Jump to content
Dogomania

Norel

Members
  • Posts

    23810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norel

  1. Cóż, równie akademickie jest rozwazanie czy dobrze jest wprowadzić niedopracowana ustawe która bedzie mało realna do wyegzekwowania czy nie... Zwierzetom trzeba pomagac-ale leczy sie przyczyny a nie objawy....Zobacze co bedziecie robić z tymi setkami zwierzat odbieranych na targowiskach i ładowanych do schronów (i czy policja bedzie chciała pomagac w ich odbieraniu)..Bo mnozenia nikt nie zakazał,kastracji nie nakazał, tylko handlu zabronił....
  2. o-to-to! tylko za co je wykarmić.....to największy ogranicznik ilości zwierzaków...
  3. Ja az tak mocno nie klapię żeby mnie łapa bolała:) Ale ja sobie spokojnie radze z Rakija;) co nie przeszkadza ze motywów i genezy reakcji nie rozumiem...co mi daje powód do wieczornych rozważań.. Z mojej praktyki końskiej powiem tylko tyle-mailem albo przez telefon to mozna sobie pogadac o nowym czapraczku,ew.jakis oczywistych oczywistościach prościutkich i nie wymagających widzenia zachowania pacjenta w odniesieniu do danej sytuacji i biorac pod uwage czynniki zewnetrzne czyli zachowanie człowieka.Tyle ma to wspólnego z rzeczywistoscia co internetowe diagnozy lekarskie! Równie dobrze mozaby iśc do wróżki,jak dobra to do objawów dopasuje ze cztery choroby i może nawet trafi....... edit Allu-bo ja naginam w polu a on spi głównie.....np teraz tez na tapczanie lezy tyłkiem sie z Herbą stykając ale juz mamy sukces bo na strzał lampy podskakuje pod sufit ale czasem na tapczanie pozostaje, jak zagadam do niego i zasypia za chwile skulony w kłebuszek, a wczesniej wiał po trupach na materac i w kacie zwijał się na dobre 10minut i nic go ruszyć nie mogło....Biedaczysko... Wcześniej obaj panowie ze mna ogladali film a baby na materacach ziajały poburzowo.
  4. Allu o bogach na pw popiszemy:) Ja jestem po prostu realistka bo posiadaczka konia z problemami neurologicznymi...i jako że robie to z własnej kasy to bardzo trzezwo i racjonalnie podchodze do takich przypadków,...choć są to smutne wybory. hahaha-optymistki..... świat od ustawy się nie zmieni ani dziś ani jutro a może za kilka pokoleń....Ta kiełbasa wyborcza pozostanie w wiekszosci martwym zapisem. nasi weci maja problem na wsiach wyegzekwowac obowiazkowe szczepienia p/wściekliżnie!!! mimo ze jezdzą po gospodarstwach-bo co chłopu zalezy-w przeciwieństwie do PRL-u teraz obserwacja jest dla chłopa za darmo... Juz widze te 3m łańcuchy-taki kawał terenu z podwórka zajety....widze tez to spuszczanie psów z łańcucha-jak większosć gospodarstw jest nie ogrodzona wogóle.....u nas 80% psów łańcuchowych nie ma misek z woda nawet w upały!!! bo łańcuchem ja wywracają, wiec dostają tyle płynu co z zupa czy zlewkami jako jedzenie..ehhh, jaki świat się zmieni.... kolejne scieranie lejącej się wody zamiast zakręcenia kranu!
  5. ja na pewno nie doczekam-na to trzeba kilku pokoleń edukacji i solidnych regulacji prawnych......
  6. Ha-ha! Dunaj-jak łatwo znaleśc małemu psu dom to sie przekonałam wziąwszy 1 raz z litosci małego kundla który od 2 lat wisi mi na stanie! No cóz-Melman nie jest taki łapiacy za oko jak plamiasta Tajga to i stanowisko było twarde...;)
  7. Mysle że czesć ciotek wie,ale jak już wyszło na molosach-obłozenie dogami jest duże i to zdrowymi..a domów stałych niewiele,nie mówiąc o takim co by jeszcze psa rehabilitował.... organizacje sądzę ze po prostu mierzą siły na zamiary, z pustego i Salomon nie naleje,dlatego ostatnio info o kilku zdrowych dogach za darmo przeszły bez echa:( oby w dobre rece trafiły a nie do pseudo.... Ja moge tylko trzymać kciuki skoro podjełyscie sie ratowania go i czasem podrzucić wątek.....
  8. Raki jest z adopcji....:) ta co była uwiązana w lesie..... hmmm-wiesz-ja mam troche uraz na "szkoleniowców i behawiorystów" bo się nacięłam, a troche pewnie dlatego że jak się samemu pracuje od kilkunastu lat z trudnymi zwierzetami to jakoś nie po drodze do innych z branży pokrewnej:evil_lol: dzis za to jest modelowo...psu sie nie da zrobic psychoanalizy zeby sie dowiedzieć co go gnebi i co przeszedł....sama miewam napady depresji to może i jej pozwolę:lol: Mel się z lekka na mnie obraził-znów mu uszczelniłam ostatnie rozerwania siatki i nie ma spacerków za mną na pole...jakos mi sie nie usmiechało tak nieuważnego psa mieć przy pracującej rotacyjnej....Jego mozna przejechac samochodem albo ciagnikiem jak się go nie odciagnie!!! Jak sie juz to siano skończy i żniwa to nadrobimy spacery, na razie nudzi sie jak mops......
  9. Mel jest naprawde w tej kwestii całkiem normalny(oprócz leku przed trzaskiem elektrycznym i głuchniecia kiedy bardzo chce być dłużej na dworze ;) ) natomiast Rakija jest pokręcona jak korkociąg...Wczoraj wieczorem znów miałam z nia akcje z wstawką dużej agresji i cały czas analizuje i nie jestem w stanie rozplatać jej motywów i myslenia. Normalnie nie wiem o co jej idzie a niestety od mojego wypadku pogorszyło jej się z lekka...ehh
  10. Oczywiscie! To nie pluszowa zabawka tylko normalny samiec, a próba sił nie jest niczym tragicznym, ale własnie dlatego dogi(i nie tylko) nie sa pieskami dla kazdego. Najgorzej gdy ludzie profilaktycznie-ze strachu tłamszą psa i albo pozostaje on nieszcześliwym frustratem albo w końcu wybucha..a wtedy mamy medialna sensację.... Mel jest przemiłym i pogodnym chłopakiem,zwł że bezkonfliktowym z innymi psami....
  11. [B]AnnaEwa!!! ale mnie chodziło że jak nie ma żarcia które moga wpie...ac myszy to ich nie ma!!! a nie że jak nie ma żarcia dla kota:) Kot łowi dla zabawy wiec musi byc najedzony i lubiec te sport po prostu.......[/B] Ja odkad mam silos na zboże to myszy ilośc baaardzo gwałtownie zmalała-tyle co w słomie i oborniku siedzą, ale nie właza mi już do butów.......
  12. Może urób na Melmana? On stado super znosi-wrecz uwielbia:)
  13. Podniosę...sama mam doga na tymczasie od marca plus swoje wiec kasowo maaarnie:( Niestety,choc trudno nam to pojąć ale najlepiej jest odejsc szybko a nie męczyc sie...coś o tym wiem jak ciezko jest gdy czlowiek w momencie zachorowania przestaje nagle móc zdecydowac o chwili w której chce odejść (zdrowy może) i można tylko czekac i cierpieć....A złe nie jest zakończenie a cierpienie... Dobrze ze jesteście z Babcią-to dla niej wiele na pewno znaczy. Trzymajcie się!
  14. Nie wiem-na gruncie to chyba 10 czy 15lat........ Mój chłop mówi ze zdecydowanie za kt krótko na zasiedzenie.....")
  15. Melunio tak zasmakował w tapczanie, że prawie z niego nie schodzi i zaczęło być problemem wygonienie go żeby pościelić na noc-bo zaczyna cierpiec na to samo zwiotczenie mięsni jak wtedy gdy nie chce wracać jeszcze z podwórka. Wczoraj zaczełam go sciągac za łapy-ale Mel zdechł-troche pociągnełam i bałam sie zeby mu coś nie naciągnąć;), wiec zaczełam go podpychac każąc złazić-a ten warknał na mnie-ochrzaniłam,złapałam za dupsko żeby zepchnąć i Mel zaatakował...... nie wiem na ile powaznie ale wystarczajaco ostro i gwałtownie-a ze mam dobry refleks to nie dotarł do mojej twarzy bo dostał solidnego strzała w łeb az go wymiotło i poprawke w dupe obrozą którą miałam pod reką...... Nie stosuję do zwierzat przemocy, co nie przeszkadza ze grysc mnie tez nie bedzie,wiec na ekstremalne sytuacje-takie same reakcje...Po 15min przyszedł z legowiska bardzo skruszony przeprosic sie, wiec go wymiziałam i wyprzytulałam-bo nigdy nie działa sie wstecz-wiec było mineło. Oczywiscie w nocy wlazł do nas z Herba bo okazało sie ze nie mam na siebie miejsca-skopałam go w półśnie. Rano tez jak tylko sie obudziłam to wlazł do mnie i sie wtulił słodko-jak to on. Ale jak przyszło do ścielenia to nie musiałam sie juz prosic-kazałam i zlazł.Czyli coś z lekcji wyniósł i przeprowadzona była prawidłowo bo nie ma do mnie urazy:evil_lol: A teraz znowu dla odmiany z Rakiją wlazł i śpią jak zabite....Jak to łańcuchowiec zasmakował w komforcie...... Taki mały zgrzyt w słodkiej całosci, żeby nie zapominac ze to pies,samiec i to średnio karny i napewno nie maskotka dla dzieci choc taki całuśny. Ma za soba pare lat zycia bez zasad i tylko 5 mies zycia z nimi-wiec i tak świetnie mu idzie:loveu:
  16. I fajnie cie widziec :loveu: Maryna ale nie koszenia łak-tylko trawnika:eviltong: zreszta dzisiaj skosiłam większość...... A to na pare godzin to wpadaj tylko poczekaj aż sie zniwa skończa u nas bo z czasem to tak średnio a na ciągniku sie kiepsko gada:evil_lol:
  17. To nawiedzaj-tylko z namiotem-uprzedzam.....Melman zajął ostatni wolny kawałek podłogi na którym możnaby gosciowi kocyk rzucić na noc:diabloti: A i dodatkowa para rak np do koszenia sie przyda:evil_lol: Odetchnę jak ta stajnię skończe i zrobie w niej ze 2 pokoje dla gości! A wszystko przez to że po wielkiej chacie wydawało mi sie ze takie maleństwo mi wystarczy:angryy: sprzatania bedzie mniej.......hahaha-głupiam była jak but:shake:
  18. a więc zasada o kant.......potłuc:) ja znam lepsza-jak nie ma żarcia to nie ma myszy;)
  19. he-he:) dobre-ale...koniom sie nie robi zastrzyków ze szmatą na łbie:evil_lol: wiec czemu końska metoda?? ja bym powiedziała że mafijna-bo oni worek na łeb kładą ofiarom:diabloti:
  20. :evil_lol: ojtam-ojtam........ najwyżej mały gurek-ogórek;)
  21. :) pomysłów to mi nie brakuje...tylko kasiorki do realizacji to baaardzo.........................;)
  22. Na poprzedniej stronie macie post i jeszcze 1 fotkę.... Nowy aparacik do fantów nadaje sie wyłacznie do nich.....totalne dziadostwo-pies nieostry, kolory powalone,koniom tez ani jednego zdj nie udało mi sie zrobic-wiec moge zapomniec o nich dopóki nic normalnego nie kupie:( [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/820/dscf0015lb.jpg/"][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/5543/dscf0015lb.jpg[/IMG][/URL] a tu wkleje to co robiłam,co taka zrypana byłam..... zakatek grillowy zyskał nowy design:) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/707/dscf0037pt.jpg/"][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/2587/dscf0037pt.jpg[/IMG][/URL] oraz klinkierowe ściezki żeby dotrzec do niego sucha noga i bez poparzenia o pokrzywy:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/405/dscf0035wy.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/2773/dscf0035wy.jpg[/IMG][/URL] a wsio temi rencamy-co bardzo zawsze cieszy.....
  23. haha-oczywiscie i tak sie w nocy wwalił i spał ze mną tyle że dyskretnie nie przy głowie jak to robi zazwyczaj...... ehhhh Dziś się z babka pozarły-tzn pyskówa była bo sucze ze mna leżały o 5 rano mnie ból nogi wybudził i tak sobie czytałam- no i Mel stwierdził że jakaś tam szpara miedzy nami istnieje-po czym jak to on-szybka decyzja jeszcze szybsza akcja-wskoczył i natychmiast padł wiec towarzystwo zdołało zareagowac dopiero jak sie zwalił na nie.Babkę w ściane wbiło wiec zaczeła charczec wkońcu sie zerwała,ale ze była pod parapetem okna to nie mogła wylesć, Rakija jak ktos pyskuje to czesto się dołącza,Mel zaprotestował absolutnie nie majac zamiaru się ruszyć z obranej pozycji.Zakotłowało się wszystko gulgoczace,Herba jakos mi "bez łeb" przepełzła na ziemie oburzona,Raki się rozwaliła szerzej korzystajac z miejsca,a Mlunio wtulił we mnie głebiej i z miejsca zachrapał pełen wiary w trafność podjętej decyzji.... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/202/dscf0017a.jpg/][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/8765/dscf0017a.jpg[/IMG][/URL]
  24. i co? znaczy boisz sie myszy???
  25. Pierwsze dwa trzy dni to chyba z reg.nie najlepiej sie suki czuja po zabiegu bo goraczka skacze, ale mam nadzieje ze lada chwila bedzie poprawa:)
×
×
  • Create New...