a ja.. jak na szpilkach, z jednej strony się cieszę, z drugiej boję (=denerwuję), z trzeciej ;) egoistycznie myslę, jak tęskno bedzie..
Z Pania rozmawiałam telefonicznie - wydaje się być bardzo zaangażowana, przejęta, rozsadna - szukała Dinki, myślę :)
HA wczoraj wizytę przeprowadziły przedadopcyjna, uznajac, że to dobry domek :)