-
Posts
22434 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Livka
-
U Marcelka bez zmian. Panika utrzymuje się w dalszym ciągu. Marcelek już nie rzuca się z zębami od tego czasu jak o tym pisałam. I to jest malutki kroczek postępu. Próbuje wyłazić z boksu, a potem w panice jak ktoś wchodzi szuka jakby się tu w nim schować i jak tylko otwierają się drzwi boksu ucieka w jego najodleglejszy kącik. Anecik spróbuje zebrać kupkę do badań żeby sprawdzić czy też tak jak Rudy nie ma lamblii. Tabletki na robale miał podane od razu po przyjeździe do hoteliku. Je tylko wtedy gdy nikt nie patrzy, rzucone między łapki smaczki jednak chrupie. Długa droga przed nami i Marcelkiem.
-
Jakie śliczne psinki
-
Witajcie :) Rudy jest niesamowity :) Słodziak :) Rudy zdrowieje, skóra się leczy - wet bardzo zadowolony :) Jeszcze tylko badanie kupki - zobaczymy co tam drzemie ;) A dzisiaj Ruduś był w SPA, grzeczny, dał sobie zrobić wszystko. Groomerka cudotwórczyni wszystko wyczesała tylko ogonek podgolony, tam już nie udało się nic uratować. Rudy został pięknie wykąpany i pachnący został przedstawiony suniom dexterki. Bez zbędnego entuzjazmu z jego strony, potrafi ustąpić, nie jest nachalny. Pozostały jeszcze do zrobienia ząbki - jutro zostanie umówiony. Trzeba będzie jakieś usunąć, a resztę oczyścić z kamienia. Czy ktoś pomoże mi wstawić filmiki - mam dwa cudne, a nie potrafię tego zrobić ... :(
-
Info z dziś: Rudy coraz lepiej. Bardzo przypomina dexterce Bruna. Robi dokładnie to samo co on czyli biegnie się załatwić, chwilę powęszy i biegiem do swojego kojca. Jest wesoły, biega, skacze, przytula się i potem nagły zryw do kojca, ale nie dlatego, że się boi i ucieka tylko taki jest szalony, szczęśliwy. Ma jeszcze kwarantannę z wiadomych względów, ale dexterka jest pewna, że z innymi psami będzie się świetnie dogadywał.
-
Marcelek jest dzikuskiem, potrzebuje dużo więcej czasu niż inne pieski z tego transportu. Wielkim postępem dla mnie jest to, że nie rzuca się już na Anecik jak mu podaje jedzonko. Mieszka w swoim oddzielnym boksie, ale w pomieszczeniu gdzie są inne pieski żeby mógł je obserwować , ich zachowanie w stosunku do Anety. Nie ma założonej obroży, tak przyjechał ze schronu - dwa razy w krótkim czasie wyprowadzany na chwytaku, raz do oddzielnego boksu przed wyjazdem, drugi raz do kontenerka. :( Trzeba mu jakoś założyć linkę żeby mieć go pod kontrolą - niestety nie jest to łatwe. Czas, czas i jeszcze raz czas. Dobrą wiadomością jest fakt, że Marcelek ma trochę ponad 5 lat, tak wynika z książeczki (książeczki były pozamieniane podczas transportu). Ładnie je, pije, załatwia potrzeby. Przynajmniej od tej strony jest ok.