Jump to content
Dogomania

bozenazwisniewa

Members
  • Posts

    1006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bozenazwisniewa

  1. Siedze na dogo..bo nasz kot Temis ma silny atak padaczkowy... Rumcio jest ok..są fotki na NK.Jak któraś ciocia da rade prosze wstawic....Duzy chłopak z nigo jest..nadal ma długasna sierść..zebrak i władca chyba rosnie.....
  2. Rumcajsik pieknie sie obywa bez klejnotów..rozrabia jak zawsze, ale jest niesamowity..piekny, taki duzy juz.Teraz przez te upały ledwo zyje, wiec jak odetchne jakies fotki zrobie i wstawie na nk...Piekny chłopak, gaduła..ciagle cos gada...A własciwie odpowiada....Pozdrawiamy...
  3. [quote name='supergoga']On nie wygląda na to aby przechorował herpesa - rodzeństwo i on wyglądają ponoć na zupełnie zdrowe. Szczegóły jutro będe znała lub w środę - bo zabieramy go do nas - zamknięty w kennelówce chyba nie wpadnie w zęby Laguny. Aga w środę pojedzie z nim do wetki. Ale co dalej?[/QUOTE] Tu sie zgadzam nie musi byc po herpesie(napisałam ,że moje miały raczej...) Co dalej-?odrobaczyć, zaszczepić i domku szukać....Nie proponuje swojego domu, bo daleko od Was mieszkam... , bo mam zakocony dom...trzymam mocne kciuki i polecamy ze "slepaczkami' maluszka na NK...Jest taki słodziaczek ,ze na pewno domek znajdzie...
  4. [quote name='PaulinaT']Jak to bez oczu...?[/QUOTE] Normalnie ..nie ma gałek....mam dwa takie koty,oba po herpesie....
  5. Nawet nie wiem jak i co napisac.Wszystkie wyniki Krawacik miał dobre(lekkie odchyły, ale kwalifikowały do zabiegu)Nawet zeby sprawdzilismy...wszystko oko.Co sie stało..nikt nie przewidział,ze kot moze cierpiec na "niekrzepliwosc "krwi,czyli po ludzku hemofilie... Rano po zatamowaniu krwotoku Krawatek zaczał strasznie piszczec...Z pysia zaczeły mu wyłazic jakies kawałki ....nie skrzepy...Wygladało na to,ze watroba sie rozsypała...Nie wiem...sekcji nie robilismy....jaki sens by był....sobota,...Jestem załamana..to był mój ulubiony kot jakim sie zajmowałam, dokarmiałam...Siedze i rycze, bo ostatnie 15 minut jego zycia to jakis horror był....Nie mam nawet słów jak cierpiał..leki przeciwbólowe nie działały....Pierwszy przypadek w moim zyciu ... Teraz jak mysle, to kiedys tez mu ucho bardzo krwawiło po walkach z kotami wiejskimi....Nie mogłam zatamowac krwi...nie pomyslałam o tym,ze moze miec niekrzepliwosc. To mogło i Rumcajsia spotkac...wiem,ze to niczyja wina....ale bardzo to przezywam....:sad:
  6. Krawatek właśnie umarł....:bigcry:
  7. Rumcajsik pieknie juz funkcjonuje.Gnia jak szalony,bawi sie, tuli....jest wszystko ok... Niestety u Krawatka-bezdomniaczka nastapiły komplikacje.Ma ciagle problemy..mocno krwawi.Zaraz grzejemy do weta naszego po zastrzyk przeciwkrwotocny... Wyniki morfologii ma dobre.Wczoraj według zaleceń przykłaałam mu lód....Jestem przestraszona...nigdy takiej sytuacji nie iałam, a kotów sporo ciachnelismy...
  8. I poryczałam się...Małego Nochalka tam zostawiłam do jutra...Tak sie bał jak tam pojechaliśmy,ze warczał na weta:crazyeye:Nie moglismy go ode mnie oderwac:placz:No ale mus był...Teraz kciuki za narkoze,zeby pieknie wszystko poszło.Jutro w południe mam go odebrac... Bezdomniaczek(kot niczyjo-czyjs...)nie nazywa sie Krawatek...Musiałam mu zrobic dokumentacje ,wiec nazwałam go Shaj...i....test pokazał,ze chłopak jest wolny od FeLV I FIV...uff..moze spokojnie wrócic na dwór...i teraz tylko zastanawiam sie, czy go nie zaszczepic....Druga sprawa..Szczepionka jest droga...kurcze..trzeba 2 dawki....150zł.Dzisiejsze testy i morfologie z biochemia trzeba zapłacic...a z nieba tylko słońce swieci..kasa nie pada:lol:Do jutra mam czas na liczenie...długów...
  9. Czekamy na meza własnie...a Krawatek TAKI grzeczny w klatce siedzi, a własciwie spi....Taka bieda,ze normalnie szkoda patrzec...Skóra i siersc jak papier scierny...byc moze ma nerki chore, bo strasznie wyrudziało to futerko...Dobrze,ze go złapałam...Z godzinke popłakał w klatce, a teraz jakby zadowolony jest...Jak bedzie plus9oby nie0 to go jednak zostawie u nas...i leczyc bedziemy...:roll: Jak rzekłam ,ze Rumcajs dostanie szału tak własnie jest...przypuszcza ataki na kazdego kto do stołu siada...spi w kuchni:lol:i z predkoscia swiatła zalicza blaty, zlewy w poszukiwaniu chocby wyłowionej z zupy cebuli....taki głodny:angryy::lol:
  10. Zabieg umówiony dzisiaj po południu...Mały zjadł ostatni posiłek i do wieczora bedzie sie wydzierał z głodu:angryy: Wioze tez takie go naszego wiejskiego Krawacika na zabieg kastracji(mam nadzieje go zaraz złapac0Testy bedziemy robili-dlatego ciotki kciuki za minusik wielkie trzeba, bo ten kot duzo przeszedł i nie chcemy go usypiac...Nie moge przeciez kolejnego kota do domu wsadzic(a to chyba kot "sasiadów'taki z chlewa...Puscic chorego nie mozna...
  11. Ciachamy dzisiaj popołudniu, albo jutro rano...
  12. Nochalek na salonach..dumny jak paw..pedza koty...szykujemy sie na kastracje, bo ma juz niezłe piłeczki i podsikiwac zaczyna...
  13. [quote name='bozenazwisniewa']W sobote mamy domowa wizyte i mały ma byc doszczepiony.Rano obudził sie z zaropiałymi oczami.Mam nadzieje,ze to tylko jakis 'wypadek',a nie na nowo katar, bo inaczej nie zaszczepimy malucha:roll:[/QUOTE] Wszystko wyszło dobrze, mały został zbadany i zaszczepiony...Jak na razie czuje sie dobrze, nie ma goraczki.Za 2 tygodnie bedziemy mogli otworzyc drzwi, aby kotek mógł sobie swobodnie po domu ganiac...
  14. W sobote mamy domowa wizyte i mały ma byc doszczepiony.Rano obudził sie z zaropiałymi oczami.Mam nadzieje,ze to tylko jakis 'wypadek',a nie na nowo katar, bo inaczej nie zaszczepimy malucha:roll:
  15. [quote name='Pipi']To ja już zgłupiałam zupełnie. . . . czyli Rumcajsik,to ten z białym brzuszkiem i torsem,tak? Zresztą i jeden i drugi śliczne są.Nochal taki biedny był,kto by pomyślał,że będzie z niego taki facet piękny i przystojny.Dobrze,że wyciągnęłam go z piekła. . . .[/QUOTE] Nie zgłupiałas...Rumcajs ma białe włochy na klacie i nizej, a jego MAMKA tylko nizej...:loveu:
  16. Tak...nie wie...acha..na nk podpisane fotki sa, wiec ciocia nie musiała zgadywac:evil_lol: Na górnym zdjeciu Rumcajsik jest z lewej strony, na dolnym-z prawej... Otóz moge odetchnac z ulga, bo oczka i zdrówko powróciło...teraz odczekamy tydzień i zaszczepimy ponownie...
  17. widac i teraz zagadka, który to Rumcajs,a która jego mamka(2 letnia kocica... Jak widac Nochalek niexle urósł.... a to jak sie miziaja na łózku ciocia wstawi/jak czas znajdzie?z góry dziekuje...
  18. [quote name='enia']ten Rumcajs to dopiero buduje napięcie........:) zapraszamy małe i duże ogrodniczki: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/187104-***NIEZAWODNE-BYLINY-DO-OGRODU-UKWIE%C4%86-SWOJE-OTOCZENIE-NA-PSY-PIPI-do-11.06"]http://www.dogomania.pl/threads/187104-***NIEZAWODNE-BYLINY-DO-OGRODU-UKWIEĆ-SWOJE-OTOCZENIE-NA-PSY-PIPI-do-11.06[/URL]***[/QUOTE] Ty Ciocia nie" napieciuj "tak...tylko fotke wstaw Nochala jaka ma pielegniareczko-mamusie ten Rumcajsik... Bazarek piekny,ale pusto w kieszeni mam...podziwiałam..i marzyłam...i juz nawet wiem gdzie te kwiaty posadzic u mnie....ech... Nochalek lepiej-katarku juz nie ma ,apetycik jest i ozka juz pieknieja...:crazyeye:
  19. Bylismy wczoraj u weta..mały miał brzydkie oczka-od kilku dni nie zakraplałam,bo dziwnie reagował na leki...No i tak:nie jest źle,ale powiekszone wezły szyjne i straszne oczy...Okazało sie ,że jest uczulony na gentomecyne i wszelkie leki z jej składem podrazniaja Nochalka.Krople do oczu zostały podane inne i juz widac wielka poprawe.Wczoraj dostał tez 3 dawke antybiotyku o przedłuzonym działaniu... Apetycik mu dopisuje i chec do zabawy wieczorem tez...acha...Według ksiazeczki i wpisu Pani doktor z Białegostoku Nochalek dzisiaj kończy 5 miesiecy i juz zaczyna byc kocurkiem pełno jajecznym...Po 2 szczepieniu terzeba bedzie go ciachnac....
  20. [quote name='enia']Cudak- ich mama zostanie wysterylizowana jak tylko będzie można to zrobić, chyba jak już mleko zniknie........ mamy znowu uzbierane( z bazarków) na dwie sterylki pipkowych kotów :)[/QUOTE] dobre..pipkowe koty:evil_lol:
  21. Chciałam uspokoic,ze juz Nochalek czuje sie lepiej i zaczał rozrabiac...widac ,ze infekcja ustepuje,ale sie jeszcze nie cieszymy...pozdrawiam
  22. dalej sie leczymy, oczka sa brzydkawe, ale mały juz tak nie gila.Dostał dzisiaj zastrzyk i niexle rozrabiał...Apetyt ma wilczy,więc dobrej mysli jestem...
  23. Chciałam sie dowiedziec o maluszki..jakie podjeto decyzje/gdzie sa/
  24. No niestety Nochalek się rozchorował...dzisiaj dostał antybiotyk w zastrzyku...cały zagilony, oczka zaropiałe...Dostał tez kropelki do oczu.Nio i czekamy.... Apetyt jeszcze ma, więc dobrej mysli jestem...Jesli do jutra sie nie poprawi troszke jedziemy do weta...Antybiotyk dostanie co 2 dni(o przedłużonym działaniu)
  25. Ani Rumcajsik, ani zaden nasz rezydent nigdzie sie nie wybiera...zostaja u nas na dobre i złe... a ja siedze, bo Nochal sie rozkichał ...nieźle...ale goraczki nie ma...ide juz spać...bo juz sie zbójnik usadowił na poduszce naszej(tzn.mojej...0i sie lampi na mnie...:crazyeye:
×
×
  • Create New...