Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52059
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Tak, pani rozwiązuje problemy, a jednocześnie bardzo chwali Inkę, że chętnie i szybko się uczy. Teraz już np. nie skacze; pani odwraca się do niej tyłem i po paru dniach sunia zrozumiała, czego się od niej oczekuje. Pani rozumie, że Inka żyła do tej pory przez nikogo nie ograniczana, nikt jej niczego nie uczył, ale i nie kochał. To zbieranie jedzenia, bo zbiera też na spacerach, to też pozostałość po okresie bezdomności i to w ciąży. O miłość pani Ani też próbuje zawalczyć i tutaj też szybko się uczy i szybko zrozumie, że będzie już ją miała na zawsze.
  2. Tak, jestem z panią w kontakcie, pani powolutku próbuje rozwiązywać problemy, przede wszystkim wskakiwanie na stoły, nocne buszowanie po kuchni i podkradanie jedzenia, już jest lepiej. Inka jest też bardzo żywiołowa, skacze na ludzi, liże po twarzy i tutaj pani też już trochę sunię wyciszyła. Wspaniale bawią się z rezydentką, ale o kontakty z panią Anią Inka jest bardzo zazdrosna. Najbardziej martwi panią sikanie - sunia załatwia się tylko raz dziennie i wtedy długo, wybierają się z tym problemem do weta. Zdjęcia mam, filmiki też, ale bardzo niewyraźne, takie robocze na razie, to chyba najlepsze
  3. Jutro wet szczepi schroniskiem psy po zabiegach, ma zaszczepić też spanielkę, może i tego psa, dam znać.
  4. Prawdopodobnie tak. Dlatego nie mam jej zdjęć, bo ona najczęściej w budynku - wolontariuszka też mówi, że ona na moment podbiega do siatki, żeby ją pogłaskać i ucieka, tam spory hałas.
  5. Rozmawiałam dzisiaj z wolontariuszką, podobno sunia delikatna, źle reaguje na hałasy, szczekanie psów, źle znosi schronisko, dlatego wychodzi na moment do człowieka i zaraz ucieka
  6. Myślałam, że pojedzie ta z budy z gminy, a teraz nie mam jak podjechać do schroniska i poszukać małej suni, nie mam kiedy, dopiero w niedzielę będę wolniejsza, ale to też nic pewnego. Jutro szczepienie ma spanielka i być może pies bez oka dla Jaaga, też nic pewnego.
  7. No nic, już nie mogę nic zmienić niestety.
  8. Żeby tylko przełożyło się to na telefony. Mam filmik z zabawą Usi i Bąbelka, wstawię jutro, bo już dzisiaj nie będę wyjmować laptopa.
  9. No u mnie wszystko pokomplikowało się; mała sunia z przepastnej budy nie pojedzie, bo zgłosił się ktoś z FB i gmina wyda ją w sobotę. Bardzo chciałam jej pomóc, jest mi bardzo smutno.Jutro wet schroniskowy szczepi suczki i psy po zabiegach, a ja nie mam kiedy jechać, żeby ewentualnie kogoś małego jeszcze poszukać. Dzisiaj próbowałam znalezc miejsce dla 19 kg suczki, rodzina musi ją oddać, sprawa była pilna. Niestety u Jagny nie ma teraz miejsca na tak dużego psa. Po 16 dowiedziałam się, że oddali ją na wieś. Źle mi dzisiaj, w takich chwilach coraz częściej tracę sens tego wszystkiego
  10. Teraz wolontariuszki nie mają do niego dostępu, a pracownicy lepiej niech tego nie robią. Może do weta będzie jechał, to wtedy.
  11. Ona wyglądała na dużą od początku, a w realu to był mały szczeniaczek. Nie wiem jak jest teraz, może sporo podskoczyła. Jak były pod Zamościem, to między Usią a Bąbelkiem był miesiąc różnicy, to dużo w tym wieku. Usia może być większa od mamy, ale wcale tak nie musi być. Pamiętacie szczeniaki z Sitna - min Damę? Ich mama waży ok 20 kg, wszystkie szczeniaki jak przyjechały do Jagny to były duże, a teraz chyba żadna z dziewczyn nie jest większa od mamy. Jednak trzeba ludzi uprzedzać, że Usia może być większa niż Inka.
  12. Tak; jak Usia pojechała do domu to podmieniłam na Cudnego, bo ogłoszenie było wyróżnione na miesiąc. Nowy Olx Usi jest tutaj, wrzuciłam na str.6. https://www.olx.pl/d/oferta/uroczy-szczeniak-do-adopcji-CID103-IDRqTvM.html?bs=olx_pro_listing
  13. Przejrzałam wątek zamojski i nie ma zdjęć suni. Ona prawdopodobnie rzadko wychodzi na wybieg, tam zazwyczaj jest pusto. Podobnie było z Czetką, też pokazał mi ją p. Wiesio, rzadko była na wybiegu, a taka z niej wspaniała dziewczyna. Nie ma też nic o wieku, więc będę musiała się dowiedzieć.
  14. Przyjazny, machał ogonkiem do pracownika. Był leczony po wypadku, tyle wiem od pracownika, więc teraz już chyba leczenie skończone.
  15. Dowiem się, chociaż wydaje mi się, że prosiłam już jakiś czas temu o odczytanie suni i podawałam wiek na zamojskim, przejrzę w wolnej chwili strony.
  16. Przed chwilką dostałam informację od pańci ukraińskiej Loni - Takiego stworka znalazłam na przystanku w torbie papierowej i reklamówce zawiązanej na supeł. Chciałam wyrzucić jak śmieci, ale zawiniątko zaczęło się ruszać. Maleńka świnka morska, zziębnięta, wychudzonai i przerażona brak mi słów, żeby opisać takie bestialstwo.
  17. Rozi możesz to mówić i 200 lat, a ja Ci będę wtórować, bo też jestem tego zdania, ale jednocześnie wiem, że w pewnych miejscach, przy pewnych układach o zmianę bardzo trudno.
  18. Ja jeszcze odnośnie tej dyskusji - pomoc bezdomniakom to zawsze spór serca z rozumem, a wątki na dogomanii są dowodem na to, że najczęściej kierujemy się sercem, chociaż czasami powinien zwyciężyć rozum. Zawsze są to bardzo trudne decyzje.
×
×
  • Create New...