kontakt z panią Natalią, wszystko uzgodnią. Najważniejsze, że Pippi ma już gdzie zamieszkać i że będzie to odpowiedzialny dom, bo do tej pory nie miała szczęścia. Myślałyśmy z Jagną, ze bardzo szybko znajdzie swoja rodzinę, a tu niestety same nieciekawe oferty. A kocia jest pod naszą opieka od 6 tyg. życia, była w bardzo złym stanie, jej życie długo było zagrożone. Cieszę się, że wreszcie będzie miała swoje miejsce:)