Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52149
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    377

Everything posted by Tola

  1. [quote name='andegawenka']Rozwiesiłam u siebie na osiedlu w gabinecie weta, salonie kosmetycznym i na klatce.Teraz ludzie poruszają się na kołach więc można wieszać w punktach usług wszędzie...[/QUOTE] Dziękuję bardzo - umknęło mi wcześniej:oops: Odpisala tez plastelina, ze pomoze.
  2. Jadzia dostała [B]50 zł[/B] z pieniędzy po Szansie - handzia - jak dojdą potwierdz proszę i na wątku Szansy
  3. Nuka dostała [B]50 zł[/B] z pieniędzy po Szansie - handzia - jak dojda potwierdz proszę i na wątku Szansy
  4. Wysłalam plakat do anielicy - dziękuję. I to mi nie daje spac - widziałam to miejsce, gdzie zniknęła sunia - mogła w strachu przedostac się na działki przez wyrwę pod siatką, ale czy znajdzie kolejną, zeby sie wydostac:(
  5. Odezwała się anielica i ma.s (moze porozwieszac informacje w swojej oklolicy). Bardzo dziekuję.
  6. [quote name='andegawenka']Nawt jeśli ktoś widział, to i tak poszedł dalej bo przecież nikt nie zapisuje numeru z plakatu....Myslę że dotychczasowy dom powinien robić sapcerki wieczorem i nawoływać. Nie mam kontaktu z panem od działek...jak się coś wali to na raz... W razie co na akcję się zapisuje ....mogę dojechać....[/QUOTE] Ja wiem, ze raczej się nie zapisuje, ale mozna potem skojarzyc psa z takim ogłoszeniem...
  7. Sunia miała 2 obroze( jedna przeciw kleszczom), bo najpierw szła na smyczy przez ulicę,zostałą spuszczona dopiero w okolicach ogródków... Adresówki nie miała, bo pan był pewny, ze sunia się go trzyma.... Szansa na przygarniecie suni przez kogos z ogródków - zerowa - to stare działki, mało uczęszczane, zarośniete, domki to ruina... Tam trudno wejsc przez bramkę...
  8. Przy takich pomocnikach dom będzie wznosił się na jak na drożdżach:evil_lol: Nuteczka - Juleczka:loveu:
  9. [quote name='andegawenka']Na wątku tylko Bico i ja z Lublina:crazyeye:[/QUOTE] I to główny problem:( Nie bedę pisała ile wysłalam pv. wiadomosci mailowych - i nie tylko ja. Frajda zaginęła we wtorek i od tego czasu bezskutecznie poszukuję tutaj (nie tylko ja) osób z Lublina do pomocy w rozwieszaniu plakatów. Byłam w piątek i oprócz tych rozwieszonych przez faceta nie znalazłam w okolicy zadengo plakatu z dogomanii. Dopiero po mnie bico rozwieszała je z TZ ; wyczytałam tez o tych rozwieszonych w okolicah Nadbystrzyckiej i te rozwieszone przez andegawenkę. Bez pomocy osób miejscowych i ich znajomych nie damy rady. Nie mogę znalezc innych chętnych do rozwieszania plakatów, wiec co tu rozważac "większą akcję". Nadal uwazam, ze szansą dla Frajdy są ogłoszenia w okolicach Kunickiego, Próżnej, Nadrzecznej i dookoła ogródków działkowych- to olbrzymi teren, sporo domków jednorodzinnych, uliczek. Zeby porozwieszac wszędzie plakaty trzeba sporo osób. W piatek było nas 4 osoby i kazdy miał co robic. Wiem, ze Frajda moze byc wszędzie, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, ze przerazona, głodna sunia nie pobiegła na drugi koniec miasta. Co do wersji o uspieniu suni to raczej o tym nie myslę... Z ludzmi cięzko się współpracuje, w zasadzie wogóle, ale nie sadzę, zeby uśpili psa, którego mogli oddać. Byłam u nich w domu, rozmawiałam z nimi - przede wszytskim oni nie dogadują się ze sobą. Myslałam prędzej o wywiezienu Frajdy gdzies do rodziny na wieś, ale w jakim celu... Myslę, ze zgubił ich, a właściwie Frajdę ich brak zdecydowania, wyobrazni, niewiedza i nieodpowiedzialność ( spuszczanie ze smyczy). Dzisiaj wysłalam ogłoszenie do DW
  10. Myslę, ze nowe zdjecia jak najbardziej potrzebne, a muzzy wydobywa z psiaków samo piękno:)
  11. Dom sprawdzony, dea pisała o wizycie tu na wątku. Korcia ma jechac do sanchezauu, która wąłsnie tutaj zadeklarowała chec adopcji suni. Mam nadzieję, ze nadal śledzi wątek. Rozumiem - rozstania są ogromnym przeżyciem...
  12. Ale tu cisza... Czy wszystko w porządku? Kto ma jakies informacje?
  13. Trzeba powolutku rozgladac się za transportem dla babci...
  14. [quote name='bico']Parę stron temu zrobiłam "spis" dogomaniaków z Lublina, teraz sobie jeszcze przypomniałam o dogomaniaczce o nicku plastelina, Tolu może i jej wyślij pw z info o zaginięciu Frajdy, zawsze to jedna wiedząca o tym fakcie osoba więcej....[/QUOTE] Zaraz napiszę do plasteliny i zadzwonię jeszcze do Energy... Cały czas wierzę w moc plakatów - to jedyna nadzieja dla Frajdy. Im ich wiecej tym wieksza ilosc osób dowie sie o suni. W ubiegłym roku tutaj u nas w zamojskim mieliśmy podobny przypadek - pies uciekł z DS prawie natychmiast, przeskoczył ogrodzenie i zniknął. Sprawa wydawała sie beznadziejna, bo do najblizszego miasta ponad 15 km... Ale dzięki wielkiej ilosci plakatów w okolicy po tygodniu zadzwonił telefon z informacją, gdzie widziano podobnego psa. Okazało sie, ze to faktycznie nasz uciekinier. Nadal więc proszę o pomoc w rozwieszaniu plakatów.
  15. Iwa dostał 50 zł z pieniędzy po Szansie. Aga - jak dotrą na Twoje konto to proszę o potwierdzenie na wątku Szansy. Trzymam nieustannie kciuki za dom dla Iwutki.
  16. Jestem ciekawa jak Nuka... Czy nadal boi się czy juz ppotrafi chociaz trochę cieszyć...
  17. Opis zabiegu wysłany; powinien byc w poniedziałek.
  18. Moze te miesiace wakacyjne przyniosą Pestce dom...
  19. Wysyałam dane do faktury do funi
  20. Popłakałam się przy czytaniu historii naszej babci... Jak ludzie po czyms takim mogą normalnie życ:shake:
  21. PIękny szczęsliwy Baj poza schronem ale wciąz bez domu.. Z mojego bazarku z jedzonkiem dla Baja jest [B]125 zł[/B] [B]Baj dostał również 68,96 zł z pieniędzy po Szansie.[/B]
  22. [quote name='bico']Byłam i ja z TZ na ul. Nadrzecznej, dokładnie zresztą tam, gdzie jak widzę i czytam była dziś Tola, no i jak się teraz dowiedziałam byłam też w miejscu ucieczki Frajdy Powiesiłam ok. 10 kolorowych plakatów - na kilku furtkach do działek, słupach, rurach ciepłowniczych, potem przegoniła nas burza:( Martwię się bo papierowe plakaty, moje i innych osób, mogły już sobie popłynąć w siną dal:( Widziałam wcześniej powieszone plakaty, chyba zrobiła to w tych okolicach Tola. I mogę też potwierdzić to, co powyżej opisywała - działki są ogrodzone i zamknięte, rzadko uczęszczane(zwłaszcza tuż przed burzą:roll: )obok płynie rzeka, a dookoła jest tyle chaszczy, krzaków i drzew, że są one momentami jak mur dwa razy większy od człowieka:crazyeye: Miałam chęć przejść przez płot, tam gdzie było luźniej od krzaków, ale tuż obok są liczne domki jednorodzinne i nie chciałam prowokować awantur. Ta działkowa "enklawa" jest z 3 stron otoczona dość ruchliwymi ulicami i auta szybko tam jeżdżą, jedynie ta ul. Nadrzeczna to w miarę cichy zakątek i tylko "żużlowa" droga jako, trakt komunikacyjny dla ludzi i samochodów. W niedzielę postaram się znowu tam z TZ poplakatować, odnowić zalane plakaty i wejść głębiej w osiedle domków jednorodzinnych, bo wg. mnie Frajda może być albo na działkach albo w obrębie tych właśnie domków. Niepokoi mnie ta rzeczka - niby niewielka ale wezbrała po ulewach i ma strome, zarośnięte brzegi, trudno tam chodzić nie wiadomo gdzie nogi bezpiecznie stawiać, no ale może z punktu widzenia psa, nie jest to aż taki problem. ....i jeszcze sobie tak myślałam, może mogła byś Tolu poprosić tego faceta, by w najbliższych dniach, dość późnym wieczorem w godz. 23-24 i im później tym lepiej przeszedł się wolno w tą i z powrotem tą ul. Nadrzeczną, blisko działkowego płotu, a w miejscu zniknięcia Frajdy, niech spokojnie przykucie na dłuższą chwilę, zacmoka, zagwiżdże, nie zbyt głośno lecz spokojnie. Pies zazwyczaj po zaginięciu, jeśli jest w stanie, parę razy wraca do punktu rozłąki z człowiekiem. Może Frajda siedzi tam gdzieś w tym gąszczu, obserwuje ludzi, auta, nie wychodzi za dnia, nawet gdy widzi i słyszy znane twarze, a w nocy, gdy jest spokojniej, ciszej, mniejszy ruch, wychodzi szukać jedzenia i drogi powrotnej do domu...?[/QUOTE] Bardzo jestem wdzięczna Tobie i Twojemu Tz. Ja ciągle myslę o suni:( Popłakałam się ponownie przy tym opisie; to juz 5 dni, jak jej nie ma.... Boję sie, ze Frajda zdołała w tej panice jakos pod płotem dostac się na działki i teraz nie potrafi sie wydostać... Jutro zadzwonię do faceta; napiszę tez do jego córki, bo mam adres mailowy. W poniedziałek zadra ma zamówić ogłoszenie w jakiejs lubelskiej gazecie i zadzwonić ponownie do schroniska. Ja dzisiaj dzwoniłam, ale niestety nie mieli zgłoszenia o piesku podobnym do Frajdy.
×
×
  • Create New...