Super z tym Fadziochem - miał ogromniaste szczęście Chłopak :)
A co do jutra - ja mogę. Nie wiem jak Basia, bo coś podziębiona, więc nie wiem jak jutro będzie. Ani też nie widać ani nie słychać
Monika a Ty kiedy będziesz wiedziała, bo nie wiem jak i czy w ogóle się umawiać.