-
Posts
52040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
No niestety, ktoś chyba faktycznie czary odprawił, bo cisza totalna,nawet głupich zapytań o nich nie ma.
-
Bardzo się cieszę, że tak szybko udało się zabrać te biedy z koszmaru, szkoda że nie wiedziałam, bo wtedy cześć karmy zamówiłabym do anecik. Na razie postaramy się wspomóc te psy kwotą 500 zł na pierwsze oględziny u weta, zobaczymy, jaki jest ich stan i jaka pomoc będzie potrzebna w przyszłości.
-
Przepraszam, to dla mnie bardzo zły czas, bardzo dokucza mi alergia - jestem uczulona na to wiosenne kwitnienie drzew - stan zapalny oczu nie pozwolił mi wczoraj na czytanie i pisanie, dzisiaj trochę popadało i jest lepiej, mogę tu zajrzeć. Mnie też bardzo żal tego psa, który pozostał, moje serce płacze z żalu i bezsilności, tym bardziej że coraz więcej wiemy o paroletniej gehennie tych zwierzaków. Tutaj na dogomanii i tak co jakiś czas dzieją się cuda, pomimo że nas coraz mniej, a zaopiekowanych psów coraz więcej. Jednocześnie coraz trudniej znaleźć miejsce w hoteliku, o Dt nie ma co marzyć, tym bardziej dla średniego lub dużego psa no i coraz trudniej uzyskać deklaracje, bo i nam wszystkim żyje się coraz drożej... Murka nie ma miejsca, bo szukałam go parę dni wcześniej dla tego pozostawionego małego staruszka z naszych stron; Kasia nie ma teraz kojców, psy są w domu i liczba miejsc bardzo ograniczona - miejsce będzie jak Lukierek znajdzie dom
-
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Hania pisze, że Natka już chodzi i biega -
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
-
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
-
Bardzo się cieszę, bo to byłaby dla niej tragedia, jakby w ostatniej chwili cis nie wyszło. Ania, do której wysłaliśmy karmę cały czas mówiła, że to nic pewnego ten jej wyjazd.
-
3 wyjeżdżają
-
Elu, jest 5 psów
-
Z tego co wiem to czarna sunia nie ma nigdzie miejsca, nigdzie nie jedzie
-
Wysłałam Ci zgodę faceta na zabranie psów
-
Wszystkie te 4 psy to rodzeństwo z jednego miotu.
-
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
O sytuacji Natki pisałam na wątku zamojskim jak tylko po raz pierwszy pokazałam jej zdjęcia - że będzie pod opieką osoby, która już wcześniej pomogła przy innym zamojskim psie z amputowaną łapą i na takich samych zasadach - pani bierze psa pod opiekę, a my opłacamy koszt operacji i rehabilitacji. To tam mar.gajko przeczytała po raz pierwszy o suni, ale jak to często - jakaś informacja prawdopodobnie umknęła; to jest wątek zbiorczy, czasami jednocześnie pisze się o paru zwierzakach i wielu problemach. i Teraz tuż przed operacją p. Beata zrezygnowała z pomocy; prosiła, aby przekazać pieniądze na innego psa w potrzebie i informację taką przekazałam na wątku. -
Elu, karma została zamówiona na adres kobiety, która jako pierwsza pokazała warunki i poprosiła o pomoc dla tych biedaków. Błagała o pomoc i karmę; nim będzie można zorganizować inną pomoc niech chociaż mają co jeść....Nie znam tam nikogo, nie potrafię powiedzieć nic więcej
-
Nie mogę zgrać filmiku, niestety
-
Mam jeszcze filmik, zaraz postaram się wgrać.
-
-
-
Sytuacja psów jest tragiczna,one rzucają się na jedzenie, są bardzo wygłodniałe, karmione chyba raz na parę dni , pozlepiane z brudu . Okazało się, że jest 3 suczki i jeden samiec no i ten starszy psiak. Suczki gmina wysterylizowała, jest zrzeczenie się właściciela.