Pani Grażynka z hoteliku dzwoniła, żeby spytać, jak chłopak [IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Prosiła, żeby powtórzyć, że o 6.12 rano Stasiek czekał, żeby na siq wyjść. Utrwalała naukę czystości smakołykami.
Mówiła mi, że Staś rozszarpuje wszystko co miękkie, nie tylko posłania, ale też pluszaki (kupiła mu, bo myślała, że będzie chciał mieć przytulankę). Jakby nigdy na czymś miękkim nie spał, ani nie miał takich zabawek. Ponoć bardzo uspokajał się, kiedy nie zwracało się na niego uwagi. Niby to oczywiste, ale pewnie tak mało miał kiedyś tej ludzkiej uwagi, że kiedy ją teraz dostaje, sam nie wie, co ma robić z ekscytacji. Stąd to skakanie na człowieka, buziaki itd. Syn Pani Grażynki, jak dowiedział się, że Stasiek jedzie, próbował ją przekonać, żeby go jednak wzięli. Ach ten Stasiek, łamacz męskich serc... [IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]