-
Posts
23810 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Norel
-
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
od Mela w lecznicy to raczej wszyscy na kilometr sie trzymali i z rezerwą... za to obcy-mimo tabliczki na bramie potrafia mi wlesc(musze na tabliczce przykleic zdjecie doga,bo może myśla że lata i mały kundelek?) tak że zakupiłam kłódke i zaczełam zamykać brame....uciążliwe ale lepsze niż ewetualne pretensje... wiem ze to nie watek o tym ale od dłuzszego czasu mnie korci jak tak czytam....jaki sens ma uzywanie klikera? już wyjasniam pytanie-przeczytałam całą fachowa serię artykułów o treningu koni z wykorzystaniem klikera i ni hu-hu nie moge zrozumiec.. zadne zwierze nie reaguje pozytywnym skojarzeniem na klikanie-trzeba to wdrukować kazdorazowo(a potem podtrzymywac przypominając smakołykami) zaczynając od łańcuszka komenda,czynność,nagroda smakowa i kliker w kupie po to zeby jak koń(czy pies) nauczy się kojarzyc czynnośc ze smakołykiem,hasłem i kliknieciem wycofywac się powoli ze smakołyku jako motywatora. sory ze nie pisze fachowa terminologią bo mi sie nie chce szukac artykułów. No więc tu jest to co mnie dziwi-jeśli koń(zostane przy mojej branży) reaguje mi pozytywnie i płynie wykonując na komendę czynność to po co mi to kliknięcie?! pytam bez złosliwosci-z ciekawosci co mogłoby mi to dać.... -
Konie "trzymam" na pastwisku....-ale kucki chodza po ogrodzie-depcza,właża kopytami i podgryzają;) ale nie dają rady całości zadeptać.... Natomiast psy też depczą-jak nie wiecej bo jeszcze dupska kładą łamiąc roślinki(kuce jednak nie kłada się w nie...) na szczescie nie kopią-nie znosze kopiących psów:) Młody ogródek na pewno gorzej znosi takie rzeczy-natomiast u mnie po prostu co jakiś czas coś z ogrodu "znika" dosadza sie w to miejsce coś odporniejszego lub kolejne...i tak po troszku wymiana idzie bo czasem moje marzenia sa za delikatne na tą zwierzeca pielęgnację.... Ale mam zakusy na odgrodzenie w tym roku sadu kucom,ogrodu osobno a podwórka psom(ogród tylko ze mnę-pod kontrolą).....chodzi nie tyle o zniszczenia co o....łatwość zbierania kup-bo teraz przypomina to mniej wiecej poszukiwanie zaginionej arki........(powierzchnia i zazielenienie....) Gabi w rabatce...... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/638/dscf2468o.jpg/][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/7011/dscf2468o.jpg[/IMG][/URL]
-
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
zapraszam na bazar............... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212133-Dla-PRAWDZIWYCH-MĘŻCZYZN-I-PRAWDZIWYCH-KOBIET-na-dogi-do-14.sierpnia?p=17357902#post17357902[/URL] -
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
zapraszam przy okazji na bazar dla dogów..... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212133-Dla-PRAWDZIWYCH-MĘŻCZYZN-I-PRAWDZIWYCH-KOBIET-na-dogi-do-14.sierpnia?p=17357902#post17357902[/URL] -
zapraszam na bazar dla prawdziwych mężczyzn i ...prawdziwych kobiet;) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212133-Dla-PRAWDZIWYCH-MĘŻCZYZN-I-PRAWDZIWYCH-KOBIET-na-dogi-do-14.sierpnia?p=17357902#post17357902[/URL]
-
a róznie mieszkałam,ale w mieście;) z grubsza. Allu-jak duzo wody to za 2 lata dorosna,tylko wiekszość zielonych wczesniej kwitnie. Jak dożyjemy to może variegaty utne na jesieny bazarek-na razie jest tak mokro i grzybowo w powietrzu że połowa robionych sadzonek mi...zgniła...
-
Biedne psiaki....kiedys takie "modne" teraz chyba niespecjalnie....sporadycznie widze jakiegoś w miescie... Jesteśmy wszyscy umęczeni deszczem i dokładnie zalani-wybiegi ale i ogród wyglądają jak pola ryżowe-woda stoi, wyzsze warzywa-jak kukurydza-zaczynają się...przewracać w rozmiękłej ziemi... Przechwaliłam ze nie pada-chwilę nie padało a potem nadrobiło bardzo dokładnie-ale zdążyłam zrobić znudzonemu Melowi zdjęcie na tle rabatki z hostami, trawy jak widać nie ma jak skosić... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/9/dscf9286l.jpg/"][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/4056/dscf9286l.jpg[/IMG][/URL]
-
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
No to widzę akcja przebiegła pomyslnie:) -
Ale jest też miły aspekt stada z samcem tak komunikatywnym jak Melman- od jakiegoś tygodnia wydaje mi się że w końcu otworzyła się(oczywiscie jak na nia....) Rakija-suka którą ciężko było do końca zrozumiec,nieco autystyczna,często agresywna w formie obronnej-ale naprawdę ciężka we współzyciu i kochaniu..... Teraz stała się zdecydowanie i nagle bardziej otwarta-prawie nie dryga nerwowo na dotyk,sama sie czesto przychodzi pieścic(wczesniej żadko i...dziwnie-łatwo przeradzało sie to w złosc),inicjuje ze mną coś w rodzaju zabawy-dalej opartej na warczeniu i podgryzaniu ale w innej tonacji i z wesołym wzrokiem (w dawnej tonacji to Herba od razu przerywała te "zabawy" odpychając Raki ode mnie ewidentnie w obroie, zjeżona).Bawi się trochę z Melem i naprawdę dużo-dużo więcej ze mną przytula.Co mnie ogromnie cieszy:) bo nie potrafiłam dotrzeć do jej dziwnej psychiki nie wiedząc co z nią się działo zanim zwyrodnialec przywiązał ją w lesie......
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
ja tylko jednym okiem bo fanty na bazar usiłuje obfocić i ogarnąć.... -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Mnie proza zycia odgoniła od kompa-robie przetwory i usiłuje ogarnąć fanty na bazar...ale jeszcze troche przede mną.... -
Mielismy z samego rana akcje.. Na podwórko wszedł jakis mały piesek pewnie suki czujac no i......psy dopadły go pod silosem-dobrze ze wypadłam na dzikie wycie psa-kiedy moje właśnie usiłowały go zagryżc-tyle że przeszkadzały sobie nieco nawzajem-oczywiscie głównie robiła to Rakija,reszta dopadała tylko..wydarłam morde tak że robotnik przysiadł a mnie gardło boli do tej pory, ale psa dało sie wywlec ledwo lekko pokaleczonego i wypuscic za brame-od razu pobiegł w konkretym kierunku-znaczy miejscowy zdecydowanie. Suki i samiec to jest pełne stado.....a stado i własny teren= mieszanka zabójcza dla intruzów. No to miły poczatek dnia;)
-
Maryna-w porządku:loveu: jestem bardzo liberalna w poglądach(jak na ten kraj):evil_lol: Jak nie pokochac psa przez tyle miesięcy? Ja nie umiem rozgraniczyc-to moje psy-a ten choć jest od miesiąca-czy pięciu to nie mój,obcy,nie ma co sie czulic.....zwł że nie sa w kojcach tylko w domu wiec wsio rawno.. a wogóle to tak lubię żółte pręgi i jakiegoś pecha mam do tych czarnych ścierwojadów:diabloti: zastanawiam sie czy juz tarnikować pazurki?(ja nie obcinam z reg) chyba lekko boczne zetrzemy. Konie będę odrobaczac to się załapią-zdaża im się końskie biszkopciki przyciąc więc trzeba je profilaktycznie odrobaczac czesciej...
-
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
naszym też nikt sie nie interesuje.................ehhh -
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
docha-może sie mylę w sprawie tej suni, ale znane mi psy które reagowały agresją lub lękiem na dotyk i czułe słowa były maltretowane przez dzieci (to znaczy oczywiscie słodkie dzieciaczki bawiły sie pieskiem)............ Tak na chłopski rozum-psy łatwiej pokastrować.....(nie mówie że rep.Mercy, chyba że furciaczek też ma repy?) ale i jej to sie na przyszłośc przyda. -
Popołudniowe drzemki............... "jedzie pociąg....." czyli synchronizacja spiacych łapek:) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/24/dscf9231w.jpg/"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/4403/dscf9231w.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/845/dscf9279.jpg/"][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/4097/dscf9279.jpg[/IMG][/URL] To sa 2 ulubione pozycje Mela do spania, bywa ze nie wchodzi na tapczan 2 dni, a potem ma ochote i błyskawiczna decyzja-ładuje sie i pada uprzedzajac wszelkie protesty pod pachą wybrańca.(czyli głównie moja).Wzdycha i wtula się po czym w minute zasypia snem sprawiedliwego. I to autentycznie-tak mocno i słodko że nawet mój tz leży i mówi-nie moge zrobić tego i tego bo synio śpi-obudził bym go.:) A synio potrafi spac tak nieprzerwanie-bez drgnienia oka spokojnie i pół godziny.Nie jest to psia drzemka czujna, tylko totalny odjazd-o ile oczywiscie poduszka spokojnie coś tam czyta(lub tez śpi) i sie nie kręci.......A śpi się z nim cuuudnie;) Drugie zdj to było oglądanie filmu-Melut podjał decyzje, błyskawicznie wpadł pomiędzy nas i zasnął.Sapał tak że mojemu tz długo nie trzeba-i też zasnął..no to cicho wstałam i pstryknęłam rozgardiasz........ wczoraj znów burza była-moje suki doprowadzą mnie do szału-Rakija jest tak autystyczna wręcz że mi ręce opadaja-wczoraj wlazłą na słoki z przetworami czekajace na zniesienie do piwnicy i rozgniotła jeden słój ogórków zanim ja stamtad zdarłam za wszarz......ale nie pokaleczyła sie. Melman jest ostoją normalności w tym rozhisteryzowanym babińcu......
-
Nie...absolutnie nie leciał z radoscią-leciał żeby mu najlepiej troche gaci wyrwać za niedozwolone przez pania podchodzenie.Ludzie za bramą są traktowani przyajmniej bardzo ostrym szczekaniem a czasem takim własnie atakiem, że pan pies zapomina sie kiedy zaczac hamować........ Melman nie wita specjalnie radosnie obcych-owszem toleruje, da sie głaskac, ale przy jakimś jego zdaniem nadmiernym kręceniu się czy nie takim wejściu-od razu zrywa się z warkotem i ostrzegawczym szczekaniem, potrafi tez w desperacji wyjatkowego tempaka złapać za rękę ostrzegawczo,czy strzelic pyskiem, no bo co ma zrobić jak ślepak nie reaguje na proste ostrzeżenia?,,,Ale poza domem na spacerze, wyjsciu jak u weta jest bardzo grzeczny i nawet nie burczy w zadnej sytuacji(jak na razie) Za to ze mną bardzo fajnie bawi się w skakanki-gryzanki i czasem jak ma nastrój w chowanego-czyli wpada za jakis przedmiot waruje warcząc i na odpowiednie pobudzanie wyskakuje z charczeniem godnym lwa zeby sie odbic ode mniebokiem,dostac targańca i porcje warczenia z mojej strony, zrobić piruet w skoku, zajęczy galop w kółko i znów przypaść za przedmiotem wystawiając łeb. Z tym że człowiek ślepy i nie kumaty za nic sie tak nie pobawi bo na nie takie sygały zabawowe Mel sie zniechęca i błyskawicznie głupiego delikwenta olewa na zasadzie-dorosnij to może sie kiedyś pobawimy sieroto.......
-
Mel grzecznie robotników toleruje,daje sie pogłaskać i nie szczeka, za to ostatnio sasiada pod brama tak powitał że praktycznie rozbił sie o brame bo w dzikim pedzie nie wyhamował(ale sąsiad zbladł:))
-
dożyca Tajga znalazła swoich ludzi!!! Stowarzyszenie Dogi-Adopcje
Norel replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Dobry, niezalezny pies,który się nie łasi do każdego kto go wyrwał z domu.... Bardzo mi się podoba:) choc na pewno trudniej wkupić sie w jej łaski. -
Fart- mix labka z molosem wyrzucony z samochodu
Norel replied to Glutofia's topic in Już w nowym domu
dla mnie on jest zdecydowanie z labkiem-bo jak pisałam miałam taki mix wyżolaba:) -
i to po pewnych widocznych sukcesach w odchudzaniu!
-
Raczej spokojnie-nie irytuję się,nie ciumkam też ale i nie krzyczę, zachowuję ton uspokajająco-gawedziarski lub z domieszką dezaprobaty.Przy takiej mocnej burzy jednak zostaję z nimi-puszczam film,zapalam swiece jak pradu brak-jedno zawsze włazi na tapczan,drugie kładzie się ziejąc koło tapczanu-co jakiś czas smyram ręką,zagadam spokojnie, czasem robię jakieś monotonne prace domowe które uspokajają swoją znajomością-gotowanie,zmywanie itp. Wczoraj złapało nas na dworze a ze suki bez obróż to z trudem wyhamowałam Raki za kark prawie sobie palce łamiąc i wlokłam bydle do domu bo tam nigdzie mi w panice nie zwieje,a niestety leci przed siebie nieprzytomna.Jak z nimi jestem to nic nie niszczą. Zważyliśmy towarzystwo na nowej DOKŁADNEJ wadze. Melut waży 48kg (Herba 50kg,Rakija 72kg).
-
zaszczepiliśmy sie dzisiaj na nosówkę i inne świństwa-czas najwyższy. Burze były straszne-suki po ścianach łaziły a Mel tylko zirytowany ich histerią...Rakija to zaczyna przechodzić samą siebie!! Dostały kości do zajęcia ale w sumie tylko Mel skorzystał-mam nadzieje ze nie bedzie bardzo rzygał w nocy;) bo po kościach ma do tego skłoność, wiec staram się nie dawać, ale ktoś te wędzone schabowe z mięskiem musiał zjeśc-mnie jakoś zapach odrzuca..... A teraz towarzystwo odsypia nerwy...