-
Posts
26443 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
poproszę za wywoł. Dziekuję
-
Wyślę link do zbiórki do Krystyny Pomarańskiej,ona ma dużo znajomych Chociaż jak ostanio była zbiórka na wolierę u sue to tez szło fatalnie. Wyślę Ci na pw numer do fundacji Anioły Zwierząt i Ludzi POrzuconych, gdyby Julka chciała wstawić link na stronie fundacji,może jeszcze ktoś coś by7 wpłacił Kochana sunieczka:) tak przytula się do chorego Wafelka
-
Bardzo dziękuję Poker,mdk8 i i Anize Szczekocin Cieszę się,zę psiaki nie będą głodne. Tak jak pisała Poker,karma sucha i mokra dobrze by było,dla szczeniaczków 9 miesięcznych i 3 dorosłych ,w tym mamy szczeniaków Oni wcześniej mieli dwa psiaki,ale podrzuciłi im suczkę w ciąży,iwiadomo jhak to sie skończyło Sterylizacja może byc dopiero po pierwszej cieczce Sue ogarnie to,za co jej dziękuję:) Natomiast do kastracji będzie 6 psiaków,i z tym będzie gorzej,bo napewno nioe wstarczy na to wszystko pieniędzy/jak zwykle wszystko opiera się o pieniądze/ Ale w tej chwili najważniejsza karma.
-
Dziekuje Pózniej zapiszę,bo mi się komputer zawiesza,i udało mi się wpisać tylko jedną osobę
-
Trzeba było zjeśc kilo soli zanim udało się go umieścić w schronisku. Dzięki Asi,bo na moje prośby juz nikt nie reaguje. Bałam się,że któregoś dnia potrąci go samochód,przełaził przez ulicę bardzo ruchliwą nie zwracając uwagi na nic. Nigdy tego nie zapomnę. Pózniej dzwoniłam do schroniska,prosiłam o zdjęcia,które otrzymałam,ogłosiłam go na olx,a potem dowiedziałam się,że ma chore oczka. Dzięki Agatce udało się pomóc Samusiowi. Jestem jej bardzo wdzięczna,czasami nie wyrażam tego słowami,ale mam w sercu. Oglądając te zdjęcia "trzęsie mi się broda". Jestem wdzięczna również wszystkim i każdemu z osobna ,którzy pomogli i dalej pomagają Samciowi. Bo bez Waszej pomocy i wsparcia nic by się nie udało.Serdecznie dziękuję Może nie zawsze piszę,bo kolejne problemy z psiakami,ale zawsze jestm myślą i sercem z Samusiem.
-
Dł. wkładki 24,5 szr.podeszwy w najszerszym miejscu 8,5cm
-
Ale problemy nigdy się nie kończą Na wsi k Szczebrzeszyna jest 12 psiaków,a opiekun prosi o pomoc. Nie jest to patologia na szczęście. Były u nich dwie suczki, trzecia została podrzucona,była w ciąży,i niestety urodziła 11 szczeniaków. Dla 2 znalezli domy. Zostało 9. Szczeniaki mają w tej chwili 8 miesięcy. Pytałam dlaczego teraz. Ale on szukał pomocy. Prosił w gminie o pomoc w znalezieniu domów psiakom. No i wiadomo jak to się skończyło. Uzyskał tylko taka pomoc,że gmina zapłaciła połowę kosztów sterylizacji. Więc wysterylizował suczki. Powiedział,że w tej chwili nie stać go nawet na dopłatę do sterylizacji,kastracji,bo musi wykarmić stadko,które rośnie,chce jeść więcej. Sue powiedziała,ze postara się pomóc w sterylizacji-kastracji 9 . Są trzy suczki i 6 piesków. Natomiast ja proszę,może ktoś by wspomógł karmą . Prosiłam o zdjęcie ,dzisiaj mam mieć.
-
Czynne. Zapraszam.
-
52 Bluzka z długim rękawem,kolory wyrazniejsze niż na zdjęciu,bardziej kolor bordo Nie ma składu materiałowego na bluzce,materiał cieniutki,przewiewny Dł.65cm szer.między pachami 52cm Rozmiar XL CW8zł 53 Sukienka ,rękaw regulowany,w pasie gumka,z kieszonkami. Cienki poliester. Dł.86cm szer.miedzy pachami 45cm Rozmiar M CW 6zł
-
Na prośbę sue wklejam to ci mi wysłała na maila: Bardzo współczuję sytuacji z kotkiem, zwłaszcza że to wszystko dzieje się tak nagle. Transfuzja jak najbardziej może pomóc w momencie złych wyników (niestety załącznik mi się nie wyświetla). Chciałam jednak odnieść do postawionych tak jasno zarzutów. Kotki przebywały pod moją opieką kilka dni (nie pamiętam dokładnie, ok. 4 dni chyba), pod zupełnie innym adresem, w kenelu z matką, były jeszcze przez nią karmione. Nie miały styczności z żadnym innym kotem, a ostatnim białaczkowym kotem u mnie była Jowita, córka Bianki (kilka lat temu adoptowana do Krakowa). Dodatkowo, wg mojej wiedzy i ogólnych informacji nie jest możliwe zarażenie się FELV w tak krótkim czasie. Kotkom nie zostały wykonane testy, ponieważ uzyskałam od weta informację, że u tak małych kotów i tak nie są miarodajne. Powinny mieć te testy wykonane później, gdy osiągnęły kilka miesięcy. Mama miała robiony test paskowy, bo na PCR trzeba byłoby czekać do tygodnia, a akurat szykował się transport. Test paskowy wyszedł negatywny, zarówno książeczka, jak i wydruk z wizyty którym dysponuję dotyczą dokładnie tej kotki. Oczywiście możliwe jest, że test wyszedł fałszywie, ale fałszywie ujemne wyniki zdarzają się rzadziej niż fałszywie dodatnie. Co do wyniku kotka - dlatego poprosiłam o PCR, bo miałam przypadki fałszywie dodatnich FELV/FiV u kotów z ciężkimi infekcjami lub kotów znalezionych w tragicznym stanie, u których później Pcr nie potwierdził tych wyników. Krew o słabych parametrach chyba nie do końca jest poprawnie analizowana przez te proste testy. Pokryłam koszt wstępnych badań kotka gdyż faktycznie nie za bardzo interesowałam się jego losami po tym jak już znalazł się u Jagi, chociaż pamiętam, że ogłaszałam jakieś buraski na Katowice i Kraków chyba. OdpowiedzPrzekaż dalej