-
Posts
52241 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Ja na wsi mam sporo sosen i one bardzo ucierpiały podczas podczas poprzednich opadòw śniegu, teraz będzie na pewno podobnie.
-
To albo nie przeczytał treści, albo dostał od kogoś nr tel i zadzwonił. Ja nie napisałam tego w celu zwrócenia uwagi na brak informacji o miejscu przebywania suczki, chciałam tylko poinformować, że było zapytanie. Jestem jak najbardziej za tym, aby robić psom ogłoszenia na inne miasta i to niekoniecznie tylko te w pobliżu DT czy hitelikòw. Nie zawsze też podaję miejsce, gdzie jest pies, bo jedne z najlepszych domów trafiły psom pod moją opieką właśnie w ten sposób i były to rodziny mieszkające kilkaset km od miejsca tymczasowego przebywania psa. Jestem zdania, że czasami rozmowa może wiele zdziałać.
-
Zobaczcie drzewa na moim osiedlu pogryzione przez bobry. Uszkodzonych drzew jest dużo więcej, w niektórych miejscach tylko pniaczki już zostały. Bobra dzisiaj nie widziałam.
-
-
W DS w Zakopanem ! Pusia z Zamościa u Anecik pod opieką Toli i moją.
Tola replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj rozmawialam z p. Danutą - jest wszystko dobrze, a nawet bardzo dobrze Pusia to teraz Korcia - bardzo szybko przestawiła się na zmianę miejsca i w pełni ją zaakceptowała. Jest radosna, bardzo lubi się przytulać, bawić zabawkami w domu i z Rufim ( rezydent). Gdy tylko zobaczy, że Rufi jest już w ogrodzie od razu domaga się wyjścia. Zaliczyła już wizytę u weta, pierwsze wyjścia poza teren posesji, dzisiaj odbierała z dworca koleżankę pani. Parę dni temu poznała też Grzegorza Turnaua, który jest przyjacielem domu i często bywa u państwa, bardzo się gościom spodobała. Tutaj Pusia vel Korcia po zabawach w ogrodzie. -
Dzisiaj rozsyłam ulotkę z prośbą o 1,5% , bo to są środki, które pozwalają nam pomagać bezdomniakom przez kolejny rok. Tutaj też proszę o taką pomoc - nie zapomnijcie o nas i w tym roku
-
Dziękuję za ciepłe słowa, nam nadzieję że suczce uda się wreszcie wyjechać że schroniska.
-
Chcę suczkę zebrać do hoteliku, już miała jechać do Jagny poprzednim razem, wtedy kiedy jechała Iskra i Pusia. Teraz byłam pewna, że zdążymy na 02.02. i niestety nic z tego też nie wyjdzie. Dopóki pomagamy w opiece nad wnukiem nie mogę wziąć do domu nowego zwierzaka. No i stan Luizki jest nadal bardzo ciężki, właściwie to cud, że przy takich wynikach nadal żyje.
-
Tak, chciałabym ją zabrać; była do nas zgłoszona jako bezdomna, szukaliśmy jej, chciałabym jej pomóc. Bardzo też przypomina mi moją pierwszą suczkę, jaką miałam... Elu, przeniesienie psa do boksu ogólnego to dla niego kolejny stres, nie wiadomo do jakiego trafi, z jakimi współtowarzyszami , jak zostanie przyjęty, czy da radę dostać się do miski.