Jump to content
Dogomania

tripti

Members
  • Posts

    8127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tripti

  1. G R A T U L A C J E!!!!!! wspaniałe wiadomości! dzięki temu można wierzyć, że na każdego przyjdzie jego pora :) dziękujemy za wiadomości!!!! radość wielka! a będzie ogromna jak jeszcze Grinie się uda...
  2. ja dostałam pw, ale na chwilę obecną żadnych alternatyw nie mam:(
  3. może trzeba wykorzystać szansę dla mamy szczeniaczka bernardynki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195704-dom-w-Niemczech-dla-bernardyna-bernardynki[/URL] tutaj szukają!!! tylko trzeba więcej danych!!! domki w Niemczech.... (ale właściciel ziemi też tam czasami chyba jeździ, tak nieśmiało pomyślałam....)
  4. czyli to jest uchylenie rąbka tajemnicy?????? tak???? jest domek???
  5. bardziej chodzi o mróz, że którejś nocy po prostu nie wytrzyma i umrze z wychłodzenia, bo "domek" to ma dobrze schowany,mimo że pod drogą, taki jak lis z przynajmniej dwoma drogami ucieczki, ale On wie, że jak wejdzie na środek to Go nikt nie ruszy i jest bezpieczny. Ten pomysł z kennelem brzmi rozsądnie... tak we dwie osoby i z jednej strony wrzucić coś a`la kulę do kręgli, żeby się toczyło czy przesuwało i zagoniło Go do klatki... mocnego kijka o długości 5 m raczej się nie zorganizuje... ewentualnie ułożyć coś i popychać do przodu... jeszcze kolejna kwestia co z Nim później...
  6. robi się najbardziej tajemniczy wątek na dogo :) mmd wystawiała chyba Moto.
  7. jak pies tak się boi i już pewnie trochę żyje na wolności, to pewnie jest na tyle dziki, że do ręki człowieka nijak nie podejdzie, nie ma znaczenia co będzie w tej ręce. Można mu jedynie rzucać coś smakowitego na początku blisko niego później coraz bliżej człowieka, ale to praca pewnie na kilkanaście dni, albo i tygodni.
  8. zrozumiałam, ale nie mam tej opcji 9X13, ale jeszcze się przyjrzę dokładniej później :) dzięki!
  9. [quote name='obraczus87']Udalo mi sie wydrukowac 4 ulotki na jednej kartce :)[/QUOTE] to teraz pochwal się jak :) przeklejałaś jakoś do worda?
  10. [quote name='golf'][B]Dianka ma szanse dogadac sie z kotami,[/B] bo raczej ich nie zauwaza, ale jak wiadomo to kwestia indywidualna..[/QUOTE] gdzie jest ten potencjalny domek dla Dianki? może udałoby się zapakować Dianeczkę w samochód i zwieźć na rekonesans do tego domku?
  11. wiesz co, jak ściągniesz to w formie zdjęcia na komputer, to to drukuje się w formacie A4 niestety, nie mam bladego pojęcia jak to przerobić np na cztery ulotki na stronie A4.
  12. o to dobrze, że mi powiedziałaś, bo ja to żyłam w przekonaniu, że dziś trzeci... :)
  13. mam nadzieję, że Nela szybciutko pójdzie do domku, zobaczymy tylko Jej końcówkę ogonka wesoło merdającą :)
  14. Ola, Ona od samego początku wyglądała mi na dziewczynkę :) te uszy samoloty, ten wzrok i ta subtelność :)
  15. jeszcze daj znać, która strona świata pod Warszawą, to będzie łatwiej kogoś znaleźć :) bardzo dobre wiadomości!!!!
  16. miała być wczoraj o 19 stej... ciekawe czy była? wszyscy siedzą jak na szpilkach... może wieczorkiem czegoś się dowiemy.
  17. ładny skarb znalazłaś, piesek też sobie bezpieczne schronienie znalazł... On chyba ze strachu troszkę kłapie pyszczkiem?
  18. Dada dużą klatkę swego czasu miała po sąsiedzku mtf zalesie, może akurat będzie mogła pożyczyć na trochę.
  19. no właśnie, Dziewczyny co u Was tak cicho?? dajecie radę?
  20. [quote name='Alekssandra']Kaszelek ma wyleczony a sam siedzi w środku bo cieplej ale jest cały i w dobrej formie, dziś pojechałam na 2 h po pracy, ludzie strasznie wybrzydzali a w końcu po godzinie rozmów i pokazywania nie zdecydowali się. Najpierw prawie wszyscy się na niego rzucili z rękami głaskać i klepać:shake: potem zaczęłam im tłumaczyć jak należy się obchodzić z psami w ogóle, nie wzięli go ale nie mogłam namawiać ludzi bez serca. Czasem jak sa fajni ludzie to troche naciskamy ale jak takie glupki to zadaałam kilka pytań i porzucilam ich, nie zaadoptowali żadnego psa, bo zorientowali się w schronisku, ze "pies to jednak obowiązek" Bystrzachy[/QUOTE] no i dobrze, jeszcze doczeka się swojego ludzia normalnego. A właśnie jeszcze a`propos wolontariatu na Paluchu, to chyba od zawsze jest prężnie działający, bo my już dawno temu pojechaliśmy z karmą, a wróciliśmy z psem, którego nie planowaliśmy :) tu zaraz spacerek zorganizowała jakaś dziewczyna, tu historia pieska, tu jeszcze pani dyrektor wrzuciła trzy gorsze, zanim się obejrzeliśmy wracałam z psem na kolanach :)
  21. chyba satysfakcji z poskarżenia się ;)
  22. jak tu wesoło u Was :) poszukiwanie zaginionych 6 kg ;) zapiszę sobie narazie kociaki. Widać, że mimo wszystkich przeciwności ta Pani dba o te kociaki, w zakładzie kuwetki, posłanka, dobre serce ma kobiecina.
  23. moja za listopad też wysłana :) Ewa, ja tak właśnie ostatnio przez przypadek odkryłam na mapie Malwi, ze jest schronisko w Żyrardowie, chyba prężnie wolontariusze tam działają? działasz? ta sygnaturka w Twoim podpisie powinna gdzieś przeniosić? czy to tylko informacja?
  24. ja niestety nadal nie mam żadnej odpowiedzi :( może dziś wieczorkiem...
×
×
  • Create New...