Moje koty na wiosne katrupia mlode kroliki i tez im sie rozne takie myszowate trafiaja, ja jak zdarze to ratuje.., ale nie zawsze je przylapie. One przewaznie tez tego nie jedza, bo sa odkarmione i to swierzym mieskiem, ale pies jak tylko jest w poblizu to pochlonie, ja pierwszy raz to psu z geby to zabralam, ale potem pomyslam, to samo, ze jak juz nie zywe to i tak nic im z tego jak je psu z geby zabiore, a to takie mlodziutkie ekologiczne kroliki ;) wiec juz pozwalam jej zjesc.
Raz tylko Szaman przyszedl i mial gebke we krwi, ale teraz to nie jestem pewna czy cos uplowal czy z innym kotem walczyl bo potem znalazlam dwie ranki takie typowo kocie. On jest zaczepny to moze sie z kims wdal w bojke ;)