TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
Gibon, ofiara Szydłowca - odszedł za Tęczowy Most...
TERESA BORCZ replied to koosiek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jestem na apel _Mony. dopiero dziś sie dowiedzialam ze Gibon nie jedzie do zuzi M. udało mi się dotrzeć do domku tymczasowego w którym jest nasz gliwicki dziczek z padaczką. Miejsce w domku, u pani która ma serce dla zwierzaków i troskliwie się nimi opiekuje. Nowy domek na wsi gdzie się przeprowadziła, by sie swojej pasji dla zwierzaków poświęcić może zaoferować miejsce i opiekę Gibonowi od poniedziałku. Nie jest to hotel. prywatny domowy dt z pełna swobodą dla psiaka, gotowanym jedzonkiem, i wszystkim co psu potrzeba. Do tej pory dt był na zasadach jak mój, bezpłatny ale nowe zobowiązania przekraczaja możliwości finansowe, więc oferuje opiekę płatną ale w mojej opinii cena jest sensowna. czy oferta jest dla opiekunów interesująca. i jeśli tak czy możliwy jest transport do nowego domku . Pani ta nie pracuje więc psiak będzie miał opieke stałą. -
Wiecie całe życie mam psy, i wiem jak brzmi radosne szczekanie. Bardzo mnie głos szczęśliwej Rusałki dziś ucieszył. Dostałam jak widzicie zapału niesamowitego. Mnie na mapie dojazdu wyszło że jest z Zabrza do Lwowka 270 km, to żadna różnica. Juz od teraz szukajmy okazyjnego transportu jak jest zapas czasowy to łatwiej znależć Jest dziewczyna z dogo która często jeżdzi z Gliwic do Wrocławia, może pomoże choć tam a może i do końca. zaraz poszukam.
-
Basiu to tak jak u mnie moje też są ze mna nierozłączne, mam dwa, dobrze że małe. nawet w mieszkaniu wędrują za mną krok w krok. o hotelikowaniu nie ma mowy, nie przezył by tego zwlaszcza jamniorek. Więc jadę tam gdzie moge z psem . albo nigdzie. co do umowy to zależy co wam jest potrzebne. MY a raczej TEMIDA potrzebujemy fakturę na 300 zł z hoteliku dla sponsorki z ŁODZI tu już TEMIDA musi się wypowiedzieć i opiekun w hoteliku o tym wie. Musimy to dostarczyć jak najprędzej do Łodzi. Co do hoteliku to mamy tylko dwa które oferują taki stadard opieki za tak niska cenę, w dodatku wewnątrz budynku, a nie w budzie w kojcu. Bardzo by mi się marzyły jeszcze ze dwa aby pomóc dojść do siebie większej ilości psów przed adopcją.Narazie probuję przystosować do naszych potrzeb jeszcze jeden. SZUKAM DALSZYCH. szukam osób bezrobotnych a kochających zwierzęta i mogących zapewnić opiekę w płatnych domach tymczasowych. Piękne i spokojne zajęcie. ZNACIE KOGOŚ?
-
Gucio i Saba szczęśliwie w swoich domkach :)
TERESA BORCZ replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
przed chwila rozmawiałam z pania Joasia , opiekunką w hoteliku o Guciu. Jest spokojny, po rozstaniu z mamą , je rzeczywiście porcje zwielokrotnione, ale nie przybywa. na wadze jak wszystkie inne psiaki pod opieką hoteliku. Może on poprostu nie może się przystosować do sytuacji bez swojego człowieka.? MAM NADZIEJE ŻE W KOŃCU I JEGO KTOŚ POKOCHA. jeśli wyniki badań nie wykażą niczego z odchylen od normy to najlepszym lekiem jest jego własny ludż!!! -
Rusałka pięknie i donośnie pozdrawia z hoteliku. Tu najnowsze wiadomości rusałkowe. Rozmawiałam z opiekunem i słyszałam na własne uszy piękne szczekanko Rusałki pod oknem rozmawiajacego ze mną pana Kazia. jest radosna i aktywna, i własnie po wizycie wetki. Szwy w porządku, sunia też i raczej smutna nie jest. Hasa sobie ze Skrzatem po wspaniałym śniegu i nawołuje opiekuna do zabawy. Nowe zdjęcia będą jak tylko dojedzie tam czekoladowy Bosman. poprosimy opiekunki o zdjęcia wszystkich znajomych.
-
napisałam do DZENIFER PW może odpowie i będzie dobrze. U mnie nie chodzi o koszty utrzymania psa, ale mam ich sporo i na dłuższą metę to nie jest łatwe. ja zawsze mam te najtrudniejsze przypadki,, wymagające super intensywnej opieki, z którymi nie każdy dt sobie poradzi, wiec nawet na dłużej niż trzeba nie bardzo jest sens zajmować miejsce innym w podobnym stanie. ale coś się napewno samo rozwikła. czekamy na odpowiedż bo widać że ma dziewczyna serducho a takiemu psiakowi przydałby się po "odrestaurowaniu" przytulny stały domek.Oczywiście nie jest powiedziane do 15 lutego i kropka, jak ciut dłużej to jakoś się zorganizuję. najpierw go ratujemy, potem Bozia da rozwiazanie. ,
-
zarezerwowalam, teraz można działać pewniej deklaracji trochę jest a na wątku gdzie jest konkretny plan pojawiają się prędzej Anioły. hotelik ma warunki prawie domowe,więc spoko. dojdzie do siebie , poczuje wygody i trawkę na wiosnę będzie nie ten sam, a od razu mu szukamy domku stałego.To wszystko mu się należy jak najprędzej, czekał wystarczająco długo. Najbardziej mi sie podoba ciepełko i gotowane na przemian z suchym jedzenie, opiekun bardzo troskliwy. JEŚLI BĘDZIE OK OPIEKUNÓW Redika to pozostaje staranie sie o transport zawczasu, aby wszystko było zapięte na ostatni guziorek. Rudzka Rusałka pozdrawia cioteczki, w trakcie rozmowy słyszałam jej głos piękny , radosnyi donośny, domagający się opiekuna. Pan Kazimierz mówi że to cudna oneczka, nie sprawia kłopotu a wetka stwierdziła że jest wszystko w porzadku!! super.
-
Cudnie. Własnie rozmawiałam z mielcem i zaproponowalam,by ją przyjeto bez leczenia w klinice, ale u weta pani joasi którego oceniamy na 6. Jeśli transport jest to proszę dograc i dać znać zaraz zadzwonie i uprzedzę aby na was czekano. Proszę zabrać wszelką dokumentacje medyczną, i leki na początek przepisane. Ja bardzo proszę aby któraś w aptece zielarskiej kupiła ze 2 buteleczki czystego naturalnego soku żurawinowego. Leczę sunie z poważnymi problemami pęcherza i układu moczowego , po operacji na dodaek w dt, i lekiem zawsze mocno wspomagającym jest żurawina dodawana do jedzonka. Pani joasia dopilnuje tego.proszę podać adres i komórkę kierowcy. Tel. 606 612 957, brzyście 5, gawłuszowice, zjazd przed mielcem hotel terrier. Ogromnie sie cieszę.!!!
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
TERESA BORCZ replied to enia's topic in Już w nowym domu
OJ ZNAM HISTORIE PIPI . Trzeba jej bezwzględnie pomóc, nie tylko suni. Teraz nie daję rady , bo ogromnie dużo pracy aby te najgorsze psie historie załagodzić na ten wielki mróz. MAM WYRZUTY SUMIENIA BO NIE ZDOŁAŁAM JESZCZE NIC ZROBIĆ DLA PIPI CHOĆ MAM DOBRY POMYSŁ. CZY TEN CHŁOP ODDAŁ BY PIPI TĘ SUNIĘ ? -
Hero - bronił większego od siebie. Nigdy go nie zapomnimy.
TERESA BORCZ replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Zaznaczam i wracam poczytac i poratować. -
Jestem i ja na apel Emigrantki. Dzięki za wiadomość może się przydam. w jednym z postów Dżenifer, przebywająca za granicą zaoferowała przygarnięcie PROMYCZKA NA STAŁĘ, po powrocie do kraju w połowie lutego. JEŚLI PODTRZYMUJE PROPOZYCJĘ, I NIE BYŁA ONA WYNIKIEM CHWILOWEJ EMOCJI MOŻEMY RAZEM ZAPEWNIĆ MU ZDROWIE I PRZYSZŁOŚĆ. Ja mialam psy w podobnym stanie w moim dt - szpitaliku - i udało mi się doprowadzić je do normalności. POTRAFIĘ DOPROWADZIC SKÓRĘ I KUDEŁKI DO PORZĄDKU, WYLECZYĆ SKUTECZNIE UKŁAD POKARMOWY, NIE MÓWIĄC O ANEMII. MOJA PROPOZYCJA JEST TAKA; zapewnię dt bezpłatne najtroskliwszą opiekę z dostosowaną do stanu zdrowia psa dietą zwalczającą odwodnienie, wychudzenie, wycieńczenie a głównie anemię, oraz przyleczę widoczny zanik mięśni i poprawię odpowiednimi ćwiczeniami i masażami łapki, mięśnie i cały układ kostny ,do czasu powrotu DZENIFER i przekażę jej psika na stałe w stanie dobrym na tyle na ile pozwoli ten czas i moje maksymalne wysiłki. jedynie na co nie będzie mnie stać to jakieś ewentualne wysoko specjalistyczne leki, ale mam nadzieję że takich nie będzie trzeba a w razie potrzeby dostanę leki od innych cioteczek, a to dlatego że wszystkie moje tymczaski utrzymuję bezpłatnie, Fundusze jakie są to są ale nie rozciągliwe. NIE PRACUJE WIĘC CAŁY CZAS MOGĘ POŚWIĘCAC OPIECE NAD TYMI BIEDAKAMI. Widzę że cioteczki nie opuszczają psika, a moja propozycja zapewni Promykowi największy komfort no i dużą oszcżędność funduszy płynących z dobrego serca sponsorek, które można by wykorzystać na pomoc w innym dramatycznym przypadkom. DŻENIFER UMOWA STOI ?? co sądzicie czy propozycja jest sensowna?
-
ALA123 WIELGACHNE, OGROMNIASTE DZIĘKI ZA NATYCHMIASTOWY ODZEW I TO JAKI?? zrób zdjęcia koteczki artystyczne, dziewczyny zrobia allegro a ja swój skromny udział obok szukania domeczku zgodnie z obietnicą , opłacę super wypasione wyróżnienie allegra. proszę do mnie Dado M rachuneczek za full wypas. koteczkowi podaj na ochronę jelitek przed działaniem leków nieporzadanym nieco zmielonego siemienia lnianego odtłuszczonego. biegunki znikną. Wielkie dzięki dla UBOCZE za przybycie i uświetnienie , ożywienie wątku, Twoja obecność przynosi szczęście !!! Ogromnie się cieszę że jeszcze jedna bieda uszczęśliwiona. TERAZ NAM ZOSTAŁ BOSMAN , JUŻ NA WYLOCIE , CIOTECZKI POMOGĄ I WASZ PALUCHOWY GUCIO!! SZUKAMY TRANSPORTU WARSZAWA - WŁOCŁAWEK!!!!! NA JUŻ !!!
-
pisałam ze wezmę Mozarta na dt i leczenie. JAK MOŻNA BYŁO DAĆ TAK CHOREGO PSA DO DT TAK NIEODPOWIEDZIALNEJ OSOBIE. CZY DT NIE BYŁ SPRAWDZANY PRZED WYDANIEM PSA?? NIE WIEM KTO TO BYŁ ALE GRATULUJE ZACHOWANIA. ILE LAT MA TA OSOBA 12?? WIEM ŻE ZDARZAJA SIE RÓZNE PRZYPADKI, ALE NIE UWIERZĘ ŻE KTOS PSA ZABRAŁ. POPROSTU SOBIE POSZEDŁ. . MIAŁAM DZIESIĄTKI PSÓW NA DT ALE NIGDY BYM SOBIE NA TAKA NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ NIE POZWOLIŁA. NIGDY NIGDZIE SIE PSÓW NIE PRZYWIĄZUJE. CO ZA POMYSŁY???TERAZ ZAMIAST LECZYĆ PSA , ANGAŻUJE SIĘ LUDZI W JEGO POSZUKIWANIA I ZAPRZEPASZCZA WYSIŁKI JUŻ WŁOŻONE.
-
emigrantko, kiedy jedzie OLEK, podobno z CŻęstochowy? kto wiezie OLKA? w MIELCU JEST DOBRY WET, SPRAWDZONY, zamiast kliniki i wożenia psinki do różnych miejsc może siĘ zgodzi leczyć LADY na miejscu. i tak mielismy to robić w klinice w Łodzi, a skoro jest fundusz to i tak byłaby oszczędność. to wymaga uzgodnienia rano. zadzwonię. szukajmy transportu na watku dogo transportowym, no i gdzieś tam u was u znajomych.