AnnaA
Members-
Posts
2305 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AnnaA
-
Od rana dzisiaj pada a Frania ciągle łazi po tym trawniku. Postanowiłam ją złapac i schowac do domu. Niestety, ona się złapac nie daje. Nie usiłuje się też schowac pod dach ani do budy. Jest problem. Z tego całego łapania to zyskałam tylko tyle, że teraz ucieka ode mnie i nawet smaczki jej nie kuszą. Tina siedzi sobie w budzie a przybłęda Hektor przyszedł pod dach na taras. Tylko Frania błąka się po trawniku i moknie. Jest już cała przemoczona. Co ja zrobię jak się zaziębi? Czy macie jakiś pomysł co robic?
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
AnnaA replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Zgubił mi się watek Góreczki i zapisuję. -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
AnnaA replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
"Nie ma takiej rury na świecie, której nie można odetkac." To cytay o który chodziło Jamorowi. Niestety, nie mogę pomóc miejscem w DT bo mam w tej chwili dwa trudne przypadki, Franię z wodogłowiem i Hektora spod mojego ogrodzenia - psy do oswojenia. Mogę ofiarowac grosik na opłatę hoteliku - na dobry początek w zbieraniu deklaracji finansowych. -
Frania to łakomczuch i dzięki temu podchodzi po smaczki, ale bardzo sprytnie uchyla się od innych niż karmienie ruchów ręki. Pociecha, że pozostałe psiaki jej nie atakują.Narazie jest ciepło, ale boję się, że jak zrobi się chłodniej czeka mnie codzienne łapanie Frani żeby ją zabrac do domu. Z budy nie chce korzystac. Z pozostałymi psiakami nie chce się bawic. Cały dzień chodzi tym swoim niepewnym krokiem i szuka czegoś na trawniku. Szkoda, że jest tak mało kontraktowa bo to bardzo ładny pies.
-
Wcale nie jestem pewna czy dostęp do internetu to tak dobrze. Nie wchodziłam na dogo i dzięki temu miałam mniej stresów, a i tak udało mi się przygarnąc skrajnie zabiedzonego psiaka, który zaległ pod moim ogrodzeniem. Jak go troszeczkę oswoję to będę prosiła o pomoc. Narazie psiak dochodzi do siebie. Jest wielkości Blanki, urody owczarka niemieckiego długowłosego a waży najwyżej ze 12-15 kg. Skóra i skołtunione kłaki. Młody. Ale damy radę.
-
Frania narazie bardzo zagubiona i narazie boi się mnie. Z pozostałymi psami jest OK. Apetyt też jej dopisuje.
-
A Blanka czuje się b.dobrze. Ma świetny apetyt i bardzo lubi szarpac ze mną sznur z pęcłami, tylko, że ja to żaden przeciwnik, jestem dla niej za słaba. Jak wyjeżdżam z domu zostaje grzecznie w kontenerku i nawet już nie robi demolki - nic nie jest pogryzione i podarte. Zawsze zostawiałam jej jakiś kocyk i zabawki; jak wracałam to kocyk był przerobiony na paski. Teraz przestała drzec szmatki.
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
AnnaA replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wg uznania. Może byc na tego jamnika na którego już przelewałaś. -
Happy End! Po roku jest kochający DS już jestem w domku!
AnnaA replied to Ammounie's topic in Już w nowym domu
Tina jedzie do swojego nowego, stałego już domku jutro po południu. -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
AnnaA replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja b.przepraszam. Dopiero po 34 dniach uruchomiono mi znów internet i pierwsze co zrobiłam, to przelewy za listopad. Dopiero teraz doczytałam, że Opalika już nie ma.Z tego co pamiętam to były tam jakieś niedobory w finansach. Proszę mój skromny grosik przeznaczyc na ew.braki finansowe lub dla innego psiaka. -
Hesia historia porzuconego psa z cyklu kolejny kudłacz MA DOM!
AnnaA replied to bullterrierka's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj odebrałam nowy router. Załatwianie reklamacji zajęło Orange tylko 34 dni! Hesia natomiast jest urocza. Nie niszczy, nie gryzie a potrafi łasic się jak kot. Ona jest przeurocza. Jeżeli Państwo nie są zdecydowani na 100% to Magdziu nie namawiaj. Widziałam, że panu mała bardzo przypadla do serca ale pani nie była chyba specjalnie, oczarowana chociaż Hesia bardzo się do pani wzięczyła. To jest pies który ma same zalety. -
Od 1-go pazdziernika nie mam dostępu do netu i dzisiaj też jestem tylko na chwilę gościnnie. Domkiem Buby jestem zachwycona ale o spaniu w łóżku i na kanapie u mnie mowy nie było. Tutaj widzac całą Bubę, która doskonale wyczuwa na ile sobie może pozwolic i to wykorzystuje. BUBA TO WYJĄTKOWO MĄDRY PIES! Doskonale pamiętam jej spojrzenia jak wyjeżdżała ode mnie. Był żal ale też pewnośc, że będzie dobrze. Ona już się czuła bezpieczna. Emigrantka wie, że zapłaciłam za transport Buby do Katowic i uznała, że zrobiłam to samowolnie bez uzgodnienia z nią tego wydatku. Niech już tak zostanie. Cieszę się bardzo ze szczęścia Buby!
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Rudzik ma podobno 12 lat ale wydaje mi sie, że tyle to on nie ma. -
Ona wychodzi przez bramę w tym miejscu, gdzie kończą sie krótsze pręty. Widziałam jak próbowała, ale ponieważ jej się nie udało to myślałam, że dała spokój. Próbowała aż sie udało. Dzisiaj w nocy Blanka wymiotowała żółcia. Jestem zaniepokojona ale jeszcze poczekamy. Może to eylko chwilowe. Śniadanie pojadła tak jak to ona; wybiera puszeczkę a kulki tylko, tylko. Już napewno jej nie zostawię luzem. Kontenerek też juz próbuje nadgryzac ale to twardy plastik i nie daje rady.
-
Wyszłam dzisiaj do lasu na grzyby /są już opieńki, ten weekend to ostatnia mozliwośc grzybobrania/. Psy zostały w ogrodzie i zostawiłam im otwarte drzwi tarasowe żeby miały gdzie się schowac gdyby im było zimno. Łaziłam po tym lesie już z pół godziny, patrzę lecą dwa psy i jeden to taki do Blanki podobny. Zawołałam, spojrzała w moją strone Blanka. Nawet się specjalnie nie ucieszyła i nie kwapiła się z podejściem. Drugi pies od razu uciekł a nasza Blanka sobie idzie i nawet się na mnie nie obejrzy. Dobrze, że sobie szła a nie biegła bo nie miałabym szans. W końcu wlazła na podwórko przychodni stomatologicznej i tam ją złapałam. Miała obrożę a ja znalazłam kawałek sznurka i tak przyszłyśmy do domu. Nie powiem, jak zobaczyła znajome ogrodzenie to nawet zaczęła szybciej iśc w stronę domu i nawet się ucieszyła jak witała się z pozostałym stadem. Aż mi się nie chce myślec co byłoby gdybyśmy się nie spotkały. Ona ma te same zdolności co Drop z tym, że Drop to szedł za mną a ona nawet pewnie nie wie po co wylazła. Może ten obcy pies ją zachęcił do spacerku.
-
Happy End! Po roku jest kochający DS już jestem w domku!
AnnaA replied to Ammounie's topic in Już w nowym domu
Niestety, musiałam zaprzestac wypuszczania Tiny poza ogrodzenie. Początkowo bardzo ładnie i karnie wracała do domu ale w miarę jak nabierała pewności siebie nie można jej było skłonic do powrotu. Ciągle nie pozwala się pogłaskac a o zapięciu smyczy nie ma co marzyc. -
Hesia historia porzuconego psa z cyklu kolejny kudłacz MA DOM!
AnnaA replied to bullterrierka's topic in Już w nowym domu
To faktycznie pies "sama słodycz". Przybiega , prosi łapkami, zeby ja pogłaskac. Pieknie je i mam nadzieję, że wkrótce te kruchutkie gnatki pokryja się chociaż troszeczkę tłuszczykiem. Pozbawiona sierści i została sóra i kości wystawione na zimno. To jeden z tych psów z ktorym rozstanie będzie bardzo ciężkie. Ona jest taka krucha. Nie mam pojęcia jak można było wywalic takiego malucha. -
Bardzo dziękuję za wizytę i zdjęcia Tusi. Tak jak napisała Beatka, tło jest zupełnie nieważne ważne, że Tusia jest w kochajacym domku. Bardzo się cieszę z wiadomości i z tego, że mogę liczyc na NINKĘ, że dopilnuje sterylki Tusi. Jeszcze raz wielkie podziękowania.
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Tak, Rudzik ma bardzo miękki włos. Ostatnio Rudzik troszeczkę mnie niepokoi bo najpierw odmówił jedzenia przez dwa dni, teraz je ale śpi całymi dniami. Pewnie nie chce mu się nawet wychodzic na taką pogodę. -
Hesia historia porzuconego psa z cyklu kolejny kudłacz MA DOM!
AnnaA replied to bullterrierka's topic in Już w nowym domu
Bardzo proszę o zadeklarowanie się kogoś z numerem tel. komórkowego. Moja komórka jak jestem w domu nie ma zasięgu. Domowy jak najbardziej, ale moja komórka jak jestem pod dachem nie odbiera. Tzn. ściśle; czasami odbiera, ale to chyba zależy od przekażnika, który nie zawsze ma silny sygnał. Poprosze o deklarację na czyją komórkę ew. można dzwonic. Poprosiłabym może BeatkęM, bo ona zawsze może odebrac. Beatko poproszę!