Jump to content
Dogomania

DORA1020

Members
  • Posts

    26471
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by DORA1020

  1. Bardzo dziekuje ludce za zawiezienie zwierzaczkow do Warszawy:iloveyou: i Beci rowniez:buzi: znalezienie dobrego Ds to polowa sukcesu,druga to transport............ [B]Dziekuje bardzo[/B]:):):)
  2. [quote name='gallegro']Bez względu na zapewnienia, w przypływie wolnego czasu postaram się tam zajrzeć. Zastanawiam się tylko, czy nie lepiej byłoby pojechać bez uprzedzenia (niby po trasie), a wcześniej poobserwować posesję z zewnątrz. Zapowiedziana wizyta, zważywszy na całe to zamieszanie, może być niemiarodajna. Mam tylko nadzieję, że nikt z zainteresowanych nie wejdzie na wątek, a jeśli tak się zdarzy to zrozumie, że wszystkie nasze działania podyktowane są dobrem psa :roll:.[/QUOTE] To jest bardzo dobry pomysl,bardzo..... Tylko trzeba odczekac troszeczke i wszystko bedzie wiadomo.
  3. _Aga_ zgodzila sie zrobic wizyte,niestety ma zapchana skrzynke,a ja nie wiem czy bede jeszcze dzisiaj na dogo
  4. Trzeba troszke poczekac,napewno malenka znajdzie dom,tylko troche malo tych zdjec.....
  5. [quote name='Lucyna']Ale super ... cieszę się ogromnie, a wczoraj miałam wielkiego doła. Nadal jednak nie rozumiem tej sytuacji z kobietą, po co to było? Powiedziała dokładnie, że pies ucieka, dwa tygodnie uwiązany jest na lince, a teraz przytwierdzony do budy na dwumetrowym łańcuchu ... co za małpiszon...[/QUOTE] Ale tak do konca nie wiemy kto mowi prawde...... a codo tel do ziecia,to on do mnie zadzwonil w spr. adopcji Nero,wiec nie jestem kims z dogo,kto dzwoni i robi zamieszanie.... nie mam zamiaru nikogo zrazac,ale tez nie chce,zeby Nero uwiazany byl na dwu metrowym lancuchu.....
  6. [quote name='diana79']jest już ktoś do wizyty czy trzeba poszukać na dogo?[/QUOTE] Nie ma jeszcze nikogo,poprosilam potencjalny DS o cierpliwosc....
  7. [quote name='handzia']O jeny, to trzymam kciuki:) Na fb coś się rusza. Ludzie obiecują, że wpłacą :)[/QUOTE] To dobrze,bo wrzesien juz minal.....musze zaplacic....
  8. [quote name='handzia']Dla Borysa?[/QUOTE] Tak dla Borysa,mlodzi ludzie,mieszkaja w kamienicy na parterze,60m2,przez 8 godz.zostawalby sam w domu,i duzo spacerow. Bardzo chca adoptowac Borysa.
  9. Caluski dla chlopakow:calus:
  10. Nie wiedzialam Lucynko,ze sie z DS skontaktowalas,wiec zadzwonilam dzisiaj,na ten drugi numer,do ziecia. Powiedzial to o czym wczesniej pisalas,ze wszsytko ok. Nero juz nie ucieka,zrobili zadaszenie kojca i sa z Nero zadowoleni. Powiedzial,ze jak ktoregos dnia wypuscili Nero z kojca,to tak pedzil przywitac sie z Panem,ze przewrocil go razem z krzeslem....Nero to przeciez taki silny psiak,a przy tym pieszczoch.... no i mowil tez o zdjeciach,ze niedlugo wysle zdjecia Nero z DS.
  11. Szukam kogos do zrobienia wizyty PA w Tarnowie.
  12. [quote name='Lucyna']Pani z TOZ ? (numer prywatny) powiedziała o anonimowym telefonie, tzn. zgłoszenie o sytuacji, że pies ucieka, a od dwóch tygodni uwiązany na lince, a teraz na łańcuchu. Dzwoniła wstępnie do Jamora, a później do mnie. Nie wiem, czy była tam interwencja, tak się domyślam z tego co mówiła. Odpowiedziałam jej, że wiem o sytuacji, że chcą przebudować kojec, a póki co jest zapewne uwiązany, ponieważ ucieka. Odpowiedziała, że będą monitorować. Moje pytanie skąd wiedziała o Jamorze? Nero ma plakietkę z numerem tel. do Jamora. Może ktoś go znalazł biegającego i odczytał telefon. Do Jamora zadzwoniła dzisiaj, że Nero jest na łańcuchu.[/QUOTE] No tak moglo byc,ktos zauwazyl Nero uciekiniera,a poniewaz Nero ma adresowke z namiarami na jamora to zadzwonili do niego. Ale gdzie ten TOZ,zeby sie z nimi skontaktowac?
  13. Cos tu jest nie tak,numer Lucynki mogl byc w ogloszeniach,ale jak dzwonil ktos z TOZ-u nie mogl widziec ogloszen Nero i wcale nie musial wiedziec,ze psiak ma na imie Nero. Chyba,ze obecni opiekunowie Nero podali ten numer,a jesli oni podali ten numer to w jakim celu? No i przeciez w poblizu nie ma zadnego TOZ-u,wiec kto dzwonil? I czy chodzilo o to,ze Nero ucieka czy o to,ze jest na lancuchu? Cos tu za duzo tych niewiadomych........
  14. Lucynko ,czy Ty masz ten numer,to zadzwonie i zapytam o co chodzi,a jesli nie to trzeba by zobaczyc na mapie czy w poblizu Sokolowa jest taka miejscowosc-Dabrowa,bo jesli tam jest TOZ to napewno jest w internecie jakis kontakt do nich.
  15. [quote name='Lucyna']Dorka, na koncie fundacji jest dla Nero 230 zł, mam też sponsora na troszkę kasy, zaproponować im trzeba dofinansowanie do kojca krytego, żeby tylko chcieli rozmawiać na ten temat.[/QUOTE] No wlasnie,zeby tylko chcieli rozmawiac. Jak sie dodzwonie sprobuje porozmawiac o lince miedzy drzewami/bo to dobry pomysl/ lub krytym kojcu.
  16. No tak,tylko,ze Nero nie moze byc na lancuchu,gdyby mozna bylo im doradzic lepsze rozwiazanie......dlatego chcialam sie z nimi skontaktowac
  17. Sliczna,kochana Wercia,a co ona na tym zdjeciu razem z kotkiem?
  18. [quote name='Poker']Wizyta była bardzo solidna, ale to jest ok 60 km do pokonania i nie da się od razu pojechać. Moze oni nie mają dość Nero tylko ludzi nim zainteresowanych i z tego powodu mogą z niego zrezygnować ,ze ktoś ciągle ich zdaniem chce im mieszać.[/QUOTE] Ale tu nie chodzi o mieszanie,ale martwimy sie czy nie maja z nim klopotow.Duzych klpotow,bo ,ze takowe sa to wiemy
  19. [quote name='Poker']Niewesoło.Może lepiej kontaktować się z córką i zięciem właścicieli. Może zaproponować państwu linkę rozpiętą miedzy drzewami z bardzo długą smyczą, tak że będzie mógł swobodnie biegać , ale nie uciec. A nad kojcem dać siatkę.[/QUOTE] Wiesz.ze to bardzo dobry pomysl.
  20. Nie bardzo wiem o co chodzi i juz zaczynam sie martwic dzwonilam pod ten numer,powiedzialam,ze chcialam zapytac o Nero,a pani sie rozlaczyla.
  21. [quote name='Lucyna']Niestety nie mam dobrych wieści. Dzwoniła do mnie kobieta z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami z Dąbrowy, z numeru prywatnego i nie przedstawiła się. Powiedziała, że pies Nero ucieka, a obecnie jest przywiązany do budy na łańcuchu. Ja niestety nie mogę nic zrobić i w desperacji powiedziałam, iż wiem, że pies ucieka, a jest przywiązywany zapewne z tej przyczyny. Jeśli uważają, że jest bardzo źle, to niech zabiorą go do schroniska. Informuję na wątku, żeby nie było, iż coś ukrywam. Niestety nie mam pomysłu na rozwiązanie tej sytuacji, nie wezmę go pod swoje skrzydła. Nie wiem jaki dom byłby dla niego dobry, będzie uciekał przez każde ogrodzenie, a do hotelu - wiadomo - koszty ogromne, patrząc na to, że będzie musiał być tam w zamkniętym kojcu do końca swoich dni. Proszę Dorę o zajęcie stanowiska, ja niestety nie mogę już dłużej się nim zajmować. Zadzwoń Dora na tel. stacjonarny do Sokołowa i postaraj się dowiedzieć coś więcej. Bardzo mi przykro i spędza mi to sen z powiek, czasami wyczerpują się wszelkie pomysły. Nie wiem co zrobimy, jak Państwo będą chcieli oddać go ...[/QUOTE] Prosze podaj mi Lucynko numer stacjonarny do Sokolowa,ja mialam gdzies zapisany,ale sporo zapisuje roznych numerow w spr. adopcji i juz mam metlik w glowie. Nero nie moze trafic do schroniska,to bylby jego koniec
  22. [quote name='masza44']Cudowne, ja marzę nieustannie o kotku, ale z Puppym który za kotem wbiega na drzewo i panicznie szczeka, to niemożliwe niestety, ma fioła na punkcie kotów i wiewiórek. Żaden kot by z nim nie wytrzymał. Smyczka wysłana, na razie jedna, jak odnajdę drugą to też poślę.[/QUOTE] Smyczka dotarla.Bardzo dziekuje:) Masza,a moze znasz kogos kto adoptowal by maluszka?
  23. [quote name='mari23']poszło 200 zł dla Misia z konta Stowarzyszenia Help Animals[/QUOTE] Dziekuje mari:) Postaram sie na poczatku tygodnia wyslac fakture.
×
×
  • Create New...