Jump to content
Dogomania

Norel

Members
  • Posts

    23810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norel

  1. Sybir jest psem o dośc silnie rozwiniętym instynkcie obrony swojego stada. Dziś na spacerze do opiekuki z psem podszedł sąsiad.Wszystko było ok dopóki nie wyciągną ręki do psa-wtedy od razu Sybir skoczył z warkotem.Tak więc jest to wspaniały przyjaciel ale nie dla staruszka czy wyprowadzania na spacer przez dziecko. Sybirek potrzebuje tez solidnie ogrodzonego terenu bo znudzony bez problemu wdrapuje się po siatce i wychodzi......... Na spacerach chwilowo nie jest spuszczany-jest na długiej lince. W domu bardzo kochane psisko:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/64/dsc02412t.jpg/][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/1360/dsc02412t.jpg[/IMG][/URL]
  2. Tak jest-czekamy:)
  3. Będę podnosić-ponieważ Sybir jest u mojej przyjaciółki-naprawdę bardzo pilnie potrzebuje domku!! I to domku z osoba bardzo aktywna która zapewni psu bardzo intensywne spacery(np rowerem) żeby go zmęczyć.Sybir potrzebuje mnóstwo ruchu,zajęcia-absolutnie nie nadaje się do życia z typowymi spokojnymi spacerkami.......
  4. Więc zimą poważnie pomyślimy i Alli pod krytykę poddamy:) Teraz jestem zbyt zapracowana na cokolwiek:( Główny bohater poczuł się straszliwie zagrożony próba mojego Tz-a który chciał zajżec co ja na kompie robie.Rozpętała się straszliwa pyskówa wspomagana przez Rakiję a zakończona wyścigiem do tapczanu-przy czym obaj-Tz i synio wpadli na niego niemal równocześnie w stylu dobrego bramkarza.Z tym że tz wylądował na dole waląc przy okazji łbem(pardon-głową) o parapet a Mel ułamek sekundy póżniej centralnie na nim. Więcej miejsca nie było bo leżę ja z laptopem i Rakija.... Po czym zalegli przytuleni słodko. Ale długo nie ulezeli bo jednemu przeszkadzało 50 kilo na brzuchu, drugiemu koscisty "materac".:) Niedlugo chyba będę robić bazarek na nowy-uzywany tapczan-bo ten własie chyba się powoli...rozjeżdża...:)
  5. haha-dobrze-wydam w 4 egzemplarzach na mojej własnej drukarce zrobione najpewniej:) ale zimą bo teraz nie mam czasu.......oby ktos wziął 2 pozostałe.....;)
  6. Jak coś wyjdzie to na pewno dostanie od moich koni "działke" bo jestem przyzwyczajona do preparatów cortaflexa z hialuron. w formie chelatów wspomaganych innymi dodatkami zwiększającymi wykorzystanie:) Tak-na szczeście u nas już przynajmniej 2 wetów ma przenośne rtg nie zwykłe a cyfrowe najwyzszej klasy i BARDZO życzyłabym sobie mieć zrobione czymś takim prześwietlenia-gotowa byłabym zapłacić te 60zł/szt :) a nie to g....co u nas w szpitalach gdzie wieszamy zdjęcie i medytujemy z panem doktorem co tam jest(a w gorszym wypadku dr mówi że nic nie widzi bo mu się nie chce zgadywac...) Bo rozumiecie-ja w kolanie nic nie mam-tylko czemuś problemy z chodzeniem-dziś jak mi "puściło" to aż skręciłam noge w kostce-bania solidna wiec jutro pewnie będziemy zgadywać na rtg czy kostka cała...ale ja mam odporność mutanta więc pewnie cała:) Wredny Melman wyjadał mi dzis orzechy z wiaderka które na chwilę odwiesiłam na płot-wracam-a ten drań sciągnał sobie kumpelę-czyli kucke która normalnie nie tknełaby orzeszka..w wiadrze zostało mi na dnie....no szlag....Nie dostały za to obiadu(tzn psy a nie konie) ale sensacji żadych nie było czyli więcej wyżarł kuc. Mlut za to dzisiaj wylegiwał sie w pościeli do 9tej-bo zdecydowanie nie miał ochty złazic żebym pościeliła-szczęśliwy że ma całe łózko dla siebie-bo Herba rano wstaje(ja też) a Rakija na posciel się nie kładzie-dopiero jak pozbieram. W końcu siłą spod niego wydarłam pod pełnym wyrzutu spojżeniem które sugerowało dobitnie że traumę spowodowałam u niego trwałą i nieodwracalną na co najmniej najblizsze....4minuty...;) idę spać bo mi niedobrze z bólu i nawet mi sie nie chce w necie grzebac....:(
  7. Glucia-nie kojarzę arlekinki z głowna-tzn nie udało sie jej wyrwać??
  8. Ja nie musze dyndac z nim do lublinia:)-bo mi mój wet przyjedzie z rtg do domu jakby co.... no to zobaczymy za 2 tyg mniej więcej bo go bedę brać do usg.
  9. kurcze-na tych pierwszych fotach to równie chuda jak był Melman.... duza różnica czasowa między tymi poszczeniakowymi zdj i pózniejszymi?(tzn u was juz była czy u włascicieli sterylka była?.. Oby sie coś ruszyło z adopcjami bo wszyscy będziemy mieli nowe pieski na...ds ;) Wystawy są dośc męczące tak dla psów jak z mojej perspektywy-dla koni-zwł tak młodych jak Twój:)
  10. Kiedy nie mam......... Mam kupe roboty przy stajni,ogrodzie, ledwo skończyłam na rehabilitacje jezdzic po prostu brak czasu na chodzenie z aparatem... Największa rozrywka to teraz rano jak się Melut zamieni z Herba miejscami i uwali sie mi pod pachą przytulony,pochrapie sobie przez te pół godzinki zaim mi leki zaczną działać,czasem mi coś wykasuje łapą jak mu nie pasuje;) wczoraj zudzony wywiał mi na łąkę przy karmieniu koni musiałam się dobrze nadrzeć zeby wróci do mnie i suk,ale po prostu nie ma kiedy teraz iść na długie spacery-jesień jest zbyt goracym okresem na wsi zwł po deszczowym lecie,kiedy kumulują się prace..... Do tego musze sie wybrać po zakup obrozy na klik bo stara nie bardzo a kucka właśnie swoja rozwaliła i nie zdążyłam zabrać dla Mela więc chwilowo Herbusiowa mu zakładam bo babka i tak bez smyczy chodzi z grubsza całe życie(urok wsi i posłusznego psa) a co sadzicie z tym jego wyginaniem grzbietu? pozostałośc po cięzkim życiu trwała, czy trzebaby się w to bardziej "wgłębić" ??
  11. Czy możecie potwierdzić wpłyniecie kasy na moim bazarze zeby go moza było w końcu zamknać? Podawałam wcześniej linka wraz z prosba;) ps.Veticus to nie klinika, tylko zwykła lecznica dla zwierzat, nie szafujmy klinikami choć to ładniej brzmi...wiem bo wysyłam im zakupy ode mnie i mam dokładne dane i adres firmy;) Mizianki dla Biga!!!
  12. Ha! i to jest zagadka-gdzie pierwszy i skąd drugi? :evil_lol: Mel dziekuje za komplementy,bo trochę niepełny z niego dog ale za to jaki słodziak......
  13. Mój mały obrońca:) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/832/dscf0382uh.jpg/"][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/3541/dscf0382uh.jpg[/IMG][/URL] Nie wiem czy to jest efektem skundlenia że tak powiem czy trudnego dzieciństwa-Mel czesto-zwł jak wstaje idzie taki z wygiętym w lekki łuk kręgosłupem lędżwiowym...Widac to też na łóżku-dozyce leżą zawsze niemal rozwalone jak deski-Melut żadko-z reg jest zwiniety w kłebek mniej lub bardziej.... Ale nikt tak nie kocha i nie przytula jak Melmanos:) dupiaty aparat i takowa jakosc zdjeć....;( [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/59/dscf0385m.jpg/][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/2189/dscf0385m.jpg[/IMG][/URL]
  14. Allu-dziekuję za numer konta-widzę że robisz za opiekunke wirtualna Biga:) Internet mnie wyrzuca i nie mam czasu ani możliwosci łażić po stronach i szukać bo mnie wyrzuca-dlatego prosiłam prowadzących o PW.....dobrze że jest ciocia Alla;) pieniądze przelane- prosze potwierdzić na bazarze wpłyniecie pieniedzy (426zł) żeby mod mógł go zamknąć a ja żebym wiedziała że doszło. link do wątku http://www.dogomania.pl/threads/213177-ZAKOŃCZONY-rozliczam-dla-doga-do-26.sierpnia?p=17474451#post17474451
  15. Poprosze o numer konta na pw-powinno mi się dzisiaj udać odebrać ostatnią zaległa wpłatę z bazarku i w końcu mogłabym przelać pieniądze dla psa.......jesli wpłaty nie odbiore to przeleje bez niej a na bazarze wpisze ze nie wpłacono.
  16. witaj Allu!! Dzisiaj zwierzaki się kisiły bo mielismy wielkiego grilla i nie miałam zamiaru jeszcze sobie dokładać a głowe zeby ktoś któregoś psa nie wyprowadził z równowagi, więc w domu spały. Mlut był tym oczywiście rozżalony-a wtedy od razu wygina grzbiet w kabłąk lekko...ale troche wygłupianek i mam nadzieje że już mi wybaczył:) Troche uwolniłam dom od much i komarów opryskiem,bo nie moge prawie wcale lampy owadobójczej używac. Może komus wydawało się że przesadzam-ale Mel boi się trzasku prądu do szleństwa.Jak? a no tak-ze kiedy złapał go znienacka strzał w kuchni koło stołu-wyrwał w takiej panice że puściły mu zwieracze...... Było tak straszne i budzące litość, że jak tylko domyłam kuchnię lampa poszła do pudła-będzie do stajni....nie ma mowy żeby się do tego przyzwyczaił. Jutro wybierzemy się na jakis spacerek mały w przerwie prac budowlano/hodowlanych;) to się potworki rozerwą nieco. Tak jak Mel wcinał śliwki z pestkami-tak teraz razem z Rakiją zajadaja się orzechami laskowymi....Orzechy juz spadaja a ja nie miałam czasu wszystkich jeszcze zerwac i okazało się ze piesy bardzo wydajnie mi pomagaja....jak mam opóżnienia w strącaniu orzechów to usiłował mi z wiadra ukraść.....Od razu zaznaczam ze nie wiem czy ze skorupka jedzą-chrupią bardzo więc pewnie tak.I zdecydowanie nic im nie jest więc co mi tam-niech jedzą-w końcu aż tak dużo tego w siebie nie przyjmą..... Padam spac bo niewiele dzis spałam...
  17. Nie zapominaj że mojego Tz-on potrafi zaatakowac-ostrzegawczo i bardziej "krzyczaco" ale zdecydowanie odgradzając pańcie,odpychając go..nie zawsze oczywiscie ale są sytuacje gdy uznaje ze ma mnie bronic. Mitygowany daje sie mu prztulic i wytarmosić jak najbardziej ale zalega wtedy przy mnie i jest na posterunku;) Czyli tak szczegółowiej-mój tz mu z lekka ..."zwisa". Bywa że ignoruje go do tego stopnia ze chłop za nic go nie zwoła z dworu i ja musze wstac... A gdy Mel sie smuci to smuci sie bardzo-robi sie taki maleńki, taki skurczony do wielkosci spanielka z oczkami jak kot ze shreka-zbolałymi na okrucieństwa tego świata-nic dziwnego że mój tz chciał go wręcz ręcznie karmić na łózeczku...:) W dziwny sposób bardzo ceni te jego wokalno-kłapaniowe protesty i czasem odnosze wrażenie że obaj świetnie sie tym zaczynaja bawić......... Gdyby nie moje bycie na zwolnieniu i niepewne widoki na prace po rehabilitacjach/a wiec warunki finansowe to chłopak pewnie by został-marny ze mnie DT.....
  18. Wczoraj miałam wyjazd i wróciłam dzisiaj dopiero. Mój tz przeklął psy bo spał na górze wiec zostawił im otwarte drzwi (ja w nocy babcię wypuszczam bo już musi wychodzić dodatkowo) efekt był taki że Melman wychodził co chwila-byle samochód jakiś przejechał i wył.... Do tego zwinął się w smutny kłebuszek na łóżku i nie chciał wcale jesc nawet jak mu pod nos miskę podstawiał... Tak niunio za pańcią teskni...
  19. Za to Rakija kopie w gnoju-zwł starym-takim sypkim i wraca cała dokładnie nim namaszczona z przewagą łba i grzbietu....:(
  20. Ania-nie wiem czy doczytałaś gdzieś tam indziej ze kase przelałąm ale z datą przyszłą-na 1wrzesnia ustawione bo mi sie limit wyczerpał wiec wtedy dojdzie-zebys sie nie niepokoiła... Melman ma jakies upodobanie do roślin...czyli jak moje suki z grubsza chodza ściezkami-tak Melman rabatkami-im wieksze go po brzuchu czesza tym fajniej! No i niestety również w najwiekszych sie kładzie wygniatajac je solidnie:angryy: pies demolka.Normalnie ogrodze mu w końcu ogród zeby nie mógł beze mnie wejść...Dobrze ze przynajmniej nie kopie...
  21. No nic-poczekamy chwilę-paczka leży spakowana.......
  22. Ale za to człowiek-to brzmi dum(r)nie...;) Przelewam dziś kasę z bazaru dużego na konto Stowarzyszenia- na jedzenie dla Mela na wrzesień i na odrobaczanie(za Rzenię chwilowo załozyłam..). Rozliczenie wyśle w przyszłym tyg-pod koniec-jak sie oblecę z trasą,sądem i nie umrę po drodze:evil_lol:
  23. Taaa-chyba to że coraz bardziej sie przywiazujemy........ Nie przestaje sie dziwić jak tego piesa skrzywdzono-ten charakterystyczy strzał prądu w duzej lampie owadobójczej wymiata go tak ze mało się o meble nie zabije.........Jedynie mój tapczan uznał za azyl w końcu i jeśli akurat tam lezy to tylko łeb nerwowo podnosi, ale jesli na podłodze......... Widziałam reakcje krów w gosp.gdzie nadużywa sie pałek elektrycznych-podobnie odskakuja w panice-ale juz na widok wyciagnietej reki. Ludzki sadyzm nie zna granic, zwł że i miłosnicy nie wahają się pupilom zadawać razów prądem. Ciekawa jestem wobec tego jakie relacje panuja w rodzinie-czy ukochanych bliskich doprowadza się "do pionu" w podobny sposób?-jak u tego gospodarza od krów którego żona czasem chodziła sina......Ale grunt to przekonująca argumentacja zagłuszajaca ewentualne przebłyski sumienia.
  24. Ale to chyba Główno a nie Głowno...
  25. Teraz o ilustracje ciężko bo aparat poszedł na złom a to coś do fotografowania fantów zakupione nie bardzo ruchome cele łapie.... Bylismy dzisiaj na spacerku-sprawdzić jak schnie sianko.Piesy przeszcześliwe bo przez żniwa sa ukiszone w domu. tarzały sie w trawie jak 3 zajace tylko łapy fruwały. Meluś broni swojej pańci jak niepodległości-gdy tylko wydaje mu się ze ktoś mi "zagraza" wpycha się z dziamoleniem,a jesli lezę na tapczanie to wskakuje od razu-pada pod moja pachę wtulony i przyciska mnie pyskiem i łapą odgradzając od niemiłego intruza. Poza tym to jego ukochana pozycja do spania-ja obejme jego,on mnie i zasypia tylko chrapie jak stary chłop...Robi to tak niezwykle ludzko i głośno że kilka razy dośc nerwowo szukałam żródła dżwieku będąc sama w domu:evil_lol: Ale mnie sie śpi przy nim słoodko....... Apetyt dopisuje,ciagle jesteśmy na 2 kiełbachach bo nie zapasa się-czyli spala i trzeba mu amciu. Marzę o zimie żeby te kupowane co 2 tyg 70kilo miesa trzymać na dworze a nie w zamrażarce-bo juz niewiele wiecej w nią wchodzi,,.......druga by sie dla psów przydała.....
×
×
  • Create New...