Jump to content
Dogomania

bozenazwisniewa

Members
  • Posts

    1006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bozenazwisniewa

  1. witam ,przyczłapałam do Basterka,bo ciotka zaniedbuje info na MIAU:mad:pozdrawiamy
  2. Nie mam za bardzo czasu,ale jesli moge prosic o zdjecia i ew.opis 3-4 psów wielkosci do kolan to bym poprosiła.Piesek nie moze byc stary,gdyz znajoma bardzo przezyła odejscie ich staruszka w lutym.Chciałbym im "cos"zaproponowac do adopcji,bo juz rozmawiałam w tej sprawie.Potrzebuje konkretny opis,zdjęcie,zebym mogła pokazać.Dom spokojny,pies będzie jedynym zwierzakiem Im milszy tym lepiej.Ręczę za ta rodzinę,jak do tej pory nigdy mnie nie zawiedli.Nic nie obiecuję,ale może akurat: [email][email protected][/email]
  3. Ja to zupełnie nie rozumiem jenego:mówia,zeby bronic porzucone zwierzaki,a jak człowiek je znajdzie to nie ma gdzie ich zawiexc....Jak dla mnie to skandal,ze zadna z org.zwierzecych z Warszawy nie pojechała po psiaki,a mój maz grzał 70km w jedna strone,zeby psiaki do nas przywieźć,choc warunków nie mielismy,zeby tu były...No,ale jak widze teraz dobry wybór-psiaki we wspaniałych domach,więc chociaz to daje sens takim działaniom...Szkoda,że ten ostatni na łańcuchu skończył,ale nie miałam na to większego wpływu...:oops: Po tym co my przeszlismy na prawdę przestaję sie dziwic,ze ludzie nie udzielaja pomocy zwierzakom,skoro nie maja dokad ich zawieźć:roll:
  4. [quote name='Lili8522']Ooooo Ciotka szaleć będzie :) Ja się kuruje chodź czasu mało ;) A tu śpiąca mordeczka na pocieszenie że zdjęć dawno nie było :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/225/p5130001.jpg/"][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/9518/p5130001.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] tak jak spał to nie rozrabiał:cool3:pozdrawiamy serdecznie....i wymiziaj tego "obesrańca":mad:co wszystkie materace dwa załatwił z braciszkiem....
  5. [quote name='enia']od tego postu czekam na c.d. i nic..... skoro napisałaś A to napisz B... kolejny raz grasz na naszych uczuciach, lakoniczne inf i cisza....... zaczynam się przyzwyczajać... jeśli Rumcajs jest rzeczywiście b.chory to wklej tu wypis od weta i wspólnie będziemy się zastanawiać co dalej.....[/QUOTE] tERAZ TO NIEXLE SOIE GRASZ..... Jak trzeba byoo pomoc tp cisza....Jak walczyłam o Rumcajsika z białaczka to sobie "grałam"z własnej kieszeni...Dobrze chociaz ,ze Irenka wie na bierzaco,bo do niej dzwone... Nawet nie che mi sie wierzyc, ze Ty to napisaas....szok....kuxwa, szok....
  6. Widze,ze błedów nrobiłamk, ale wkurzasz mnietkimm wpisem,.... Bc moze niewejde dzisiaj i na "pyskówke"nie odpowiem....ale mamco robic.....naprawde.... Rumcio dzisiaj dosta podskrne nawanianie...i takie tam..nie wiem jak sie to nazywa.(mj maz leki prxewozi od weta)...Dostał Renala nie che tego jessc ..Supporta mu dałam strzykawka..jestem tak podrapana,ze forke moge przesłac....Szlag mnie trafi zaraz taka na Ciebie jestem zła.... Nie wiem, czy kiedys podjełas taka decyzje....mnie serce peka...Rozumiesz? Teraz....?
  7. [quote name='enia']od tego postu czekam na c.d. i nic..... skoro napisałaś A to napisz B... kolejny raz grasz na naszych uczuciach, lakoniczne inf i cisza....... zaczynam się przyzwyczajać... jeśli Rumcajs jest rzeczywiście b.chory to wklej tu wypis od weta i wspólnie będziemy się zastanawiać co dalej.....[/QUR Rozliczac mnie nie bedziesz, przepraszam....Kilka razy prosiam o wstawienie zdj ec Rumcia....nie wstawias...Ja nie umiem.... Na dzień dzisiejszy Rumcajsik powinien byc "JUŻ USPIONY"mA NIWYDOLNOSC NEREK , A JA CIAGLE O NIEGO WALCZE....jESLI DO PRZYSZŁEGO TYGODNIA STAN rUMCIA SIE nie poprawi zostanuie USPIONY"...PASUJE? Wszelkie decyzje podejme z Irenka...i Kotkowem...i dla nich kopie przesle.... Prosze mnie wiecej nie "OBRAZAC'-kOCHAM nOCHALKA,ygralismy z biaczka....pewnie Ty sponsorowałas?.Jesli dla Ciebie piszczenie kota to super,, to dla mnie nie...Ja moje koty znam i widze kiedy czas sie pozegnac...niektre maja ponad 15 lat, wiec nie sadx,ze nie dbam o Rumcia....Kocham go i serce mi peka,Rozumiesz? Rozumiesz? Rozumiesz? itp....Teraz nie mam xczasu siedziec i pierdzie c w konmputer...mam inne sprawy..np. sprzatanie po tym jak Rumcajs nasika na chlbebak,albo musze uspic kota jakiemu "wydłubano oczy{-dom forumowy.... A jeszcze do tego "wspaniałego"wpisu dodam,ze jest podejrzenie "ze mam raka"=pasuje...raka slinianek....wkurzona jestem....Zadzwoń jak chcesz sie przekonac do mouego wrtea....Rumcajsik jest leczony...jak jade do weta zycie mu ratowac to nie mam wisyu do ksiazeczki....jest wpis u weta w karcie...a jak przyjechał wet do mnie to nie sadeze,ze tqakie "wydruki sa'..pezyjecha po półnicy.... Dalej?
  8. [quote name='CatAngel']Przybyłam z miau zrobie Facebooka może to pomoże tylko dajcie mi jakiś kontakt(najlepiej tel) żebym mogła tam wpisać... Czekam[/QUOTE] Ja na nk wrzuciłam...link do MIAU...z przekierowaniem na dogo...kurcze, ale smutne to wszystko...
  9. zapraszam na bazarek,moze akurat ktoś potrzebuje:[URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=20&t=117655[/URL]
  10. [quote name='enia']odnośnie tego sikania, to co powiedział weterynarz? badał mu mocz, krew? moja wiekowa kotka ma chory pęcherz i czasami miewa nawroty tego zapalenia, wtedy właśnie sika na podłoge w różnych miejscach bo kuweta kojarzy jej sie z bólem przy oddawaniu moczu, wiec może Rumcajs ma zapalenie pęcherza? musisz złapać siki w sterylny pojemniczek..... a nie straszysz nas , że on umiera:roll:[/QUOTE] ENIA..CZY JA kASZPITROWSKI MAM NAZWIOSKO/...PRZECIEZ NA "OKO"TO PTAK NASRAC MOZE...jAK MOGLUISMY SOBIE POWIEDZIEC "NIEWYDOLNOSC NEREK', PRZECIEZ TO MNIE JAK OBŁUCHEM W GEBE WALNEŁO...jA MAM 2 NERKOWCE KOTY...WIEM CO PISZE..tAK BADANIA MIAŁ, ALE NIE NA CZCZO...BO ZASŁABŁ NAGLE....nIE ZOSTAWIŁAM GO W LECZNICY NA NOC....NIE ZROBIE TEGO..STRES JAKI MA WSADZAJAC GO DO KONTENERKA TO NAWET NIE WIEM JAK OPISAC...WODA Z PYSIA MU LECI I ODJEZDZA, TAK SIE BOI... Kocham go na amen...zrobie wszystko,zeby było lepiej i lepiej,ale wrózka nie jestem...Nocki nie uratowałam...mimo jazdy po wetach...długu wetowi zostało tylko 500+karma lecznicza 200...gdybtm nie dbała o moje koty nie miałabym długu...nie miałabym zapuchnietych oczu i jexdziła gdzie sie da....Kiedytu pisze Rumcajs nasikał na patelnie po nalesnikach...Jezusie...
  11. Brzuszek sie zmniejszył, ale sikał długo.Od wczoraj biega za mna wszedzie....Widac,ze nic go nie boli....Dostaje Renala suchego..mokrego nie ruszaja, nawet z tyńczykiem....Mam szpital w domu i sama mam angine...Troche rozdrazniona jestem... Nie byłabym w stanie go nigdzie oddac....Niestety sika wszedzie, nalał dzisiaj mezowi na patelnie i na krajalnice....To tez troche nas drazni, bo juz jeden dekoder załatwił, ale teraz z ta patelnia....
  12. Kryzys jeden za nami....Sika poza kuweta....ale zjadł juz slicznie rano...Dostaje karme Renal....a kotka malutka Nocka niestety nam umiera...Nie mam czasu teraz juz na nic....Człowiek sobie flaki wypruwa...a tu taki "numer"...Niewydolnosc nerek moze3 sie pojawic ot tak...bez zadnych wczesniejszych objawów...Mam 2 nerkowe....zyja....Jakis czarny tydzień mamy...papuga nam zeszła...po 9 latach razem.....3 noce nie spałam ratujac mała....moze faktycznie rozdrazniona jestem....Rumcia kocham bardzo....i mamdat dostalismy na dodatek....500zł...bo na meza'sie darłam'....zebysmy szybciej jechali do weta....Szlag by to trafił....
  13. [quote name='Randa']????????Już dawno przestałam się o niego martwić...[/QUOTE] Prosze o telefon... Na co chory? Niewydolnosc nerek...Napisałam przeciez....Nigdzie juz z domu nie pójdzieDostał leki mteraz karme dostaje...Przestał płakac... Czuje sie strasznie..uwazacie ,ze moja wina jest? Kilka dni temu mi 2 kociaki utopili oprzed domem...Rumcia kocham ..mohje koty badam...Z białaczki go wyciagnełam....mam dosyc... 'zamorduje'sie u mnie...ok?
  14. Kilka dni temu podjeam decyzje o wyadoptowaniu Rumcajsika...ze wzgledu na to,z jest sliczny i kochany...Zgłosiłam to w Kotkowie... Nestety bedac na wizycie u weta i nagłemu sikaniu Nochalka okazało sie,ze je st ciezko chory...Ma niewydolnosc nerek i ...dalej nie napisze(nie białacka, nie),czas jaki nam został jest chyba krótki.......co znaczy , że umieramy....Pipi nie odebrałas zadnego telefonu...wiec tu pisze....
  15. a mi pani przywiozła maleńka kruszynke ok miesiaca...Zgarneła ja z ulicy w ulewe przy rozjechanej mamusi...Mój maz jeszcze nie wie,ze mała własnie rozrabia z kaleka Nocka.....Ja juz tego nie "ogarniam"....Tyle tego kociego nieszczęscia....
  16. U nas dobrze, Rumcajsik rosnie pieknieje, w oczach...Ma sliczna dłuższa siersc i wspaniałe, lsniace futerko....Pipi niechcacy usunełam Twój komentarz na NK pod zdjeciem kalekiej Nocki jaka od wczoraj stała sie moją rezydentka i nie opuszcza Rumcajsika ani na krok....Jest w sypialni.Przyjechała z Masza na tymczas, ale od razu wiedziałam ,ze juz od nas ngdzie nie pojedzie...Rumcajsik to kolos według tej kruszynki....Jutro postaram sie obfocic kawalera,który własnie swoim slicznym zadkiem zasłania mi klawiature i rozkosznie mruczy...
  17. [quote name='oris']raczej wygląda tak jak wcześniej jedyne co widać to ze ma kłopoty z utrzymaniem sie na tych łapach, nie sa tak sprawne jak wcześniej wet twierdzi ze nie ma w nich tzw. czucia głębokiego[/QUOTE] Musiał sie gdzies uderzyc... spotkałam sie tez z takim objawem kiedy kot miał problemy jelitowe... ale musiał sie gdzies udarzyc...powinien miec "ograniczona przestrzeń'do poruszania sie teraz...
  18. [quote name='elmira']Nie wiem jak można nie chcieć kota, albo dwóch w domu?[/QUOTE] to fakt..gorzej jest miec 19... Oddac kota "bylekomu'to lepiej go nie oddawac....Takie ludzie maja powody "zwrotu'adoptusiów,ze szlag mnie trafia...
  19. [quote name='conceited']haha, no faktycznie parchatki. zamieszcze je na facebooku i gumtree :) ta druga fota jest wrecz ... no istny diabel w kocim wcieleniu:evil_lol: moge tez zalozyc temat na miau jesli jeszcze nie maja.[/QUOTE] JAKO CZŁONEK "SLEPACZKÓW" (BO SZUKAM DOMÓW SLEPYM KOTOM)WRZUCAM OGŁOSZENIE NA nk...Adopcje stoja i tu gdzie ja mieszkam,ale koniec wakacji, wiec moze cos sie ruszy...Zaznaczam watek...Nie mam czasu juz brnac przez wszystkie wpisy..co z tym okiem w końcu ...jest gałka w swrodku/Trzeba do okulisty/czy sama dziura do czyszczenia?i zaszycia?
  20. [quote name='conceited']Zagladnijcie prosze na miau. Pojawila sie szansa dla Boryska.[/QUOTE] widziałam...super...
  21. [quote name='kikou']Dziewczyny.....ale on nie jest ani zaszczuty (psy go nie molestują, nie mają do niego dostępu)...... ani poirytowany, przecież piszę, że niemal normalnie chodzi, on nie zdaje sobie nawet minimalnie sprawy że coś jest nie tak z jego nogą, jedyny mankament jest taki że nie daje rady na wolności bo jest zbyt powolny...ale w warunkach domowych świetnie by funkcjonował....[/QUOTE] No wybacz...ja przeczytałam watek i własnie na podstawie Twojego wpisu (nie widzac kota0napisałam co mysle.Ja mam kotów w domu bardzo duzo, mam tez 3 psy(2 na podwórku0i nie jest tak ,ze moje koty boja sie moich psów.Umieszczenie jednego kota w boksie nie jest dla niego dobre, co sama piszesz.... Na miau jest opis "biednego'kotka, ze zwisajaca łapka, stad moja troska i chec podpowiedzi....To nie jest tak,ze kot podpiera sie na kikucie..u mnie sie podpierały dwa..do czasu..jedna miał noge sprawna do stawu kolanowego..niestety mimo podpierania sie na tej nózce uszkodziła staw bardziej... Drugi kot , któremu niedawno amputowalismy nózke tez sie podpierał na łapce i nawet biegał..do czasu...Wazne jest sprawdzenie "uzytnosci'łapki, czy ma czucie, czy jej nie podkula pod siebie(to znaczy ,ze łapka boli)Kotus jest sliczny,"tak mi sie napisało, ale uwierz,ze nasz pies duzy jest "zaszczuty'przez..koty, bo to one tu rzadza i pies ie fiknie...choc jest duzy i ma zebyzachukanie ':lol:Pozdrawiam Szukamy domku...ale skoro opis nie jest adekwatny do problemu nalezy go zmienic...
  22. [quote name='kikou']jest pewien postęp bo nie atakuje mnie jak wchodze do niego, nie fuka...zaczyna jeść w mojej obecności, kiedyś zbliżał sie do jedzenia tylko jak było ciemno i wszystkie psy spały, w kompletnej ciszy.... ale o dotknięciu, pogłaskaniu nie ma mowy... o nodze wet mówi, że jeśli utnie się ją "w kolanie" to bedzie opierał ciężar na kości, ktora bedzie przebijała skórę...wiec jeśliby usuwać to całą nóżke, a cełej nie ma co usuwać bo conajmniej do kolana jednak ma w niej czucie i dość sprawnie sie porusza opierając natym narośniętym "kulasie", więc z dwojga złego lepiej zostawić jak jest niż tam jeszcze majstrować Borysek nie ma wątka na miau[/QUOTE] U mnie jest kilka kotów bez kończyn.Noge ucina sie wysoko ,a to dlatego,zeby nie obciazac kota....zwisajaca noga (udo0jest dla niego ciezarem, powoduje problemy (obciazenie0zdrowej nózki. Dziwie sie,ze kotek nie dostał zastrzyków na przywrócenie krazenia.My ratowalismy (podobny przypadek)noge i krazenie zastrzykami...I kot zaczał chodzic.Niestety po roku musielismy nózke amputowac(ale to inny przypadek-kot miał noge składana widac wczesniej)Teraz bryka jak szalony z predkoscia "wiatru" i nic go nie boli. Trzeba mu znalexc domek koci,bo w stadzie psów czuje sie "zaszczuty"stad ten brak zaufania i wycofanie....
×
×
  • Create New...