[quote name='Dada M']
I nie chodzi tu o hotelik, dogomanię czy dogomaniaków - do hoteliku przyjadą nowe psy, na dogo pojawią się nowe wątki, nam stwardnieje skóra.
Chodzi tu o psa, któremu obiecano godne życie.
Fakt, że on jest szczęśliwy po wielu latach marnej egzystencji powinien być największą nagrodą dla darczyńcy - i w przypadku Grubcia myślę, że dla wielu osób jest.
Przykro, że nie dla wszystkich.
Dada! Trafiłaś w sedno sprawy.
Grubcio jest psem nieadopcyjnym, starym i chorym, z raną na grzbiecie. Było rzeczą oczywistą, że nie ustawi się do Niego... kolejka chętnych do adopcji. :(
I każdy to widział, gdy składał deklarację.
Chyba, że ktoś zagrał sobie w "kto da więcej" kosztem starego, bezdomnego psa (a tak czasami jest na dogo :(:().