-
Posts
22432 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Livka
-
Przytulam - ból nie mija tak szybko ...
-
Witajcie - mam tak koszmarny niedoczas, tyle się dzieje wokół, że głowa mi pęka. Ale jak dostałam fotkę Marcelka na poduchach to po prostu myślałam, że rozpłaczę się krokodylimi łzami. WiosnaA ma szczęście, że mieszka tak daleko bo bym ją dziś wycałowała :) Z chipem na tą chwilę może być problem bo Marcel nie jest gotowy na spotkanie z wetem, ani wet z Marcelkiem. Wierzę, że kojec jest na tyle pewny, że Marcelek z niego nie ucieknie. Zresztą gdzie znalazłby takie królewskie łoże ;) Dajmy Marcelkowi trochę czasu. Wiosenka też musi trochę odpocząć i ochłonąć po tej błyskawicznej akcji. Pięknie się kręci bazarek kilometrowy - dziękuję Gabrysiu :) Nowiutki kojec, który z szybkością światła stanął dla Marcela sfinansowała WiosnaA. Ze swej strony wpłacę część i spróbuję uzbierać coś bazarkiem. Czy ktoś jeszcze byłby skłonny dołożyć się do tej inwestycji ?
-
Dziewczyny na spokojnie. Spróbuję zrobić jakiś bazarek cegiełkowy i fantowy również. Anecik podsumuje mnie pewnie dzisiaj, nie chcę jej teraz zawracać głowy póki Marcel nie wyjedzie. Dzisiaj sprawą priorytetową jest szczęśliwa podróż Marcela. Bardzo się stresuję ... Będę Was na bieżąco informować o wszystkim.
-
Zmiany, zmiany .... u Marcelka ! Dziś Marcelek wyrusza do osoby dobrze wszystkim znanej na dogo, która podjęła się wyzwania wyprowadzenia naszego urwisa na prostą. Jak dla mnie niesamowita osoba, która potrafi zdziałać cuda w przeciągu paru dni ;) WiosnaA :) :) :) Zamówiła kojec, który będzie służył Marcelkowi na początek i załatwiła transport przez całą Polskę za jedyne 580 zł. Marcelek u wiosny znalazł BDT !!! Musimy tylko znaleźć finanse na karmę i weta, ewentualne wizyty behawiorysty, gdyby Marcel okazał się jednak twardszym orzeszkiem do zgryzienia ;) Musimy również opłacić podróż i wesprzeć postawienie kojca. Takie nowinki ... Co Wy na to ?
-
Miałam telefon o Rudego. Małżeństwo z pięcioletnim synkiem z Wrocławia. Mieszkanie w bloku na drugim piętrze. Państwo za pół roku planują przeprowadzkę do szeregowca. Szukają przyjaciela. Oczywiście zgadzają się na wizytę przeadopcyjną. Przekazałam telefon do Dexterki. Zobaczymy co z tego wyniknie ...
-
Dzięki dziewczyny :) Wasze sugestie zdopingowały mnie do tego żeby zacząć szukać kameralnego miejsca dla Marcelka. Uzgodniłyśmy z Anecik, że tak będzie najlepiej. Do czasu znalezienia takiego miejsca Marcel pozostanie w hoteliku Anecik. Czy osoby, które opłacają utrzymanie Marcelka zgadzają się na tą opcję ?
-
Tak to wygląda. Zadomowił się i walczy z każdym kogo uważa za wroga. Czyli z wszystkimi żyjącymi istotami. Pomyślałyśmy z Anecik o jakichś lekach. Sama nie wiem ... Kurczę, mam załamkę. Ten pies potrzebuje spokoju, miejsca gdzie będzie tylko on, bez innych zwierzaków. I człowieka, którego zaakceptuje. To takie moje luźne przemyślenia ... Może ktoś coś doradzi.
-
Wieści niestety są złe :( Marcelek ... odżył, niestety w złym tego słowa znaczeniu. Parę razy ugryzłby Anecik gdyby nie trafił w kurtkę. Inne psiaki chce gryźć. Jak tylko jakiś przechodzi koło jego boksu to rzuca się na kraty i jak mu się uda to walnie. Parę razy mu się udało :( Po 19-tej jestem umówiona z Anecik na telefon. Nie spodziewałam się takich informacji. Nie wiem co dalej ... Co radzicie ?