-
Posts
8127 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by tripti
-
SZANTA 8 kg mini wilczek szary - powoli poznaje swój DS!!!:) dziękujemy!
tripti replied to tripti's topic in Już w nowym domu
[quote name='Astaroth']Tydzień minie dopiero w piątek. Lepiej odczekać dwa, nie ma chyba po co panikować, nie wiem wprawdzie jakie są przepisy dotyczące znalezionego na ulicy psa, ile jest wtedy czasu na szczepienie, ale dla jej dobra lepiej było podać najpierw szczepionkę na wirusy. Poza tym napewno nie zaszczepiłaby jej obu na raz, nie tak młodemu psu i nie po przebytej niedawno chorobie.[/QUOTE] Astaroth to bardzo proszę o izolację jej od osób obcych do czasu szczepień, tak aby nie miała szans kogoś ugryźć, chociaż nie ma na pewno takich zamiarów, ale to tylko pies, po ostatnich wydarzeniach z pudelkiem (który na szczęście miał szczepienia) lepiej dmuchać na zimne. Astaroth i to nie chodzi tutaj o nas, tylko o to, że pies ma status szukającego domu czyli bezdomnego, a fizycznie jest pod Twoją opieką i to żebyś Ty nie miała problemów. -
oj niefajnie :( to może być też skutek uderzenia przez samochód/potrącenia. nie dostałam nr konta do wpłaty.
-
BRAWO! wszystkie 4 psiaki w swoich domach! dziękujemy!!!
tripti replied to tripti's topic in Już w nowym domu
dzięki malvaaa za pw, mam nadzieję, że tą prostą sprawę uda się w końcu zamknąć. właśnie, jak Malinka? -
SZANTA 8 kg mini wilczek szary - powoli poznaje swój DS!!!:) dziękujemy!
tripti replied to tripti's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Nie wiem co masz na myśli.. ale zgodnie z prośbą Tusinki Szanta została zaszczepiona na wirusy teraz.[/QUOTE] kurcze, to jakaś dobra cena jak za wirusy, to teraz trzeba czekać dwa tygodnie na wściekliznę chyba, nie wiem, jakby nie trzeba było czekać to zaszczepić Szantę jak najszybciej, to tylko pies, zawsze może kogoś ugryźć. -
SZANTA 8 kg mini wilczek szary - powoli poznaje swój DS!!!:) dziękujemy!
tripti replied to tripti's topic in Już w nowym domu
fajnie, a na co to szczepienie? wirusówki i czy wścieklizna? kwota bardziej pasuje do wścieklizny, co po doświadczeniach z ostatnich dni byłoby zbawienne. Żadnego więcej oglądania psa bez szczepień na wściekliznę przez zainteresowanych ludzi nie ma! -
piękna, te uszka takie dziewczęce.
-
ułoży się, nowa sytuacja dla wszystkich, kto mógł się spodziewać, że maleńki szczeniak aż tak zestresuje 10 razy większego psa, biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że Dosia miała już styczność z rotacją psów. Może to maleństwo nie pachnie Dosi jeszcze psem...
-
jakie to malutkie i śmieszne zarazem :))) ale słodkie też! a jak na imię ma? Myślę, że Dosia się przyzwyczai z czasem, a z każdym dniem i szczeniorek będzie mądrzejszy, jak nawet Dosia by go skarciła troszkę to też będzie jakiś znak dla malucha.
-
małe sprostowanie, jak pojawi się [COLOR=darkred]Abra to pewnie potwierdzi[/COLOR], wet [B]nie zalecił żadnych badań.[/B] To co powiedział wet nie pokrywa się z tym co mówią ci starsi ludzie. Oni powiedzieli, że wet proponował, aby poszukali psu innego domu, bo sami są starsi i mogę sobie z psem nie poradzić. [B]Pies na nich powarkiwał [/B](nie atakował) w różnych sytuacjach, np w łóżku jak chcieli go przesunać, przy misce, rzucił się jeden i pierwszy raz w aucie, to ich definitywnie przestraszyło i zdali sobie sprawę z tego, że sobie nie poradzą z psem, nie dostali też żadnej pomocy od rodziny, a co za tym idzie nie znaleźli innego domu. Wet też powiedział, że od kilku miesięcy nie ma z nimi żadnego kontaktu, co też nie pokrywa się z prawdą, bo mają jego pieczątkę i podpis w książeczce drugiej psiej starowinki! Pies musi mieć na początek zrobione badania, morfologie to o czym pisze mshume, będzie wiadomo o co w tym wszystkim chodzi. Szkoda bardzo pogryzionej Pani, ale nikt się tego nie spodziewał, to że zawarczał na kobietę w schronie - prawie każdy pies to robi, facet wyniósł go na jednej ręce bez problemu, głaskałyśmy go, "szarpałyśmy" za uszy i żadnej niepokojącej reakcji nie był. Mam jeszcze kilka zdjęć, ale raczej monotematycznych. Od wczoraj jest po stałą obserwacją pracownika schroniska - ani warczenia, ani ataków przy wyprowadzaniu na spacer czy przy karmieniu. wyglądał tam na domowego biednego psa, który komuś się znudził i poszedł won - ale życie zweryfikowało te założenia.
-
oooo nic się nie chwaliłaś, a pokaż jak takie małe wygląda :) nie spodziewałam się po Dosi takiego zachowania, ale chyba jest zazdrosna.
-
już już właśnie doczytałam :( przez sierść nie było tego zupełnie widać, komuś pies bardzo przeszkadzał widać.
-
skąd tam krwi tyle??? matko! na poprzedniej stronie jeszcze więcej, ale już doczytałam dlaczego :( jak dobrze, że się nim zaopiekowaliście....
-
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
tripti replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
a mi się bardzo podoba ta inicjatywa z tymi szkoleniami, to jest właśnie coś dla tych psów i daje im szansę. 11 psów to naprawdę dużo i krok do przodu. Mi się to schronisko jakieś dwa lata temu nie podobało, teraz nie byłam to nie wiem jak to wygląda, pewnie niewiele zmieniło się, ale to nie to schronisko namnożyło tyle psów, to ludzie. Poza tym też mam pieska z tego schroniska (a mam jeszcze dwa z innych schronisk) i to jest pies "najnormalniejszy" z tych trzech, fakt nie znał obroży, nie umiał chodzić na smyczy, ale nauczył się, a w miedzy czasie po tygodniu w domu tak skakał, że aż połamał się. Fakt, ciężko było tego psa adoptować, trzy razy tam jeździliśmy, aż w końcu udało się. Może teraz zmieniło się to.- 462 replies
-
- celestynów
- remont
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
tripti replied to Energy's topic in Już w nowym domu
jest wogóle coś takiego jak psi neurolog? w którym to kierunku wogóle iść z jakimiś badaniami? pies agresywny jest agresywny w sposób ciągły, tutaj są ataki - niezbyt częste, ale nagłe i bez ostrzeżenia. Gdyby był agresywny to pogryzłby Abrę w czasie drogi, czy w czasie zaglądania w zęby, czy przewracania na grzbiet w celu szukania tatuażu. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
tripti replied to Energy's topic in Już w nowym domu
zaraz zaraz, Abra - potwierdź proszę - to nie jest agresywny pies, narazie takiej opinii nie można wydać, to był jednorazowy atak, być może nie spowodowany psychiką tylko jakimś fizycznym bólem (guz w mózgu? początki ślepnięcia?) [B]Energy[/B] pytałaś ile on waży i ma w kłębie, nie mogę odpisać masz pełną skrzynkę. Waży tak około 13 kg pewnie, w kłebie około 40 cm. Abra - zgadzasz się z tym? Do małego dziecka a nawet do żadnego na chwilę obecną ten pies się nie nadaje. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
tripti replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Equus']Z tego co pisała Tripti to raczej będzie problem z wyciągnięciem go ze schronu i o żadnym ogłaszaniu nie ma raczej mowy[/QUOTE] Equus myślę, że na spokojnie wszystko się uda, dziś było bardzo nerwowo, jak się później okazało Abra rozmawiała na żywo z innymi ludźmi niż przez tel. w tym schronisku i oni nie wiedzieli o tym, że mają wypisać oświadczenie i stąd to całe nieporozumienie i kłótnia. Dziś niedziela - nie było kierownika na miejscu. Nie było problemu z tym, że schronisko nie chciało przyjąć psa. Jeszcze jedno informacja o tym, że pies zawarczał na pracownicę schroniska była praktycznie w momencie odbioru, wcześniej to się nie zdarzyło. Poszedł drugi pracownik wyniósł psa bez problemu na rękach, staliśmy tam, głaskaliśmy go i nic żadnych zębów, Abra zabrała go na spacer - on fikał radośnie na smyczy, jechał z Abrą luzem w aucie i nic, był u weta i nic. Nikt się nie spodziewał ataku z jego strony, trzeba założyć zawsze i przy każdym psie jakiś margines ostrożności i niespodziewanego zachowania, ale przy tym psie uwierzcie nikt się nie spodziewał ataku. Co do poprzednich właścicieli to ludzie jeszcze sporo starsi od pogryzionej Pani, nie oddali książeczki, zostawili sobie łącznie z dyplomem psa ze szkolenia. Postawcie się też na miejscu schroniska - przywożą ludzie psa - oni odmawiają przyjęcia - pies ląduje przywiązany w lesie, albo jeszcze niewiadomo gdzie. Temu pudelkowi nic się tam nie stało, był odosobniony w klatce, był wyprowadzany na spacery - nikogo nie pogryzł, gdyby były problemy to przecież wrzuciliby go na jakieś boksy, ale wiadomo, że to duże zagrożenie dla niego, oni naprawdę liczyli na pomoc w znalezieniu dla niego domu. Wiadomo jak tam ostatnio było i słowo policja czy prokuratura - budzi od razu niechęć i złe skojarzenia i wywołuje kłótnie. Co do weta, jutro to nie będzie żaden specjalista, wet ogólny, do specjalisty to pewnie trzeba udać się do warszawy, tu jest problem - też finansowy - to wszystko kosztuje, a w żadnym schronisku nie przelewa się, ale może nawet zdobyliby pieniądze czy nawet część, ale drugi problem to logistyczny - tam pracuje niewielu ludzi i jak taki jeden człowiek wyjedzie na cały dzień z jednym psiakiem, to kilkadziesiąt innych psów nie będzie miał kto obsłużyć. Jakbyście miały jakieś pomysły jak konkretnie mimo wszystko pomóc temu psu, mimo tego co się stało to zaproponujcie. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
tripti replied to Energy's topic in Już w nowym domu
absolutnie nie zostanie uśpiony!!!! od jutra będzie pod kontrolą weterynarza, ale na dt na pewno nie zostanie wydany. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
tripti replied to Energy's topic in Już w nowym domu
przykro mi, że tak się stało, nikt na pewno nie chciał skrzywidzić tej Pani, nikt też na siłę Jej pieska nie wciskał, chciała pomóc i dać dom jakiemuś biedakowi. Niestety naskoczenie na pracowników schroniska pod bramą i grożenie policją i prokuratorem przekreśliło raczej szansę jednoznacznie dla tego psiaka. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
tripti replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Zdaje się, że pani dostarczyła psiakowi nadmiaru wrażeń i bodźców, nie dała mu ochłonąć po schronisku, ech:-([/QUOTE] nie wiem sama, tylko tym samym mamy zamknięte tam prawdopodobnie wejście, bo nie obyło się bez straszenia policją i prokuratorem. Pudelek pogryzł Panią przy odkładaniu szczotki po czesaniu, nasuwa się pytanie dlaczego nie zrobił tego w momencie brania szczotki czy czesania. Schronisko udało się uprosić o kontakt do poprzednich właścicieli, oddadzą książeczkę zdrowia - ma wszystkie szczepienia. Był z Abrą na spacerach, jechał samochodem luzem bez klatki, był u weta i nic nie wskazywało na to, że ma jakieś złe zamiary w stosunku do ludzi. Szkoda tej Pani bardzo, bo to dobra starsza osoba z sercem do psów i długo się będzie to wszystko goiło, a ponoć wygląda źle. -
[quote name='Zosia123']Romenko jeszcze raz poproszę nr konta, wiem że 20 to mało, ale może się przyda :)[/QUOTE] ja też tak samo :)